15.01.21, 21:21
to zaburzenie umyslowe...
Wiem, wiem, “trzeba myslec pozytywnie“, miec nadzieje, wierzyc w ta czy inna bajke, ze bedzie lepiej i tym podobne farmazony sprzedawane sa przez chorych na optymizm.
Odbior 🤷‍♂️
Obserwuj wątek
    • blauerzweigelt Re: Optymizm 16.01.21, 00:31
      No proszę, jeszcze raz mnie podkusiłeś, żeby wejść i się wypowiedzieć...


      Być może to jest zaburzenie umysłowe, ale nie ma również żadnych dowodów, że przeciwieństwo (pesymizm), który prezentujesz nie jest również zaburzeniem umysłowym.

      Bo rodzimy się od punktu "0" (narodziny) i żyjemy do punktu "1" (śmierć). I nie ma przebacz, wszyscy temu podlegamy, chyba że masz jakieś inne wersje, jeśli tak, to napisz. I nie wiemy co przedtem, nie wiemy co po tym...

      I ci się dzieje miedzy punktem 0 i 1??

      Optymiści mogą przeżyć życie w poczuciu szczęścia, natomiast pesymiści już nie.

      I Ty jesteś sądząc z Twojej wypowiedzi tzw. pesymistą...

      Ale nadal nie mamy wglądu co było poprzednio, i co będzie po nas... (jeżeli masz Ty masz wgląd, to napisz)

      Więc:

      Dlaczego namawiasz publicznie do przeżywania życia w chujni?

      Bo jesteś sam w chujni? Bo jesteś zesrany, jak to już wiele razy w swoich wypowiedziach podkreślałeś???

      Być może tak, być może nie. Ale namawianie obcych ludzi do strachu... weź spierdalaj, jakkolwiek jesteś wystraszony. No chyba, że ktoś Cię trzyma za jaja i jesteś zadaniowany.

      I tyle,

      A teraz, proszę, weź i mnie wykasuj. A może ktoś już przeczytał???

      Nieważne.

      Namaste.
      • a_iii_ty Re: Optymizm 16.01.21, 02:24
        Nikogo do niczego nie namawiam. Moze zyje w chujni, ale bez rozowych okularow. Nie oszukuje sie. Optymisci zyja dluzej, ale pesymisci maja racje.
        • blauerzweigelt Re: Optymizm 16.01.21, 22:43
          "Optymisci zyja dluzej, ale pesymisci maja racje."

          I skąd ten wniosek, że mają rację? Skąd bierzesz przekonanie że to prawda?

          Skoro żyją dłużej i nie wiemy co było przed i co będzie po?

          Z własnego doświadczenia. Ale tu uwaga...

          Wnioskując logicznie wyłącznie z własnego doświadczenia dochodzimy do jedynego nieomylnego wniosku:

          "zawsze umiera ktoś inny, nie my"

          Więc skąd poczucie racji, skoro żyją dłużej i lżej (może nawet szczęśliwiej)???

          A może to tzw karma, z którą się zmagałeś przez całe życie internetowe, jeżdżąc na szkolenia, wykłady etc?

          Może bycie optymistą to dar, a nie głupota?

          A może?
      • shachar Re: Optymizm 16.01.21, 03:23
        Oczywiście, że optymistyczny pogląd na świat tak samo kupy się trzyma, jak pesymistyczny. Aczkolwiek pesymiści nazywają siebie realistami.
        Moim zdaniem optymiści to niekoniecznie ludzie przeżywający życie w szczęściu, ale tacy, którzy widzą nadzieję, podczas kiedy pesymiści tej nadziei nie mają.
        I namaste ze spierdalaj jakoś nie idą w parze, nie wiem, co Ci przyświecało.
        • shachar Re: Optymizm 16.01.21, 03:37
          Słuchałam dziś w drodze ciekawego podcastu z Irą Glasserem, orędownikiem pierwszej poprawki do konstytucji amerykańskiej, dania wszystkim wolność wypowiadania się na jakiekolwiek tematy.
          Warto tej rozmowy  posłuchać chociażby dla podniesienia swojej kultury dyskursu, co się tyczy także mnie. open.spotify.com/episode/6l8Ho5vcp2yHonhSjLfzdl
        • a_iii_ty Re: Optymizm 16.01.21, 05:12
          Nie to ze widza nadzieje, oni CHCA ja widziec, czy miec, a to roznica. Przykladem jest nadzieja zycia po smierci. Tego nie da sie widziec ( no bo jak ?), mozna tylko chciec by sie to spelnilo. I to jest ten optymizm, wymysl ludzkiego mozgu, pozwalajacy dotrwac do punktu “1“. Mysle, ze wiekszosc samobojcow to zawiedzeni optymisci niz zwykli pesymisci.
          A spierdalaj i namaste to typowy hsirkowy bigos, przyjrzyj sie jego postom.
          • shachar Re: Optymizm 17.01.21, 11:41
            Nie to ze widza nadzieje, oni CHCA ja widziec, czy miec, a to roznica

            Ale znowu Imek mówimy o tym samym. Jedni chcą widzieć nadzieję, a inni nie chcą jej widzieć.


            Nadzieja to rezultat kultywowania w sobie pewnego stanu ducha i umysłu, które widzą, że nie wszystko jest już skończone i do dupy. Dla odmiany, możesz być w grupie tych, którzy jeśli nie widzą siedmiomilowych postępów w jakiejś sprawie, opuszczają ręce, bo nie widzą mikroskopijnych kroczków naprzód. Może sfera którą obserwujesz jest w stanie posuwać się tylko milimetry naprzód w czasie twojego życia. Posłuchaj tego podkastu z Glasserem, ten dziadek swoje życie poświęcił w sprawie wolności słowa dla wszystkich i mówi, że pewne procesy to nie są procesy do wygrania w ciągu jego życia, to jest maraton na wiele pokoleń.
            Bycie pesymistą jest łatwe.
            Pomyśl o tym.
            Zawsze można znaleźć jakiś badziew do którego można się przypierdolić.Co to mi daje? Dużo, nie ja zrobiłam tę kupę, i czuję dużą satysfakcję, że nie ja, że kto inny, i mogę się poczuć lepiej, bo WIDZĘ SWIOM TRZECIM OKIEM GENIUSZA.
            Tak, jest coś w pesymiście z leniwego, biernego entelektualisty, któremu się nie chce.
            No i git, każdy niech sobie myśli jak chce.
        • blauerzweigelt Re: Optymizm 16.01.21, 22:52
          I tu masz słusznego. Namaste i spierdalaj nie idą w parze. Mea maxima culpa. Emocje sprawiły, że odpowiedziałem, i przegiąłem. Bo nie podoba mi się straszenie wszechobecne, zewsząd. Wszyscy straszą. Media straszą, że juz wyimaginowana pandemia, Ze woja atomowa, że CO2, że chuja wie co jeszcze.

          I Imagine straszy: porzućcie wszelką nadzieję" , teraz już chujnia, bo ja tak myślę...

          Ulało mi się, ale tak, masz rację, przesadziłem.
    • krytyk2 Re: Optymizm 16.01.21, 10:53
      Może i zaburzenie umysłowe,ale..wielokrotnie mi się sprawdziło (więcej niż mniej),że wybór wariantu (naj)bardziej odważnego,obarczonego dużym (z mojego punktu widzenia i dotychczasowych doświadczeń), kończył się sukcesem.Pesymizm jest nierealistyczny dlatego,że nie uwzględnia tzw efektu synergii pomiędzy splotem wypadków a moja zdolnością odpowiedniego reagowania.Przyczyna jest prosta-brak wiary we własne mozliwosci
        • krytyk2 Re: Optymizm 16.01.21, 11:12
          Z brakiem wiary w siebie związany jest często brak wiary w to ,że inni nam pomogą.Wiec jeśli ja nie dam rady i nikt mi nie pomoże,to na co dobrego mam liczyć w przyszłości?
          Następnie, wtórnie,ten pesymizm osobisty,"rozlewa "się na cały światopogląd
          • a_iii_ty Re: Optymizm 16.01.21, 15:30
            A co z pandemia ? Wedlug mnie ludzkosc juz przekroczyla prog bagna behawioralnego. Z tej pandemii juz nie wyjdziemy, ok moze naszpikuja nas jakims swinstwem, uspimy potwora, on ciagle bedzie w nas tylko po to by uderzyc z jeszcze wieksza sila . Przegrupuje sie, uodporni i ... tada !
            Chyba jeszcze tylko dzieci moga uwierzyc w bajke o zdjeciu masek i czystym powietrzu w okolicach kichajacych.
            • krytyk2 Re: Optymizm 16.01.21, 16:06
              Sprawa jest w sumie prosta.Wez spójrz na przypadek z rafa koralowa.Biolodzy twierdzą,że za wymieranie koralowców odpowiada podwyższenie temperatury oceanów o 1 stopień C.Jeden stopień!
              Teraz porównaj jakość powietrza,wody i pożywienia w latach 50 tych w okolicy Twojego Cieszyna z tym ,co teraz dzieje się teraz np w Bytomiu czy Katowicach.Jestesmy inteligentni,owszem,ale nasza zdolność adaptacji na poziomie biologicznym jest porównywalna z tą, którą prezentuje koralowiec.Oczywiscie ,nie widzimy tego związku bezpośredniego na razie.Ale on, ukryty w łańcuchu pośrednich zależności,istnieje.
              • krytyk2 Re: Optymizm 16.01.21, 16:19
                Ostatnio czytałem, że przekroczenie normy zanieczyszczenia powietrza cząsteczkami P9 o 200%,powoduje taki skutek jakbyś wypalał ok 3500szt papierosów rocznie.U nas,w miasteczku niedaleko,w którym Julka chodzi do szkoły a my na zakupy,ostatnio regularnie norma jest przekraczana o 300%.A woda,w której znajdują się już obecnie cząsteczki mikroplastyku?A mięso naszpikowane antybiotykami i sterydami?.Trucizn jest pewnie kilkadziesiąt razy więcej,także tam gdzie nie wiemy nawet że istnieją.Ale jak to się ma do mojego pojęcia optymizmu?
                • a_iii_ty Re: Optymizm 16.01.21, 17:07
                  No wlasnie, optymizm to narkotyk, produkowany w naszym mozgu, taki rodzaj znieczulacza. Optymizm nie ma nic wspolnego z realnymi faktami. Ludzie dlatego chlaja, bo swiat wydaje sie im rozowy, przyjazny itp. Na kacu wraca prawdziwy obraz rzeczywistosci.
            • blauerzweigelt Re: Optymizm 16.01.21, 23:18
              "A co z pandemia ? Wedlug mnie ludzkosc juz przekroczyla prog bagna behawioralnego. Z tej pandemii juz nie wyjdziemy, ok moze naszpikuja nas jakims swinstwem, uspimy potwora, on ciagle bedzie w nas tylko po to by uderzyc z jeszcze wieksza sila . Przegrupuje sie, uodporni i ... tada !"

              I tu się z z Tobą w dużej mierze bum zgodził oprócz podstawowego :

              "a co z pandemia???"

              Jaka pandemia? wychyl się przez okno, widzisz trupy ofiar, a służby odważne nie nadążają ich zbierać???

              Jeśli nie, nadal sądzę że w trakcie swoich uduchowionych szkoleń zaprzedałeś duszę, cokolwiek to znaczy... Bo my znamy zaprzedanie duszy tylko z baśni...


              Taka tam pierdoła...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka