fan_gazety
27.04.05, 12:29
Dwa cytaty z postu o drapieżnictwie wrony (zapewne) na pisklętach .
"...pisklęta zostały zjedzone przez pewnego potwora".
"... zbiera krwawe żniwo z gniazd".
Otóż może to dobra okazja do poruszenia ważnego - i odwiecznego - tematu:
sposobów opisywania przyrody.
Relacjonowanie takich zdarzeń jak to z wroną i gołąbiami można oczywiście
prowadzić w różnym stylu. Należy jednak pamiętać otym, że stosowanie
emocjonalnych zwrotów jak te zacytowane, nie dobrze służy poznawaniu przyrody.
A to dlatego, że buduje fałszywy jej obraz w oczach ludzi, co w końcu obraca
się przeciwko jakiemuś jej elementowi, lub jej całej. Przypisuje zwierzętom (a
zwłaszcza drapieżniki są ulubionym bohaterem negatywnym skojarzeń, opisów)
cechy, o których one same nie mają pojęcia. Tymczasem i wrona i gołąb
realizują jedynie odwieczny przekaz - przeżyj i rozmnóż się. Gołąb robi to w
określony sposób, a wrona - też. Ot, i cała różnica. Dlaczego, jakim "prawem"
, wg jakich zasad obiektywnych jeden sposób życia oceniamy często pozytywnie
("biedny" gołąbek), a inny sposób - skrajnie negatywnie ("potwór" - wrona,
zbierająca "krwawe żniwo")? Bardzo jestem ciekaw Waszych opinii na ten temat.