kogucik-2972
06.11.11, 13:16
natchniony spacerkiem po forumach, taki dylemat mam. No bo co to jest sztuka ? Zawsze wydawało mi się, że jakkolwiek dzieła mistrzów uznane są przez świat, to nie ma takiej osoby na świecie, choćby największym koneserem była - nie ma siły - nie wszystko będzie się takiej osobie podobało. Odbieramy świat subiektywnie - więc i sztukę również - Dla mnie np abstrakcja to właśnie - abstrakcja....

zawsze ciśnie mi się pytanie - a co to kuźwa jest...

- ale czy - jeśli nie rozumiem jakiegoś dzieła, lub mi się zwyczajnie nie podoba - to co ? że niby jakiś gorszy jestem ? Albo taki artysta - jeśli go nie rozumiem, czy też mi się nie widzi - to on już artystą nie jest ?
A czy jeśli czegoś nie rozumiem - to już mam prawo z tego szydzić i się naśmiewać ?
Nie wiem - zawsze uważałem że postrzeganie świata jest rzeczą bardzo subiektywną i osobistą - więc ja - jeśli czegoś nie rozumiem - to tym bardziej tego nie krytykuję. Jeśli mi się nie podoba - nie wyśmiewam - zapewne innym się podoba - mi akurat nie musi.
czy to właściwa postawa ...?