Dodaj do ulubionych

Pesymizm droga do prawdy

17.01.21, 18:26
Nie wiem dlaczego pesymizm kojarzony jest ze smutkiem, desperacja itp. Dla mnie pesymizm to przebudzenie z glebokiego snu i spojrzenie w oczy egzystencji, bez strachu, ze cos utracilem. Pesymizm to jak zupa bez przypraw, ktore moze i daja satysfakcje kubkom smakowym, ale zabijaja indywidualnosc jej skladnikow. Sprobojcie nie posolic zupy, nie popieprzyc, nie dodac “potrawek“ wszelkiego rodzaju i nagle odkryjecie prawde o zupie. Tak pracuje przeflancowanie z optymizmu do pesymizmu. Poczatek bedzie gorzki, poczujesz sie oszukanym, wszystko bedzie ponure, bedziesz tesknic za “rajem utraconym“, az w koncu uswiadomisz sobie, ze takim wlasnie jest zycie, nagie, bez oglupiajacej nadziei, ktora KK zaszczepia nas od pierwszej lekcji w salce katechetycznej.
Amen.
Obserwuj wątek
    • shachar Re: Pesymizm droga do prawdy 20.01.21, 01:02
      A widzisz, mnie pesymizm kojarzy się z błądzeniem w zamkniętym kole, lenistwem intelektualnym i emocjonalnym, i w jakiś sposób wadliwym myśleniem.
      Taki pogląd bierze mi się z widzenia pogody ducha u ludzi często poszkodowanych przez los, ktoś mógłby rzec.Biednych, bez ubezpieczeń, bez zabezpieczeń. Ci ludzi są bogaci poprzez swoje nastawienie do życia, jakieś magiczne widzenie w nim dobrych rzeczy. Dobrze wiesz Imczy, że to są ludzie, którzy nie wmawiają sobie, że życie jest cacy. Raczej radują się 'byle czym', i to przychodzi im naturalnie.
      Na pewno spotkaleś jakiegoś starego ochroniarza w swoim co-opie, który uśmiecha się od ucha do ucha codziennie, jakby mu w kieszeń nalali, taki jest pozytywnysmile a jeśli dodatkowo ujarany, to też dobrze.
      • a_iii_ty Re: Pesymizm droga do prawdy 20.01.21, 01:15
        optymizm to bycie na haju, albo z wyboru, albo genetycznie. widzialas kiedys psa goniacego w kolko swoj ogon ? tak wladnie zachowuja sie optymisci, oszukuja sie, to nieprawdziwa radosc, to unikanie spojrzenia w twarz bestii. Dlatego mamy tylu alkoholikow, narkomanow i... grajacych na gieldach, buahaha
    • rzeka.suf Re: Pesymizm droga do prawdy 20.01.21, 13:29
      Nie no pesymizm to jak zupe przyprawia sie lzami, optymizm - kiedy sie lukruje.
      Jak to napisal Swietlicki:
      Po zdjeciu czarnych okularow
      Ten swiat przerazajacy jest tym bardziej
      Prawdziwy jest
      Wlasciwe barwy wpelzaja we wlasciwe miejsca.
    • blauerzweigelt Re: Pesymizm droga do prawdy 21.01.21, 00:09
      Najpierw nasz umiłowany guru po milionie szkoleń powiedział pod wpływem boskiego natchnienia:

      "Nie wiem dlaczego pesymizm kojarzony jest ze smutkiem, desperacja itp"


      A zaraz potem dodał:

      "Dla mnie pesymizm to przebudzenie z glebokiego snu i spojrzenie w oczy egzystencji, bez strachu, ze cos utracilem. "

      I |Ty się koleś nie boisz, i to tak zupełnie, że masz potrzebę pierdolić o tym publicznie z literkami, których nie znasz? Bo może sąsiad by Cię wyśmiał?

      Ale idźmy dalej:

      "Pesymizm to jak zupa bez przypraw, ktore moze i daja satysfakcje kubkom smakowym, ale zabijaja indywidualnosc jej skladnikow"

      Czyli chujowa zupa, nie smakuje, ale taka być musi, więc uważamy że dobra...


      "Sprobojcie nie posolic zupy, nie popieprzyc, nie dodac “potrawek“ wszelkiego rodzaju i nagle odkryjecie prawde o zupie. Tak pracuje przeflancowanie z optymizmu do pesymizmu. Poczatek bedzie gorzki, poczujesz sie oszukanym, wszystko bedzie ponure, bedziesz tesknic za “rajem utraconym“, az w koncu uswiadomisz sobie, ze takim wlasnie jest zycie, nagie, bez oglupiajacej nadziei, ktora KK zaszczepia nas od pierwszej lekcji w salce katechetycznej. "

      Od dawna piszę Sztaudyngerem:

      Mistyk wystygł
      Wynik - cynik...

      Nie pierdol o niesłonej zupie, pojechałeś tam, gdzie już opisano wielokrotnie w literaturze...

      Co nie znaczy, że Twoimi oczami to już prawda się objawia...

      A teraz wykasuj jak chcesz... Cwel napisał, a i lalka przeczyta może...






Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka