Dodaj do ulubionych

Koronawirus

29.09.21, 22:52
Półtora roku śmiertelnej pandemii, a jakoś nie wymarła znaczna część ludzkości.

Statystyki ogólnej śmiertelności podobne do tych z lat poprzednich.

Wirus SARS COV 2 nie został nigdzie wyizolowany za pomocą procedur obowiązujących przed nim.

Żadne laboratorium na świecie nie ma wyizolowanej próbki, maja za to "cyfrową strukturę"

Testy PRS zrobione na podstawie E-maila...

Jeszcze z kilkaset takich...

A świat się zatrzymał.

Kilka państw z Europy odchodzi od tej narracji i likwiduje wszystkie ograniczenia.

A w Australii opancerzone samochody z uzbrojonymi ludźmi tłumią demonstracje

Co jest?
Obserwuj wątek
    • a_iii_ty Re: Koronawirus 29.09.21, 23:14
      bagno behavioralne, ciasno sie robi.
      generalnie mam dosyc ludzkosci.
      z wirusem czy bez, nie ma znaczenia.
      krotko co mysle:
      • ten obecny wirus to ludzki wytwor
      • szczepionki pracuja z prostej logiki, gdyby nie pracowaly big Pharma nie moglaby robic bilionow w corocznym szczepieniu, co nas czeka.
      Obrzydliwe to 🤮
    • elissa2 Re: Koronawirus 30.09.21, 21:30
      blauerzweigelt napisał:

      > Półtora roku śmiertelnej pandemii, a jakoś nie wymarła znaczna część ludzkości.
      >
      >
      > Statystyki ogólnej śmiertelności podobne do tych z lat poprzednich.
      >
      Doprawdy?

      www.dw.com/pl/nadmierna-%C5%9Bmiertelno%C5%9B%C4%87-w-czasie-pandemii-w-polsce-du%C5%BCo-wy%C5%BCsza-ni%C5%BC-w-niemczech/a-58743801
      Do końca lipca 2021 na całym świecie 4,2 miliony osób zmarły w związku z zakażeniem SARS-Co-V-2. Jednak rzeczywista liczba zgonów prawdopodobnie jest wyższa. W niektórych krajach systemy sporządzania takich statystyk nie są doskonałe, są też państwa, które nie chcą podawać rzeczywistej liczby ofiar koronawirusa, wskazują badacze. Dlatego naukowcy często porównują całkowitą liczbę zgonów w danym kraju w trakcie takich zjawisk, jak pandemia z liczbą zgonów z poprzednich lat, co pozwala im uzyskać bardziej wiarygodny obraz sytuacji.

      Do najmocniej dotkniętych przez pandemię COVID-19 należą kraje Ameryki Łacińskiej. Peru, Ekwador, Boliwia czy Meksyk odnotowały w czasie pandemii o ponad 50 procent więcej zgonów niż zwykle.


      • blauerzweigelt Re: Koronawirus 30.09.21, 21:47
        Pan Stalin podobno rzekł był:

        Nieważne kto głosuje, ważne kto liczy głosy...

        Ale jakoś te statystyki porównujące, nie mają odzwierciedlenia w krajach nam bliżej znanych...

        A kto co pisze w Internecie, to jego. Papier i monitor wszystko zniesie.

        Zauważ:

        Jak się różnicuje zgony na tzw. COVID od innych?

        Objawy są identyczne jak w przypadku grypy, czy innych chorób podobnych.

        Tylko TEST decyduje.

        Mój dziadek zmarł w 1981 na COVID. I nikt nie robił z tego histerii, Zachorował w wieku 71, poszedł do szpitala i zmarł na zapalenie płuc.

        Wirusowe zapalenie płuc, bo bakteryjne, pneumokokowe, leczy się podobno skutecznie antybiotykami.

        Nie zastanawia Cię fakt, że tu i teraz (w krajach nam znanych) narracja covidowa coraz bardziej słabnie, a a argumentem jest tam gdzieś ? (a u was to murzynów bija? )

        Ja nie zmienię swojego zdania, choć pewnie nie zadzwonisz do mnie wskutek.
        • elissa2 Re: Koronawirus 30.09.21, 22:04
          Naukowcy też pisują w internecie...
          "I tak oto po 5 latach studiowania biofizyki molekularnej, roku biotechnologii, odbyciu trzech staży w tym w zespole prof. Jemielitego (związanego z odkryciem technologii stabilizacji mRNA, a dzięki temu istotnemu też w kwestii szczepionek mRNA), po roku pracy nad opracowaniem dokładnego modelu ciężkiego przebiegu COVID, dowiaduję się, że szczepienie jest zdaniem kogoś "eksperymentem medycznym". To nie jest powiedziane wprost, ale do tego się w tym nawiązuje, a na spotkaniach tego "komitetu ds. sanitaryzmu" (uparłem się i wysłuchałem tych bredni) padały takie sugestie, zdaniem tych ludzi, to jest wręcz działalność zbrodnicza porównywalna do zbrodni nazistowskich. Bo określenia "eksperyment medyczny" używamy albo w kontekście pozytywnym albo z nacechowaniem negatywnym, ale to drugie nawiązuje wprost do doktora Mengele. Czyli to wspieram zdaniem tego człowieka? Wkur*** mnie to, a jestem w tym temacie dopiero kilka lat. Nie wyobrażam sobie, co muszą czuć profesorowie, uczeni, którzy całe życie poświęcili rozwijaniu czegoś, a teraz widzą, że byle kto, według Wikipedii pan rzecznik to "polski prawnik i kanonista, adwokat i urzędnik państwowy", staje w jednej linii z antyszczepami.
          Powiedział to człowiek, który nie rozumie, że eksperymentem medycznym jest każdorazowe przyjęcie jakiegokolwiek leku. Bo każdy z nas jest inny! Czy szczepionki są w trakcie testów? Tak. IV faza, która zawsze jest prowadzona PO WPROWADZENIU leku na rynek. Zespół do spraw sanitaryzmu? Na którym opowiada się brednie, które obala się podstawami metody naukowej, które powinien wyśmiać licealista, a co dopiero człowiek "wykształcony"? Ale przecież w tym zespole biorą udział ludzie z jednej strony, a poruszali temat braku pluralizmu w głównym nurcie.
          Zawsze swoją przyszłość wiązałem z Polską, ale czas pandemii i to na co pozwala się np. Czarnkowi, przechodzi ludzkie pojęcie i stanowczo zniechęca mnie do naiwności jaką jest myślenie, że można w tym kraju zostać naukowcem.
          Pamiętam jak premier Morawiecki opowiadał o gospodarce opartej na innowacjach. Bez nauki? Nauka to nie tylko dawanie pieniędzy na badania, to też sprawianie, żeby Ci ludzie nie czuli się jak margines społeczny, wariaci bo noszą maski, debile bo się szczepią. Jeśli praca polskich naukowców jest codziennie wyrzucana do kosza, bo zamiast ekspertów mamy w radach ludzi, których przerasta podpisanie się, to jak można się w tym kraju czuć?
          Jak wchodzę na tę grupę, to każdego dnia dowiaduję się, że jest coraz gorzej. Nie czytam już prasy, nie słucham radia, nie oglądam telewizji, żeby móc się oszukiwać, że nie jest aż tak źle.
          - kobiety nie powinny robić karier, a rodzić dzieci
          - Uniwersytet Jagielloński określony domem publicznym
          - cnoty niewieście
          - szczepionki to eksperymenty na dzieciach
          - gość od prawa kanonicznego podważa autorytet profesora
          - a na Polsacie lekarz neurolog (niebędąca żadnym specjalistą w kwestii immunologii, szczepionek, czy epidemiologii) pieprzy takie farmazony o szczepionkach, że jak to usłyszałem, to zastanawiałem się o zbudowaniu chatki pośrodku niczego i ukryciu się tam przed skretynieniem.
          Zostaje płacz."
            • blauerzweigelt Re: Koronawirus 30.09.21, 22:52
              A taki naukowiec Horban mówi ze nie ma leku, że amantadyna jest do dupy...


              Zapomniał, że w 2012, czy 13 , nie pamiętam, w czasie zjadliwej grypy, sam wysyłam lekarzom sobie podległym okólnik zalecający stosowanie amantadyny

              Nie dogadamy się...

              z anioła wyszła feministka.

              I jakkolwiek, chylę czoła przed Twoimi zachowaniami życiowymi, które gdzieś tam z tła i kontekstu wynikają...

              Tu sie nie dogadamy.
          • shachar Re: Koronawirus 30.09.21, 23:47
            Wiecie, pochodzę z kraju, w którym szczepiono ludzi i z pokolenia, które wierzyło w szczepionki ( aczkolwiek , mimo szczepień, zachorowałam na wszystko oprócz polio i czarnej ospy smile)

            Kiedy wiadomo było, że szczepionka przeciw covidowi jest, byłam zachwycona, bo w marcu 2020 naprawdę widzialam już oczami wyobraźni sceny jak z Mad Maxa i "The Road" jednocześnie, wojny i zezwierzęcenie ludzkości, przygotowywałam się na najgorsze.

            Ale wiecie, im dalej w tę padnemię, tym bardziej widać, że to co się słyszy o covidzie i szczepionkach, zależy głownie od tego, kto ma większą tubę nagłaśniającą.

            Np. obowiązek szczepień dla wszystkich, nawet tych, którzy przeszli virusa, wyzdrowieli i mają przeciwciała, po co?
            U mnie w pracy noszenie gogli na oczach, i to nie żadnych przylegających do twarzy, tylko takich okularów z niewielką szybką po bokach, po co? Psują mi tylko wzrok, przed niczym nie zabezpieczają.

            Demokraci zarzekali się w czasie wyborów, że żadnych szczepionek Trumpa, zrobionych na kolanie nie wezmą, fakt autentyczny, teraz zrobili nakaz ich przyjmowania dla ozdrowieńców też.
            Przedtem ktokolwiek twierdził, że virus wyszedł z laboratorium, miał zatrzymywane konta w mediach, bo napędza łysych na szczerbatych. Dziś chyba nieliczni wierzą jeszcze w nietoperza.

            Słuchałam jakiśczas temu podkastu Lexa Fridmana z Bretem Weinsteinem
            www.youtube.com/watch?v=TG6BuSjwP4o
            i śledzę trochę jak media podchodzą do tematu tego leku, ivermectin, który w krajach ubogich stosowany jest jako środek na różnorakie choroby wirusowe i jest na nie skuteczny. Gostek, w końcu profesor biologii, wykładowca i po jego gadce sądząc, gość nie jakoś tam nawiedzony twierdzi, że jest to tania metoda zapobiegająca, lub niwelująca ciężki covid. Ale w USA twierdzi się, że pcha on preparat na końskie glizdy. Tak ten lek stosuje się także w weterynarii, ale u nas nic nie pisze się o innych jego zastosowaniach. Trzeba przypadkiem dosłuchać się tego w podkaście. Jeśli jest to prawda, co ten gostek mówi, to to, jak operują media to to jest kryminał dla mnie. Weinstein wyjaśnia także z jego punktu widzenia biologa jakie ma wątpliwości związane ze szczepieniami. I zobaczcie, razem ze wszystkimi śmiałąm się z Trumpa, że pcha jakiś lek, jak to nazywali...do czyszczenia basenów, czy coś takiego, chloroquine, czy coś takiego. Debil, myślałam. Teraz kiedy ktoś, kto bardziej mi odpowiada intelektualnie twierdzi, że istnieją tanie i szeroko dostępne leki, któe pomagają w wielu przypadkach, już nie śmieję się, że ja wiem lepiej.
            Tak działają media, słuchamy naszych autorytetów, nie będziemy przecież do rozwiązania każdego problemu zakładać własnych laboratorów i prowadzić prac badawczych.
            A media kręcą wiadomościami nieprawdopodobnie, kiedy naprawdę zaczyna się zwracać uwagę na te rzeczy.
            Zeby nie było, zaszczepiłam się w pierwszej kolejności, dzis zaszczepiłam się na grypę. Ale też uważam, że nie należy ludziom aplikować nic na siłę. Jeśli czują się na tyle silni, np. po covidzie i rekonwalescencji, to , moim zdaniem, szczepionka nic im zdrowia nie doda.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka