Dodaj do ulubionych

Ile byście dali za.....

18.09.20, 00:45
natapirowanie łba?
Blond highlights w ruskim rejonie to taniocha, $300.
Obserwuj wątek
    • shachar Re: Ile byście dali za..... 18.09.20, 00:50
      A ile za usunięcie dwóch trucheł saren z obejścia?
      Pan z ogłoszenia na Angie's List bierze $600 + tax, a pan z environmental protection , gdzie utylizuje się truchła odpowiedzialnie, bierze $170 za samo przybycie i potem $220 za małego jelonka i do $1000 za dużego. Jeśli skorzystamy z jego usług te 170 będzie wliczone w całokształt. Pan powiedział, żeby nie zwlekać, ze względu na wybuchy ewentualne, wiecie dlaczego.
      Jakimś sposobem od wczoraj do dziś na obejściu pojawiły się dwie martwe sarny, o czym powiadomiono nas telefonicznie.
      Pierdolone Karkonosze.
      • shachar Re: Ile byście dali za..... 25.09.20, 13:53
        Może wolisz zostać ogrodnikiem? big_grin Położenie 150 metrów kwadratowych zrolowanej trawy i zainstalowanie systemu nawadniającego to niej $8,000. A wy mówicie rób agroturystykę....ja tu ledwo bokami robię, wszystko kosztuje 5-10 tys, za co się nie wezmę.
        To właśnie ci robotnicy od rawy zadzwonike mamy zdechłe sarny. Kamery nic nie zauważyły tej nocy.
        • krytyk2 Re: Ile byście dali za..... 25.09.20, 15:02
          ja p.....ę!!!Tak sie zastanawiam skad sie u Was biora takie ceny.I wychodzi mi ,że to jest zasługa nieustannego dodruku dolara.Dzieki temu od wielu lat macie ciągły wzrost gospodarczy ,stosunkowo niskie bezrobocie i stale rosnące ceny akcji na giełdzie.W Polsce od 2008 roku mozna sobie giełde papierów wartosciowych odpuscic,nigdy juz nie wróciła do tamtych rekordów.No ,ale efektem tego sa te ceny ,którymi nas co chwile szokujesz.Powiem Ci tak: w tamtym roku posadziłem ok 700 drzewek,wykonalem odpłatnie wszystkie niezbędne czynności agrotechniczne/orkę,bronowanie,wykopanie dołków pod drzewka/założyłem ogrodzenie ze słupków metalowych w betonie długości ok 1,2 km ,zapłaciłem za te 700 drzewek ,za 700 tyczek bambusowych,za taśmę do wiązania i kilkadziesiąt innych detali, za prace dwóch pracowników,ktorzy mi przy tym pomagali i za to wszystko zapłaciłem....4 tys dolarów(użyłem juz waszej waluty-a niech tam!)
    • jan_stereo Re: Ile byście dali za..... 24.09.20, 21:16
      Wyjsciowo bym to wycenil na 1/10 tej kwoty, ale to moze dlatego ze sam sie obcinam choc nie jest to idealne ciecie, ale w czasach pandemii po raz pierwszy sie ogolilem na lyso i bardzo mi sie taka praktyczna fryzura spodobala, zatem wszelkie tapirowania sa mi mocna obce, ten caly wysilek wkladany ktory u kobiet mnie najmniej pociaga, ale moze one sie zwyczajniej same dla siebie dobrze z taka fryzura czuja, zatem gdyby to od tej strony podszedl, tej psychologicznej, wowczas nabiera owa usluga zupelnie innego wymiaru, bo spokoj umyslowy ciezko wycenic, wart czasem kazdej kasy ;'))

      ps. takie wlasnie zdanie dlygasne (i to bez kropek i przecinkow, zero interpunkcji) czynilem w podstawowce i dostawalem pale z polskiego, a w uzasadnieniu prowadzaca dusila sie, czytajac mi je na bezdechu, dla lepszego zobrazowania.
      • shachar Re: Ile byście dali za..... 25.09.20, 13:58
        Zawsze podobało mi się, że w języku polskim można tworzyć takie konstrukcje, bez straty sensu.
        W angielskim nie wychodzi mi, to znaczy próby kończyły się często nauczyciela siekaniem zdań na 3 lub więcej części.
      • krytyk2 Re: Ile byście dali za..... 25.09.20, 16:52
        Dzisiaj małżonka wróciła od fryzjera i spytała ile mogła zapłacić za przycięcie i pofarbowanie włosów.Spytałem ,czy mam sie spodziewać duzo czy mało.. ona na to ,że dużo.Już nie bawiłem sie w strzelanie .
        200 zł. Przed covidem u tej samej kobiety płaciła 50 zl.
        300% podwyżki!
              • krytyk2 Re: Ile byście dali za..... 26.09.20, 22:53
                Wiesz,to nie był żaden francuski salon,jakie zdarzają się w Poznaniu.To jest ciasne pomieszczenie bez pracowników,a nawet bez szyldu/kto wie czy kobieta nie przeszła do podziemia gospodarczego.../.więc o co kaman?jak to mówią w Wielkopolsce.Granda!Za te pieniądze w porządnym salonie zrobiliby Asię na bóstwo a tu-zaledwie lekkie ścięcie plus farba
                • shachar Re: Ile byście dali za..... 26.09.20, 23:04
                  Wszyscy tego doświadczamy teraz. Usługodawcy są w biedzie, bo jednak mniej jest klientów wiec ci, którzy "muszą, inaczej się uduszą" niech płacą premium za ciężkie czasy.
                  Poszliśmy raz do restauracji na zewnątrz budynku, żeby odzipnąć od tej pandemii. 2 koktajle, 1 przystawka , 2 dania główne i butelka wina = $300. Moje danie to był makaron z krewetkami, które to krewetki pokrojono wzdłuż dla oszczędności, na 2 lub 4 części. Krewetki takie skręciły się w korkociągi. Smutka kupka makaronu.
                  Już sama nie wiem, czy sponsorować to wszystko, czy nie. Czy może popierać lokalnego rewolwerowca.
                • kalllka Re: Ile byście dali za..... 27.09.20, 20:23
                  Hahaha... podziemie gospodarcze! A tos odkopał termin krtku,.
                  Notabene tego samego określenia użyto w akcje oskarżenia i skazaniu na smierć, ojca aktora Wawrzeckiego, w procesie tzw. afery mięsnej. Lata pięćdziesiąte rulez!
                  Co do COVID usług zaraz przed, bywało ze w jednym przegubowcu osiedlowym okolice Wrocławia było 5-6 zakładow fryzjerskich plus /paznokcie, henna/ w każdym i żeby się tylko obciąć i tak trzeba się było zapisać na zeszyt.
                  Bez zapisów nic się nie robiło i nie robi amen. Koszty wiele sie nie zmieniły. Za maszynkę jak było tak jest 50 zeta ale wydziwianie farbami, zwłaszcza u jakiego gejszy , bo to i tzw hair webinaria to hot tred w Polsce i za to się dopłaca. Jaga Hupalo ze swoją grzywka od dawna strzyże w sieci.. ale największa obecnie najwieksza manioza to pokazywanie jak się włosy koloruje i tzw transformacje. Przed i po
                  Ps.
                  No i pomysł na zmianę zawodu. Już widzę / oczma wyobraźni/ salon „krótkie cięcie u krytyka”

                  • krytyk2 Re: Ile byście dali za..... 29.09.20, 18:42
                    wg Asi te ceny usług skorelowane sa do pewnego stopnia z nowymi. znacznie wyższymi cenami fryzjerskich chemikaliów:te poszybowały w czasie covidowego szaleństwa nawet powyżej 100 %.Tzw podziemie gospodarcze ma swoja nowa nazwe u nas ,to jest tzw szara strefa.Jej zakres zaczyna sie powiekszać,bo np kto z sadowników ,czy choćby plantatorów truskawek. zbuduje socjalne zaplecze dla pracowników/może po jednym kibelku na 3 pracowników?!/i ozusuje każda godzinę pracy?Nie wyobrażam sobie ,że przychodzi do mnie pani do zbierania malin dwa razy w tygodniu na 4 godziny a ja ją rejestruję ,zgłaszam do ZUS -u i płace cały komplet składek emerytalnych,wypadkowych ,zdrowotnych i c,,,j wie jeszcze jakich!Wtedy płace jej nie 20 zł/h tylko 14,bo z nawisem Zusu cała rzecz staje się nieopłacalna zarówno dla niej jak i dla mnie.Kretyni trzymaja w tej chwili wladze w Polsce i ani im w głowie pomysleć realnie o warunkach gospodarowania
                    • shachar Re: Ile byście dali za..... 30.09.20, 01:40
                      Ceny za włochy to kombinacja konieczności i dostępności usługi. Kto by przypuszczał, że pandemia tak podbije ten rynek. Okazuje się, że dzierlatki młodsze i starsze po prostu MUSIAŁY pójść do fryzjera w najbliższej przyszłości. Wersja ogolenia się na zero nie wchodziła w rachubę w ogóle.
                      Panie fryzjerki wyczuły koniunkturę i wcale słusznie zaczęły dodawać 'koronowirusowe'. W końcu na tym polega wyrównanie popytu i podaży.
                      Co do pani od malin, mam mieszane uczucia, bo jestem usługodawcą, a nie usługobiorcą i życzyłabym sobie pełen komplet zabezpieczeń na wypadek wypadku. 2x w tygodniu na 4 godziny to się nikomu nie opłaca pracować, nawet zaczynać takiej pracy, chyba że bezzębnemu Zenkowi na flaszę. I skala uprawy jest nie taka, żeby zatrudniać kogoś na pare godzin w tygodniu. Do pewnego momentu zbierasz sam, a potem płacisz za robotnika. Lepiej mieć taki areał, zeby się pracownikowi opłacało. Oczywiście są to mrzonki.
                      Wszyscy pewnie przeszliśmy przez "szarą strefę" zatrudnienia, ale wszyscy chyba też wiemy, że to zatrudnienie ociera się o kryminał w sensie praw pracowników, wykorzystywania ich słabości dotyczących statusu imigracyjnego, sytuacji prywatnej, ekonomicznej . Eksploatuje się siłę roboczą proponując niegodziwe stawki i komu to pasuje, ten weźmie. To nic że jest to zapewne psychopata, którego nie chciałbyś spotkać w swoim ogródku po zmierzchu.
                      Bycie przedsiębiorcą to ból w dupie niewątpliwie. Ale nie należy spuszczać z oka czynnika ludzkiego. Co teraz wraca w moją stronę, z tym, co począć z podupadającymi restauracjami. Może jednak trzeba spojrzeć na niewątpliwe pozytywy jedzenia na zewnątrz; czyjś wysiłek żeby upierdolić coś z niczego i polać to wszystko winem.
                      • krytyk2 Re: Ile byście dali za..... 30.09.20, 06:24
                        Tak jest jak mówisz,ale właśnie to charakteryzuje rzeczywistość,że jest gęsta od możliwych wariantów a niektóre z nich znajdują się w takim miejscu continuum,że nijak nie pasuje do nich prawodawstwo i rozwiązania ekonomiczne zbiorowych układów.Np Pani od malin bierze już od państwa pakiet wszystkich zabezpieczeń dla bezrobotnych,ale nie pokrywają jej wszystkich potrzeb i przydałoby się coś dorobić na boku.I tu spotyka się mój i jej interes.I nie jest to żaden kapitalistyczny wyzysk.A wiadomo ,że jedynym wypadkiem jaki ja może spotkać na moim polu jest ptasi placek z nieba na jej bluzce
                        • kalllka Re: Ile byście dali za..... 30.09.20, 11:57
                          .... „ptasi placek na bluzce„ pis już znalazl w umowach o dzieło i teraz wpadli na pomysł by ich zakres kontrolować. Jak? a najpewniej przez odbywający się właśnie ogólnopolski spis rolników
                          Tak a propo, krt, zaliczasz się do nich?
                          • krytyk2 Re: Ile byście dali za..... 30.09.20, 14:22
                            Aktualnie służby skarbowe są w stanie gotowości strajkowej,bo PiS ucina im premie kwartalne,zabiera 13-ta pensję, zamraża pensje.Tak więc i oni,wreszcie,zaczęli odczuwać skutki polityki rozdawnictwa.Zawiadomienie o spisie rolnym wisi pokornie na gazetce korkowej,ale nie wiem kiedy dostąpi zaszczytu logowania i zdalnego wypełnienia.Ten spis nie jest żadną poważną formułą kontrolną,bo i tak polega tylko na mojej dobrej woli/informacyjnej/ -i tyle!
    • shachar Re: Ile byście dali za..... 02.10.20, 23:58
      Chałupę za miastem?
      Cała ta pandemia spowodowowała, że % na który można brać pożyczki jest bardzo niski, a ludzie dostali hysia na punkcie wyprowadzenia się z miasta.
      I tymże sposobem moja chałupa jest warta teraz 60% więcej niż podczas kupna 2 lata temu, co konserwatywnie pan wycenodawca bankowy obliczył. Tak więc przefinansowywuję moją starą pożyczkę na taniej oprocentowany kredyt i resztę wyciągam w gotówce, która zabezpieczy mi wszystkie remonty od A do Ż.
      • krytyk2 Re: Ile byście dali za..... 03.10.20, 09:59
        I bardzo dobrze!!!!Zaryzykowalaś i zobacz jak Cię los wynagrodził!
        U nas nawet ceny Tzw ROD/rodzinne ogrody działkowe/,które nigdy nie były -jak to w komunizmie-pelna własnością,wzrosły o 100-150 %.Bo rozumowanie w pandemii jest takie:jest lockdown lub kwarantanna,to zamiast siedzieć i dusić się w domu-moge siedzieć na działce w centrum miasta.Czyli za coś ,co nie jest ich własnością,ludzie żądają teraz do 40 tys zl !!!
        Działaj dalej Shachar i inwestuj w swoje królestwo!!
    • shachar Re: Ile byście dali za..... 10.10.20, 15:26
      a za rozpadnięcie swojego ego?

      Rythmia retreat w Kostaryce ok $700 z dobę , ceny z 2018 roku. Tak więc trzeba będzie wywalić ok 5 koła conajmniej.
      Wczoraj podczas jazdy upstate w coraz większych korkach przez 2.5 godziny słuchałam podkastu Joe Rogana
      z jakimś specjalistą od narcyzmu i od tematu do tematu zaczęli oni rozprawiać o efektach różnych substancji roślinnych. Rozmowa się nie zakończyła, a czas było wysiadać.
      Na pierwszej stronie wyszukiwania w google pod hasłem ayahuasca wyskakuje to sprawozdanie
      www.vox.com/first-person/2018/2/19/16739386/ayahuasca-retreat-psychedelic-hallucination-meditation
      Tak więc kiedy kłęby pandemii opadną, chyba się wybiorę. Trochę nazwa i fotki przypominają komedie ze skonfundowanymi białasami żydowskiego pochodzenia stawiającymi sobie gorące kamienie sklejone błotem na głowie dla doznania olśnienia, ale odpędzam komediowe myśli licząc na przeżycie czegoś podobnego do tego, co opisał ten gostek, albowiem na początku mojej bucket list jest nie pojechać do Pernambuco, ale zobaczyć to, co jest nowymi oczami. Rozejrzę się też za tą książką Pollana i poczytam o jego doświadczeniu.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka