A czy Drogie Kolezenstwo..;-)

08.12.11, 16:34
przygotowuje sie sie juz do Wigilii w pracy? wink
niektorzy nie lubia, ale ja tak....
oplatek w dlon i bez wzgledu na wasnie, zatargi wszyscy sobie zycza...szczerze, lub mniej, ale mozna wycmokac ksiegowa, derektora wink
a poza tym jeszcze jeden plus...mozna przewietrzyc garsonke smile
watek jak najbardziej powazny, oczywiscie smile)
    • tropem_misia1 Re: A czy Drogie Kolezenstwo..;-) 08.12.11, 16:44
      Cmokamy sie 14.XII.
      Jak co roku w grudniu w pracy - wigilia.
      Oprócz tego dwie Ewy zataczają się ze szczęścia ( w tym ja) z powodu imienin.
      Żarcie i owszem: barszczyk , krokiecik w łapkę, ciasto, rybka, sałatki i takie tam.
      • rudka-a Re: A czy Drogie Kolezenstwo..;-) 08.12.11, 16:46
        O, Droga Tropciu smile) Ewusiu - imienniczko smile)
        musisz byc baardzo dobrym czlowiekiem, bo Ewcie sa KOCHANE! smile)
        • cieplanata Re: A czy Drogie Kolezenstwo..;-) 08.12.11, 17:02
          no
          • rudka-a Re: A czy Drogie Kolezenstwo..;-) 08.12.11, 17:27
            cieplanata napisała:

            > no

            moze cos wiecej??? big_grin
            • cieplanata Re: A czy Drogie Kolezenstwo..;-) 08.12.11, 18:17
              więcej
        • tropem_misia1 Re: A czy Drogie Kolezenstwo..;-) 08.12.11, 17:40
          Fakt.
          Ewunie są łagodne, dobre, kochane...istne anielice.
          Tylko ten facet Adam, słaby taki, jabłko ściamkał.
          I huzia na Ewę...no.
          • flisy1 Re: A czy Drogie Kolezenstwo..;-) 08.12.11, 20:11
            Tak big_grinbig_grinbig_grin
          • rudka-a Re: A czy Drogie Kolezenstwo..;-) 09.12.11, 05:08
            Sciamkal i sie zaczelo smile))
            jedno jablko, a tyle balaganu narobilo wink)
            • tropem_misia1 Re: A czy Drogie Kolezenstwo..;-) 09.12.11, 07:13
              i plota poszła,że Ewa to taka kusicielka i grzesznica
    • sza.aliczek Re: A czy Drogie Kolezenstwo..;-) 10.12.11, 11:08
      Nie lubię tego! : ) Jak nie wiem, co nie lubię! : )
      Na szczęście od kilku lat robimy to tak, że szefostwo bierze opłatek, składa wszystkim życzenia, a na talerzyku każdego z nas leży opłatek - kto chce, ten może się łamać z innymi, a kto nie, ten niejako życzenia wraz z opłatkiem otrzymał. I wiesz co! - prawie nikt nie łamie się z nikim, czyli mówiąc krótko: w narodzie duch życzeniowo-opłatkowy zamarł ... : )
Pełna wersja