Dodaj do ulubionych

Kormorany w Częstochowie

18.02.21, 21:38
Nie wiem z jakich przyczyn, rzeki w Częstochowie weszły we władanie kormoranów! Rzecz niebywała, dziesiątki tych ptaków można zaobserwować latających wzdłuż Kucelinki i Warty i być może Stradomki. Idąc do pracy mijam Wartę i Kucelinkę a tam gdzie nie spojrzysz, kormorany pasące się w wodzie, latające wzdłuż, siedzące na drzewach. Jest tak od jakiś dwóch tygodni. Dla mnie podglądacza ptaków od co najmniej trzydziestu lat dziwne zjawisko. Owszem, widywałem pojedyncze sztuki w okolicach mojego miasta, ale żeby taki szturm i to bez uprzedzenia.
Obserwuj wątek
    • behemot17-13 Re: Kormorany w Częstochowie 18.02.21, 21:55
      Dodam, to nie są krzyżówki których jest zatrzęsienie w naszych rzekach, ani też kawki i gawrony latające bo przecież, to naprawdę są kormorany. Napiszę tak, mam taką frajdę i uciechę, że nie wiem co. Pozdrawiam Wszystkich uczęszczających na te forum.
        • palczak.madagaskarski Re: Kormorany w Częstochowie 23.02.21, 11:14
          Plus różne gatunki obecnie zmieniają zasięgi albo przemieszczają się do miast. Na przykład dawniej mewy w mieście na śródlądziu to był raczej rzadki widok, a teraz śmieszki potrafi się żywić resztkami jedzenia na równi z gołębiami. Z kolei takie gatunki jak czapla biała czy łabędź krzykliwy były dawniej w Polsce rzadkością albo spotykało się je tylko na przelotach
          • behemot17-13 Re: Kormorany w Częstochowie 23.02.21, 19:40
            Zgadza się. czaplę białą spotykam wszędzie, gdzie jest dość duży zbiornik wodny, naturalny lub sztuczny. To samo tyczy żurawi, tu niekoniecznie w pobliżu jakiejkolwiek wody. I jeszcze takie spostrzeżenie, kwiczoły, dawniej, w zimie właściwie niezauważalne, teraz, praktycznie wszędzie są. Jeszcze słówko o gawronach. wyczytałem w sieci, że populacja tych ptaków zmniejsza się w mocnym tempie. Na szczęście w moim mieście i jego okolicach nie widać ubytków, na moje oko oczywiście. Aaa, w temacie kuropatw to już jest jakiś pogrom, kiedyś właziły pod nogi, teraz rarytas.
    • behemot17-13 Re: Kormorany w Częstochowie 03.03.21, 20:08
      Kormorany odleciały. Jeszcze w poniedziałek można było je dostrzec, co prawda nie szturm i nawałnica, ale jednak. Wtorek, środa, ani jednej sztuki. No szkoda, cóż, było do przewidzenia, że z nadejściem cieplejszych dni powrócą na swoje pastwiska. Szkoda.
    • dar61 Kormorany w Szczecinie 07.03.21, 20:04
      ze 2 tygodnie temu w tv reżimowej mignęła informacja o podobnym dziwie - z okolicznych jezior i zalewu kormorany wmigrowały ponoć w samo miasto - a przyczyną tego ponoć było to, że znów zamarzły ich pozamiejskie akweny, zwykle nawet zma dające im żer.
      Słowem, mało kto z nas pamięta takie zimy, gdy kormorany odlatywały tam, gdzie w lute mrozy miały karmę rybną.
      Coś mi się zdaje, że musimy sie do takich migracji i rzadkich widoków z kormranami znów przyzwyczajać.
            • dar61 Głód ptasi w Częstochowie - i w okolicy 16.02.22, 06:25
              '...to nie prz[y]tyk do Ciebie, jakby co, się nie obrażaj...'

              Łapię podteksty i konteksty.

              Jednak pytanie o zimową karmę warte ciągu dalszego.
              Czy tenże (pod)częstochowski kormoran zimą nurkuje? Coś po tym łyka? Defekuje? Jak się suszy z widy wypływając - przeca tam ziąb?
              Zawsze ciekawiło mnie, by poznać, czym ptactwo zimą się pożywia, jak przeżywa - i czy przeżywa - nim pada z głodu / łupem drapieżnika.
              Wiem, można by odławiać, uśmiercać + sekcjonować, dotrzeć do trzewi - zanalizować zawartość kiszek, może i wola. Może mniej odchodów, bo zimą, w śniegu, kto by szukał awi-łajna, rozpoznawał, czyje toto wink

              Kormoran zimą jest tu dość ciekawy, bo i sumuje aktywność zimową wodnej jego karmy - ryb. Nie wędkuję zimą, ni w ogóle, ale czy zimą rzeczna, jeziorna /kormorzyna/ karma jest taka aktywna, dostępna?

              Ptactwo niewodne jest nam o tyle bliższe, że łatwiej je zoczyć.
              Jaki jest średni, dobowy, czas głodowania, nim zimą ptak padnie? Małogabarytowe wręcz cały czas żerują, inaczej by legły trupem.
              A większe?
              Tabuny kawek zimą poddziobujące niezmrożone u nas, na Zachodzie Rzplitej, trawniki miejskie - jak dla mnie nieco mi zagadnienie wyjaśniają.
              Ale z czego zimą żyją te chmary np. gawronów? Z truchła samych siebie czy innych?
              Takie liczne zimą ich stada nie mogą kłamać, coś trawią - i gęsto defekują...

              Pytań starczy i na odrębny wątek, nawet wącisko.
                • dar61 Głód ptasi zimowy (z kotami w tle) 20.02.22, 20:45
                  Jakoś nie ma tutaj chyba badaczy diet, analizatorów piramidy biotopu.

                  '...coś jeść muszą (...) sama widziałam (...) nury....'

                  Miałem zamiar sam sobie opowiedzieć i o zimorodku, ale nie chciałem odbierać Wam argumentów.
                  Ale on chyba bardziej w roztopy rusza na łów do strumieni..

                  '...No i wędkarze przecież też łowią nawet pod lodem...'

                  Wydra takoż, ale w mule bardziej.

                  Zima w odwrocie, ptactwo żeruje - sikory już nadają prawie jak w toki.
                  Mam na domu obsadzony tam bluszcz - tego roku bucha owocami, ale kosiej parki jakoś nie widzę, a bywała.
                  U sąsiadów latoś wykluło się nieco (pono z zaskoczenia i z niewiedzy nt. terminów rui) troje kociąt, już dorosło - i penetruje moje zakątki [dorobiłem im 2 nowe klapki [garażowe wierzeje + wnik do piwnicy], staram się jakieś z tych nowych ucywilizować i zdomestyfikować [sąsiedzi mają ich r-m 5, dwie seniorki, ta kotna ostatnio wreszcie po sterylizacji].
                  Na nasza posesję prócz tych 5 zaglądają jeszcze 3 koty.
                  Boję się o awi-legi, nie boję się o karmę ptasią.

                  Ale ptaki mają kłopoty, a mnie nadal ciekawi ich zimowy byt, choć nie czyniłem zimowego liczenia ostatnio.
                  Czas jutro wreszcie wyczyścić im na wiosnę te 4 budki. No i dowieszę nową, skrzynkowatą, półmetrową, z przedsionkiem.
                  Nad oknen, pod balkonem, a jakże...

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka