cieplanata
27.12.11, 20:50
U nas sa trzy
jeden 
nie wiem skąd się wziął i kto do domu przywlókł ten przesąd jest strasznie głupi, ale przed północą trzeba założyć nowiutkie majtki, nie tam jakieś tylko nie używane i uprane, po prostu nówka sztuka, nie używana prosto ze sklepu
drugi 
trzeba mieć przy sobie jak najwięcej pieniędzy, żeby cały rok sie powodziło, ja zawsze przy sobie trzymam portfel, a w portfelu oprócz pieniędzy na wszelki wypadek i karty płatnicze
trzeci najważniejszy. Gdy wypije sie szampana (nie można zgubic korka) każdy z uczestników zabawy cichutko szepcze do butelki wszelkie kłopoty ze starego roku, szybciutko zatyka palcem butelkę, zeby kłopoty nie uciekły i podaje sie butelkę nastepnej osobie. Ostatnia osoba trzyma korek i po wypowiedzeniu wszystkich kłopotów zatyka butelkę, którą się wyrzuca, uważając zeby tylko sie nie rozbiła.
Kiedyś Sylwester 1988 niestety butelka wyrzucona za siebie zamiast w śnieg trafiła w chodnik i rozbiła się............... moja mama umarła w 1989 roku, choroba powróciła już w styczniu, a już rok nie dawała o sobie znać