Dodaj do ulubionych

ja nie wiem....

14.03.14, 00:54
wszystko jest jakieś takie.....popieprzone jest to wszystko...

Chciałabym być wielkim Znawcą od Ukrainy i od Komputerów o Od Czego Tam Jeszcze, a tymczasem gówno wiem o większości spraw. Tera zastanawiam się czy kupując AVG strzeliłam sobie w stopę, bo komputer od roku wysyła mi sygnały, że nie ma miejsca na dysku, ciągle robię clean-up jakiś taki doraźny, ciągle mi wyskakuje okienko, że mało miejsca, MAŁO MIEJSCA KRZYCZY DO MNIE. A tu nagle w mailu przyszło rozwiązanie od AVG, że poprawią performance komputera na razie na próbę, a potem za jedyne 39.99, przypadek to czy nie?? hę?

O Ukraińcach myślę, żeby się nie dali Ruskim sk****nom, ale jak wspomnę II wojnę światową i Czechy, to wydaje mi się że mądrzejsi byli, strasznie mi żal było że Warszawa taka goła i kamien na kamieniu nie ostał się. Nie wiem, co mam myśleć.

Zastanawiam się, czy ktoś coś w życiu tak naprawdę wie dogłębnie? Czy tylko pajacuje że wie i wpędza mnie w kompleksy, że może już coś powinnam/ wypadałoby wiedzieć na pewno?

Pamiętacie Lutego, Dinga, Fleur, jak oni pysznili się tym, po mojemu ,że wiedzieli?
Czy ktoś kuma o czym mówię?
    • lola165 Re: ja nie wiem.... 14.03.14, 03:40
      Czesc Przyjaciolko,
      Musisz isc do Computer i wyrzucic wszystkie zbedne pdogramy manualnie, podejrzewam, ze masz wiel addwers I podwojnie zaladowanych programow I aplikacji. Jakby co, to zadzwonsmile
      W kwestii zaginonego samolotu Lost mi sie jakos nasuwa.oj

    • brygada_ww Re: ja nie wiem.... 14.03.14, 13:34
      Ja tez nie wiem, ale mysle, ze ktos niezle narozrabial i cala wine probuje przypisywac Rosji.
      Wyglada to mniej wiecej tak, ze majac na koncie miliony ubral worek z juty i probuje jechac na litosci i podziwie udajac ascete propagujacego sredniowieczne wzorce parentyczne. Chodzi o przyciagniecie uwagi w stylu patrz jaki to ja wilki i wspanialy jestem, wierze, ze bieda jednoczy ludzi, ze prawdziwym dowodem milosci jest nedza, bo tam sie sprawdzaja ludzkie uczucia itp. Pytanie tylko, kto normalny ma w te banialuki wierzyc i im przyklaskiwac.
    • krytyk2 Re: ja nie wiem.... 14.03.14, 14:10
      co można rozumieć/czytaj czuć/żyjąc na drugiej półkuli? Jakie poczucie zagrożenia kryzysem ukraińskim może mieć lola czy imagine? oni nawet po wybuchu wojny atomowej jeszcze będą mieli duże szanse nie poczuć tego osobiście przez jakiś czas. W tym przypadku zrozumienie dałby dopiero solidny rosyjski kopniak w dupę
      • lola165 Re: ja nie wiem.... 14.03.14, 15:03
        Znaczy to troche nie tak Krytyku, moja najblizsza rodzina mieszka w Polsce, I oczywiscie, ze sie o nich martwie . Jak zreszta nie tylko o nich. Dlatego denerwuja mni idiotyczne ruchy naszego rzadu, jawna nienawisc I agresywna postawa w stosunku do Rosji, bo to niczemu nie sluzy a wrecz pogarsza dyplomatyczny status naszego kraju. I w imie czego? Poparcia dla, nawet dokladnie niewiadomo kogo, kto sa ci ludzie z nowej "demokratycznej" Ukrainy.
        • krytyk2 Re: ja nie wiem.... 14.03.14, 15:44
          no dobrze,ale to nie ma znaczenia czy politycy robią taki czy inny ruch-bo karty w tej chwili rozdaje tylko Rosja. To co robią nasi politycy jest dla mnie jasne i ja ich popieram-mimo ze nie cierpię całej tej klasy politycznej. Ich role porównałbym do roli mitycznych gęsi ratujących Rzym przed intruzami. Naprawdę uważam ,ze ci, którzy mieszkają daleko, nie czują leku spowodowanego bliskoscia armii rosyjskiej.a sprawa jest prosta bron ta jest równie niebezpieczna dla mnie jak i dla was ,mieszkających na drugim końcu świata-rakiety balistyczne trafiają dziś z odległości 8 tys km w cel z dokładnością do 2-3 metrów!
          • jan_stereo Re: ja nie wiem.... 14.03.14, 16:07
            krytyk2 napisał:

            > To co robią nasi politycy jest dla mnie jasne i ja ich popieram-mimo ze nie cierpię całej tej klasy politycznej.

            To co robia polscy, bezmozdzy politycy, to dopraszanie sie o skopanie nam tylka, wiec popieraj ich dalej i boj sie jeszcze bardziej. Najlepsze bedzie, jak na koncu nie tylko Rosja ale i Ukraina zauwaza, ze to wszystko Polski wina, a oni sie kochaja po bratersku, tylko Polacy strasznie macili...
            • krytyk2 Re: ja nie wiem.... 14.03.14, 16:46
              to, na co cierpiał do tej pory Zachód, nazwałbym ślepotą na to kim jest Putin i ku czemu zmierza. Kiedy w 2010 roku francuzi oddawali do użytku fregatę desantowa Mistral, rosyjski generał stwierdził publicznie, ze gdyby taką mieli w 2008 r, w czasie konfliktu z Gruzją, zdobyliby Tbilisi w nie całą godzinę...I co? Jak myślisz- jakie wnioski wyciągnęli z tej wypowiedzi politycy zachodni?
              Żadnych.
              Kilka dni temu -kiedy już agresja Rosji na Krymie była w pełni rozwinięta- francuzi stwierdzili ,ze wydarzenia aktualne nie dają podstaw do zaprzestania eksportu broni francuskiej do rosji.

              Jakie stąd wnioski?
              to pazerny, zaślepiony swoja pazernością Zachód jest winny wyhodowania tej żmii
              Polska jest tu pionkiem ,ale nikt bardziej niż my,nie czuje na karku zimnego dotyku ruskiego karabinu.
              • jan_stereo Re: ja nie wiem.... 14.03.14, 19:03
                krytyk2 napisał:

                > to pazerny, zaślepiony swoja pazernością Zachód jest winny wyhodowania tej żmii
                > Polska jest tu pionkiem ,ale nikt bardziej niż my,nie czuje na karku zimnego do
                > tyku ruskiego karabinu.

                Nie zapominaj ze Polacy bronia badz bronili polskiej niepodleglosci na froncie irackim, jugoslowianskim, a teraz rowniez afganskim. Mozna by wiec powiedziec, ze wiecej naszych zginelo za namowa i w wyniku obecnych wojen amerykanskich nizli rosyjskich. Moim zdaniem, wojsko polskie nie ma najmniejszego problemu, jesli idzie o walke i smierc, tak dlugo, jak dlugo im ktos za to placi. Ciekaw jestem co bys mowil dostajac powolanie przymusowe do walki z jakimis Talibami i czyj oddech karabinu odczuwalbys bardziej ?
                • krytyk2 Re: ja nie wiem.... 14.03.14, 19:12
                  Nie zapominaj ze Polacy bronia badz bronili polskiej niepodleglosci na froncie
                  > irackim, jugoslowianskim, a teraz rowniez afganskim.


                  kurna,jakie to dziwne Janie,że ktoś się do czegoś zobowiązał i z tego /niewygodnego w realizacji/ zadania się wywiązuje, prawda?

                  Ciekaw jest
                  > em co bys mowil dostajac powolanie przymusowe do walki z jakimis Talibami i czy
                  > j oddech karabinu odczuwalbys bardziej ?


                  oddech karabinu czułbym zawsze tak samo -wykładnikiem jest tylko odległość.dlatego ja mieszkając bardziej na wschod od Ciebie będę go czuł mocniej
                  • jan_stereo Re: ja nie wiem.... 14.03.14, 21:19
                    krytyk2 napisał:


                    > kurna,jakie to dziwne Janie,że ktoś się do czegoś zobowiązał i z tego /niewygod
                    > nego w realizacji/ zadania się wywiązuje, prawda?

                    W takim razie gites, jesli mialbys mozliwosc wywiazania sie ze swojego niewygodnego powolania, grunt to honory i przysiegi polityczne, rozumuje.

                    > oddech karabinu czułbym zawsze tak samo -wykładnikiem jest tylko odległość.dlat
                    > ego ja mieszkając bardziej na wschod od Ciebie będę go czuł mocniej

                    Ludzie z UK tez walcza w Afganistanie, wiec znam ich oddechu tutaj na miejscu i mozesz mi wierzyc, wcale nie bylbys szczesliwy majac taki obowiazek do wypelnienia tylko dlatego ze jakis polski idiota sie zobowiazal do czegos USA.
                    • krytyk2 Re: ja nie wiem.... 14.03.14, 21:26
                      jest zobowiązanie -jest realizacja
                      a czy Ty mnie spytałeś- czy i w jakim zakresie ja akceptowałem zobowiązania podejmowane w moim imieniu przez Tuska ,Sikorskiego czy innego jeszcze..Nie?To czemu przypisujesz mi akceptacje dla tych zobowiązańPo drugie -udział w misjach był i jest nadal rzecza dobrowolna.Nie slyszalem o przymusie wyjazdu do kosowa czy Afganistanu.Więc pytanie prawidłowo postawione to:czy ty krytyku pojechałbyś dobrowolnie w misji wosjkowej do Iraku np.?
                      • jan_stereo Re: ja nie wiem.... 14.03.14, 23:59
                        Po Twoich wpisach i wznoszeniu okrzykow by Rosji postawic sie silowo, wnioskuje, ze widzialbys tutaj chetnie jakis konflikt militarny, ktorego sam sie boisz, wiec kogo wyslalbys w swoje miejsce by tam walczyl z Rosjanami ? Misje dobrowolne bardzo latwo potrafia sie przerodzic w obowiazek, jak juz braknie ochotnikow, wiec ja bym nie bagatelizowal samej sprawy tylko dlatego ze zaczyna sie od dania komus wyboru. Tutaj na Ukrainie tez mieli wybor, robic rozpierduche i obalic rzadzacych czy nie, a Ty zdaje sie, ze byles na 'tak', od samego poczatku.
                        • krytyk2 Re: ja nie wiem.... 15.03.14, 17:32
                          jestem człowiekiem raczej konsekwentnym, gdybym chciał służyć w wojsku to pewnie byłbym od dawna żołnierzem zawodowym, mając jakąś przybliżoną świadomość na co się godzę w konsekwencjach. Gdybym dziś spytał każdego ,który służy w polskiej armii, z pewnością spotkałbym takich ,którzy w najczarniejszych wizjach nie pomyśleli nigdy o takim rozwoju sytuacji, w ramach którego mogą za chwile pójść na wojnę i zginąć.
                          moje buńczuczne stwierdzenia o ciosie w nos Putinowi opierają się na zwykłej znajomości historii. Nie będę oryginalny w swoich skojarzeniach z kolejnymi aneksjami Hitlera.Taka przemoc jaka przejawia w tej chwili Rosja musi być powstrzymana równie twardymi krokami,w przeciwnym razie będziemy mieli międzynarodową rozpierduchę jakiś czas później
                          • jan_stereo Re: ja nie wiem.... 15.03.14, 19:39
                            Gdybym byl Rosja, to bym sie juz dawno wkurwil na durnych Polakow (ichnich politykow) i zakrecil im gaz, wowczas bysmy zeszli do poziomu malpy w bardzo krotkim czasie i to bylby koniec naszego kozaczenia. Od takiego momentu doszloby do bijatyk pomiedzy Polakami, mielibysmy swoj Majdan, obalenie Tuska, wowczas wjechaliby do nas Niemcy i Amerykanie i postawili bazy wojskowe w Polsce uwazajac ze beda bronic tutaj swojej linii przed Rosja i mielibysmy kolejne rozbiory Polski.
                            • elissa2 Re: ja nie wiem.... 15.03.14, 20:21
                              Straszna ta Twoja wizja. A wielu ludziom marzy się majdan w Warszawie. Młodym ludziom! Bez perspektyw, bez pracy lub pracujących za nędzne grosze i śmieciowych umowach lub wręcz na czarno, zaszczutych przez windykatorów i komorników, mieszkających z małymi dziećmi w wynajętych mieszkaniach... W momencie, gdy tracą pracę nie mają się gdzie podziać. Lub jeszcze gorzej, tracą pracę a mają mieszkanka kupione na kredyt. W końcu te w np w 1/3 spłacone mieszkania zostają zlicytowane za pół darmo, ludzie lądują na bruku i nadal z roszczeniami ze strony banku.
                              Ludzie aż kipią, rozwścieczeni arogancją rządzących (np. minister pracy tłumaczy, że państwowa kasa świeci pustkami, twierdzi, że gdyby musiał, wyżyłby z pensji 1200.- a potem rozdziela swoim miliony zł w formie nagród a teraz startuje do europarlamentu). Ludzie popełniają samobójstwa. W internecie można się spotkać z "deklaracjami", że skoro gotowi są skończyć ze sobą to wolą zginąć na majdanie. Wściekłość i frustracje zaczynają sięgać zenitu.
                              • brygada_ww Re: ja nie wiem.... 15.03.14, 21:19
                                Ja od lat mieszkam w jednym z krajow, gdzie zaplecze socjalne wyglada mniej wiecej tak, jak w Polsce czy NRD za czasow realsocjalizmu, wiec mam pewne porownanie i wnioski. W Polsce nasi rodacy sami sobie zgotowali ten los, tak bardzo pragneli kapitalizmu, ktory kojarzyl im sie z wolnoscia, dobrobytem i nie wiem czym jeszcze. Tenze krwiozerczy kapitalizm doprowadzil jedynie do skrajnej polaryzacji, ktora podzielila narod na bogatych i biednych, klasa srednia w zaniku. Zniknely mieszkania komunalne, czynszowe i kazdy, kto chce miec wlasny kat musi zaciagac kredyty. Dalej jest dokladnie tak, jak napisalas.
                                • elissa2 Re: ja nie wiem.... 15.03.14, 21:51
                                  Wiesz, trudno jest ocenić (zakładam, że mieszkasz w Europie) czy gdyby nie doszło do przemian w 1989, do pieriestrojki, gdyby Polska nie dołączyła do Zachodu, czy w kraju, w którym mieszkasz byłoby tak, jak jest teraz a nie tak, jak np w Płn Korei, w Polsce zresztą też.
                                  Sama przytaczasz przykład DDR a tam było właśnie najlepiej z uwagi na to, że reszta Niemiec to była BRD.
                                  Ale jeśli jesteś szczęśliwa tam, gdzie mieszkasz, masz stabilizację życiową, czujesz się bezpieczna to najważniejsze.
                              • jan_stereo Re: ja nie wiem.... 15.03.14, 21:21
                                Najgorsze jest to, ze rzeczywistosc zazwyczaj przerasta najstraszniejsze wizje. Obalanie sila wladzy bardzo rzadko prowadzi do poprawy sytuacji, na miejsce skorumpowanych rzadzacych wskakuja nowi, wcale nie lepsi a czesto jeszcze gorsi, ale nowi, wiec z kredytem zaufania. Ja bym wolal aby Polacy byli madrzejsi, bardziej swiadomi i mniej sterowalni (jedni politycy napuszczaja swoich poddanych na drugich, takie walki PiS z PO, oni generalnie maja te sama moralnosc i interesy, tylko wykorzystuja inne grupy spoleczne). Watpie czy politycy u wladzy to najlepsze rozwiazanie, bo przeciez lepiej byloby tam widziec technokratow, byle nie dzialali jak maszyny, albo cos posredniego.
                                • elissa2 Re: ja nie wiem.... 15.03.14, 21:56
                                  To wszystko prawda, ale zdesperowani ludzie, którzy zaczną szukać możliwości odreagowania, kompletnie nie będą się liczyć z tym, czym ich bunt zaprocentuje w przyszłości.
                                  Taką małą próbkę mieliśmy przecież nie tak dawno temu w UK.
                                  • jan_stereo Re: ja nie wiem.... 15.03.14, 22:27
                                    elissa2 napisała:

                                    > Taką małą próbkę mieliśmy przecież nie tak dawno temu w UK.


                                    A zauwazylas jak reagowala na te wyskoki mlodziezy tutejsza policja ? Grupka ludzi demolowala sobie sklep a 100 metrow dalej 3 policjantow spokojnie sobie rozmawialo o czyms, bo mieli jasne wytyczne, ze skoro sklepy sa ubezpieczone, oni bede jedynie interweniowac w przypadku zagrozenia czyjegos zycia. W Polsce juz by ich palowano i mielibysmy otwarta wojne pomiedzy protestujacymi i policja. 2 swiaty.
                                    • elissa2 Re: ja nie wiem.... 15.03.14, 22:45
                                      Ano 2 światy...
                                      A co by było w UK, gdyby demokratycznie wybrani przedstawiciele społeczeństwa dorwawszy się do koryta napychali własne kiesy kompletnie ignorując potrzeby, oczekiwania i wolę wyborców? Czy Anglicy byliby tak samo bezsilni jak Polacy?
                                      • jan_stereo Re: ja nie wiem.... 15.03.14, 22:51
                                        elissa2 napisała:

                                        > A co by było w UK, gdyby demokratycznie wybrani przedstawiciele społeczeństwa d
                                        > orwawszy się do koryta napychali własne kiesy kompletnie ignorując potrzeby, oc
                                        > zekiwania i wolę wyborców? Czy Anglicy byliby tak samo bezsilni jak Polacy?

                                        Akurat tutaj politycy napychaja sobie wlasne kiesy z pieniedzy spoleczenstwa (ale staraja sie to robic nieco dyskretniej, chociaz niektorzy bezczelnie wykorzystujac system 'wydatkow wlasnych'), ale poki spoleczenstwo ma fundusze na zycie nie robi nikt z tego powodu wiekszej zadymy, zwlaszcza ze Anglicy sa jak jakies tresowane szczury, strasznie duzo potrafia w ciszy zniesc. Podatek w gore, oni nic, ponownie podwyzka, dalej gites. U nas juz dawno bylyby protesty. To ten zapas jaki maja widac tu jeszcze dziala.

          • lola165 Re: ja nie wiem.... 14.03.14, 16:44
            krytyk2 napisał:
            >Ich role porównałbym do roli mitycznych gęsi ratujących Rzym przed intruzami.

            Noz kuzwa Krytyk, jak oni ratuja ten nasz"Rzym" na kolanach wspomagajac Ukraine no?!
            a co do gesi to sie zgadza.
            • krytyk2 Re: ja nie wiem.... 14.03.14, 17:09
              no nie mów ,ze nie bija piany propagandowej w Europie,
              na szali -po drugiej stronie siedza np. koncerny zbrojeniowe Francji, lobby przemysłowe Niemiec i inni ,którzy jako ostatni będą zrywać kontakty z Ruskimi.Swoja droga Putin rozegral to perfidnie-związał wszystkich gospodarczo, uśpił gestami demokratycznymi i -nagle uderzył.
          • rzeka.suf Re: ja nie wiem.... 14.03.14, 18:17
            'Naprawdę uważam ,ze ci, którzy mieszkają daleko, nie czują leku spowodowanego bliskoscia armii rosyjskiej.a sprawa jest prosta bron ta jest równie niebezpieczna dla mnie jak i dla was ,mieszkających na drugim końcu świata-rakiety balistyczne trafiają dziś z odległości 8 tys km w cel z dokładnością do 2-3 metrów! '

            no wiec wlasnie nazwales tych, ktorzy mieszkaja daleko i nie podaja/nie popieraja jakichs histeria dyktowanych pomyslow, idiotami. dzieki wink wlasnie dlatego nazwalam sie 'zarozumialym glupcem'.
        • a_iii_ty Re: ja nie wiem.... 14.03.14, 15:50
          Dokladnie ... swiatlo na to kim sa w rzeczywistosci Ukraincy dal ow officer co sie kulom nie klanial I podszedl na golasa do Ruskich ... powiedzial ze nie wie kim jest .... ruskim bialorusinem czy ukraincem ... dla mnie osobiscie to jeden narod na wschod of buga ...
    • elissa2 cholera! 14.03.14, 20:02
      czytam ten wątek i ten inny i wytrzeszczam oczy ze zdumienia.
      pogięło Was?!
      co to ma być? dlaczego coraz bardziej nakręca się spirala agresji?
      przecież każdy ma prawo mieć jakiś tam swój punkt widzenia! tym bardziej, że wszyscy gubimy się w domysłach bo w sumie diabli wiedzą jaka jest prawda

      Bardzo Was proszę, przestańcie sobie skakać do gardeł!
      • krytyk2 Re: cholera! 14.03.14, 20:25
        bo to widzisz następuje właśnie zamiana miejsc-od dziś ja będę pisał w sprawach półwyspu iberyjskiego i środkowych stanów USA,paco zajmie się kulinariami,imagiro przejmie działkę piłki nożnej w Polsce,shachar będzie komentować tajniki rynków hurtowych jabłka na Franowie i Zjazdowej,lola poswieci swój omawianiu sytuacji imigrantów w Holandii,a brygada opowie o nieludzkim systemie nacjonalizmu wspolczesnej rosji...
        • elissa2 Re: cholera! 14.03.14, 20:39
          eeee tam! smile
          zbyteczny sarkazm

          Po co tu w ogóle przychodzimy? Każdy z nas przynosi w dziobie do tego gniazdka coś co znalazł, uznał za ciekawe i warte podzielenia się z innymi. Każdy przedstawia swój punkt widzenia i odczuwania.
          Czytam to wszystko i cenię to sobie. I cieszę się tą różnorodnością.
          I o to przecież chodzi, czyż nie?
          • krytyk2 Re: cholera! 14.03.14, 20:48
            no tak,ale mnie poraża ta róznica punktu widzenia ,która wynika z miejsca siedzenia.Mnie się wydaje,ze nie mam prawa narzucać zdania nt tego co się dzieje za oceanem czy w drugiej części Europy.Natomiast z ciekawoscia czytałem wynurzenia Rzeki na temat zaognienia sytuacji w hiszpanii i uznawałem jej prawo do bycia "lepszym" ekspertem w tym temacie.Dlatego nie rozumiem pychy kogoś ,kto nie czuje tematu a jednak próbuje te swoje izmy wciskać jako obowiazujacą prawdę
            • elissa2 Re: cholera! 14.03.14, 21:27
              No i ja właśnie apeluję o to, żeby Was nie "porażały" te różnice punktów widzenia i żeby nie dochodziło, zamiast merytorycznej wymiany poglądów, do osobistych wycieczek.
              Właśnie o to mi chodzi, żeby czytając coś, co moim zdaniem jest wierutną bzdurą, nie reagować ostro, nie obrażać, nie wyśmiewać.
              Krytyku, dam Ci przykład. Moim zdaniem palnąłeś straszną bzdurę na temat eutanazji w Holandii. Ja sprawę znam z autopsji. Z grubsza już opisałam; nie chce mi się tu teraz pisać długo i szczegółowo, uzasadniać. A więc uwierz, lub nie. A przecież mogłam najechać na Ciebie, wytaczając najgrubszą artylerię, wytykając Ci, że uczepiłeś się Holandii (tylko w 25% katolickiej) podczas, gdy np w Belgii (ok 70% katolików) eutanazja jest najdalej posunięta bo wprowadzono prawo dokonywania eutanazji również u dzieci, no i procedury są mniej skomplikowane i trwają chyba krócej niż np w Holandii. I jeszcze mogłam snuć hipotezy na temat tego dlaczego akuratnie Holandia jest Ci tak bardzo solą w oku. Tylko po co miałam to robić? Walczyć o to, żeby moje było na wierzchu, żebyś zmienił zdanie? Przecież i tak niewiele by to dało. Nie mówiąc już o tym, że usiłowałabym ośmieszyć Twój punkt widzenia. Po co? Masz jaki masz. A dla mnie jest to też swojego rodzaju korzyść, wiedza, że inni ludzie widzą to na tyle, na ile pozwala im znajomość tematu.
              Zaznaczam, że był to tylko przykład. Nie jestem jakąś orędowniczką eutanazji ani zagorzałą obrończynią Holandii, do której mam wielki sentyment.
            • rzeka.suf Re: cholera! 14.03.14, 22:04
              dla kazdego, kto interesuje sie ukraina, jest oczywista roznorodnosc opini w tej sprawie, tak na swiecie, jak w polsce. insynuowanie, ze brak czarno-bialego widzenia po linii rosja-zachod/polska/ukraina jest konsekwencja tylko i wylacznie zbytniego oddalenia geograficznego od ukrainy, to po prostu idiotyzm. analogicznie, twierdzenie, ze bardziej merytoryczna jest opinia tego, kto znajduje sie blizej geograficznie, jest bzdura i dowodem pychy.

              nie mowimy tu o tym, jak polacy w polsce reaguja na wiesci z ukrainy, totez do dyskusji trzeba czegos innego niz przebywanie na terytorium polski.
        • brygada_ww Re: cholera! 14.03.14, 21:57
          krytyk2 napisał:

          > bo to widzisz następuje właśnie zamiana miejsc-od dziś ja będę pisał w sprawach
          > półwyspu iberyjskiego i środkowych stanów USA,paco zajmie się kulinariami,imag
          > iro przejmie działkę piłki nożnej w Polsce,shachar będzie komentować tajniki ry
          > nków hurtowych jabłka na Franowie i Zjazdowej,lola poswieci swój omawianiu sytu
          > acji imigrantów w Holandii,a brygada opowie o nieludzkim systemie nacjonalizmu
          > wspolczesnej rosji...

          Jak te rusofobie widac u Ciebie Krytyku, nawet w ostentacyjny sposob piszesz Rosja z malej litery, a nazwy innych krajow poprawnie, troche to dziecinne jak na powaznego czlowieka za jakiego sie uwazasz.

          Ale na temat... nacjonalizm jest pojeciem blizszym Polakom, niz Rosjanom, bo to wlasnie nasi rodacy na sile poszukuja wrogow tam, gdzie ich tak naprawde nie ma. Polska obecnie nalezy do bloku zachodniego i w zaden sposob nie jest potrzebna Rosji jako lup do zagarniecia, a te strachy na lachy to wlasnie dowod naszego polskiego nacjonalizmu. Rosji moim zdaniem jest blizszy termin imperializm, niz nacjonalizm i Rosja koncentruje sie na realnym zagrozeniu, jakim jest kryzys wewnatrzukrainski. Zwaz na to Krytyku, ze to nie Rosjanie zaczeli szukac wroga w Ukraicach, to narod ukrainski sam zgotowal zamieszki i wojne domowa, w ktorej zginelo wielu obywateli, to nie Rosjanie ich zabili.
          Zadziwiajaca jest Twoja stronniczosc, Jasiek Stereo przytoczyl jak najbardziej racjonalne i obiektywne argumenty powolujac sie na przyklady dzialan rzadu amerykanskiego. Jednak do Ciebie to nie trafia, poniewaz twoja rusofobia jest tak silna, ze przyslonila Ci zdowy obraz swiata i regul w nim panujacych.
          Spytam prywatnie, z czego wynika ta Twoja rusofobia, czyzbys dostal kiedys kosza od kobiety rosyjskiego pochodzenia?
    • jan_stereo Re: ja nie wiem.... 17.03.14, 12:38
      No i pijacki blad Chruszczowa (z pochodzenia Ukrainiec, podarowal w przyplywie slabej woli te ziemie Ukrainie) zostaw naprawiony, Krym nigdy w sumie nie byl ukrainski, a patrzac historycznie to najbardziej nalezalby sie Turcji, ale obecnie to tam prawie sami Rosjanie siedza. Mnie sie Krym bardzo podobal jak wspomne dawna wyprawe, w sumie chetnie bym sie tam przeprowadzil, co nie jest wcale zadnym bajdurzeniem, od kilku lat dostaje bowiem (poprzez zawiazana agencje pracy) coraz lepsze oferty pracy z ziem rosyjskich, w zasadzie, finansowo sa one juz duzo lepsze od polskich, a zaczely teraz dorownywac i brytyjskim, chociaz na Bliski Wschod mnie najbardziej namawiaja, bo szejki najbogatsze, ale tam nie jest specjalnie komfortowo i kulturowo mi dosc daleko do nich.
      • elissa2 Re: ja nie wiem.... 17.03.14, 19:05
        jan_stereo napisał:

        > od kilku lat dostaje bowiem (poprzez zawiazana agencje pracy)
        > coraz lepsze oferty pracy z ziem rosyjskich, w zasadzie, finansowo sa one juz
        > duzo lepsze od polskich, a zaczely teraz dorownywac i brytyjskim, chociaz na B
        > liski Wschod mnie najbardziej namawiaja, bo szejki najbogatsze, ale tam nie jes
        > t specjalnie komfortowo i kulturowo mi dosc daleko do nich.
        >
        Tak, tylko, że z takimi ofertami wiąże się pewne ryzyko. Odcięcie się tutaj "od kroplówki" zapewniającej Ci w razie czego (np nagłej choroby, wypadku, bankructwa firmy lub zmiany właściciela lub nawet tego, że za lat kilka lub naście, gdy do emerytury jeszcze sporo lat Ci zostanie, zostaniesz zastąpiony kimś tańszym) to, że nie wylądujesz z ręką w nocniku.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka