Dodaj do ulubionych

a teraz generalne pytanie ...

30.11.21, 22:08
⏺Czy uwazacie swoje zycie za udane ?
Ja pierwszy do tablicy. Nie, moje zycie nie bylo udane, pod zadnym wzgledem.
Jestem ciagle tym samym Andrzejkiem, siedzacym na skraju piaskownicy i obserwujacym innych, skupionych na tym co robia, tym samym patrzacym z przerazeniem przez okno szkolne, co ja tu robie do cholery, tym samym rzucajacym sie w wir zycia, bez planu, bez drogowskazu, "macajacy" wszystko co sie da, tylko po to by to rzucic, czasem wielokrotnie tego samego dnia.
Naobrazalem ludzi mase, choc wierzcie mi, nie mialem takiego zamiaru, bedac kierowanym przez chwilowe impulsy.
Materialnie ? Zgroza ! Duchowo, zapasc tak gleboka, ze dna nie widac, i ciagle tam wpadam, moze to droga do piekla ?
Tak, nie wyszlo mi to zycie.
Czasami, a moze czesciej zastanawiam sie, po jaka cholere wogole przyszedlem na ten padol.
Nie pisze tego by sie uzalac, prosic o wsparcie czy uslyszec cos pocieszajacego. W tym calym chaosie nie mam depresji, tez nie wiem dlaczego.
Chyba siebie lubie, no bo co mi pozostalo?
Jadlem chleb z niejednego pieca, ale tylko kromeczke, bo na nic wiecej mnie nie bylo stac.
Prosze, piszcie o sobie. To nie watek o nnie.
Odbior 🤫
Obserwuj wątek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka