Dodaj do ulubionych

Agresja na Farmazonii

26.01.21, 15:41
Zaczynam niewinny wontek Zen. Z tego rodzi sie wielce pogardliwy atak hsirka na mnie. Odpowiadam ostro, co jest chyba zrozumiale. Tu do akcji wkracza kalllka, nie majac nic do zarzucenia hsirkowi, zarzucajac mi agresje i pogarde dla innych.
Cos tu nie gra. Za maly niewinny wontek o Zen, kubly pomyj wylano na mnie.
Obserwuj wątek
    • blauerzweigelt Re: Agresja na Farmazonii 26.01.21, 20:31
      Taki krótki wpis, ale już dwa razy użyte słowo "pogarda"... No i kubły pomyj... Na Ciebie.

      Zacznijmy ab ovo...

      Założyłeś niewinny wątek o kocie i zen... Ale to tylko powtórzenie wątku sprzed paru chyba miesięcy, prawie identycznego, że kot jest Twoim mistrzem, etc., wprawdzie tamten był bez zdjęcia.

      I odpowiedziałem, że to już było..., że już gadaliśmy o tym... że jeśli nadal masz tak że kot jest Twoim mistrzem, może kwestia leży w diecie? Fakt, było to złośliwe nieco, ale nie wiem co myśleć. Założyłeś forum (zakładam że miałeś taką potrzebę, własną czy narzuconą, nieważne), żeby ludzie dyskutowali, ścierali się itd.

      I kiedy temperatura jest duża, Ty wkładasz powtórzony wątek o kocie i zen.

      Ale po krótkiej wymianie zdań, odsyłasz do zahir, na kurs szydełkowania, o ile pamiętam...

      Jak masz forum, na którym ma trwać ostra dyskusja, czym się różni szydełkowanie od Twojego kota i zen???

      Dlatego odpisałem, pewnie niepotrzebnie, ale przytoczyłem historię, dlaczego tak myślę. Bo Już miałeś różne wcielenia i okresy (nawet w obrębie jednego wcielenia), gdzie gadałeś cos nowego, sprzecznego z poprzednią postawą.

      A potem, kiedy ktoś jeszcze powiedział Ci, co myśli, uznajesz to za atak agresji...

      Tak, tak, to hejt po nastojaszczy...

      Jeśli wszystko Ci się zgadza, że to hejt, po prostu usuń hejterów. Aaaa, zapomniałem, donieś jeszcze służbom, jeśli uważasz to za stosowne.

      Ale...

      Ja nie jestem wyznawcą zen, choć trochę wiem na ten temat. I tyle mi się kojarzy:

      Gdybyś czuł, co ten zen znaczy, skasowałbyś to forum dawno temu. Ale Ty się tylko odgrażasz, a potem z "powodu niemożności" czy "woli ludu", czy też "wyższej konieczności" ..

      Tak więc: uważaj zważam na słowa - jeśli naprawdę jesteś uduchowionym zenem, tego forum nie powinno jutro rano być. Sprawdzę.

      Jesli będzie, zostań w pokoju.
        • a_iii_ty Re: Agresja na Farmazonii 26.01.21, 20:49
          Sprawdzac to sobie mozesz cisnienie moczu.
          Od rana zacznij. Sprawdzac nie bede.
          Co ciebie to kurwa jego mac obchodzi ile ja watkow i na jaki temat otwieram ?
          I wez ty sie w koncu odpierdol od sugerowania, zem jakis agent.
          • blauerzweigelt Re: Agresja na Farmazonii 26.01.21, 21:00
            Nic mnie nie obchodzi, i nie użyłem w tym wpisie słowa "agent".

            Być może głodnemu chleb na myśli, być może nie...

            Nic mnie nie obchodzi i chuj mi to tego, ile wątków i na jaki temat otwierasz.

            W ogóle jak dla mnie możesz pisać na tym forum sam ze sobą, najlepiej pod zmienionym nickiem, ale może mistrzostwo byłoby pod niezmienionym.

            A _ii_ty gada z a_ii_ty...

            Prima sort.

            Badź zdrowy.

    • krytyk2 Re: Agresja na Farmazonii 26.01.21, 20:42
      Starzejemy się wszyscy i robimy coraz bardziej skostniali.W to jest wpisane ,że jesteśmy przekonani ,że lepiej wiemy co jest prawdą a co -nie.Dotyczy to np mnie i Ciebie .Przyznam,ze niektóre Twoje twierdzenia są tak apodyktyczne,że aż korcą,zeby na nie ostro odpowiedzieć.Pewnie to samo tyczy się moich.
      Trochę to wszytko zaczyna przypominać stosunki rodzinne.Zaczynamy sie do siebie przyzwyczajać w negatywnym tego słowa znaczeniu i przekraczamy barierę szacunku,tak jakbyśmy znali sie naprawdę i to -od dawna.Ale tak naprawdę my sie do końca nie znamy.
    • blauerzweigelt Re: Agresja na Farmazonii 26.01.21, 20:53
      Aaach, no jeszcze przeszło niezauważone...

      "Ciekawe dlaczego pogardy nie widzisz w jego wpisach. Dlatego ze ci wyznał, ze cię kocha ?"

      Znowu pogarda... Tak napisałem "kocham Cię" by wyrazić pogardę... Bo ja pogardliwym chujem jestem i w ogóle, nie ma o czym gadać, z definicji...

      Moja rada jest taka: najlepiej skasuj to forum jutro, i oddaj się zen, czy cos z tego wyjdzie czy nie, Twoja rzecz.

      Ale jeśli nie, to popytaj Twój zen o tzw. prawdę, i przestań zarzucać pogardę ludziom, którymi sam gardzisz. Bo sama deklaracja: "ja światły, nie gardzę, to tylko oni, te skurwysyny mną gardzą, nie rozumieją boskości),

      po prostu nie wystarcza.

      I tyle

    • shachar Re: Agresja na Farmazonii 29.01.21, 01:28
      Mówią, że ludzie są w internecie bardziej wredni, niż gdyby mogli stanąć twarzą w twarz i powiedzieć, co myślą. To się jakoś tam psychologicznie wyjaśnia, że zrozumienie intencji uczestników rozmowy np. internetowej jest znacznie utrudnione, czy wręcz niemożliwe.
      • krytyk2 Re: Agresja na Farmazonii 30.01.21, 20:41
        Anonimowość i bezkarność działa różnie na różne osoby.Jedni potrafią zachować się w kontaktach internetowych normalnie,inni zamieniają się w bestie.Tu ,na forum zawsze próbowaliśmy jako uczestnicy przełamywać te anonimowość.Kazdy w jakimś stopniu przybliżał innym siebie.Opowiadajac konkrety z własnego życia.Tyle ile mógł i chciał.To jest element prawdy o nas samych i jakieś kryterium prawdziwości i poświadczenia tej prawdziwości.Wlasviwie,jedyna osobą, która nic o sobie nie powiedziała jest krish.I to właśnie on często tu zarzuca mnie czy Andrzejowi zakłamanie i agenturalność.Ta jego całkowita anonimowość wiąże się w sposób naturalny z jego ukrytą bądź jawną agresją.Ba,wpadając raz na rok,uzurpuje sobie prawo do oceny funkcjonujących tu "na co dzień" osób.Juz nie wspomnę o jego dętym intelektualizmie i arbitralnych i apodyktycznych,nie uzasadnionych żadnymi konkretami poglądach.
      • krytyk2 Re: Agresja na Farmazonii 30.01.21, 21:07
        Nie zgodzę się z tezą,że w każdym przypadku kontakt internetowy znacznie utrudnia czy też uniemożliwia w ogóle zrozumienie drugiej osoby.Nie mam problemu ze zrozumieniem Ciebie,Zahir ,Elissy czy Andrzeja.Problem zaczyna się wtedy ,gdy ktoś próbuje manipulować informacją lub innymi.Wg mnie jest to efekt resentymentu głęboko wrośniętego w osobowość, chęci rekompensaty psychologicznej jakiegoś zawodu,braku ,urazy.Oczywiscie,jest to kontrskuteczne-przynosi jeszcze więcej problemów i urazów.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka