24.07.21, 23:06
lubię te ścieżkę zarośnieta wiecznie pomiędzy malinami i truskawkami,trawe soczystą przy rowku melioracyjnym,wciąż odradzajace się łozy w dawnym stawku,spękany mur stodoły i dziury w jej dachu,stary pochylony chory orzech,który co roku umiera i odradza się,zarośnięte rzedy malin i wielki groźny przestwór dużej stodoły,przechyloną ścianę drewutni,zapowiadającą ostateczny upadek ,ciszę przed zmierzchem gdy siedzimy przed domem na nierównym wyżartym przez czas betonie,koleiny po ostatnich deszczach.

nie potrafię wskazać niczego ,czego bym nie akceptował całkowicie i dogłebnie w tym moim małym królestwie.Jest to moja teraźniejszośc i wieczność,moja radośc i udręka,moje wszystko
Obserwuj wątek
    • a_iii_ty Re: *** 24.07.21, 23:25
      piekne, opis jak z klasyka 19-wiecznego, wprowadzajacy czytelnika w atmosfere dawnego, szlacheckiego dworu... uwielbiam ta atmosfere 🤗
      • krytyk2 Re: *** 25.07.21, 21:49
        Czasem chcę coś wrzucić,ale nie potrafię technicznie.Najczesciej robię telefonem a potem opcja wklejania odwołuje się do jakiegoś "z pliku",czyli twardego dysku kompa i tu -klops.Przerxucanie pojedynczych zdjęć do komputera trwa w moim wydaniu tygodniami
        • jan_stereo Re: *** 27.07.21, 19:40
          Jest kilka mozliwosci ale chyba najprosciej wyslac maila ze telefonu na swoj wlasny adres mailowy i zalaczyc w nim kilka zdjec ktore juz sa na telefonie, zatem czynnosc w obrebie tego samego urzadzenia (czesto sa tez te zdjecia automatycznie pomniejszone jako zalaczniki i mamy pozniej mniej roboty) .

          Otworzysz potem tego maila juz na komputerze i zapiszesz zdjecia lokalnie na dysku, a dalej to juz z gorki.
      • krytyk2 Re: *** 21.08.21, 16:29
        Duża stodoła od środka i z zewnątrz,orzech,który jeszcze w maju nie miał ani jednego listka,kawałek poletka malinowego,i wybieg dla kur.
      • krytyk2 Re: *** 21.08.21, 16:34
        Mala stodoła w której przechowuje wszystko czego potrzebuję wychodząc na pole,plus do tego baloty słomy dla kur i królika a ostatnio suszę liscie na herbatę malinową 😋
      • krytyk2 Re: *** 22.08.21, 19:43
        Dzisiaj już mnie dupa zabolała od niedzielnego wypoczynku-najpierw przejechałem z pazurkami 3 rzędy Laszki a potem,po przerwie ,wszedłem w Polke z miseczkami.Jaka radość miałem gdy padał deszcz i koszulka przyjemnie zaczęła mnie chłodzić.To urobek tej przyjemności -w oczy Wasze ,gardło nasze 😋
      • krytyk2 Re: *** 24.08.21, 15:21
        Mały odcinek zwycięski nad haszczami-odpielone rządki Laszki i podcięta trawa w międzyrzędziach.Wczoraj lało cały dzień,takiego deszczu nie było od czterech lat-kiefy w piwnicy mieliśmy wody po kolana
    • kalllka Re: *** 26.07.21, 11:58
      A dźwięki to jakie tam masz, a zapachy?
      Tez lata siedemdziesiąte ubiegłego wieku; pachnące mięta albo bzem, albo Kofta i była blondynka.
      Ciekawe w jakim stopniu wysokozlotowy skup malin ma wpływ na akwarele twoich wspomnień..?ze się tak brutalnie zapytam, ale nie bez powodu, bo mojej koleżance gołębiego serca rozdzielczosc wspomnień wyraźnie spadła odkąd do muszelki wspomnień, dobrali sie kelnerzy zamiast wykwalifikowanej kadry.

      Internet
      • krytyk2 Re: *** 26.07.21, 14:02
        <<< Kolejną barierą będzie wzrost temperatury o 2 st. C. Pozbędziemy się wówczas niemal połowy obecnie żyjących gatunków. W naszych szerokościach geograficznych będziemy umieli przeżyć. Afryka będzie piekłem - mówi dr Joanna Remiszewska Michalak
        - Przewidujemy, że będzie to świat, w którym będziemy w stanie przetrwać, ale nie wiemy dokładnie, co się stanie. Na pewno zmniejszy się nam przestrzeń do życia. Będzie też ona znacznie niższej jakości. Polska może być bez Pomorza, zmniejszy się nam też areał gleby, na której możemy produkować żywność - wskazuje
        - Zmieni się także dieta człowieka. Żywność będzie dla nas mniej dostępna i na pewno droższa. Zmiany klimatu załamią bowiem tradycyjną produkcję żywności. My już żyjemy w innym świecie >>
        • kalllka Re: *** 26.07.21, 15:17
          Wygląda na to że masz pogląd podobny poglądowi pani doktor?
          A gdyby byl pisany pod statystyczne zamowienie dietetologow?
          Na podstawie czego, właściwie weryfikujesz poglądy?
          • krytyk2 Re: *** 26.07.21, 16:17
            masz jakąś obsesję posądzania innych o bycie pod wpływem cudzych wpływów ideologicznych.Zastanawiałaś się skąd się to u ciebie bierze?(zakładam ,że podlegasz tej samej regule,pod którą wrzucasz wszystkich jak popadnie.A może mienisz się jedyną sprawiedliwą ,która jest poza wpływem kogo- i czego-kolwiek?)
    • shachar Re: *** 05.08.21, 19:17
      Największą satysfakcję odczułam ostatnio, kiedy te swoje 3 mierne grządki opieliłam wreszcie, podsypałam specjalną słomą, pociętąw kawałki i zasiałam w niej szpinak. 2 pomidory posadziłam 2 tygodnie wcześniej , jeden z małym pomidorkiem. I już, i tyle mojego gospodarzenia.
      Nie mogę powiedzieć, że czuję, iż znalazłam swoje miejsce na ziemi. Wcale, choć rośliny posadzone 2-3 lata temu zaczynają rosnąć, prawdziwki zasiane zaczynają się pojawiac...
      Ta wędrówka za szczęściem nigdy się nie skończy, czy w Polsce, czy poza nią.
      Nawet nowe projekty , najbardziej wybałuszone, są fajne tylko w fazie projektu, spełnienie ich nie zmienia niczego.
      Przypomina mi się moja własna pogoń za uszczęśliwianiem papy, który często dawał do zrozumienia, że nie jest szczęśliwy. 20 lat temu kupiłam mu kota, 18 lat temu rybki i akwarium, 17 lat temu zrobiłam biznesplan foodtrucka smile.
      Jeśli miałabym nieograniczone możliwości, miliony, co chciałabym komuś drugiemu dać? -zastanawiam się.

      Na myśl mi przychodzi mój kolega szkolny, wielki chłopak afrykański, którego nie wiadomo czemu wywalili z programu. On miał w zwyczaju kłaść wielką dłoń na człowieka łopatce i głebokim głosem obwieścic " YOU ARE A GOOD MAN" Nigdy go nie zapomnę i uwielbiam go wspominać.
      • krytyk2 Re: *** 05.08.21, 20:20
        Moje spełnienie trudno sprowadzić do osiągniecia konkretnego celu.Czuję szczęscie ,gdy prawie leżę w malinach i powoli wyrywam chwasty czy zbieram owoce.W tym momemncie czuję całkowite spełnienie,ta czynnośc wypełnia mnie całkowicie,to jest tak ,ze w zasadzie po tym mólbym już nie istnieć.Takie cząstkowe przebywanie w/zaznanie /wieczności.
    • shachar Re: *** 20.08.21, 19:04
      prace rolne na jutro: ostrzyc lawendę, choć już trochę późnawo i wyciąć jeszcze raz chwasty przed domem.
      Po trzech latach przyjechała do nas nowa szopa z drewna, koloru zielonego, pomalowana jakąś farbką wodną, nie olejną. Pięknie zlewa się z lasem.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka