Dodaj do ulubionych

Biden vs Trump

30.09.20, 01:59
Dzisiaj pierwsza debata kandydatów ubiegających się o prezydenturę.
Włos mi się na głowie jeży, jakich upokorzeń moje wyobrażenia o prezydencie doznają dziś.
Bo ja jestem z tych, którzy poważnie traktują politykę, rząd, wybieralnych oficjeli i ciągle mam dziwne uczucie, że moja wola wyrażona przez mój głos głos, coś znaczy.
Show jest pewnie na cały świat, u nas zaczyna się o 9pm, znaczny 21-ej czasu lokalnego.
Biden nie powinien martwić się o nic. Powinien przed całym cyrkiem pójść na czystą pachnącą łąkę i potem trzymać się tego, co jest proste i prawdziwe.
Obserwuj wątek
    • krytyk2 Re: Biden vs Trump 30.09.20, 07:09
      prawdziwy dowcip tej kampanii to kwota podatku ,który miał zapłacic Trump przez kilka ostatnich lat .To jest kilka razy mniej ,niż to co mnie w tym samym czasie zdjęło panstwo z moich dochodów.Prawdziwy biedak!
    • a_iii_ty Re: Biden vs Trump 30.09.20, 10:02
      dzieckiem jeszcze jestes, jak ci sie wydaje, ze twoj glos cos znaczy . i to powazne traktowanie pilityki. Wez Gosiu idz na laczke zielona i obejmij drzewo, moze ci przejdzie.
      Nie ogladalem tej corridy. Nie po drodze mi z milionami sheeple. Gowno mnie to obchodzi. Ogladalem Mr. Roger's neighborhood, cos dla naprawde doroslych ludzi. Amen.🙏
      • shachar Re: Biden vs Trump 22.10.20, 01:14
        A mi dobrze jest tak, jak jest.
        Możesz starać się mnie zawstydzić, że jestem naiwna, ale myślę, że daleko mi do obejmowania drzew.
        Dla mnie najważniejsze jest zachować emocjonalne equilibrium przez nie poddawanie się cynizmowi.
        Ja Cię już nie będę zawstydzać na temat Twoich poglądów głosować, czy nie.
        Najważniejsze, że przynajmniej nie zagłosujesz na tego sprzedawcę mostu brooklyńskiego w pomarańczowej peruce.
        Cały czas uważam, że nieuczestniczenie w tym, żeby zagłosować na kogoś jako polityka, czy innego rzemieślnika, jest ,tak, wyrazem niewiary w kogokolwiek w miarę dobre intencje. Jeśli tak, to rzeczywiście zostań w domu, daj się światu ponieść gdziekolwiek.
        Ja dziś w wiadomościach o 6.30 pm zobaczyłam Obamę adwokatującego za Bidenem w Pensylwanii i powiem Ci szczerze, jestem dumna z jego życia, jeśli to ma dla Ciebie sens.
      • shachar Re: Biden vs Trump 22.10.20, 01:28
        Nie potrafię Ci wytłumaczyć, dlaczego nawet, jeśli jakaś sfera naszego życia jest(teoretycznie) przegrana, należy upierać się przy swoim.
        Pewnie to jest kwestia indywidualnego poczucia sprawiedliwości, uczciwości, prawdy.
        Jeśli w ogóle nie bierzemy pod uwagę moralności i naszego stosunku do niej, to jesteśmy w czarnej dziurze.
        A na dodatek, to jest najlepsze, każdy jeden z nas wie, co jest dobre, a co złe. To jest ten boski pierwiastek w nas. Zrób z tego dobry użytek.
        • a_iii_ty Re: Biden vs Trump 22.10.20, 03:33
          widzisz tylko okladke polityki, cacy Biden, zly Trumpek. Slyszalas cos takiego: jesli wybory moglyby cos zmienic, to by na to nie pozwolili. A kto ? To juz sobie wycyrkuluj. A co takiego w Obamie ? Przez 8 lat nie bylo ani jednego dnia bez wojny. Gitmo mialo byc zamkniete. I co ?
          Wycyrkuluj sobie. Kazdy polityk, bez wyjatku ma cos za uszami, juz nie mowiac o tym, ze sa sterowani zza kulis. Slyszalas o Kagan family ?
          Arystokracji wojennej , pewnie nie slyszalas.
          Sluchasz mainstream news i dajesz sie w konia robic. Moze kiedys przejrzysz na oczy.
          • blauerzweigelt Re: Biden vs Trump 22.10.20, 17:53
            Ouaaa...

            Czasami nawet Imek powie coś rozsadnego... Chyle czoła.

            A Ty Shakira, chyba się mylisz z tym "każdy jeden z nas wie, co jest dobre, a co złe".

            Otóż nie. Umysł ludzki nie ma naturalnej zdolności odróżniania prawdy od fałszu. Wnioskujemy tylko na podstawie wcześniejszych doświadczeń własnych (co za tym idzie, na podstawie tego co nas samych spotkało włącznie z tym jak zostaliśmy wychowani i co z tego wynika) oraz na podstawie doświadczeń innych, które znamy tylko ze słyszenia. Gdyby tak nie było (z tymi doswiadczeniami innych), pewnie każdy z nas doszedlby do wniosku:

            "zawsze umiera ktoś inny, a nie ja"

            Natomiast nie mamy wrodzonego instynktu odróżniania prawdy od fałszu (albo go juz stracilismy). Jak kłamstwo jest dobrze przygotowane, ludzie w nie uwierza, pomimo tego, że bedzie tysiac argumentów nie do zbicia, ze to falsz. Ale kazdy z nas filtruje przez pryzmat wlasnych zapisów w mozgu i nie da sie przekonac, nawet gdyby prawda wyskoczyla zza krzaka i kopnela nas w dupe. Wtedy tez wyprzemy.
            • shachar Re: Biden vs Trump 22.10.20, 18:56
              Ja bym powiedziała, że moje twierdzenie, że człowiek ma zdolność odróznienia dobra od zła, nie jest tożsame z możliwością odróznienia prawdy od fałszu

              "Jak kłamstwo jest dobrze przygotowane, ludzie w nie uwierza, pomimo tego, że bedzie tysiac argumentów nie do zbicia, ze to falsz"

              Daj jakiś przykład, pomyślimy...
              • krytyk2 Re: Biden vs Trump 22.10.20, 20:28
                prawda/fałsz rzadko bywają wynikiem przyłożenia sztancy prawdziwości do konkretnej rzeczywistości faktualnej.-wg prostego schematu :ta ławka jest/nie jest zielona.Zwykle jest to zderzenie całego systemu tez potwierdzonego w tysiąckrotnych doświadczeniach moich i czyichś.
                Tę rewolucyjna prawdę odkrył strukturalizm.
                Jeżeli ktoś sugeruje ,że ludzie kupują pierwszą lepsza zmanipulowana wypowiedź jako prawde ,to ma znikoma wiedzę nt znaczenia tego odkrycia strukturalistów a także ma w pogardzie rozum ludzki i ludzi.Przyjecie takiej tezy jest oczywiscie mozliwe i robią to zawodowi populiści ,ale adresat takich zmanipulowanych wypowiedzi musiałby miec w głowie kompletna sieczkę zamiast mózgu.O ile jest dyskusyjne,czy tak jest i jak często sie zdarza,to juz przyjecie tej tezy jako teoriopoznawczego załozenia jest już kompletna bzdurą
                • blauerzweigelt Re: Biden vs Trump 22.10.20, 21:40
                  taaa...

                  A taka na przyklad oligomeryzacja izobutylenu w obecnosci katalizatorow jonowymiennych, egzempluje nam z duza doza domniemanego prawdopodobienstwa, ze kazualne aspekty zjawisk domniemanych jako linearne jawia sie w czasoprzestrzeni wielowymiarowej jako niedefiniowalne.

                  i co?

                  czy terrorysta wysadzajacy siebie i innych uwaza ze robi zlo, czy dobro?

                  a czasoprzestrzen to tylko: bedziecie kopac ten row od plotu do poludnia...
                  • shachar Re: Biden vs Trump 23.10.20, 03:00
                    czy terrorysta wysadzajacy siebie i innych uwaza ze robi zlo, czy dobro?

                    Obawiam się, że ta dyskusja potoczy się tak wielowątkowo, że nikt już nie będzie wiedział, o co chodziło na samym początku.
                    Bo tak, ustosunkowując się do wiedzenia, co jest dobre a co złe, myslę, że każdy żołnierz to potencjalny, albo nawet realny terrorysta, bo wymierza w cel, który jest w oderwaniu najczęściej od żródła/ przyczyny wojny. Dlatego nie słyszymy o żołnierzach którzy mieli niesłychane pozytywne duchowe przeżycia zabijając innych. Raczej następuje proces racjonalizacji, udanej lub mniej udanej, dlaczego trzeba było zabić.
                    PTSD jest prawdziwą jednostką chorobową.
                    Moim zdaniem nikt nie rodzi się mordercą, bo jest gwałt na duchowej naturze człowieka.
              • blauerzweigelt Re: Biden vs Trump 22.10.20, 20:57
                Proszę bardzo, pierwszy z brzegu. Na podstawie Twoich wcześniejszych wypowiedzi, wydaje mi się że wierzysz, że 11 wrzesnia 2001 cztery samoloty zostały porwane i zmasakrowaly stany.

                tylko że:

                - nigdzie nie opublikowano niczego z zadnego miejsca, co przypominaloby jakis fragment szczatkow samolotu

                - w przypadku WTC i petagonu narracja szla jeszcze dalej: od temperatury pozaru paliwa samolotowego samoloty wyparowaly

                - ale z tego wyparowania ostal sie papierowy paszport jednego z porywaczy, znaleziony w gruzach

                - w wypadku pentagonu, "samolot" przebil sie przez kilka betonowych scian metrowej grubosci. i wyparowal. a okolice pentagonu sa na pewno jednym z najlepiej monitorowanych obszarów w usa. i nawet w 2001 bylo tam od cholery kamer samego pentagonu, ale i hoteli, stacji benzynowych etc. i idziwnym trafem zaraz po ktos zabral nagrania zewsząd i zostalo opublikowane tylko jedno z dolnego slupka parkingowego, ktore nie wiadomo co pokazuje ale nie samolot. ale wszyscy wierza ze samolot.

                - wrocmy do wtc. dwie wieze zawalily sie w wyniku pozaru. to pierwsze dwa budynki wysokosciowe na swiecie, ktore zawalily sie w wyniku pozaru. Ale w nie cos uderzylo. trzecim budynkiem w historii na swiecie, ktory zawalil sie w wyniku pozaru, byl wtc 7, w który nic nie uderzylo.

                - wtc 1 i wtc 2 zawaliły się w czasie mniejszym niz 10 sekund. pech chce, ze jest to czas swobodnego spadania cegly czy kamienia rzuconego z dachu. wiec nie bylo zadnych oporow, zadnego spowolniena, wszystko pierdolnelo w takim tempie, jakbys rzucila z dachu cegle w powietrzu.

                dalej jest jeszcze cale mnostwo argumentow, co do ktorych mozna dyskutowac, jak np. na nagraniu samolotu wlatujacego w wtc przez uderzeniem jego koncowka skrzydla chowa sie za budynek, ktory jest ZA samolotem. ale na te tematy mozna dyskutowac, bo moze byc to spreparowany fake. tylko wyjasnij mi przyklad z cegla.



                dalej... dziwne jest ze terrorysci zawsze biora ze soba na akcje paszport. jak ten znalezionyw wtc.

                kilkanascia lat pozniej na targu bozonarodzeniowym w berlinie w tlum wjezdza ciezarówka (podobno jak potem ukradziona polakowi, ktorego terrorysta zaciukal). i co sie dzieje? z ciezarowki ucieka kierowca. widzac to, jakis niemiec, taki prawdziej, goni go, dopada i trzyma az pojawi sie policja. I co sie okazuje? ten uciekajacy zajrzal do kabiny tak przypadkiem, bo wlasnie przechodzil, ale nie on to zrobil. bo oryginalny terrorysta zgubil swoj paszport pod siedzeniem.

                ano tak. to i go zwolnili. a wlasciwy terrorysta zostal dwa dni pozniej zastrzelony przez policje we wloszech, bo nie zatrzymal sie do rutynowej kontroli.

                teraz wpisalem w google czy jeszcze byly inne oznaki wyjatkowego kretynizmu terrorystow, biaracych ze soba na akcje paszporty. i daleko sie nie wglebialem, oto cytat z pierszej strony wyszukiwania o zamachu w paryzu 2015:

                "Domniemany Syryjczyk, to zamachowiec-samobójca, sprawca jednej z eksplozji w pobliżu stadionu piłkarskiego Stade de France. Znaleziony tam paszport został wystawiony na nazwisko Ahmad Almohammad. Jego właściciel urodził się w 1990 roku w syryjskim Idlib."




                Takich rzeczy, ktore nie trzymaja sie kupy w ogole jest cale mnostwo, na mnostwo tematow.

                I, zebys nie pomyslala: ja nie twierdze, ze 11.09.2001 w USA nic nie zaszlo. Tylko mowie, ze za podstawie dostepopnych informacji, moim zdaniem stalo sie tam cos innego niz podaja oficjalne media. choc nie wiem co, ale cos innego.



Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka