kogucik-2972
11.12.11, 16:50
znalazłem...
2011-12-06 20:46:42
wątpię w swoją męskość
Słucham sobie opowieści koleżanek i wychodzi mi, że czegoś mi brakuje. Opuszczam deskę klozetową, potrafię obsłużyć pralkę, podobnie jak własnoręcznie wyprasować sobie koszule. Pustych opakowań nie chowam do lodówki, lecz wyrzucam. Samodzielne zrobienie sobie zakupów nie jest problemem, a w koszyku rzadko goszczą gotowe dania do odgrzania. Ze wspomnianych zakupów potrafię ugotować coś więcej niż jajecznicę. Poza tym jestem nawet w stanie towarzyszyć na zakupach i nie marudzić "czemu tak długo?!". W bonusie potrafię wyrazić swoją opinię o wybranych ciuchach, potrafiąc odróżnić spódnicę od sukienki i kojarząc bardziej zaawansowane kolory (np. turkusowy). O własną odzież też potrafię zadbać, choć nie ukrywam, że glany, szturmówki i kurtka wojskowa to optymalny zestaw. Nie zmienia to faktu, że prasowanie koszul i wiązanie krawatów mam opanowane. Jedyne co ratuje moją męskość to słaba pamięć do dat, ale to trochę mało by pasować do stereotypu Typowego Faceta. Zwłaszcza, że konsumpcję alkoholu mocno ograniczam, stawiając na jakość a nie na ilość. Podobno nawet pokój mam kobiecy, z uwagi na dużą ilość różnych drobiazgów. Poza tym nie deklaruję publicznie, że mam ochotę przelecieć znajdującą się w zasięgu wzroku samicę.
Czy jest ze mną coś nie tak?
P.s.(11.12) Nie, nie jestem gejem. Tak, jestem zajęty
longing4home.blog.pl/watpie-w-swoja-meskosc,15583380,n