Dodaj do ulubionych

W oczach psa

22.01.21, 17:29
jest to czego szukamy cale zycie...
Obserwuj wątek
        • krytyk2 Re: W oczach psa 22.01.21, 20:14
          kiedy jest głodny interesuje go żarcie,obwąchuje kazdą torbę ,którą przynosze do domu
          kiedy coś zmalował kurczy się cały i patrzy z dołu do góry z lękiem jak zareaguję
          kiedy wychodzę w pole podskakuje z radością i fika salta,oczy mu się śmieją
          potrafi zmienić nastrój w ułamku sekundy -w zależności od mojego nastroju
          w ogóle to mnie u psa denerwuje ,że jest taki serwilistyczny -swoje zdanie ma tylko wtedy gdy jest ono zgodne z moim
          W sumie żal mi psów ,że sa tak absolutnie uzaleznione od ludzi i musza stale grać i dostosowywać się.
          I że część ich właścicieli efekt tego uzaleznienia bierze za miłość do siebie
          Najlepsze dla psa by było biegać na wolności w zgraii zdziczalych pobratymców
          • a_iii_ty Re: W oczach psa 22.01.21, 20:49
            no tak krytyku, za grosz poezji w tobie nie ma. ze nie wspomne... gdyby nie psy, to juz dawno bysmy sie wszyscy pozabijali. Dla nas jest lepiej, ze one sa miedzy nami. Czy nas kochaja ? To juz inna para filcakow. O wiele wazniejsze jest bysmy my je kochali.
            • krytyk2 Re: W oczach psa 22.01.21, 21:08
              prawdziwa nature psa poznałem wcześniej,kiedy jeszcze nie miałem własnego.Zawsze gdy wchodziłem do domu ,w którym był pies,podlegałem regularnemu mobingow-natarczywe ocieranie się ,naskakiwanie ,poszarpywanie spodni czy kurtki.Po prostu trwało ustalanie hierarchii w wilczym stadzie się do futrzaka
              Jesteś niepoprawnym idealistą.Ale prawdą jest też ,że gdy już masz tego psa,bosko przyjemnie jest przytulić się do futrzaka
              • rzeka.suf Re: W oczach psa 23.01.21, 04:55
                no jest to jakies dziwne, trudno mi to uchwycic, do kotow nie musze sie jakos przekonywac, naginac, kompromisowac. z reszta stworzenia klopot.
                chyba nigdy nie mialam naszczane do butow, mozliwe ze puscilam w niepamiec jako zdarzenie nieistotne wink
          • shachar Re: W oczach psa 22.01.21, 23:55
            W sumie żal mi psów

            Jest to absolutnie subiektywny pogląd zależny od osobistych upodobań.
            Zal Ci psów, zachowujących się naturalnie do ich stadnego instynktu, a nie żal Ci dzieci na ten przykład?
            • krytyk2 Re: W oczach psa 23.01.21, 13:11
              Żal mi psów ,bo widzę jakim nienaturalnym gorsetem obciska go nasz projekt robienia z niego zwierzęcia udomowionego.Tysiące lat hodowli miały wyrwać mu zęby agresji i naturalnych odruchów a pozostawić-przemożną chęć przynależenia do stada i wzmóc tę słynną psią wierność.
              Nawiązałas do dzieci.Róznica jest podstawowa-pies jest pozbawiony możliwości mówienia,pozostaje mu mowa ciała ,na która część ludzi ma zlew z dziesiątego pietra a część próbując ją interpretować dochodzi do błędnych wniosków.
              Druga róznica to dynamiczny charakter indywiduacji człowieka wobec statycznego charakteru relacji człowieka z psem.Dynamiczny to znaczy,że dzieciak rosnąc stale poszerza zakres swojej wolności az do punktu kiedy staje sie dorosły i może powiedzieć -"odpierdolcie się starzy,ide teraz po swojemu własną drogą".Pies tak dalece nie może się rozwinąć w swojej wolności realizacji swoich potrzeb po swojemu.
              Trzecia róznica to kulturowy model traktowania dziecka i kulturowy model traktowania psa .Dziecka raczej nie przywiążesz na łancuchu do budy.Pies w tym tradycyjnym modelu jest bardziej postrzegany jako użyteczne żywe narzędzie realizacji ludzkich celów,aniżeli jako żywa istota podobna(równa?) człowiekowi,której potrzeby sa równie ważne (ważniejsze?) co ludzkie.
              Można krzywdzić dzieci na tysiąc sposobów,ale w końcu dojdzie do momentu ,w którym ono przestaje byc dzieckiem i pokaże wała.Taką ma przewagę konstytucjonalną człowiek nad psem.
              • a_iii_ty Re: W oczach psa 23.01.21, 14:39
                A iiii ty ! Zal to mi ciebie, teraz juz wiem, kto zdefiniowal lyzke jako “komore zupna z zerdzia prowadzaca“.
                Czy ty umiesz sie wysikac bez obliczania trajektorii lotu moczu ?
                Geeeez !
                  • krytyk2 Re: W oczach psa 23.01.21, 15:06
                    Dodam że cudownie jest przytulic sie do psa.On tego potrzebuje tak samo mocno jak my.Przed chwilą byłem dołożyc do pieca CO,zaprosiłem Gaję do cieplutkiej kotłowni i głaskałem ją po gardziołku,a kiedy przestawałem trącała mnie nosem w rękę.Wzruszajaca jest u psa własnie ta jego bezbronność i bezradność,kiedy ani nie może wyrazic swoich potrzeb jasno i wyrażnie ,ani też nie może tak po prostu opuścic domu ,do którego został przysposobiony-obojętnie czy go tam (dobrze) karmią czy nie ,czy go akceptuja i przytulaja -czy nie.Dlatego jest mi też żal wielu psów ,ktore zasługują na lepszego wlasciciela niż mają
              • shachar Re: W oczach psa 23.01.21, 15:56
                Nawiązałas do dzieci.Róznica jest podstawowa

                hmmm....dalej nie jestem przekonana, czy rzeczywiście. Jeśli brać pod uwagę sposób komunikowania się między ludzmi, to wg specjalistów tylko 10% to są słowa, a reszta to mowa ciała/mimika. Dlatego , moim zdaniem, ludzie wciąż słabo się między sobą komunikują, 'rozumieją' siebie nawzajem chcąc coś przekazać, bo jeden powiedział to, a drugi zrozumiał tamto.
                Druga róznica, o ktorej mówisz, to nie taka tam wielka różnica. Oczywiście przywiązywanie do łańcucha to skrajność. Ale jeśli nie wspominać o łańcuchach, to między ludźmi pozostaje to samo; w młodym wieku tańczenie jak władca zagra, a kiedy już można pójść swoją drogą, to okazuje się, że tej drogi nie ma, że nigdy nie miała szansy się ukształtować, tak ja to widzę. Pokazywanie wała nic nie daje, nie jest oznaką wyzwolenia czy wolności, jest oznaką odseparowania się.
                • shachar Re: W oczach psa 23.01.21, 16:01
                  Oczywiści, szkoda mi psów, bo mają debilnych właścicieli, którzy przemawiają do nich jak do ludzi' usiądź tu a nie tam, co ja ci mówiłam, masz tego nie robić..'ręce opadają.
    • shachar Re: W oczach psa 30.01.21, 14:36
      Teraz tak do mnie doszło, że pies jest pomocą terapeutyczną tak na samym końcu.
      Pies jest miłością i okazuje ją bezustannie i bez obciążania karty kredytowej.
      Psy są piękne od początku nosa do końca ogona, ale najpiękniejsze jest w nich to, że starają się skomunikować, uśmiechać?, poprawić humor? są zaangażowane w nasze jestestwo, czego nie można oczekiwać po kotach.
        • shachar Re: W oczach psa 30.01.21, 16:54
          czego nie można oczekiwać po kotach.
          I większości ludzi, zapomniałam dopisać.
          Ostatnio przymierzalam się do zakupu tzw. masterclass, gdzie kupuje się lekcje u ludzi z górnej półki na temat róznych umiejętności, kto tam co chce. Najbardziej ekonomiczną wersją jest kupić lekcje u wszystkich na cały rok, bo to mniej więcej tyle ile u jednego nauczyciela. I tam są różni celebryci. Curry nauczy cię jak celnie strzelać do kosza, Leibowitz jak robić zdjęcia, Ottolengi jak ugotować groch, a Scorsese jak nakręcić Ojca Chrzestnego. No jest tam taki gostek też od tresury psów. Ale to nie Cesar Millan. Wobec tego zaczęłam szukać tego nowego metodę na internecie. I się załamałam. Jakieś klikanie klikaczem w ręce, badziew wkurwiający zakamarki nerwów, mnie by samo to klikanie doprowadziło do szału i ataku na właściclela.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka