Gdy przyjaciel staje się wrogiem...

18.11.11, 20:59
Co musi się stać, by najlepszy przyjaciel stał się największym wrogiem?
smile
    • cieplanata Re: Gdy przyjaciel staje się wrogiem... 18.11.11, 21:01
      chyba zdrada
      • sza.aliczek Re: Gdy przyjaciel staje się wrogiem... 18.11.11, 21:06
        Musi naprawdę mocno skrzywdzić.
        • piotr_57 Re: Gdy przyjaciel staje się wrogiem... 18.11.11, 21:12
          sza.aliczek napisała:

          > Musi naprawdę mocno skrzywdzić.

          Wręcz przeciwnie. Wystarczy, że zrobi nam przysługę. Nikogo nie nienawidzimy tak mocno, jak tych którym coś zawdzięczamy.
          • sza.aliczek Re: Gdy przyjaciel staje się wrogiem... 18.11.11, 21:18
            no to ja mam inaczej.
    • piotr_57 Re: Gdy przyjaciel staje się wrogiem... 18.11.11, 21:10
      rudka-a napisała:

      > Co musi się stać, by najlepszy przyjaciel stał się największym wrogiem?
      > smile

      Miłość (przyjaźń) i nienawiść to uczucia "sąsiednie". Droga od jednego do drugiego to często tylko mrugnięcie okiem.
      • rudka-a Re: Gdy przyjaciel staje się wrogiem... 18.11.11, 21:14
        piotr_57 napisał:

        > rudka-a napisała:
        >
        > > Co musi się stać, by najlepszy przyjaciel stał się największym wrogiem?
        > > smile
        >
        > Miłość (przyjaźń) i nienawiść to uczucia "sąsiednie". Droga od jednego do drugi
        > ego to często tylko mrugnięcie okiem.

        Owszem, ale nic nie dzieje sie bez przyczyny smile)
        • sza.aliczek Re: Gdy przyjaciel staje się wrogiem... 18.11.11, 21:20
          No chyba jakaś krzywda? ból? niespełnienie?
          Bo kiedy jest kwitnąco, to nie ma mowy o zamianie pojęć smile
          • rudka-a Re: Gdy przyjaciel staje się wrogiem... 18.11.11, 21:28
            To ja dziekuje za takiego przyjaciela, ktory robi mi "przysluge" po ktorej rodzi sie we mnie poczucie krzywdy..
            smile
            • sza.aliczek Re: Gdy przyjaciel staje się wrogiem... 18.11.11, 21:40
              ba... a kto tak chce?
              smile
              • rudka-a Re: Gdy przyjaciel staje się wrogiem... 18.11.11, 21:57
                Ktos powiedzialby, ze skoro stal sie wrogiem, to nigdy nie byl przyjacielem...ale ja sadze, ze to nie do konca jest prawda...
                moze sie myle...nie wiem...
                smile)
                • sza.aliczek Re: Gdy przyjaciel staje się wrogiem... 18.11.11, 23:06
                  Rudziu, pewnie dlatego tych prawdziwych, najprawdziwszych, takich bitych i kopanych - przyjaciół, miewamy niewielu. Ale i za nich dziękować losowi smile
                  • sza.aliczek Re: Gdy przyjaciel staje się wrogiem... 18.11.11, 23:15
                    źle to napisałam smile ! - nie tyle za nich (zabrzmiało niezbyt ładnie) - co dziękować nawet za najskromniejsza liczbę)
                  • kogucik-2972 Re: Gdy przyjaciel staje się wrogiem... 19.11.11, 08:18
                    tak jakeśmy się z Rudym za łby brali big_grin całe forum huczało big_grin a poważnie - gdzieś u kogoś widziałem w sygnaturce - mniej więcej - przyjaciel to ktoś kto nas dobrze zna i mimo to nadal kocha.
      • kogucik-2972 Re: Gdy przyjaciel staje się wrogiem... 18.11.11, 21:29
        nie zgodzę się - miłość - tak - jest oparta na bardzo silnych emocjach - przyjaźń - ta prawdziwa - jest odporna na wahnięcia - i chyba najlepszym przykładem jest właśnie Ruda i ja - takie burze jak przeszliśmy - takie zawirowania, wiązanki, złośliwości itp - i jak widać nadal jest między nami ok.
        • sza.aliczek Re: Gdy przyjaciel staje się wrogiem... 18.11.11, 21:42
          Przyjaźń jest równie wymagająca, po prostu pozbawiona jest zmysłowości, jaką daje miłość smile
    • skiela1 Re: Gdy przyjaciel staje się wrogiem... 19.11.11, 01:00
      rudka-a napisała:

      > Co musi się stać, by najlepszy przyjaciel

      Tak naprawde to nigdy nim nie byl.
      • kogucik-2972 Re: Gdy przyjaciel staje się wrogiem... 19.11.11, 08:19
        dokładnie
Pełna wersja