Dodaj do ulubionych

Wielkie Zdziwienie

14.10.20, 09:12
Wczoraj miałam trochę słabszy dzień w pracy, gorzej radziłam sobie z różnymi idiotyzmami pracowniczymi, poziom frustracji był taki jak sprzed czasu olejowego, o CBD oil mówię, który biorę parę razy dziennie dla świętego spokoju. I kiedy tak się frustrowałam w pracy, głośno czasami , rzucając w powietrze pytania jak można w tym systemie, czy w tych warunkach pracować mój kolega odpowiedział" Nie przejmuj się tym wszystkim, rób tak, żeby tobie było wygodnie, a na nerwy to my bierzemy antydepresanty". Jego żona, bo ona też za nami pracuje, pewnie zaskoczona była męża szczerością, wypowiedzianą przy innych współpracownikach, ale pokiwała głową twierdząco, "tak, bierzemy Zoloft". A trzecia dziewczyna odzywa się" Tak, a co ty myślałaś, my tu wszyscy bierzemy antydepresanty".
Wow.
Jestem w szoku. Skalą tego, co myślałam , że mnie tylko i wyjątkowo dotyka, moim niekontrolowanym poziomem frustracji i wściekłości na to wszystko. Miałam sobie za złe, dlaczego takie jebnięcie mi się przytrafia, dlaczego nie mogę spokojnie wszystkiego, w pełnym bliss tak jak inni. A inni , okazuje się , jadą na tabletkach.
Jakoś jestem w szoku, nie wiem dlaczego. To, że inni jadą na prochach, zdejmuje ze mnie odium nienormalności, z czego się niebywale cieszę, ale też stawia przede mną pytanie WTF?!?!! w jakim Truman Show my zyjemy? Serio : WTF?
Obserwuj wątek
    • krytyk2 Re: Wielkie Zdziwienie 14.10.20, 13:18
      Mam w tej chwili też tyle zadań ,że przekracza to moją wytrzymałość psychiczną,chodzę wszędzie nakręcony, naładowany agresją.Oprocz moich problemów zawodowych dochodzi zdalna opieka nad matką no i czający się Covid, który za chwilę albo mnie powali na amen ,albo zamknie mi drogę zarabiania w postaci kwarantanny, pomnożonej przez ileś kontaktów.Wcxoraj już powiedziałem,że musimy brać chociaż coś ziołowego na nerwy
      • a_iii_ty Re: Wielkie Zdziwienie 14.10.20, 14:04
        i bedzie coraz gorzej kochani, swiat ktory sie tworzy wokol nas jest tworem, ktory nas zabije.
        telefony, bottom lines, zyski, straty, wiecej, predzej,
        wyzej, mocniej... to nie jest zycie. ja zeby nie zwariowac ( no tak zle to jeszcze nie jest ze mna, tylko dla ilustracji) codziennie do lasu rano zapylam, w zadne spory polityczne nie wchodze, telewizje ograniczam do minimum, do swiatyn wszelkiego koloru nie uczeszczam, ludzi unikam (covid mi w tym pomaga). Tym co sie zachwycaja nowinkami technologii mowie: paszau won w pizdu !
        • krytyk2 Re: Wielkie Zdziwienie 14.10.20, 14:41
          To wszystko co odpisujesz już było wcześniej,więc nie to czyni różnicę.Te różnicę czyni Covid.Ja w odróżnieniu od wielu osób nie mam stałej pensji i nic mi nie daje pójście na zwolnienie.Dlatego muszę wchodzić między ludzi i działać.Covid wnosi nieprzewidywalność przyszłości i groźbę,że się zawali wszystko.Na co dzień próbuje to z siebie usunąć czy choćby mentalnie zneutralizować,ale to co wyprzesz że świadomości przyjmuje drugie podskórne życie i działa z ukrycia jeszcze intensywniej.I to nas dobija
          • shachar Re: Wielkie Zdziwienie 14.10.20, 15:08
            Co mi się wczoraj uzmysłowiło, to zaskakujący brak różnicy w jakości życia, przynajmniej pracowniczego, między socjalizmem a kapitalizmem. Takie samo poczucie bezsensu tego, co się robi, niskiej jakości tej roboty, bo trzeba szybciej i więcej. Nie widzieć tego, co jest nie tak, nie czuć nawet potrzeby.
            Poza tym mamy debilne czasy, kiedy tkanka społeczna się pruje z powodu przykładu idącego od góry.
            To nie covid mnie dobija, tylko brak myśli w tym wszystkim.
            • krytyk2 Re: Wielkie Zdziwienie 14.10.20, 16:46
              To już jest Twój indywidualny punkt widzenia,rzeklbym- osoby zatrudnionej.Moj opiera się na pełnym przygotowaniu warsztatu pracy i takim zaplanowaniu,żeby zmaksymalizować efekt finansowy dla mnie -na zasadzie-wszystko dobrze przygotuję=zarobię,coś spiernicze-zarobie dużo mniej lub wcale.Tak więc mój stres ciągle opiera się o ryxyko wyboru a nie-bezmyslnym pośpiechu.Ten zaczyna się dopiero wtedy,gdy plan był dobry,ale warunki zewn idą w poprzek i trzeba nadrabiać przyspieszeniem
              • shachar Re: Wielkie Zdziwienie 15.10.20, 00:09
                Tak, oczywiście, moje spostrzeżenie, którym się podzieliłam, dotyczy osoby dostającej pracę. I oczywiście nie mam złudzeń, że pracodawcy mają inne rodzaje bólu w dupie, ale go mają tak czy owak.
                Tylko jakoś mnie uderzyło jakoś tak bardziej dobitnie, że ludzie potrzebują antydepresantów, żeby ciągnąć to życie! Jaki to mętlik w głowie powoduje, kiedy powszechna mitologia na temat życia jest, że jakie ono jest CUDOWNE!
                Jak my się wszyscy czujemy, kiedy bierzemy antydepresanty na to cudowne życie?
                • krytyk2 Re: Wielkie Zdziwienie 15.10.20, 08:19
                  Nie ma jednej sytuacji egzystencjalnej w tym świecie.Kazdy z nas ma inną.Moja znajoma np jest współwłaścicielką kamienicy w Poznaniu,czerpie z tego profity a na dodatek nigdzie nie pracuję jako najemna.Do tego mąż jest elektronikiem i ma dobrą pracę w poznańskiej filii amerykańskiej firmy producenta urządzeń medycznych.Ta znajoma zamęcza nas propozycjami nagłych wyjazdów w różne części Polski ,na różne imprezy,festiwale.Jej motto brzmi "wystarczy chcieć".Wkurwia nas jej brak wyobraźni i empatii,bo najcxesciej jesteśmy zanurzeni w robocie po uszy i z ledwością udaje nam się wyrwać na kilka godzin do rodziny w Poznaniu a cóż dopiero ot tak na kilka dni powąchać pierwsze krokusy na Hali Gąsienicowej.
                • krytyk2 Re: Wielkie Zdziwienie 15.10.20, 10:04
                  ja jestem na etapie,że też musze coś wziąć na uspokojenie,bo juz nie ogarniam tego wszystkiego.Asia od tygodnia ma wysoka temperature i silny suchy kaszel.Takiej temperatury nie miała odkąd żyjemy razem pod jednym dachem/czyli 14 lat/,na dodatek straciła też węch i smak,niestety intuicja nam mówi ,ze to chyba TO.Jutro ma zamowioną teleporade u lekarza rodzinnego i dopiero on ma w gestii dać skierowanie na zrobienie testu.Za dwa dni ma wejsc ekipa dekarzy na dach a do dzisiaj nie udalo mi sie złapać murarza do ponownego postaiwenia dwóch kominów.Dla poprawy humoru w kontekscie zdejmowania dachu -pogodę mamy taka ,ze co trzy dni przechodza przez kraj nize stulecia z ulewnymi deszczami i huraganowym wiatrem.Głowa pęka
                  • shachar Re: Wielkie Zdziwienie 15.10.20, 11:51
                    Jak Asia ma, to i ty też. Nie wiem, czy dekarze przyjdą do domu z covidem. Może przełóż dekarzy i skup się na wyzdrowieniu, bo Cię szlag trafi i nie doczekasz prostego komina.
                    Nie wiem, co jest najlepsze na wirusa, bo jeszcze nie miałam, mówią że antyhistaminy, bo zbyt silna obronna reakcja organizmu jest przyczyną hmmm...zgonów. Potraktuj to poważnie, a stress osłabia.
        • krytyk2 Re: Wielkie Zdziwienie 14.10.20, 14:51
          I potem dzwonię do matki i pytam się jak jej sesja masażu a ona mi mówi,że odmówiła masażystę.W tym dniu miała u niej być jak zwykle opiekunka,która wybrałem na specjalnym kastingu,ale opiekunka pojechała na pogrzeb wujka.Nie jest to bez znaczenia,bo poniedziałek jest dniem kąpieli i perfum.Masazysta jest przystojnym facetem wzrostu ok 2 metrów,przystojnym i miłym,delikatnym i empatycznym i chyba matka ma zawrócone w głowie z jego powodu.Gdy powiedziałem w czasie mojej wizyty i pierwszego masażu i pierwszego dnia pracy opiekunki,że zapach potu niestety nie ten...matka dostała obłędu na punkcie kąpieli..I oto okazało się ,że w ubiegły poniedziałek odmówiła masażystę, który jak zwykle wdrapał się na 4 te piętro (bez windy )ze stołem do masażu.Nie potrafiła mi powiedzieć co ja do tego skłoniło,ale dostałem szału,bo takiego drugiego masażystę nie znajdę w całej Drodze Mlecznej
          • shachar Re: Wielkie Zdziwienie 17.10.20, 01:52
            Nie wiem, jak to napisać, żeby nie zabrzmiało zbyt okrutnie, ale.....
            Twoja mama ma demencję i żadne castingi na masaże i inne przystojne mężczyzny nie odwrócą trajektorii starzenia mózgu u niej.
            Nie dostawaj szału, po prostu ona doczekala swoich lat.
            • krytyk2 Re: Wielkie Zdziwienie 17.10.20, 16:00
              Wiem,Gosiu,ja tylko wziąłem sprawy w swoje ręce po swojemu,bo opieka nad matką w wykonaniu mojej siostry to w był w efekcie obraz nędzy i rozpaczy- matka nie spała po nocach i płakała z bólu,bo tak dokuczał jej bark.Teraz śpi normalnie i ten proces demencji lekko się przyhamował.Nie od dziś wiadomo,że samotność przyspiesza ten proces a ja Jej obecnie zapewniłem kontakt i opiekę niemal codziennie
      • shachar Re: Wielkie Zdziwienie 16.10.20, 02:04
        Sowa, dobrze się składa, że mam w domu składak dwa w jednym, Głos Pana i Kongres Futurologiczny.
        Pewnie Kongres kiedyś czytałam, ale Glos Pana wtedy na mnie bardziej zadziałał i pamiętam g
        • rzeka.suf Re: Wielkie Zdziwienie 18.10.20, 15:13
          przeczytam sobie wobec tego 'glos pana', dzieki smile
          co do kongresu i zoloftu, to wlasnie sceny gdzies tam w srodku ksiazki, kiedy Tichy przestajac przyjmowac wspomagacze zaczyna dostrzegac realny swiat jakim on jest, to do dzis pamietam. jak pieli sie recznie szybem windy, przekonani ze jada krysztalowa kapsula? cos w tym stylu.
          od dawna gnebi mnie pytanie, jakby zachowywali sie wiezniowie klasycznych obozow koncentracyjnych poddani terapii antydepresyjnej?
          cytat z wiki i za wiki: '(...)Symington, jeden z ludzi kontrolujących chemiczną mistyfikację, wyjaśnia Ijonowi Tichemu: Przynosimy spokój, pogodę i ulgę jedynym zachowanym sposobem. [...] Jesteśmy ostatnim Atlasem tego świata. Chodzi o to, że jeżeli już musi ginąć, niechaj nie cierpi.'
          antydepy to taki osladzacz, usensawiacz, smar w trybikach postponowoczesnego swiata. dzieki nauce i technologii nie jest zachodniemu czlowiekowi az tak ciezko, aby musial wciaz funkcjonowac na najnizszym poziomie zwierzecej wrecz walki o przetrwanie, gdzie odnalezieniem sensu i sposobu zajmuje sie jego instynkt. zaczyna sie miec czas na refleksje, a nie znajduje sie jakichs twardych pieknych sensow.
          czy cierpienie ma sens? czy mozliwa jest zmiana warunkow? laickie zadowolenie zyciowe inne niz chemiczne?
          • a_iii_ty Re: Wielkie Zdziwienie 18.10.20, 15:25
            nie ma sensu. poniewaz zaden troszczacy sie bog o nas nie istnieje, to trzeba bylo cos wymyslec, by wytlumaczyc dlaczego cierpienie nobilituje i uczy nas czegos. wez swoj krzyz i czuj cierpienie Chrystusa. Nonsens. Kochajacy ojciec stara sie zmniejszyc cierpienie dziecka a nie pierdolic, ze droga do niego poprzez cierpienie.
            • krytyk2 Re: Wielkie Zdziwienie 18.10.20, 19:13
              Nie trzeba od razu eschatologii i jej perspektywy, żeby odczuć to,wg określenia Rzeki,laickie poczucie sensu.Żyj tak jakby życie nie miało końca,czyli znajduj sens tu i teraz a nie -w zaswiatach

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka