07.04.21, 15:12
Marzycie czasem, że z całego zespołu osób o tych samych obowiązkach zawodowych, jesteście tym lub tą, którym udaje sie robić najmniej?
Obserwuj wątek
    • krytyk2 Re: Aspiracje 07.04.21, 17:46
      Nie,zawsze w każdym zespole,wydawało mi się że pracowałem najwięcej.Nie pozwalała mi na to tzw sumienność.Nawet wtedy,gdy do roboty fizycznej wyznaczone były inne osoby,ja chwytałem narzędzie i robilem z nimi.
      Wydaje mi się,że te nawyki może pokonać tylko własność,która przekracza znacznie moje możliwości przerobu-np jestem w stanie zerwać sam 300 kg jabłek /dzień a trzeba ich zerwać 2 tony i muszę jako właściciel sądu zająć się glownie nadzorowaniem,czy zrywają jabłka nie uszkadzając ich(odciśnięte paluchy)
      • krytyk2 Re: Aspiracje 07.04.21, 17:55
        Miałem kiedyś kolegę w pracy, którego największą ambicją było wyciągnąć jak największe korzyści przy jak najmniejszym wkładzie pracy(oczywiście potem -kosztem doróbek innych współpracowników).Bylo to wprost obrzydliwe i zalatywało na kilometr pewnego rodzaju nerwicą.Nigdy taka postawa nie będzie moim celem,natomiast-odrobina więcej cech menedzerskich-jsk najbardziej
          • krytyk2 Re: Aspiracje 09.04.21, 16:27
            w jednej z definicji nerwicy(podobnie jak uzależnienia) jest mowa o dysfunkcyjności kogoś ,kto ją ma.A dysfunkcyjnośc można też zdefiniować częsciowo w kontekście relacji takiej osoby z innymi osobami.Jeżeli w swoim srodowisku pracy ,taka osoba zacznie być postrzegana negatywnie jako cwaniak/czka unikajaca roboty , to wpłynie to znacząco na pogorszenie jej stosunków z innymi wspołpracownikami
    • krytyk2 Re: Aspiracje 07.04.21, 18:05
      Kiedy przeczytałem nagłówek Twojego postu,skojarzyłem sobie inną treść.Pomyslslem ,że w życiu warto mieć aspiracje wykraczające znacznie poza aktualna sytuację.I wtedy jeśli kochasz to co chcesz robić i bardzo chcesz to robić,to rób wszystko żeby tak się stało.Milosc jest tu najważniejsza,reszta-srodki finansowe,predyspozycje, warunki techniczne-musza się "poskładać" po drodze.Najwazniejsze jest tu oczywiście poczucie wartości,bo to ono zabrania chcieć sięgać wysoko,to jego brak rzuca kłody pod nogi i wymyśla tysiąc pretekstów na NIE.Wiele razy w życiu chciałem czegoś więcej niżby mi pozwalało moje poczucie wartości.Podszeptywalo mi cały czas ,że nie dam rady,że nie uda się.Prawie zawsze się udawało i było łatwiejsze niż podszeptywal demon.Najgorsze pod koniec życia jest pomyśleć-"nawet nie spróbowałem!😟"
    • a_iii_ty Re: Aspiracje 07.04.21, 21:10
      Ja marzylem, zeby nie miec zadnych obowiazkow zawodowych. Praca w zespole byla moja zmora. Nie znaczy to ze sie opierdalalem. Ale tez nigdy nie staralem sie wyjsc przed szereg.
      • rzeka.suf Re: Aspiracje 07.04.21, 23:28
        W jakim sensie 'zmora', dlaczego???
        Ja lubię pracować ze zgranym zespołem, w którym wszyscy przykładają sie do sukcesu. I cenie ludzi, którzy umieją zapomnieć na chwilę o personalnych niezgodach, i kiedy trzeba dać z siebie wszystko, nie kręcą nosem ani nie sabotują dzialan, ale właśnie dają z siebie wszystko.
    • jan_stereo Re: Aspiracje 07.04.21, 21:48
      To by mialo oznaczac ze sie nienawidzi swojej pracy dokumentnie ?

      Ja akurat wole miec za duzo niz za malo na talerzu bo wowczas czas szybciej zlatuje ;')
    • shachar Re: Aspiracje 08.04.21, 19:10
      A ja myślałam, że będzie o dławieniu się jedzeniem, czy napitkiem.

      Powiem tak; jako osobnik DDA mam podwyższony poziom winy za przewiny nie popełnione i staram się, ile mogę, robić rzeczy, żeby ten, kto mi płaci, był zadowolony. Dobrze dostrzegam szczegóły, wszystko ustwiam pod kreskę, nie umiem pracować w zespole, uważam, że sama zrobię cos lepiej, niż tracąc czas na ugadywanie sięz jakimś gamoniem. Jego/jej ugodzone ego mnie nie obchodzi.

      Ale staram się do czasu. Jeśli system polega na tym, że ten, kto mi płaci nie patrzy na ludzkie fizyczne i psychiczne możliwości, tylko na pracownika jak na pięso armatnie do zajebania, to wtedy mnie też żadne zasady moralne nie obowiązują. A ja mam naprawdę duże poczucie obowiązku. Tylko że w kapitaliźmie w wydaniu amerykańskim jest wolnoamerykanka jeśli chodzi o zasady pracy. Najczęściej opartego na przekręcie. W socjaliżmie, kiedy budowano drogę, to pilnowano materiały, żeby nie rozkradli, tu robi się drogę , w której dziury się robią po roku, bo użyto najtańszych materiałow. Dodatkowo właścicel prywatnego biznesu, jaki by on nie był, mają pół 3-go świata do swojej dyspozycji,, zawsze kogoś, kto zrobi więcej za mniej, tymczasowo.
      • rzeka.suf Re: Aspiracje 08.04.21, 23:42
        Pracowałam kiedyś w takim miejscu, do tej pory czasem śnią mi się koszmary tam odbywające. Żartowaliśmy, że przy wyjściu z windy na odpowiednim piętrze, pierwsza rzeczą jaką widzimy, jest szyld 'praca czyni wolnym'. To było aż nierealne, naprawdę podejrzewaliśmy że wykonują na nas jakiś okrutny eksperyment społeczny. Najwięcej zrobiłam 82 godziny w tygodniu, norma to było 60. Do tego gnojenie, rozgrywanie nas przeciw sobie nawzajem, brak czasu na jedzenie czy picie, zakaz komunikacji innej niż ściśle związanej z praca. Brak kurna możliwości odreagowania stresu poprzez wyjście na papierosa. Nierealistyczne wymagania i stałe podnoszona poprzeczka. Znośniejsze warunki zdobywane różnego rodzaju wlazeniem w dupe i ślepym posłuszeństwem, donoszeniem na innych. Obóz pracy. Któregoś pięknego dnia po prostu stamtąd wyszłam, piec minut po rozpoczęciu pracy. Wybiegłam jak kurna źrebak z rzeźni.
        A potem odkrylam błąd na kontrakcie i udałam się do
        • rzeka.suf Re: Aspiracje 08.04.21, 23:53
          Do inspekcji pracy. Próbowałam przekonać współwięźniów abyśmy razem pozwali te firmę za łamanie praw pracownika i nieludzkie traktowanie. Ale oni wciąż byli w zhizie, że jak się jeszcze trochę przemęczą, po podgryzają, to będzie ok. Bo dobrze placili: wcale nie płacili dobrze po prostu ta ilość godzin mnożyła nasze wypłaty. Ostatni czterej odeszli dwa miesiące po mnie, nawet kolega, kt ry stwierdził że 'no luz, I tak jest lepiej niz w wiezieniu' i miał tam wypracowane strategie zlewki i przetrwania, wymiękł i stracił optymizm. Została tylko taka straszna okropna wstrętna baba, równie chora jak to miejsce więc niejako pasująca tam.
          Jakie masz przesłanki dla pozostania w pracy która Cie psychicznie zabija??? I czy nie szkoda Ci ludzi, których masz rehabilitować? A Twoich współpracowników?
          Co Ci ta praca daje, że tyle dla niej poświęcasz?
          • shachar Re: Aspiracje 11.04.21, 00:22
            Jakie masz przesłanki dla pozostania w pracy która Cie psychicznie zabija??? I czy nie szkoda Ci ludzi, których masz rehabilitować? A Twoich współpracowników?
            Co Ci ta praca daje, że tyle dla niej poświęcasz?


            Chciałabym poświęcić parę uwag temu akapitowi, bo wydaje mi się on wielce ciekawy do pogadania.
            Otóz skąd biorą się u nas takie, a nie inne postawy wobec pracy? Czym jest praca? Jakie są koleje naszych karier, lub 'karier'?

            Moja pierwsza myśl to taka, że będąc już pracownikiem lat bez mała 30 nie jestem w stanie określić się, co mogłabym robić przez co najmniej 8, jak nie więcej godzin dziennie, odpłatnie i bez obrzydzenia.
            Nie wiem, może bawić się ze szczeniakami na podłodze? Ale myślę, że nawet i to nie.
            Owszem widziałam ludzi pasjonujących się swoją pracą, w kinie na dużym ekranie. Nie spotkałam wielu ludzi w realności. klepiących się po dupie z racji wykonywania swojego zawodu. Może paru pilotów i to wszystko.
            Znależliście takie zajęcie, które wam pasuje? Jeśli tak, to je opiszcie, bo jestem ciekawa. Dla mnie pasjonująca praca, przyjemna praca to oksymoron. Wg mnie człowiek nie jest stworzony do rzeźbienia w jednej dziedzinie przez cale swoje dorosłe życie. Są wyjątki, ale ja nim nie jestem. Dlatego uważam, że praca to jest niewolnictwo, żeby utrzymać łeb na powierzchni. Smutne jest to, że trzeba zajmować się czymś, co jest w ogóle oderwane od powiększania swojego dobrego samopoczucia, kiedy należałoby rzeczami bardziej istotnymi z racji unikalności naszego życia. Ale pewnie taka jest cena długowiecznosci. Mamy głupie zawody, bo one nam dają czek na koniec tygodnia, a na sam koniec emeryturę. Mimo tego, że każdy dzień to niewiadoma, tak jestem przyzwyczajona do myśli, że będę żyć jeszcze najmarniej ze 20- 30 lat, że doprawdy nie wiem jak się wykręcić z takiego myślenia

            Po drugie, co się łaczy z punktem pierwszym, z doświadczenia wiem, że nie znajdę swojej idealnej pracy. Wiąże się to z moim nastawieniem życiowym, że czek to podstawa. Jeśli nie ma wypłaty na koniec tygodnia, to jest głod. czysty i jasny. Dlatego nigdy nie przymierzałam się nawet do dumania o posiadaniu zawodu, który mialby elementy siedzenia pod drzewem i czytania książki z psem pod pachą, bo to nie bylby dobrze platny zawód.
            Wobec braku marzeń związanych z zawodem, pozostało mi szukać zajęć, które można wykonywać z najmniejszym obrzydzeniam za jakąś tam zapłatą. Negatywną stroną tego podejści jest potrzeba zmiany zajęcia,, bo co by to nie było, zaczyna mnie nudzić po ok 6 latach robienia w tym.
            W pracy najbardziej pasjonuje mnie wątek towarzyski. Mogę robić cokolwiek z ludźmi dla mnie ciekawymi, i z drugiej strony żadne pieniądze nie zapłacą mi, jeśli ludzie z którymi pracuję są mi obcy w każdym aspekcie.
            Zbyt wiele czasu na dobę spędza się w pracy wśród innych, żeby moneta się tylko liczyła.
            No i wykasowało mi całą resztę od tego momentu, tak więc chociażby to się ukaże.
            • rzeka.suf Re: Aspiracje 12.04.21, 01:33
              Nie jestem w stanie zaakceptować twojego stanowiska, może czegoś nie rozumiem, stąd wydaje mi się, że oto słucham poplakiwania strażniczki z obozu. Bez czeku na koniec tygodnia głód cie dopadnie??? To może warto pomyśleć o operacji zmniejszenia żołądka. BTW Twoi szefowie też dokładnie tak popiskuja, biedaki.
              • shachar Re: Aspiracje 12.04.21, 02:28
                smile Ależ oczywiście, ja to Mengele, a ty to Wiesenthal. Mam nadzieję, że twoja non-profit służba ludzkości kwitnie pod jakimś szyldem. Można wygooglać?
                • rzeka.suf Re: Aspiracje 12.04.21, 03:02
                  Ja karmie koty, cała grupę, wydaje na to więcej niż na własne pożywienie. Również leczę je jeśli bardzo tego potrzebują. Są tego warte bardziej niż ludzie, mam wrażenie.
      • rzeka.suf Re: Aspiracje 09.04.21, 15:49
        Masz powinnosc moralną wobec ludzi, którymi się zajmujesz. To dlatego Twoja praca postrzegana jest jako godna szacunku, nie dlatego że studiowałaś parę lat i jakąś ta wiedzę nabyłaś. Tak jak praca lekarza czy pielęgniarki. Szefa sobie kantuj ile zdolasz. Ale wolałabym nie być zależna od lekarza czy pielęgniarki, która postanawia nie wykonywać swoich obowiązków, bo jej źle w robocie.
        • shachar Re: Aspiracje 09.04.21, 19:07
          Pojęcie 'wykonywanie swoich obowiązków' jest bardzo pojemne.
          Kto ustala te obowiązki? Pracodawca. Na czym pracodawcy zależy? Na tym aby tych obowiązków było jak najwięcej, a zapłaty za to jak najmniej. Wystarczy zredukować personel, lub podwoić obowiązki przy tej samej liczbie personelu.
          To się stało u mnie w pracy, oba te warianty; podwojono liczbę pacjentów na pracownika i zredukowano liczbę pracowników.
          Teraz wyobraź sobie, że np. pracujesz w restauracji, gdzie masz do obsługi np 20 stolików, a jeszcze do twoich obowiązków należy zrobienie garni na talerze, żeby wszystko pięknie wyglądało z wierzchu i żeby twoi klienci nie poczuli się pokrzywdzeni twoją niedostateczną uwagą lub złym przygotowaniem dania. Oni chcą być nakarmieni, dopieszczeni, niektórzy chcą abyś stała przy ich stoliku całą zmianę
          .Pytanie jest - ile razy przyjdziesz przed płatnym czasem pracy, żeby przygotować wszystko bo nie wyrabiasz się z 'obowiązkami' i po jakim czasie zaczniesz się przeciwko temu buntować? A właściciel ciśnie, że wszystko ma być cacy, klienci nie mają prawa poczuć różnicy w jakości serwisu. I liczą na obowiązkowych frajerów .

          tzw short -term rehab/ long-term care są to przybytki for profit, czyli dostając X pieniędzy podatników biznes ten minimalizuje wydatki Y ile może, żeby Z było jak najbardziej tłuste. Możecie sobie wyobrazić ten mały y, biznes najczęściej jest w rękach starozakonnych. Tak tylko mówię.
          • krytyk2 Re: Aspiracje 09.04.21, 20:26
            jesli dobrze rozumiem,ta prywatyzacja usług medycznych u Ciebie idzie bardzo daleko ,tzn -prywatny jest nie tylko status własnościowy usługodawcy,ale też normy jakościowe ,jakie ten konkretny podmiot sobie ustawia.Zakładam też ,że w tym wszystkim musi istnieć jakaś rządowa instytucja kontrolująca,jak te zadania służby zdrowia są wypełniane przez konkretny prywatny podmiot medyczny i pewnie taka instytucja raz na jakis czas wysyła swoich ludzi na kontrolę.Ale w praktyce wygląda to pewnie tak ,że takiego kontrolera obtańcowuje się ,stawia królewski obiad ,nie mowiac o jakimś prezenciku typu smrtphone itd.No tak ,w takim układzie można potem łamac wszelkie zasady,normy ilościowe i jakościowe.I wcale Ci sie nie dziwię ,że albo zaczniesz minimalizować zaangażowanie w robotę albo się zwolnisz albo -co jest bezsensowne- zaczniesz walczyć z tym systemem ,skladać pisemne wnioski ,skargi itp
            • shachar Re: Aspiracje 09.04.21, 21:01
              Jak ty wszystko wiesz...smile dokadnie tak! zawsze wiemy, kiedy przyjdzie kontrola. Przychodzą raz do roku na 4 dni, w ubiegłym roku nie przyszli wcale.

              www.nytimes.com/2021/03/13/business/nursing-homes-ratings-medicare-covid.html?searchResultPosition=6
              • krytyk2 Re: Aspiracje 12.04.21, 18:07
                walka z systemem to jak kopanie się z koniem .A mówiąc całkiem serio-ja się do tego nie nadaję.Pozostawiam to ludziom ze zmysłem politycznym i charyzmą ,ktorzy potrafią za sobą pociągnąć masy.Taki np M Luter King.Każda branża i wiązki branż powinny mieć swojego MLK.A teraz o psychicznym koszcie walki z systemowymi nieprawidłowościami.Słyszałas pewnie o wypaleniu.Ja to przekladam na prosty język-człowiek wypalony to człowiek martwy w środku ,wydrążony.Na końcu drogi nie kiwnie nawet palcem jak ktoś go pierdylnie w mordę albo na jego oczach ktoś zakatuje psa.Taka jest cena uporczywej walki z systemem.Ja jednak wolę żyć,tj pozostawać żywym psychicznie.Wolę omijać system ,oszukiwać go,znależć w nim taka niszę ,ktora pozwoli przeżyć w jako takim komforcie
                • a_iii_ty Re: Aspiracje 12.04.21, 19:55
                  wiekszych farmazonow juz dawno nie czytalem krytyku. jak ty chcesz czy chciales walczyc z systemem jak takie indywidua jak ty sa filarami systemu 🥺
                    • a_iii_ty Re: Aspiracje 12.04.21, 20:39
                      i co, pewnie myslisz, ze bede staral sie dowodzic, ze jednak rozumiem system ?
                      twoje zycie niczym sie nie rozni od setek ktore napotkalem w zyciu. To tylko ty przypisujesz swemu zyciu jakies szczegolne znaczenie.
                      jestes bardzo typowym cwaniaczkiem, inteligentnym, nie powiem. Takie charaktery potrafia sobie wyrzezbic nisze, o ktorej wspominasz, w kazdym systemie. Jestem przekonany, ze w PRL tez kombinowales.
                      Dla ciebie walka z systemem to walka o to, by dochody zawsze byly wieksze od wydatkow, i jak to mowil Sztaudynger: " Z niejednego znac oblicza, ze nie mysli, lecz oblicza".
                      • krytyk2 Re: Aspiracje 12.04.21, 20:48
                        głębia twoich przemyśleń mnie poraża.Użyłeś terminu filar systemu,serio?Filar,jesli dobrze kojarzę, to jest coś co dzwiga dużą konstrukcję.Naprawdę sądzisz ,że jesli jutro kopnę w kalendarz,,to system sie zawali?!?To brzmi tak jakbys powiedział ,że jesli wyrwiesz jedną sardynkę z ławicy liczącej milion sztuk,to ta ławica się rozpadnie!!!!No ,kurwa,ty jednka nie masz rowno poukladane pod sufitem!
                        • a_iii_ty Re: Aspiracje 12.04.21, 21:05
                          filar to nie koniecznie podpora, bez ktorej most sie zawali. To jena z tysiecy srubek, ktore wspolnie utrzymuja konstrukcje. Nie mysl, ze jestes czyms czy kims w systemie. Jestes nic indywidualnie znaczaca plotka w tej lawicy ludzkiej glupoty, ale dzieki takim jak ty, kazdy system sie toczy.
                          A tak wogole, to objeles dzisiaj drzewo ? Jak nie, to zapylaj do lasu i obejmuj przepraszajac za swoje bezecenstwa 😉
                      • krytyk2 Re: Aspiracje 12.04.21, 21:02
                        przy okazji-jesteś fałszywą świnią.od dzisiaj nie odpowiadam na twoje posty,po prostu nie bede ich widział.masz to co chciałes.a najlepiej mnie wyrzuc z tego forum!
                  • shachar Re: Aspiracje 13.04.21, 19:01
                    Moim zdaniem nie masz racji Imczy, no bo co chciałeś niby powiedzieć przez ten swój wpis?
                    Czytasz posty współredaktora tego forum i nagle przychodzi Ci ochota objechać go od góry do dołu za coś, co nawet nie wiesz, jak wygląda, bo nigdy tego człowieka nie widziałeś...nie znasz jego okoliczności życiowych, psychofizycznych i jakich tam jeszcze. Człowiek ma żonę i dzieci i z tego co czytam lekkich pieniędzy nie zarabia.
                    Jeśli jesteś taki bezkompromisowy, to przestań przyjmować swoją emeryture i stimulus czeki.
                    To takie pierdolenie internetowe, zarzucać komuś wymyślone oszustwa, po co i na co to komu? Jaki pożytek dla kogoś z tego wyniknie? Komu doda dobroci w życiu? Myślmy o sobie trochę bardziej życzkiwie, życie i tak jest wystarczająco straszliwe.

                    Taaaa wszyscy tu walczymy z sytemem, a to paradne!
                    • a_iii_ty Re: Aspiracje 13.04.21, 20:01
                      nie ma niewinnych, tylko zle przesluchiwani (maksyma SS czy Gestapo)
                      No i co z tego, ze nie znam jego okolicznosci. Znam okolicznosci rodziny mojej zony, gdzie polowa sie wywieszala a druga otrula. Widzialem co alkohol robi z czlowieka, na wlasnej skorze.
                      Krytyk stawia sie w pozycji cierpiacego za narody, jeden jedyny ktory cierpi. Dla mnie to glupie poruszanie swego zycia jako tamy, by przypadkiem ktos nie mial ochoty cos mi zarzucic.
                      Nikomu nie jest dobrze na tym padole, a jak jest lepiej dzisiaj, to poczekaj do jutra.
                      Nazwal mnie falszywa swinia. To nie pierwszy przypadek jakiego doswiadczam od ludzi, ktorym naruszylem ego.
                        • a_iii_ty Re: Aspiracje 13.04.21, 21:43
                          oczywiscie, nie wprost. ale sproboj mu cos wytknac, to zaraz dowiesz sie, ze nic o jego zyciu nie wiesz, i tym samym nie masz prawa go krytykowac. Innymi slowy, daje sobie paszport do dzialalnosci, ktora jest usprawiedliwiona wydarzeniami w jego zyciu , o ktorym nie mamy pojecia.
                          To tak jakby nie mozna bylo posadzic do ciurmy zlodziejaszka posilkujac sie brakiem znajomosci szczegolow z jego zycia.
                • rzeka.suf Re: Aspiracje 13.04.21, 14:41
                  Załóżmy, że dokonałeś decyzji umieszczenia wymagającej coraz większej stałej opieki mamę w starannie wybranym domu opieki. Nie masz jednak możliwości wizytowania jej i stałego sprawdzania czy na pewno opiekunowie wywiązują się z kontraktu jaki z tobą lub z nia zawarli. Kiedy po dwóch tygodniach docierasz na miejsce, matka jest w stanie wyraźnie gorszym. Mówi że upadła, że dają jej jakieś dziwne leki albo że głodna jest, brudna, zaniedbana. Domagajac się wyjaśnień od personelu napotykasz na zwarty mur milczenia, w raportach wszystko gra, wygląda na to, że to matka cos zmyśla. Zdarza się to raz, drugi, trzeci. W końcu dowiadujesz się, że personel ledwo zipie z wyczerpania, nie ma siły ani czasu wykonywać swojej pracy, aby pracy nie stracić fałszuje raporty i uwagę swą poświęca tylko tym pacjentom, ktorymi nie zajmowanie się naraziłoby ich na grubsze nieprzyjemności. Na ile Twojej wyrozumiałości mogliby liczyć owi opiekunowie, managerowie czy właściciele takiej firmy? Jak cię znam, choć przecież nie znam, myślę, że pałałbys tu świętym oburzeniem i wściekłością, że nikt się nie wyłamał, nikt nie złamał solidarni-mafijnej zmowy milczenia nt sposobu funkcjonowania tego biznesu, że nikt nie zechciał pokopać się z koniem, złożyć skargi, zaryzykować własnej posady. Po prostu przyjąłbyś że z glebokim zrozumieniem, że wszyscy ci ludzie gromadzili kapitał na własne nisze. A że robili to pod przykrywką pracy użytecznej społecznie, łamiąc prawo i warunki umowy, no to, no cóż, bywa.
                  • krytyk2 Re: Aspiracje 13.04.21, 15:25
                    no dobrze,niech bedzie ten przykład,bardzo mi bliski.Po pierwsze,byłaby to ostateczność-taki dom opieki.Dlatego męczę sie teraz jeżdząc co 3-4 tyg 450 km i dopieszczając opiekunkę na godziny.
                    Po drugie -ja wyciągam wnioski bardzo szybko i nie muszę mieć do tego tony informacji.Więc nie musiałbym wielce dociskać opiekunów ,żeby dociec prawdy.
                    Co bym zrobił? To zależy od mojej oceny sytuacji.Albo w mojej ocenie ów dom opieki nie rokowałby najmniejszych szans na poprawę i rozpocząłbym natychmiast przenosiny do innego .Albo uznałbym ,że dom jednak ma jakies zalety-np wspaniałe zielone otocznie, czy też - róznorodność w zakresie empatii i wrażliwości u opiekunów i wtedy spróbowałbym zindywidualizować opiekę nad matką,tj wybrałbym jedną osobę ,której -za odpowiednią gratyfikację-powierzyłbym przejecie indywidualnej opieki.Ten wybór zawierałby również intensywny kontakt telefoniczny,częste "raportowanie" sytuacji zdrowotnej i psychologicznej matki.
                    • rzeka.suf Re: Aspiracje 13.04.21, 16:32
                      Unikasz odpowiedzi.Co byś zrobił gdybyś, jak założyłam teoretycznie, nie miał możliwości nadzoru? Co byś zrobił, gdybyś mógł przypuszczać ze takiej możliwości nie będziesz miał?
                      Użyje jednak tego okrutnego przykladu: jak byś się zapatrywał na praktyki tego biznesu, gdybys na skutek wypadku miał trafić sam, bądź z rodziną, równie bezsilna i bezbronna jak Ty, pod skrzydła takiej instytucji?
                      • krytyk2 Re: Aspiracje 13.04.21, 16:41
                        cały czas próbuję Ci przekazać to samo : w konkretnych okolicznościach walczyłbym o swoje-może bardziej sprytnie a może -mniej sprytnie,jak rozjuszone zwierzę.Mój przekaz jest taki : jednostkowa walka z sytemem nie ma sensu,bo system można zwalczyc tylko systemowo,tj poprzez zmianę warunków jego funkcjonowania,tzn poprzez zmianę prawa i dostarczenie środków jego egzekwowania.Na poziomie indywidualnym nie jest to możliwe.
                        • rzeka.suf Re: Aspiracje 13.04.21, 16:58
                          Ale przecież nie jest prawda, że w USA nie obowiązuje żadne prawo! Te domy opieki łamią umowę zawarta między nimi a nabywcami ich usług. Pracownicy też mają kodeks etyczny! Są więc podstawy do zmiany sytuacji,jest prawo do którego można się odwołać,na podstawie którego oszukany pacjent/klient może domagać się odszkodowania, na podstawie którego dana firma może stracić licencję na prowadzenie takiego domu,a pracownik dopuszczający się zaniedbań swoich obowiązków wobec podopiecznych, utracić licencję na wykonywanie tego zawodu! Prawnie zakazane jest fałszowanie raportów! Kurna no, prawo drogowe też w USA jakieś jest, nie możesz sobie taranowac pieszych czy mniejszych samochodów, tylko dlatego że to ci się jakoś opłaca.
                          Ale żeby to prawo mogło działać,to trzeba się do niego odwołać. I to jest rola jednostki, nie tej, która leży w stanie wegetatywnym czy tego bliskim, to chyba zrozumiałe. Jeśli z tego prawa nie korzystasz, póki możesz, to pozostaje ci wierzyć w prawo karmy i plakusiowac.
                          • krytyk2 Re: Aspiracje 13.04.21, 17:07
                            nie wiem ,co Ty sobie chcesz fundować walcząc z praktyką dnia codziennego w konkretnym domu opieki?Chyba jedynie pogorszenie statusu opieki nad członkiem Twojej rodziny.Zrobisz awanturę kierownictwu i personelowi odwołując się do przepisów prawa.Jedynym trwałym efektem będzie nienawistny stosunek tych wymienionych do Ciebie i Twojej matki.Nie sprawdzisz wszystkiego detalicznie-bo Ciebie tam nie ma.To jest walka z wiatrakami.
                            O zmianie prawa mówiłem w tym sensie,że nalezy je tak zmienić ,żeby jego wykrzywianie w praktyce się nie opłacało lub było bardzo łatwo sprawdzalne.Póki co indywidualne interwencje będą wg mnie wysoce nieskuteczne
                            • rzeka.suf Re: Aspiracje 13.04.21, 17:33
                              Z tego co pisałeś wcześniej nt adekwatnej opieki nad osoba tego wymagająca, bardziej opłacalnym rozwiązaniem jest zatrudnienie kilku wykwalifikowanych osób do opieki domowej smile
                              A jeśli odwołanie do prawa miałoby skutkować zemsta personelu i pogorszeniem standardu opieki, to brak mi słów na taką podłość i małość ludzka. Z tym systemem walczyc to wypalenie, grać wv tych reguł, to wypalenie i śmierć również.
                              • jan_stereo Re: Aspiracje 13.04.21, 17:40
                                I tutaj wlasnie przychodza z pomoca media spolecznosciowe, ich takie systemiki sie obawiaja bo nie moga wowczas zamiatac pod dywan pojedynczych przypadkow niezadowolonych klientow jesli wiesc sie skutecznie roznosi na caly kraj, wowczas systemowe instytucje odpowiedzialne za przestrzeganie prawa tez nie moga milczec.
                                • rzeka.suf Re: Aspiracje 13.04.21, 17:59
                                  Również gazety, organizacje różnych dyskryminowanych mniejszości.
                                  Instant feedback w knajpie obraca w niwecz próby kantowania klientów. Niestety, mało sprawny rezydent domu złej opieki, raczej z definicji również do mediów społecznościowych nie ma dostępu. Potrzeba żeby jakiś terapeuta zajęciowy mu pomógł.
                                • krytyk2 Re: Aspiracje 13.04.21, 20:14
                                  Z tym mediami społecznymi masz rację ,ale wg mnie tylko w sensie miękkiego wpływu,tj działania plotki, która robi z danej placówki czarna owce i powoduje odpływ klientów. Natomiast teza,że to gwarantuje reakcję odpowiednich instytucji,jest-jak się patrzy na bezczynność polskiej prokuratury w wielu krzyczących sprawach-mocno wątpliwa.
                              • krytyk2 Re: Aspiracje 13.04.21, 18:04
                                ja ,w tej chwili ,na tym etapie zniedołężnienia Matki,wybrałem wariant opiekunki dochodzącej kilka razy w tygodniu.Wykazałem się jakąs dozą realizmu,bo na spontaniczne akcje przynoszenia obiadów domowych w słoiku przez opiekunkę,zareagowałem ustaleniem odpłatności w wysokości 2/3 ceny sklepowej/garmażeryjnej.W rezultacie lodówka Matki zapełniła się klopsikami,gołąbkami,zupami ogórkowymi,itd.Zacząłem tez z własnej inicjatywy płacić opiekunce za czas robienia zakupów -w wysokości 1/2 stawki godzinowej. Wszystko to robię zdalnie.W przypadku zakupów ustaliliśmy,że opiekunka bedzie robiła zdjęcie paragonu a ja jej przelewam razem z zapłatą raz w tygodniu na konto.Te gratyfikacje spowodowały ,że opiekunka z spontanicznie podsuwa swoje sposoby rozwiązywania rożnych problemów i ogólnie bardzo się stara/wiem to z relacji Matki/ .Ostatnio załatwiła w urzędzie kartę obsługi osoby starszej ,na którą przysługują różne zniżki w sklepach i usługach.Jeździ z Matką do lekarzy na umówione wizyty.W przypadku ,kiedy jest duża kolejka ,wykazuje się dużym tupetem i przebojowością i w rezultacie obydwie wchodza do gabinetu niemal bez czekania.Załatwia czasem sprawy nie do załatwienia przez innych.
                                • krytyk2 Re: Aspiracje 13.04.21, 18:13
                                  niestety,widzę stałe szybkie pogarszanie się stanu Matki.Nie chcę myśleć co będzie ,gdy dojdzie do sytuacji ,gdy przestanie chodzić,wówczas faktycznie konieczna bedzie opieka całodobowa i problem ,omawiany tu przez nas stanie się dla mnie realny
                                  • kalllka Re: Aspiracje 13.04.21, 19:17
                                    Z mojego doświadczenia wiem ze 90% przypadków to kwestia zaufania. Wystarczy przeorganizowanie dotychczasowej rutyny.
                                    Myśle ze dotychczasowa opiekunka na wroga prośbę, już teraz mogłaby bez trudu rozpisać całodzienna rutynę mamy. Framework-dobrze działającej aplikacji, a to już masz.

                                    całodobowa( szczelna) opieka jest potrzebna tylko wtedy gdy osoba wymagająca opieki nie jest zdolna do podejmowania samodzielnych decyzji.
                                    • kalllka Re: Aspiracje 13.04.21, 19:22
                                      Jak zwykle... błąd edycyjny.
                                      To na woja prośbę dotychczasowa opiekunka mogłaby rozpisać szczegółowo mamy rutynę.
                                      Dodam jeszcze ze im więcej mama mieć będzie samodzielnych zajęć tym dłużej zachowa mentalna i fizyczna dyscyplinę. odpowiedzialność za siebie niezależność, w efekcie daje więcej zdrowia. Senior nawet z zaawansowana demencja nie jest noworodkiem.
                                      • krytyk2 Re: Aspiracje 13.04.21, 22:27
                                        Zgadzam się z podanymi przez ciebie teoretycznymi założeniami dot rewalidacji w kierunku ograniczania demencji.Ale moja matka hołduje własnej martyrologii ,ponieważ braki miłości w dzieciństwie przewekslowała na skrajną hipochondrię.Wiec tak:im gorzej się jej dzieje,tym lepiej;im bardziej beznadziejnie-tym bardziej w jej stylu.Oznacza to także wyuczoną bezradność,towarzyszący człowiekowi straszny pech oraz wszystkie możliwe dopusty boże
                                        • kalllka Re: Aspiracje 14.04.21, 12:13
                                          No i?
                                          Doświadczona opiekunka znajac polowe „tych, takich, tricków” nawet jeśli maja inne podłoże emocjonalne, potrafi odwrócić i zneutralizować ich kierunek tak by wszyscy na tym skorzystali.
                                          Opiekun, nie poucza , nie wkleja zachowań, nie ubezwlasnawalnia... nie jest fantomem nogi ręki czy restytucja cudzej pamięci...
                                • rzeka.suf Re: Aspiracje 13.04.21, 22:01
                                  No ale to raczej takie normalne zupełnie że płacisz jej za wykonywana pracę. Ten element przebojowego wypychania z kolejki innych jakoś nieszczególnie mnie ujmuje. Ale może to jakiś pomysł: walka z systemem za opłatą big_grin
                                  • krytyk2 Re: Aspiracje 13.04.21, 22:18
                                    Oj ,widzę Rzeko,że nie masz pojęcia jak może kosmicznie różnić się od siebie ta sama niezbyt wysoce znormalizowana praca w różnych personalnych wydaniach..Wciąż gdzieś zakładasz istnienie platońskiej idei dla każdej czynności,do którego to wzorca wszyscy się ściśle dostosowują.Wyobrazam sobie,że na 10 przypadków opiekunek,9 czekaloby kilka godzin dłużej w tym szpitalnym korytarzu i liczyloby w tym czasie profity dla siebie na przykład.
                                    • rzeka.suf Re: Aspiracje 13.04.21, 22:29
                                      A mi by coś takiego do głowy nie przyszło, wydaje mi się to jakimś absurdem zupełnym i zbydleceniem?, nie, to obrażałoby te mile, prostolinijne zwierzęta.
                                      Idę koty karmić zanim godzina policyjna wybijebig_grin
                                      Mam dla nich owieczke cwiartowana i cwiartowana swinke, dla mew, żeby kotom owieczki nie wyjadały owieczki lub gryzoni.
                                      • rzeka.suf Re: Aspiracje 13.04.21, 22:33
                                        Żeby mewy kotom nie wyjadały owieczki. Bo koty milsze memu sercu niż mewy, no i jak widać, niż owieczki. Smutny jest ten świat, i choć ludzi dobrej woli może i jest więcej, to niestety mają oni kredyt do spłacenia big_grin
                              • shachar Re: Aspiracje 13.04.21, 19:20
                                Sowa, jestem w stanie zrozumieć twoje oburzenie, ale moim zdaniem, pomocne byłoby dla ciebie uzmysłowienie sobie pewnej rzeczy; na samym końcu w związku z niedoborem personelu ( bo właściciel chce zarobić) i innych okoliczności, np, ze w domach opieki są glownie osoby białe, a zajmują się nimi osoby ciemnoskóre, oraz obce im z natury, kultury, pochodzenia, religii, kultury , wszystkiego, oprócz rasy praktycznie, oraz że sąto osoby często zmieniające miejsce pracy, nie ma fizycznej i mentalnej możliwości dla takiego pracownika dać 100% z siebie czyjejś babci. Rezydenci najczęściej to są ludzie z pomieszaniem w głowie ( głowna przyczyna dlaczego znależli sie w domu opieki, bo mogąpodpalić mieszkanie, albo wyjśćna ulicę) . Poza tym niestety, there is nothing cute about old people. Już zchodzę do rzeczy pierwotnych, bo są oni jak dzieci, ale nie wyglądają jak dzieci. Zastanawiam się czy natura celowo tego nie stworzyła, żeby pomóc im odejść. Ale to taka moja teoria.
                                Porównanie z ruchem drogowym jest chybione, bo w ruchu są kamery mierzące szybkość i drogówka oraz szereg telefonów komorkowych nagrywajacych wypadek. W domach opieki nie ma nic oprócz szalonych ludzi i pan z 3-go świata zajmujących się nimi za najgorsze pieniądze na świecie. Jakby nie patrzec, to wina systemu, który tak piłuje koszty, a nie jeakiegoś konkretnego, gorszego od innych managementu. Moim zdaniem krytyk ma rację, tylko nadzorowana opieka w domu ma sens. Moj ojciec ma 79 lat. Wolę żeby sobie kark skręcił na schodach niż pożył parę lat w domu opieki, taki mam pogląd na to wszystko.
                                • rzeka.suf Re: Aspiracje 13.04.21, 21:42
                                  Co zatem skusiło cie do podjęcia tej pracy? Chciałaś tym rezydentom pomagać, czy potaplac się dłuższą chwilę w tej frapującej mizerii?
                                  Najgorsze pieniądze świata można zarabiać w różny sposób przecież.
            • rzeka.suf Re: Aspiracje 10.04.21, 02:47
              Które z obowiązków sobie odpuszczasz? Fałszowanie raportów czy próby rehabilitacji pacjentów, którzy nie mają komu się poskarżyć?
              Porównanie z knajpa jest chybione, nikomu większą krzywda się nie stanie, jeśli dostanie danie mniej starannie przyozdobione. Co innego, gdyby miało to polegać na tym, że pracowałabym w kuchni takiego domu opieki, a polityka zarządu byłoby karmić samotnych rezydentów resztkami pozostałymi po posiłkach rezydentów mającymi łączność że światem zewnętrznym.Jak dla mnie,byłby to horror. I nie wykluczam, że trwałabym w takiej pracy, gdybym nie mogła znaleźć żadnej innej, gdybym nie miała na jedzenie, na mieszkanie, na przetrwanie. Ale by mnie to zjadło psychicznie, bo to czystej wody skurwysyństwo.
            • shachar Re: Aspiracje 11.04.21, 00:31
              Powiedz, w jaki sposób się buntujesz przeciw temu wyzyskowi?

              Nie odpowiem na to pytanie, bo jest to forum otwarte i każdy, jeśli zachce, może dojść do tego kim jestem i gdzie pracuję. Nie jest w moim interesie podkładać sobie minę pod dupę.
              A ponadto mam wrażenie, że jakaś interwencja niżej tego gostka z placu Tienanmen, który stanął jasny i czysty naprzeciw czołom i został przejechany, byłaby poniżej twoich oczekiwań smile
      • rzeka.suf Re: Aspiracje 10.04.21, 18:04
        Aby poczuć się dobrze musisz zmienić swój sposób myślenia i uznać ze:
        Pracujesz dla pracodawcy, tj dobrze wykonana praca, to mnożenie jego zysku i to ustanowić swoim jedynym obowiązkiem.
        Nauczyć się delegować nadmiar obowiązków na innych.
        Uzmysłowić sobie, że ci zaniedbani pensjonariusze znajdują się na swej przegranej pozycji w konsekwencji swoich wcześniejszych wyborów.. Musisz robić wszystko, żeby stałe utrzymywać sie w grupie wygrywających, silnych i wpływowych i z tej przynależności czerpać radość i moralną satysfakcję.
            • a_iii_ty Re: Aspiracje 11.04.21, 03:18
              Cale zycie zastanawiam sie nad celem naszych prac zarobkowych. Nie chce mi sie wierzyc, ze ewolucja kazala nam zejsc z drzew ( gdzie sobie listki i owady wpierdalalismy) by wyrobic sobie narzedzia, wykreowac ekonomow, czeki, listy plac, wyplaty, zaplaty i tysiace innych rzeczy nigdzie poza ludzmi niespotykanymi.
              Jesli ewolucja sie nie skoczyla, jakim bedzie nastepny etap ?
              To wszystko wydaje mi sie nienaturalne. Cos kiedys sie wydarzylo, co skierowalo nasz rozwoj na ta chora droge. Mysle, ze "12 planeta" Sitchina dosc dokladnie tlumaczy, co lub kto spowodowal nasz dramat pracy zarobkowej, i nie oszukujmy sie, niewolniczej.
              • krytyk2 Re: Aspiracje 11.04.21, 14:14
                dlatego ja stawiam na najbardziej naturalną krótką drogę pomiędzy naturą a moją pracą.Sprawia mi przyjemnośc ,kiedy coś posadzę a to pieknie urośnie,zadbam o dobrostan tej rośliny i moge doczekac się owoców pracy -dosłownie.Potem wystawiam się na prostą grę sił popytu i podaży i sprzedaję swoj produkt możliwie bezpośrednio klientowi po cenie wyznaczonej przez rynek.Ja robię to co lubię ,klient ma to czego potrzebuje.Jedyne co w tej chwili spędza mi sen z powiek ,to zmiany klimatyczne ,ktore powodują ,że z powodu gradobicia ,gwałtownych skoków temperatury,suszy czy olbrzymich opadów coraz rzadziej bedziemy mogli cieszyć się niektórymi produktami rolnymi a ich ceny poszybują w górę i otworzą prostą prawdę o naszej tu egzystencji i tego co jest naprawde ważne.
                • krytyk2 Re: Aspiracje 11.04.21, 14:24
                  od kilkunastu dni czekalem na ustabilizowanie się pogody-żeby móc zrobić oprysk miedzianem przeciwko parchowi jabłoni i gruszy,kedzierzawości moreli i brzoskwini.Zasadą jest -każdego oprysku-żeby temperatura nie była w okolicy zera,tutaj dodatkowo -żeby przekraczałą 6 st celsjusza no i- żeby nie padało.Więc czekalem długo -bo albo padało,albo było mroźnie.No i dzisiaj pokazało się słonce i temperatura skoczyła pow 10 stopni.Świetnie-pomyślałem.Wychodzę na pole a tam-mało mnie nie przewrócił huraganowy wiatr północno-wschodni.Zrobiłem ostatecznie ten oprysk ,ale podejrzewam ,że miedzianem mogły się pocieszyć jedynie trawy kilkadziesiąt metrów dalej.Albo przejdziemy ze wszystkim pod szkło(drzewa!!!),albo bedziemy liczyć na łut szczęscia raz na kilka lat ,żeby móc się cieszyć owocami po kilkadziesiąt dolarów za kilogram
    • rzeka.suf Re: Aspiracje 15.04.21, 13:48
      Mam wrażenie że gdzieś już o tym pisałam, więc sorry jeśli się powtarzam.
      Takie dwie najohydniejsze sytuacje z obozu pracy:
      Straszna baba, Skrzek, sprowadziła sobie z dawnej pracy sprzątaczkę. Akurat wtedy kierownik zgodził się, żeby zatrudnić kogoś kto będzie czyścił i polerował ten kurwidolek nocami, żebysmy nie musieli usilowac robić tego my, kucharze, kp i reszta.
      Niestety Skrzek miała jakiś problem z tą kobietą, jakiś całkiem osobisty. Skrzek tak pod dwa metry wzrostu i ponad 100 kg wagi. Babina starsza, mała, niska. Ale miała czelność 'pyskować' Skrzekowi.
      Któregoś dnia dostaliśmy do podpisania lojalkę: mieliśmy poświadczyć ze widzieliśmy jak Babina grozi Skrzekowi nożem. Nikt nic takiego nie widział, ale niemal wszyscy to podpisali, nie dlatego, że chcieli być lojalni wobec Skrzek, nie dlatego, że jej wierzyli, tylko dlatego, że Skrzek dobrze żyła z head chefem. Na tej podstawie Babina została zwolniona z pracy dyscyplinarnie.

      Sytuacja 2: jeden z kucharzy znajduje na swojej sekcji jakiś tam pędzelek cukierniczy, pyta czyje to, odpowiadamy, że to chyba taka niższa ranga kucharka przyniosła z domu, bo nie było, a czasem potrzebne. Koleś wyrzucił to do kosza, na pytanie dlaczego to zrobił, odpowiada: bo mogę. Z racji swojej pozycji w hierarchii może, a ta kobieta nie miałaby prawa protestować, bo jest zdecydowanie mniej ważna niż on. To nieważne, że pędzelek jest przydatny i nieważne, że kobieta kupiła go i umyślnie zostawiła aby wszyscy mogli go używać. On jej nie lubi a jest na pozycji, która daje mu prawo rozporządzać się jej mieniem i pokazywać swoją władze w każdy sposób. Nazwany 'bastardem' gotuję się i biegnie do head szefa, który go lubi. Szef ns to krzyczy ns osobę, która ośmieliła się nazwać typa 'bastardem' i podważyć zasadność jego decyzji. Tak robić nie wolno, bo typ ma wyższa pozycje niż osoba protestująca i niż ta kobieta od pędzelka. Nie jest ważne nic poza tym. Awantura trwa dłuższą chwilę, w końcu podchodzi również zaciekawiony second chef, wyższy ranga od tego bastarda. Mówi 'a to mój pędzelek', na co bastard chowa ogon pod siebie i najgoręcej przeprasza.
      Ja mogę dumać nad tymi sytuacjami, nad ich implikacjami, do końca życia.
      • shachar Re: Aspiracje 15.04.21, 15:08
        Dla mnie najgorsze doświadczenie w pracy, to było pracowanie pod ciśnieniem w jednym pomieszczeniu w grupie zamkniętej i w niezmiennym składzie( biuro). Te 3 leementy to jest to najgorsze, co może się zdarzyć, bo tworzy się niezdrowa dynamika, niesatysfakcjonująca nikogo, oprócz tych najbliżej szefa. A szef jak to szef, lubi wiedzieć wszystko o innych i lubi, aby był święty spokój z personelem, tak więc wszelkie dupowłazy, plotkarze i knujacy po kątach , a nie wprost, żeby coś rozwiązać mają się najlepiej w takich sytuacjach. Zaczęłam 'karierę' w biurze późno, bo w wieku 35 lat i nijak nie mogłam się przyzwyczaić. Po 3 latach w jednym miejscu miałam poważne mysli mordercze, więc poszłam do drugiego biura. Tam zdarzyło się to samo, więc zrezygnowałam z tego typu pracy na stałe.
        Pierwszy raz- nie wiedziałam, drugi raz -chciałam się upewnić, trzeci raz to już byłaby niepełnosprawność umysłowa.
        • rzeka.suf Re: Aspiracje 15.04.21, 17:20
          Czy byliśmy zastraszani? Nie wydaje mi się, raczej po prostu były promowane takie zachowania. Czy Skrzek czuła się zastraszona? Czy ten bastard zastraszony się czuł? Moim zdaniem raczej znacznie wcześniej zostali złamani i zrosli się właśnie w taki wykrzywiony sposób. Prymitywni, przekonani że tylko awans w hierarchii może ich uchronić przed ich własnym cierpieniem, podatni na manipulacje. Ofiary systemu, które nie zatrzymały się aby system kontestować, próbować zmienić lub choćby nie powielac. Nie - sonderkommando, raczej szeregowy więzień, który postanowił, że aby uniknąć cierpienia zostanie kapo, a swą wściekłość i frustracje wyładowuje na szeregowych więźniach.
          • kalllka Re: Aspiracje 16.04.21, 13:58

            na marginesie do patelni- programów telewizyjnych do których twój wątek nawiązuje..
            Pytałam o ciebie; opisałaś kryminogenne środowisko kuchenne, zachowania katów-szefów kuchni,
            ale nie opisałaś jak sama- jako podwładna (kuchcik)będąc świadoma sytuacji i wpływu walczylas?nozem czy nóżka?
            Myśle, ale popraw mnie jeśli uznasz za zasadne, ze twoj odbiór sytuacji polega na kontestacji zachowania innych za to nie adekwatnym do środowiska i panujących w nim zwyczajów i lokalnych tradycji.
            Dlaczego tak myśle? W opisach pomijasz siebie. Za to mnóstwo w nich wojennej symboliki; wybacz skojarzenie ale wyglada na to ,ze katowano cię Skrzekiem, przy robieniu pajeli(?) w jakimś obozie koncentracyjnym...
            Moze to jednak nieświadome wpływy z innych, wątków twojego życia; np. książki o genetyce?
            • rzeka.suf Re: Aspiracje 16.04.21, 14:11
              Nie, nie pomijam siebie. Ja nie podpisałam tego donosu zmyślonego, po prostu odpowiadałam, zgodnie z prawdą, że nic takiego nie widziałam.
              Ja sprzeciwiłam się bastardowi w akcji obrony głupiego pędzelka, która jak dla mnie była obrona przyzwoitości i trzeźwego myślenia po prostu. Czym walczylam? Słowem, pytaniami o zasadność takich a nie innych wytycznych.
              Obozy zawsze mnie fascynowały, to co robią z psychika ludzi, którzy je przeżyli. Primo Levi 'The drowned and the saved' chyba naj ujęcie tego.
              I wiele wiele innych, krążących wokół tematu czy lepiej przeżyć za cenę utraty zdehumanizowania, czy za ocalenie 'czlowieczenstwa' zapłacić śmiercią. Jak już mówiłam, odpowiedz wcale nie jest oczywista.
              • rzeka.suf Re: Aspiracje 16.04.21, 14:22
                To było naprawdę interesujące doświadczenie, ta dynamika zamiany zupełnie zwyczajnych ludzi w stado bezgłowych kurczaków walczących, wg różnych strategii, o przeżycie tam. Przeżycie w cudzysłowie, gdyż jak zauważył Primo Levi, poza światem obozów koncentracyjnych, istnieje trzecia droga, nie ma egzystencjalnej konieczności utrzymania się w tej grze, można po prostu wyjść i nikt do uciekających nie strzela.
            • rzeka.suf Re: Aspiracje 16.04.21, 14:46
              Nieadekwatnym do środowiska i zwyczajów, lokalnych tradycji. To nie jest absolutnie lokalna hiszpańska tradycja, to było na gibraltarze, w firmie gdzie na najwyższych stanowiskach pracowali Brytyjczycy a załoga składała się z osób wielu narodowości. Nie był to również mój pierwszy kontakt z tym kuchennym uniwersum, zdaje sobie sprawę, że jest to środowisko bardzo silnie shierarchiziowane, niemal jak wojsko. Niemniej jednak nie jest to jedyna droga prowadzenia tego przedsięwzięcia, to tylko taka stara szkoła. A ta firma akurat to dobry przykład że sam dryl i kij to za mało, żeby stworzyć zgrany zespół, który będzie w stanie stworzyć coś fajnego i dobrze prosperującego. Na szczęście smile
                • kalllka Re: Aspiracje 16.04.21, 21:17
                  Bardzo przystępnie wyjaśniłaś, dziękuje.
                  Rzeczywiście brytyjskie- kolonializmy, jak myśle-zwłaszcza w krajach śródziemnomorskich wciąż pokutują.
                  Moje dziecko pracując na Malcie właśnie tego rodzaju „imperialnych standardów” doświadczyła i co ciekawe głównie ze strony samych Maltańczyków.
                  Ale, ze jako dziecko długo mieszkala we Włoszech, nie trudno było jej zrozumieć.. po czym zaadoptować do własnych rozmiarów język zależności; stosunków pracy.
                  Odnosząc do krytykowego przykładu- M. Gessler, nie bez kozery świetnie pasującego do hiszpańskich doświadczeń sofy..
                  Tamoj hierarchizacja wynika ze stosunków społecznych; W restauracjach podobnie jak w teatrze- pozycja jest z nadania. Zasługi liczone wysokości dumy z przynależności do rodu, nazwiska- kultury- bogactwa itp.
                  A to, ze Gessler na wizji, rzuca garami w kuchni pełnej karaluchów, uważam, delikatnie biorąc, za „dysonans poznawczy” programowe nieporozumienie..
                  Jak okazać, w większości nadętemu personelowi i restauratorskim bossom(!) z zelowanym włosem, ze zapieczony od spodu garów i półek, zaschnięty brud z tłuszczem oraz brudne paznokcie, świadczy o ich kulinarnych „umiejętnościach” =zapaści ekonomicznej..
                  Gessler to damessa, i zachowuje się odpowiednio do sytuacji.
                  Gdy się jakiś siara jara to i Madzia dopierdala.

                  • rzeka.suf Re: Aspiracje 17.04.21, 00:42
                    Z moich doświadczeń ale też przeświadczeń, wynika, że ważniejsza od kultury kraju pochodzenia, jest kultura osobista.
                    W czasie awantury o pędzelek cukierniczy dobrnęliśmy z head chefem do momentu, kiedy ten usiłował mnie przekonać, że różne zachowania bastarda wynikają z jego pochodzenia. Bastard jest Węgrem. I to właśnie wtedy przeszedł koło nas sous chef, który też jest Węgrem, ale zachowuje się całkiem inaczej od bastarda. Oczywiście, triumfalnie napomknęłam o tym head chefowi, no dobra, nie 'napomknelam', lecz zadałam idealny cios całej jego niedorzecznej, idiotycznej argumentacji. Za to wysłał mnie do domu. Ale nie poszłam do domu.
                    Tam się działy rzeczy niesłychane, non stop drama.
          • krytyk2 Re: Aspiracje 16.04.21, 19:39
            mam wrażenie,że w niektórych zawodach jest nadal żywy średniowieczny duch hierarchii w zawodzie.Z tych przykładów szefów ,którymi karmi nas np TVN,większość to wstrętne autorytarne typy np Magda Gessler.Czasami ,kątem oka, obejrze kawałek Jej Rewolucji kuchennych i po prostu aż mnie skręca jak widzę jak gesslerowa klnie ,obraża rzuca jedzeniem i talerzami w swoich gospodarzy
    • rzeka.suf Re: Aspiracje 17.04.21, 16:48
      Przyjmijmy ze nasze wiary, ideologie, przeświadczenia i wyrastające z nich indywidualne systemy wartości, to tylko historie - niemające zakotwiczenia w żadnym obiektywnie istniejącym porzadku etycznym - konstrukty mentalne. Bajki, baśnie.
      Wciąż, a nawet tym bardziej, możemy zastanawiać się nad ich przekazem i sensownością. Najlepiej jak umiemy i w wielkim wysiłku, ocenić, jak najdalej potrafimy, wszelkie płynące implikacje i konsekwencje płynące z naszych założeń. Przewartosciowujac wszystkie wartości, kontestujac zastane porządki, docieramy do pytania, co i dlaczego jest wg nas samych dobre, a co złe. Na jakich regułach chcielibyśmy, aby funkcjonowało społeczeństwo. Od tej pory, na zawsze, dla każdego. Jakie UNIWERSALNE zasady gry byśmy ustalili. Gdybyś był Bogiem, miłującym każdego człowieka dokładnie tak samo jak innego, a jednocześnie zupełnie ponad konsekwencjami jakichkolwiek ludzkich uczynków, jakich wskazówek udzieliłbyś ludziom. Jakie reguły społecznej gry uznałbyś za najdoskonalsze, gwarantujące lub uprawdapadabniajace długofalowe powodzenie gatunku, gatunków i jednostek?Co byłoby wg ciebie dobre a co złe, gdyby twój własny dobrostan pozostawał od tego całkowicie niezależny.
      To ja mówiłam, polly anna, a teraz już mam dość tego tematu, czuję się wykończona i boli mnie głowa big_grin
      • krytyk2 Re: Aspiracje 17.04.21, 19:02
        Tu szeroko wkracza filozofia.A konkretnie- wizja natury człowieka.A tu-od optymisty Platona, który uznał,że państwem powinni kierować filozofowie,bo oni kierują rozumem.Az do pesymisty Hobbesa,który uznał że społeczeństwo to czynna wojna wszystkich ze wszystkimi.Nie wchodząc w szczegóły i nie opowiadając się za żadnym systemem,powiem od siebie,że każde nawet najpiękniejsze założenia teoretyczne trafiają zawsze na praktykę i to ona,czyt-ludzie,weryfikuje teorię"w dół".Moje obserwacje prowadzą mnie do wniosku, że -przy najlepszym nawet wariancie ludzkim-musi istnieć stały system kontroli i weryfikacji zachowań osób bioracych udział w relacjach.Podstawa zachowań jest egoizm i to wojna tych egoizmów,ich przekraczanie cudzych granic powoduje konieczność istnienia ograniczeń i sankcji
        • rzeka.suf Re: Aspiracje 18.04.21, 03:04
          Nie chodziło mi o wybór systemu spośród istniejących a o zastanowienie nad tym, o co chodzi w ich założeniach czy wskazaniach. Dalej o rzetelna próbę stworzenia takiego systemu etycznego, etyki mającej na celu zamienienia tego świata w najlepszy z możliwych światów. Wszystko to po to, aby móc następnie przystąpić do dyskusji na ten temat z innymi 'bogami', która to dyskusja miałaby owocować jakimś konsensusem.
          • krytyk2 Re: Aspiracje 18.04.21, 13:24
            nic więcej Ci nie powiem poza tym ,co powiedziałem:uważam,że wszelkie etyki mają charakter normatywny,tj odnoszą się do tego co głoszący je uważa za słuszne lub zgodne z naturą człowieka a w praktyce i tak muszą one runąć,bo terenem rozstrzygnięć etycznych /moralnych/jest gra egoizmów.Egoizm w ostateczności jest ślepy,tzn jego podmiot może być nawet najwspanialszym etykiem/teoretykiem/ na świecie a gdy wybije godzina wyboru często unurza się w zasadzie przyjemności i zgrzeszy.
            • krytyk2 Re: Aspiracje 18.04.21, 13:44
              w efekcie -jeśli widzisz ,że poddawany jesteś przemocy ze strony innych egoizmów-jedynym odwołaniem jest nie odwołanie do normy moralnej( często możesz się narazić jedynie na śmieszność),lecz poziom twojej zdolności do przeciwstawienia się tej przemocy w jakikolwiek sposób.
              To jest zbieżne z teorią asertywności-mówi się w niej mianowicie ,że jeśli jest dla kogoś problemem zachowanie asertywne ,np wg zasad stopniowalności reakcji,to lepszym rozwiązaniem jest jakakolwiek reakcja- nawet agresywna(która uznawana jest przez teorię za nieasertywną) -byle nie pozostawiać czyjąś przemoc bez reakcji.Bo w braku asertywności czynnikiem podstawowym jest lęk przed uzewnętrznieniem gniewu.
            • rzeka.suf Re: Aspiracje 18.04.21, 18:35
              Nie zgadzam się, a raczej - uważam, że egoizm nie musi być ślepy. Można ująć wszystkie nasze wybory jako wynik egoizmu, celującego w doznanie osobistej przyjemności, jednakże warto zauważyć, że przyjemność może być zarówno prymitywna, jak i wysublimowana. Egoistyczna przyjemność można czerpać wyrywając babciom portfele i gwalcac dzieci, jak i przeprowadzając te babcie przez ulicę i opiekując się dziećmi. Można czerpać satysfakcję z mistrzostwa w opierdalanih się w pracy, jak i z wykonywania swej pracy jak najdoskonalej. Egoizm nie musi zatem prowadzić do wojny wszystkich że wszystkimi ale także do kooperacji.
              A brak asertywnosci? Jak miałaby asertywna być osoba bezbronna i zależna od innych? Czy mamy prawo kogoś takiego wykorzystać jako narzędzie, środek do celu jakim jest osiągnięcie własnej przyjemności?
              • krytyk2 Re: Aspiracje 18.04.21, 18:53
                Pisząc o egoizmie nie miałem na myśli tego szlachetnego(o wiele rzadszy),lecz ten brutalny.Masz rację,że asertywność jako oręż w walce z brutalnym egoizmem jest nie dla wszystkich,dlatego dla nich powinny istnieć sankcje ,o których pisałem w poprzednich postach.Rozumiem o co Ci chodzi,ale Twoje dezyderaty mają idealistyczny (marzycielski)charakter.
                  • krytyk2 Re: Aspiracje 18.04.21, 20:25
                    oczywiście !I one przecież istnieją .Ale brakuje cały czas sankcji -na tyle elastycznych, konkretnie zakorzenionych w życiowych sytuacjach i dostępnych dla osób krzywdzonych ,żeby moc je skutecznie zastosować .Dla mnie takim krytycznym przykładowym polem w tej kwestii jest polityka,tzw rządy demokratyczne.Jakaś partia dochodzi na skutek demokratycznych wyborów do władzy i...demokracja się na tym kończy.Partia taka zaczyna w sposób zupełnie bezkarny ,samowolny dokonywać istotnych zmian-także w stosunku do tego, co pierwotnie przed wyborami deklarowała("ideały") - a suweren w tym czasie patrzy bezsilny z otwartą gębą co się wyrabia w kraju.Jak widzisz ,zasady działają tu tylko przez chwilę a potem brakuje kontroli oddolnej i możliwości szybkiego przywołania rządzących do porządku.
                    • rzeka.suf Re: Aspiracje 19.04.21, 00:59
                      Ale jak sobie to wyobrażasz w praktyce? Kamery zawsze i wszędzie?
                      Taki system kontroli wynaleziono już dawno, nazywa się on SUMIENIE. Ale żeby sumienie silniejszego mogło powstrzymać go przed wykorzystaniem tego, który nie ma szans być asertywnym, to sumienie to musi wyrastać z czegoś innego niż akceptacja brutalnego, jak go nazywasz, egoizmu.

      • shachar Re: Aspiracje 18.04.21, 00:32
        To ja mówiłam, polly anna, a teraz już mam dość tego tematu, czuję się wykończona i boli mnie głowa

        A mówią, że czlowiek może bez końca o swoich przymiotach. big_grin
        No chyba, że coś w tym wątku nie poszlo po Twojej myśli i głowa rozbolała od konfrontacji z samą sobą.

        ps. ktoś, kto nażyl dostatecznie i mial jakieś refleksje na swój temat, wie i rozumie, ze wydobyć coś pozytywnego z drugiego człowieka można tylko wtedy , kiedy się rozumie i docenia jego męki i boje.

        ale hej!

        Jutro jest następny dzień, będziemy mieli okazję coś zrobić lepiej.
    • a_iii_ty Re: Aspiracje 19.04.21, 14:55
      hej aspiranci, co was tak fascynuje w tym temacie ? przeciez miliony ksiazek juz napisano, zycie jak sie toczylo, tak sie toczy a wy ciagle to samo, kto komu i dlaczego ? ja przypisuje to waszej mlodej duszy, ktora jeszcze wiele musi sie nauczyc, by dojsc do wniosku, ze te dywagacji ani nikomu nie pomoga, ani niczego nie zmienia.
      • rzeka.suf Re: Aspiracje 19.04.21, 17:37
        Powiedz ilu ludzi czytało te 'miliony ksiazek'? Raczej jedna czy dwie i to tylko dlatego, że z treści odpytywali. Myślę, że innego rodzaju lojalność buduje zrozumienie czy tez próby rozumienia, niż samo pogodzenie się z narzuconymi normami.
          • rzeka.suf Re: Aspiracje 19.04.21, 19:03
            Nie, nie czytałam miliona książek, niestety. I mnie nie nudzi, bardziej nudzi mnie ograniczenie się do narzekania na system i mrzonki o tym, że jakby był komunizm, rasizm, czysty kapitalizm, to by było lepiej, ale no nie ma i co my możemy.
            Czy w jakiś sposób zabieram Ci przestrzeń, czy o co ci chodzi?

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka