Dodaj do ulubionych

Pizza Police :-)

21.09.21, 18:56
Czas lunchu.

Każdy w zasadzie przynosi swój z domu, lub zamawia, bo to co dają tu, jest dla chorych i otyłych, czyli bez soli, mało i na dodatek z puszki.
A tu dziś na stół w gymie wjeżdza pizza. 3 kartony.
Steven, rezydent, kupił, kupuje nam 1-2 x w roku z jakichś przyczyn.
A tu nagle w nasze cmokania nad pizzą, podziwianie jej trójkątów i kwadratów wkrada się gromkie obwieszczenie mojej superwizorki, o połowę młodszej ryżej Pyzy...
" We need to cut the pieces in half, it is not enough for everybody "
I wskazała palcem na 8 kwadratów pizzy z Italian sausage, tę którą sobie wybrałam na moją zdobycz.

Ale dlaczego?! Przecież nie wszyscy jedzą kiełbasę. To może pokroimy wszystkie pizze na mniejsze kawałki?

Pyza poszła po nóż.

Ja odłożyłam papierowy talerz i poszłam w drugą stronę.

Oto jeden z przykładów moich umiejętności życia w społeczeństwie big_grin
Obserwuj wątek
      • shachar Re: Pizza Police :-) 21.09.21, 19:11
        Krytyku, ja do końca nie rozumiem, co zaszło! mojej emocjonalnej reakcji na to wszystko.
        Na pewno fakt, że nic nie jem do lunchu ma znaczenie, jestem po prostu głodna (intermittent fasting hehesmile
        Poza tym, niby nie jedynaczka, ale nienawidzę się dzielić. Albo tak, jak ja chcę, albo wogóle.

        Poza tym ścinać się o pizzę, nieee, wstyd mi by było przed samą sobią. Poza tym miałam mój Italian fix z domu, veal parmiggiana ze spaghetti, pozostałości po weekendowym rodzinnym wyjciu.

        Ale cały czas czuję się podkręcona niebezpiecznie tym pizzowym momentem! No cóż codziennie coś nowego na swój temat.
        • krytyk2 Re: Pizza Police :-) 21.09.21, 19:25
          Patrząc na Twoje tłumaczenie,przychodzi mi na myśl ten fragment z podręcznika asertywności,który mówi,że w obronie swoich praw i terytorium warto użyć najbardziej nawet "brzydkich",chamskich sposobów.Wrto czasem rzucić "chujami"-po to tylko żeby zachować własną godność w swoich oczach.Ja z tym przejęciem matki przez siostrę poczułem się strasznie-bo w rozmowie z siostrą nie postawiłem jej się w ogóle...Na swoją obronę mam tylko to ,że rano,po kolejnej wykańczającej mnie rozmowie telefonicznej z matką obiecałem sobie że wieczorem zadzwonię i sam zrezygnuję
            • krytyk2 Re: Pizza Police :-) 21.09.21, 19:35
              Jak tego nie czujesz,to trudno mi będzie Ci to wytłumaczyć.Najogoleniej mówiąc to jest wtedy.kiedy czujesz się źle,np instrumentalnie potraktowany i nie obronisz się-dakac temu wyraz
              • krytyk2 Re: Pizza Police :-) 21.09.21, 19:37
                Np ktoś nazwie kobietę kurwą,ot tak bez uzasadnienia.Ona poczuje się znacznie lepiej jak w reakcji na to da komuś w pysk niż uda że nic się nie stało i będzie rozpamiętywac to latami
                    • a_iii_ty Re: Pizza Police :-) 21.09.21, 20:18
                      coz masz innego ? tu nie chodzi o posiadanie ego, gdyz kazdy je ma, tu chodzi o nie utozsamianie sie z nim. Tu chodzi o to KIM sie jest, a nie co sie ma. A wiesz co to jest ego, ze sie spytam grzecznie ?
                • krytyk2 Re: Pizza Police :-) 21.09.21, 21:47
                  Oczywiście, żyję wśród ludzi, którzy poruszają się w tych granicach i nie mogę -nie chcąc wypaść poza nawias -po prostu tego nie uwzględniać.Nie będę grał jakiejś wydumanej roli mnicha buddyjskiego czy innego dziwadła,skoro w okolicach medytacji bywam incydentalnie a na co dzień muszę twardo stąpać po ziemi.
                • krytyk2 Re: Pizza Police :-) 22.09.21, 10:49
                  jeśli ego zawęzisz do tego co da się nazwać i ucechowić,to faktycznie ciężko mu przypisać jakiekolwiek "cechy" bardziej "ezoterycznej",uduchowionej jażni.
                  Złę samopoczucie wynikające z nieasertywnego zachowania odczuwalne jest właśnie na poziomie trudno nazywalnym,bardziej emocjonalnym niż intelektualnym.Ludzie ,ktorzy mają dobry kontakt ze samym sobą ,znaja to doskonale.Ale jesli ktoś wypiera te nieprzyjemne ,dziwne dolujace emocje z pola świadomości,może tym samym "likwidować" problem/=czytaj-zamieść pod dywan/
                  • shachar Re: Pizza Police :-) 22.09.21, 18:14
                    Ja poczułam się źle raczej z pododu ograniczających mnie norm spolecznych.
                    Nie mogę mojej bepośredniej supervisor powiedzieć " get the f**k out of my way", a jaka szkoda!
                    Mogłam też wziąć, co chciałam i pojść sobie, ale oszacowałam szybko ew. zyski i straty, że kawałek pizzy nie jest dostatecznie dobry dla pogarszania moich stosunków międzykobiecych, które i tak sąśredniej jakości. Tymniemniej atawistczne wzburzenia na skutek odsunięcia kiełbasy od nosa pozostało we mnie jeszcze czas jakiś smile
                    • krytyk2 Re: Pizza Police :-) 22.09.21, 19:15
                      Ja mam stałe konflikt-jak dalece mam być szczery wobec osób, które najeżdżają moje terytorium.Czesto zdarza mi się polec w tej walce.Ale czasem miarka się przelewa i już nie jestem słodki i milczący.W nauce asertywności wyszczególnia się kilka zakresów kontaktów.Na pierwszym miejscu stoją osoby, które widujemy codziennie i do tych raczej nie da się zastosować metody chuja i cepa.Dokladnie w tej sytuacji byłaś.I tu warto faktycznie iść na kompromis .
                      • a_iii_ty Re: Pizza Police :-) 22.09.21, 19:23
                        chujem czy cepem (co to znaczy ?), wszystko jedno. Zareagowalbym jak Gosia.
                        Daj psu cale peto kielbasy, ale po sekundzie odbieez mu to, mowiac: teraz tylko polowe zjesz, a druga polowe wieczorem.
                        Chyba wiesz jaka bedzie realcja.
                        Jestesmy zwierzetami.
      • blauerzweigelt Re: Pizza Police :-) 23.09.21, 22:07
        Nie.

        Pomijając egzystencjalne bóle Shakiry, etc,

        RACJĘ MA KALLLKA

        Ktoś kupił te pizze, z własnej i nieprzymuszonej woli. Nie pierwszy raz, więc miał jakieś doświadczenie.

        Z jakiś przyczyn nie kupił wszystkich z kiełbasą, a przecież mógł.

        I jeśli pyza chce dzielić tę część bo nie wystarczy dla wszystkich, to tak jakby powiedziała mu: "A dlaczego tych dobrych kupiłeś za mało? "

        Tak się po prostu w takich sytuacjach nie robi, kwestia wyczucia smaku i małych ale ważnych odcieni. I tyle.

        To wszystko zostało już przecież opisane w literaturze i tzw. "mądrości ludowej"

        I na usta cisną się dwa polskie przysłowia:

        " Darowanemu koniowi nie zagląda się w zęby"

        oraz

        "Hojny dziad z cudzej kieszeni"
        • a_iii_ty Re: Pizza Police :-) 23.09.21, 22:15
          pierdolicie hipolicie ! dla przykladu, gosciu kupil jedna pizze z 8 sektorami.
          A do stolu siada 12 osob. Pyza miala racje, tu nie chodzilo o to czy dobra pizza byla czy nie, chodzilo o to, zeby tacy co nie lubia sie dzielic nie zahabascili za duzo.
          • blauerzweigelt Re: Pizza Police :-) 23.09.21, 22:26
            Wy pierdolicie Pacanu...

            Nie wyskakuj z dziwnymi przykładami, kiedy mamy dokładnie opisana sytuację, i odnosimy się do niej. Możesz to nazwać case study, jesli wolisz.

            Kupił dla wszystkich, ilość dla wszystkich, tak chciał, tak mógł, tak zrobił, jego wola.

            I tu wara wszystkim od jego decyzji.

            Co do Twojego przykładu, gdyby kupił jedną z ośmioma częściami na 12 osób, czułby się głupio, nie zrobił więc tego.

            Ale nawet gdyby się pomylił, należałoby zapytać go: nas jest więcej, podzielimy bardziej?

            Ale nie. Żarcie na stole, nieważne skąd, manna z nieba spadła, więc jest wspólne i ktoś musi zarządzać, w psychice pyzy: "najlepiej ja".

            Nie czujesz tego?

            Cóż, nic nie poradzę.
            • a_iii_ty Re: Pizza Police :-) 24.09.21, 02:11
              nie czuje, i nie wiem czego ty bronisz. Szakira pokazala, ze jest emocjonalnie unstable, do czego zreszta sie przyznaje. To chylenie czola czy zapewnianie jej o jej asertywnosci to przegiecie.
              Dla mnie to niedoroslosc.
              -gosciu postawil pizze
              -pyza chciala dac szanse rowna wszystkim
              -szakira obrazila sie, ze jej ktos wedzonke sprzed nosa sprzatnal.
              Dziecinada, brak emocjonalnej inteligencji.
              Chylilbym czola gdyby szakira, schowala swoj sektor pizzy, nie zjadlaby go ( miala cos italiano z domu) i oddala sektor bezdomnemu na ulicy.
              Ty z tym swoim chyleniem czola to odjazd robisz.
              Hipolicie obudzcie sie 🤦‍♂️
              • shachar Re: Pizza Police :-) 24.09.21, 13:40
                A co tu było emocjonalnie unstable dla ciebie?

                To ciekawe jak od sasa do lasa można nazbierać za serię wpisów o pizzy. Od genialne bo jestem przeciwko dzieleniu po równo wg odgórnie ustalonej idei z tylka wyjętej, do potępienia takiej postawy.

                Co to znaczy mieć niedorosłe emocje?
                To twoim zdaniem na podział pizzy na skrawki pierwszą emocję, którą powinnam od razu poczuć jest " co za genialna idea! Najlepiej stańmy na ulicy i wręczmy każdemu przechodniowi po kawałku!
                Really?

                Dlaczego to jest dla ciebie problem że ja nie chce się dzielić pizzą w tym wypadku? Co w tym nienaturalnego?
                Ostatnio przeczytałam dobrą radę, dotyczącą życia z innymi ludzmi. Bardziej zdrowe podejście jest być jak antropolog, zadać sobie pytanie "Hmm, dlaczego tak a nie inaczej? ", niź udzielać lekcji religii ze swojego kościoła.
                A, zapomniałam, ty już wszystko wiesz co i dlaczego.


              • krytyk2 Re: Pizza Police :-) 24.09.21, 14:08
                nie wiem co jest niestabilnego w akcie gniewu na niesprawiedliwe czyjeś postępowanie??
                Wczoraj zadzwoniłem do matki i okazalo sie ,że akurat siostra jest obecna w jej mieszkaniu. Matka zapytała się mnie,na ile bym wyliczył dwa obiady przygotowane i przyniesione przez opiekunkę dzień wcześniej.Zadałem kilka pytan odnośnie wielkosci obu porcji i skladu jakosciowego tych posilków,po wyjasnieniu tych szczegółów przez matkę, powiedziałem ,że powinna dostać tyle i tyle.Na co telefon przejela moja siostra i stwierdziłą ,że mówiła juz matce ,żeby się mnie o nic nie pytała,bo ona sama/czyli siostra../ podejmie decyzję.Po czym zasypala mnie tyradą swoich mądrości,np takich ,że trzeba dac tyle ile ktoś zarząda.Stwierdziłem,że przez ponad rok zajmowalem się taką wyceną posiłków przynoszonych przez opiekunki i mam niejakie doswiadczenie i nigdy zadna z opiekunek nie podważyła tej wyceny-mimo ze dawalem im takie prawo.Powiedziałem też ,że dawać tyle co daje się w restauracji jest niezasadne ,bo przecież tam nakladaja się rózne marze-np kucharki,księgowej ,sprzataczki i w koncu zysk prezesa czy wlasciciela.Po tych moich słowach siostra stwierdziłą ,że to są takie teoretyczne dyrdymały,wiec mną aż zatrzesło i pierdalnąłem słuchawką mówiąc za ta rozmowa nie ma sensu.
                I wiecie co -mialem satysfakcję,bo wylalem swoja sluszna złość na siostre ,ktora zaczela rozmowe od bezwstydnego obrażenia mnie a potem tylko to kontynuowała.I całe napiecie ,ktore nosiłem w sobie od tygodnia w zwiazku z instrumentalnym potraktowaniu mnie przez siostrę spadło do zera.Odzyskałem spokój.Pożniej matka zadzwonila do mnie i powiedziala ,że siostra strasznie zdenerwowala po telefonie ode mnie.I bardzo dobrze-bo poczula jak inni mogą się czuc w zwiazku z jej postepowaniem
                • a_iii_ty Re: Pizza Police :-) 24.09.21, 15:10
                  problem jest w tym, ze ty tylko obliczasz, cokolwiek powiesz czy zrobisz musi przejsc test matemaryczo/fizyczno/filozoficzny.
                  Masz jedna ludzka ceche, to gniew i wkurwianie sie gdy ktos ma inne zdanie.
                  I w tym podobnym jestes do szakiry. Brak Ci spojrzenia szerzej na zagadnienie, tylko przez wlasne soczewki.
                  • krytyk2 Re: Pizza Police :-) 24.09.21, 15:17
                    no,przesliznąłeś się po moim tekscie
                    Siostra bezceremonialnie oświadczyła mi ,że gdzieś ma moje zdanie w jakiejkolwiek sprawie i wprost nakazała matce nie konsultowanie się w niczym ze mną.Takie postawienie sprawy na dzien dobry jest dla mnie jest wylaniem mi kubła pomyj na łeb.Rozumiem ,że jesteś stoikiem i nie robi to na Tobie żadnego wrażenia.Ale nie mów ,że Twoja postawa to jakies mistrzostwo umiejetności społecznych.
                    • a_iii_ty Re: Pizza Police :-) 24.09.21, 15:30
                      nie robi, szczerze mowiac, bez uslyszenia opinii Twojej siostry, ciezko mi zajac stanowisko.
                      Moze ona jest zwyczajnie zmeczona twoim "komputerowym" podejsciem do zycia, bez spontanicznosci, bez "let it go" ?
                      W Twoim zyciu nie ma poezji, jest tylko twarda logika, ciezko z tym zyc, wierz mi.
                      Ciagle pracuje nad swoja postawa. Wiem, ze gniew, wkurwianie sie, to czego tak z szakira bronicie, do niczego dobrego nie prowadzi.
                      • krytyk2 Re: Pizza Police :-) 24.09.21, 15:45
                        muszę Cię rozczarować-moje wszystkie poprzednie kontakty z siostrą nacechowane były poczuciem humoru i brakiem tłumaczeń "logicznych"-jak to okresliles.Natomiast prawdą jest ,że moja siostra może miec kompleksy,bo w zestawieniu mojego wykształcenia z jej wypadłaby bardziej niż blado.Więc była to pierwsza rozmowa w naszym życiu ,w ktorej ośmielilem się miec wlasne zdanie.Ona jest starsza ode mnie o kilka lat i wydaje jej się ,że to nadaje jej glejt mądrości i nieomylności-o czym miałem wlasnie okazję się przekonać.
                        Natomiast z tym Twoim zdaniem nt gniewu i jego wyrażania jesteś daleko -jak się to zwyklo w Polsce określać -za murzynami.
                        • a_iii_ty Re: Pizza Police :-) 24.09.21, 15:58
                          cos mi tu nie gra. wyglada na to, ze po zdobyciu wyksztalcenia, nagle zaczales wywyzszac sie i chcac nie chcac ponizac siostre. ona nie tyle ze jest zazdrosna, tylko czuje ze stracila brata a zyskala madrale i bufona.
                          Myslales kiedys o tym ?
                          A z tymi murzynami to musisz mi wyjasnic, bo nie wiem o czym mowisz.
                          • krytyk2 Re: Pizza Police :-) 24.09.21, 16:07
                            nie kochany,nie zacząłem się wywyższac
                            To co napisałem jest wynikiem wielokrotnego zastanawiania się o co może chodzić
                            i wyszło mi ,że ktoś ,kto nie mógł z powodu tępoty skończyć szkoły średniej na pierwszej klasie,musi mieć niejakie kompleksy z tego powodu.
                            No nie wiem co ci napisać w związku z Twoim przekonaniem ,że cool jest nie wyrażanie gniewu.Może przeczytaja sobie choć jedną z ksiązek nt asertywności ?
                          • a_iii_ty Re: Pizza Police :-) 24.09.21, 16:14
                            tu musisz sobie odpowiedziec na pytanie: czy fatalne stosunki z siostra to wynik jej zazdrosci, ze przerosles ja wyksztalceniem, czy moze Twoja wina, ze uzywasz swego wyksztalcenia jako narzedzia do zdobycia przewagi nad siostra jako proba odrobienia strat z tytulu roznicy wieku.
                            Prywatnie uwazam, prawda gdzies lezy posrodku. Nie znam zadnych innych okolicznosci i tylko doradzic moge szczera rozmowe z nia, bez kublow pomyj, gniewu i oskarzania. No i doglebne zastanowienie sie nad samym soba. Z ostatnich Twoich wpisow o pizzy, szakirze, wyrazaniu gniewu i "bronienia" swego punktu widzenia niestety nie mam zbyt pozytywnej opinii o Twoim podejsciu do zycia.
                            🤗
              • blauerzweigelt Re: Pizza Police :-) 24.09.21, 20:48
                "Chylilbym czola gdyby szakira, schowala swoj sektor pizzy, nie zjadlaby go ( miala cos italiano z domu) i oddala sektor bezdomnemu na ulicy."


                Tak, racja. Ty najprawdopodobniej byś tak zrobił.


                A potem wrócił do domu i opisał to na forum jaki jesteś dobry, uczciwy ze wszechświatem i samym sobą i wspaniałomyślny.
            • kalllka Re: Pizza Police :-) 24.09.21, 20:12
              Mnie tak postawiony przykład,z pizza zupełnie nie pasuje do asertywności.
              Dla mnie asertywna byłaby gdyby wymuszano na niej zjedzenie tylko po to by stawiającemu zrobić przyjemność, a ona mimo to i zręcznie, odmowilaby.
              To jest dla mnie asertywność. Ale wiadomo, to nowe, w obyczajach, słowo i mogę nie rozumieć mechanizmu=definicji.
                    • blauerzweigelt Re: Pizza Police :-) 24.09.21, 21:24
                      Ale jakkolwiek byśmy chcieli być święci, żyjemy moim zdaniem w czyśćcu. A czyściec nie jest z definicji idealnym miejscem do życia. I jeśli ktoś żyje samotnie może praktykować różne rzeczy bez ograniczeń. Ale jeżeli ma rodzinę, dzieci, zobowiązania, to praktykowanie nie jest takie proste, o ile w ogóle możliwe na tym etapie czyśćca.

                      Przykład: jest wesele, wszyscy tańczą, zabawa i fajnie w ogóle.

                      I nagle Twoj sąsiad zaczyna publicznie poklepywać po dupie Twoja siedemnastoletnia córkę z lubieżnym uśmiechem.

                      I co robisz? idziesz do pustelni i modlisz się za niego, a on używa na całego?

                      Tak, są rzeczy za które bije się w mordę, niezależnie od Himilsbacha.
                      • kalllka Re: Pizza Police :-) 26.09.21, 10:45
                        Ja myśle ze panii, ma/ miał różne scenario na różne etapy zycia. I to jest normalne przecież. korzystamy z doświadczeń zyciowych by je poprawiać- to zreszta, choc w skrocie, jedna z prawd oświeconego.
                        Wiec gdyby poszl jako 35 latek na góralskie wesele, ze swoją 17 córka to nie zdołałby nikogo zauważyć, a co dopiero bić- po 12 okrążeniu sztakanka z lacka.
                        Z pewnością inaczej byłoby tez, gdyby w 30 lat później poszedł ze swoją 17 letnia wnuczka na wesele; przypuszczam ze tam nie zdołałby dostrzec kupra samochodu którym młoda zerwałaby sie z imprezki..
                        coz, to pewnie zabrzmi jak brudnia, ale buddyzm to po prostu brak podstaw do relatywizacji życia. Postawa w której chce sie żyć a nie bić.
                        Pewnie, ze byc buddysta idealnym, zwłaszcza w Polsce, Ameryce czy w ogóle- innych okolicznościach przyrody i cywilizacyjnego pomieszania, niż te „oryginalne”, jest naprawdę b. trudne, jednak nie niemożliwe- nawet gdy sie ma rodzine, wnuki i rozne inne przeszkadzajki.

    • shachar Re: Pizza Police :-) 25.09.21, 23:33
      OK, teraz się ujawnię. Na samym początku mojej przygody z pizzą po podziale pomyślałam "Fuck! it I'm not going to participate in this".
      Niedostatecznie silna, żeby wziąć cały kawałek, niedostatecznie słaba, żeby wziąć pól.
      Dziękuję wszystkim za uwagę.

          • krytyk2 Re: Pizza Police :-) 26.09.21, 12:31
            ale upraszczasz.Znowu -gdybys wczytał się w tłumaczenie Shachar,to zobaczyłbyś ,że za tą "decyzją" o rezygnacji stał szybki namysł związany z układami w placówce ,w której pracuje.Asertywnośc w praktyce oznacza często takie kombinacje myślowe,które zapośredniczają bezpośrednią reakcję i biorą w ochronę pole interesów własnych i poczucia godności.W ramach tego poczucia godności całkowita rezygnacja z akceptacji czyjegoś rozwiązania dotyczącego naszej osoby jest też obroną własnego terytorium.Takie zachowanie z pewnością zostało dostrzeżone przez Pyzę i być może zostanie wzięte pod uwagę w następnej tego typu sytuacji.Wg mnie lepszym jest rozwiązanie wyrazistego pokazania sprzeciwu aniżeli jego brak.
              • krytyk2 Re: Pizza Police :-) 26.09.21, 13:03
                rezygnacji ze skorzystania w ogóle z poczęstunku.Biore udział w imprezie na swoich zasadach.Jeśli one nie są spełnione-wycofuję się z imprezy.W tym przypadku jest jeszcze jeden drobny element:akt mojej rezygnacji z poczęstunku ,podjęty bez wytłumaczenia Pyzie o co mi chodzi,może zostać potraktowany jako votum nieufności wobec samej idei poczęstunku wymyslonego przez rezydenta.Tymczasem ostrze pretensji skierowane mialo tu byc do Pyzy a nie-rezydenta.
                • krytyk2 Re: Pizza Police :-) 26.09.21, 13:15
                  tu wyszedł problem czytelności naszych przekazów:niewerbalny przekaz ma dużą silę perswazji ale jego słabością jest często duży rozrzut interpretacyjny stanowiący problem dla odbiorcy przekazu.Optymalna jest w takich sytuacjach mediacja werbalna i doprowadzanie do kompromisu ,w którym nasze oczekiwania byłyby zaspokojone.Jeśli kierownik w robocie powie mi jutro ,że obcina mi pensje o polowe albo przenosi mój rewir z dzielnicy ,w ktorej mieszkam do innego miasta oddalonego o 100 km ,to trzaśniecie drzwiami ,bez słowa wytłumaczenia ,jest jasnym przekazem i silnym wyrazem mojego stosunku do jego decyzji.Ale nie zawsze moje reakcje sa tak czytelne
                • kalllka Re: Pizza Police :-) 26.09.21, 14:37
                  Wiesz, co ja po prostu nie rozumiem dlaczego Sahara w tamtym momencie zareagowała tak jak zareagowała. No, po prostu uznaje podobnie jak hrisk, ze darowanemu.. itd.
                  Ale jest dla mnie jasne, ze pianę wzbudziła samowładna nadgorliwa i zapewne nowa w pracy, co prawdopodobnie przelało , akurat w tamtym momencie czarę cykuty i szlag trafił akurat w sama pizzę.
                  Innymi słowy- nie było i chyba nie ma problemu z gosina asertywnością ile z nawiedzona superwajzorka wtykajaca swój profesjonalny nos, poza praca
                    • a_iii_ty Re: Pizza Police :-) 26.09.21, 15:11
                      wszyscy tu zapominaja o dobrych manierach i wychowaniu ! zamiast pokazywac muchy w nosie i obrazac sie, zniesc swoje podczas takiego poczestunku i nigdy wiecej nie uczestniczyc w podobnym: dziekuje mam swoj lancz !
                      Tak zachowuja sie ludzie z klasa, i zeby nie bylo, ze oceniam Gosie, mnie tej klasy tez brakuje, pewnie jeszcze w wiekszej skali. Ale rozumiem gdzie problem, czego i wam filozofom zycze.
                      Pucio pucio.
                    • rzeka.suf Re: Pizza Police :-) 26.09.21, 15:35
                      Moim zaś zdaniem pyza, widząc zarzewie konfliktu wśród teamu, konfliktu wokół sprawy trywialnej, nieistotnej, dokonała szybkiej analizy sytuacji i wypełniła swój obowiązek superwizorki: pizza była dla wszystkich, podzielmy ją tak aby dla wszystkich starczyło tego symbolicznego przecież poczęstunku i już, po sprawie. Odejście od stołu było bierno agresywne, a nie - asertywne. Asertywne byłoby wypowiedzenie swojego zdania w tej sprawie.
                      Zdecydowanie jako pryncyp wolę metodę podziału łupów zastosowana przez pyze niż proponowana przez shachar. Jesteśmy zespołem ludzi o równych prawach, raczej niż kto pierwszy ten lepszy. Dziś pizza jutro czegoś innego będzie dotyczył konflikt interesow.
                      • kalllka Re: Pizza Police :-) 26.09.21, 16:03
                        .. No nie wiem, czy tam było jakies „zarzewie konfliktu” (?) a juz na pewno nie- „konflikt interesów”. Na pewno nie było tez miejsca na asertywność, bo to było niezobowiązujące(!) spotkanie na basenie czy tam na przerwie w pracy. A stawiana pizza jak zrozumiałam nie była pizza od szefostwa tylko dorocznym pizzowaniem. Tedy nie adekwatne do sytuacji bylo zachowanie Pyzystraty.
                        To ta, wyrwała sie ze swoją sprawiedliwością i superwajzorskoscia jak Filip z konopii. W tym upatruje wkurzenia S. które cała ta sytuacje zamieniły … „w … pozyczony od sąsiada sekator”.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka