Dodaj do ulubionych

Cichym ścigałam go lotem

01.09.21, 19:56
Obserwuj wątek
    • elissa2 Re: Cichym ścigałam go lotem 01.09.21, 22:22
      Właśnie siedzę ze ściśniętym żołądkiem i uciskiem w klatce piersiowej...
      I czekam niech to się już skończy, a to trwa i trwa...
      Mój sąsiad (Mark, lat 50) właśnie pożegnał się z życiem.
      Jeszcze kilka tygodni temu miałam nadzieję, że jeszcze trochę pożyje, a on żył (niknąc w oczach), żeby tylko dożyć 10-tych urodzin swojej córeczki.
      Od niedzieli trwały uroczystości pożegnalne. Po południu tabuny gości, ściskali go, żegnali się nim, robili sobie masę zdjęć. Ok 19:00 przyjechał lekarz zrobić zastrzyk.
      A teraz stoją te samochody z zakładu pogrzebowego i stoją...

      W niedzielę kibice pożegnali go...
      www.ad.nl/rotterdam/ernstig-zieke-marco-50-blaast-vanavond-laatste-adem-uit-supporters-feyenoord-houden-minuut-stilte~a3c9ee62/
    • shachar Re: Cichym ścigałam go lotem 02.09.21, 02:13
      Ta ćma to spotted lanterfly, szkodnik z Azji smile

      Dziś umarła R***a z #836
      M***a jak co dzień, powiedziała, że dziś ją wykończą, ma schizofrenię
      L**a powiedziała, że mnie nie zna.
      I tak 13 do 21 x dziennie, dlatego to ulga posłuchać w samochodzie podkastów z przytomnymi ludżmi.

      A Marc już jest po tej stronie, po której, mam nadzieję, już wszystko wie, jak to jest- i żyć i nie żyć. I mam nadzieję, że jest zadowolony!

      • krytyk2 Re: Cichym ścigałam go lotem 02.09.21, 11:17
        Szkodnik roślin pestkowych.Ani się obejrzę jak pojawi się u nas na czereśniach.Kilka lat temu-tez z Azji pojawiła się u nas Drosophila Suzuki.Trz przez USA dostała się do Europy i niszczy owoce jagodowe.W tamtym roku pod koniec sezonu trzeba było przestać zbierać maliny ,bo w każdym wieku się białe małe glizdeczki,brr
        • elissa2 Re: Cichym ścigałam go lotem 02.09.21, 12:53
          Maliny to wspaniałe owoce. Ale uprawa chyba dość wymagająca i ich zbiór jest trudny.
          Jakiś czas temu czytałam narzekania producentów z okolic Stalowej Woli (tam chyba jest polskie "zagłębie" malin).
          • krytyk2 Re: Cichym ścigałam go lotem 02.09.21, 13:33
            uprawa nie jest trudna,ale nie dziwię się producentom z Polski pol -wsch/która jest prawdziwym zagłębiem tego owocu/,że narzekali,bo w poprzednich latach cena skupu kilograma(tj 4 pudełka stosowane w handlu detalicznym po 250 g) kosztowały w porywach/dolnych/ ok 4-5 zł !!!!
            W tym roku - w efekcie długotrwałej nieoplacalności produkcji malin-cena osiąga rekordowe 16zl/kg.Mogę przypuszczac ,że jest to efekt likwidacji duzej ilości nierentownych plantacji
              • krytyk2 Re: Cichym ścigałam go lotem 02.09.21, 14:20
                W tej chwili w sprzedaży jest jeszcze Bluecrop/trochę już przejrzały/,Duke i Brigitte.Szczególnie ta ostatnia jest bardzo słodka i w dobrej kondycji.
                W produkcji owoców czy warzyw liczy się stałość .Ten kto wciąż patrzy tylko na ceny może doprowadzić sie do niezłej frustracji.Wyobraż sobie ,że w danym roku ogórek gruntowy kosztuje przez cały sezon 15,00/kg.Co robi przeciętny producent rolny?Wysiewa w następnym roku cale pole ogórkiem gruntowym( mimo ,że w poprzednim roku miał fasolkę szparagową,ktora miala przeciętną cenę lub niską).W następnym roku pół Polski wysiewa same ogórki.I jaki jest efekt?Cena ogórka spada do 0,50 zl za kg.Tymczasem był nieurodzaj na fasolkę i na dodatek wszyscy rzucili się na produkcję ogórków,co w efekcie powoduje ,że cena fasolki bije rekordy historyczne.Tak jest gdy idzie się w tłumie wink
                  • krytyk2 Re: Cichym ścigałam go lotem 03.09.21, 14:05
                    Dziś mialem najwyższa cenę i mimo to sprzedałem maliny jako pierwszy.Ostatecznie,myślałem-jak ich nie sprzedam i tak pójdą na sok ,na którym marże mamy wyższa o następne 50 %.A tu też mamy zbyt.Nasz sok jako jedyny jest nieprzejrzysty,bo jest pozyskiwany metodą przecierową,ale za to ma w sobie wszystko co natura dała,łącznie z witaminami.Soki zimnowyciskane lub -jeszcze gorzej-pozyskiwany metodą na gorąco-przy pomocy sokownika ,stanowia juz tylko dobrze zabarwioną wodę
      • elissa2 Re: Cichym ścigałam go lotem 02.09.21, 13:09
        shachar napisała:
        >
        > A Marc już jest po tej stronie, po której, mam nadzieję, już wszystko wie, jak
        > to jest- i żyć i nie żyć. I mam nadzieję, że jest zadowolony!
        >
        Chyba tak. Chyba wszystko wie. Kilka dni temu ukazała się jego ostatnia książka, która (jak i poprzednia) dotyczyła życia i walki z rakiem. Ale przypuszczam, że okraszona sporą dozą humoru bo miał ogromne poczucie humoru.
        Myślę o jego córeczce. Z pewnością przygotowywał ją od dawna, ale ona ma tylko 10 lat i uwielbiała swojego tatę a on ją. Ale czy takie dziecko można do tego przygotować?

        Ostatnie zdjęcie ojca z synem, zrobione kilka godzin przed injekcją.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka