Dodaj do ulubionych

Mizantropia

16.01.21, 16:16
Tutaj tez odnajduje siebie. Pesymista, nihilista i mizantrop... niezle


pl.wikipedia.org/wiki/Mizantropia
Obserwuj wątek
    • shachar Re: Mizantropia 16.01.21, 18:20
      Ja wczoraj zabronilam mojej znajomej przyjechać do mnie z jej durnymi psami, śmierdzielami i nieułożonymi maltanese . Sama, proszę bardzo.
      Tak oto pozbywam się znajomych z życia, bo każdy ma jakieś 'psy' których nie cierpię, a potem się dziwię, gdzie ci ludzie wokół mnie -) Ale fuck it, nie znoszę kiedy się mnie wyprowadza z równowagi, jakby coś są zawsze książki.
      • a_iii_ty Re: Mizantropia 16.01.21, 18:36
        Pieknie Gosiu !
        Czy ja zawsze taki bylem ? Nie, dlugo wierzylem, ze pusc wsiegda budziet sonce, mama itp. Dlugo wierzylem, ze boj to jest nasz ostatni, ze za trzydziesci pare lat (jak dobrze pojdzie) piekny bedzie stary swiat, wspaniali ludzie, dlugo wierzylem, ze bozia i jezusek troszcza sie o mnie...
        I prysnela banka moich marzen ! Now I can see clearly, jak mowia madrzy ludzie. Widze swiat takim jakim jest, bez soczewek upiekszajacych, bez retuszu, bez gorzaly, pierdolenia z pulpitow przebierancow itp. Jestem blizej nagiej prawdy o egzystencji.
        • shachar Re: Mizantropia 16.01.21, 19:32
          Dzizas! to gratulacje, że choć część tego żywota przeżyłeś w OPTYMIŹMIE big_grin

          Ja mówię o czym innym. Ciężko mi się jest nakłonić do czyichś wymagań, niedoskonałości, możliwości bycia poirytowaną w styczności z , i to idzie za mną latami. Zastanawiam się, czy to owa mizantropia, niecierpienie ludzi jako takich. Zastanawiam się, czy to się bierze z braku dzieci, które by mnie zmusiły do przearanżowania moich samolubnych postaw. Ostatnio w pracy odmówiłam posiadania tzw. studenta, aby uczyć go zawodu w praktyce przez 2 miesiące. Nie i nie, mogą mnie zwolnić, ale nie mogą wcisnąć mi studenta, żeby mnie męczył/ irytował. Kiedy nic do nauki tu nie ma, oprócz jak robić scam, a ja się nie piszę przewalać gałami i udawać, że to coś innego. Z gówna robić złoto.
          Ludzie mi generalnie nie dodają radości w życiu, oprócz paru tu i ówdzie ( Obama big_grin)
        • shachar Re: Mizantropia 17.01.21, 03:58
          Dobre ci mówić, ale jakbyś słyszał to, jak D. mówi o nich ' chłopcy' , jak drze jełopę' Bolek! Lolek!' bo tak się nazywają, kiedy te szczekacze szczekają jeden przez drugiego. Wtedy lepiej przylepić sobie dwie książki po obu stronach głowy.Ale masz rację, to może nie wystarczyć.
          • shachar Re: Mizantropia 17.01.21, 04:25
            Poza tym owa znajoma ma irytujący obyczaj niepytania co ja sądzę o.
            O jej taszczeniu kapot, butów po ciotce, której ostatnio ucięto nogę, do mojego domu.
            O jej zwożeniu starych krzeseł metalowych do mnie, starych projektów rekonstrukcji stołów, gównianych prezentów świątecznych typu przedmiot do nagazowywania wody z kranu, żeby wyszła woda sodowa. Jej koleżanka przytaszczyła album 1metr na pół metra wielki o egzotycznych ptakach z podartą okładką i jakieś stare radio klockowate czarne , po prostu grzdyl z lat 90-tych, bo szkoda jej bylo wyrzucić pewnie.
            Czy te dwie kobiety pojebało, czy mnie, że mnie to wkurwia? Po cholerę one mi to swoje badziewie zwożą?
            Obie są bardzo sympatyczne, ale tak jak mówię, trochę dystansu poproszę.
            • shachar Re: Mizantropia 17.01.21, 05:00
              Z takimi problemami styka się pewnie każdy z was, to jest to, co robi interakcję między ludzmi. Ludzie się spotykają, rozmawiają, robią się przyjacielscy wobec siebie i uznają w końcu, że znają tę drugą stronę na tyle, że mogą sobie bezpiecznie pozwolić na to, czy tamto.
              Otóż nie.
              Moja dobra rada; zapytaj się, upewnij się, choć jeden raz, co druga strona mysli na dany temat.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka