29.01.21, 17:00
ale nie z nosa !
Obserwuj wątek
    • shachar Re: Sopel 06.02.21, 20:20
      siedzę przed domem
      już 3 godziny na dworze, na mrozie
      wszystko mam podwójne, dwa krzesełka rozkładane, jeden na tyłek, drugi na nogi
      dwie kurtki na sobie z dwoma kapturami
      dwa koce, jeden pod tyłkiem drugi na nogach
      elektronika też zabezpieczona, dwa kable do ładowania komputera podłączone do gniazdka
      komputer i telefon
      flasza wina mrozi się w metrowej zaspie śniegu, na wyciągnięcie ręki
      zaspy usypał wszystko umiejący Alex swoim spychaczem
      podwójnego widzenia jeszcze nie mam big_grin, ale kto wie, druga butelka w zamrażalniku.

      opalam się, witaminę D ładuję
      jest pięknie! słońce w pełni, świat cały biały po ostanim opadzie na pół metra wysokim, wiaterek smyra me oblicze, gałezie katalp, łyse, tylko nieznacznie tamują promienie słońca.
      Czuję się jak na wczasach w Karpaczu.
      jestem szczerze zachwycona tym kawałkiem ziemi i czuję się szczęśliwcem niebywałym parząc jak cienie drzew układają się na śniegu, a wiatr rusza gałęziami sosenek, słońce daje full blast na to wszystko.
      to jedyny czas w tygodniu kiedy jestem na zewnątrz.
      reszta to albo wyrko, albo przebieranie się w covidowe zabezpieczenia przechodząc z piętra na piętro, duszenie się w podwójnych maskach.

      • shachar Re: Sopel 06.02.21, 21:05
        Nie rozumiem tylko jednego, jak to możliwe że wiatr kłębi się między paroma drzewami, rusza ich gałęziami i 50 metrów ode mnie i nie dociera do drzew 10 m ode mnie.
      • shachar Re: Sopel 06.02.21, 21:43
        Kiedy zaczęłam porządkować to tu obejście 2 lata temu, zaczęłam nienawidzić katalpy. One rosną wszędzie z nasion na wysokość 2 metrów w jednym sezonie, jak chwasty.
        Aż do ostatniej wiosny, kiedy zobaczyłam ich kwitnienie w całej ich glorii. To kasztany razy 2, kiedy kwitną. Podobne kiście kwiatostanów, tylko większe.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka