doniesiono mi....

30.12.11, 14:05
żem perwersyjny zboczeniec hipokryta z laską Kalego....czy jakoś tak big_grin

kultywujcie tą opinię bo mi się bardzo podoba big_grin big_grin big_grin
    • 0yotte Re: doniesiono mi.... 30.12.11, 14:12
      a ładna chociaż ta laska? blondynka? suspicious
      • kogucik-2972 Re: doniesiono mi.... 30.12.11, 14:19
        ja nie wiem czy o TAKĄ laskę się rozchodziło ...big_grin w ogóle nie wiem czy to laska była czy mentalność big_grin
        • hardy1 Re: doniesiono mi.... 30.12.11, 16:23
          Pewnie chodziło o łaskę...wink
          • tropem_misia1 Re: doniesiono mi.... 30.12.11, 16:26
            smile))))

            no cacy
          • 0yotte Re: doniesiono mi.... 30.12.11, 16:28
            to i tak trzeba uważać, bo laska... tfu! łaska pańska na pstrym koniu jeździ tongue_out
          • kogucik-2972 Re: doniesiono mi.... 30.12.11, 16:34
            a ch.g.w. o co chodziło...big_grin
            • hardy1 Re: doniesiono mi.... 30.12.11, 16:36
              ...pewnie o łaskę Kalego co na Kogucie jeździ big_grin
    • tropem_misia1 Re: doniesiono mi.... 30.12.11, 16:13
      a czy u boku Kalego nie były krowy?
      Było coś z krowami.....
      • kogucik-2972 Re: doniesiono mi.... 30.12.11, 16:15
        sugerujesz że ktoś mnie wydoić zamiarowuje...? big_grin
        • tropem_misia1 Re: doniesiono mi.... 30.12.11, 16:18
          o ile pamiętam to dobry uczynek jest jak to kali doi
          • kogucik-2972 Re: doniesiono mi.... 30.12.11, 16:19
            aaaaaaa to ja chętnie mogę kogoś wydoić big_grin
      • 0yotte Re: doniesiono mi.... 30.12.11, 16:20
        no nie wiem, jak blondynka to raczej jakaś świnka tongue_out
        • kogucik-2972 Re: doniesiono mi.... 30.12.11, 16:22
          to trzymajmy się tego zboczeńca...big_grin
          • 0yotte Re: doniesiono mi.... 30.12.11, 16:28
            no przecież każdy wie, ze masz słabość do zwierzątek big_grin
            • hardy1 Re: doniesiono mi.... 30.12.11, 16:37
              ...zwłaszcza do świn...eee...blondynek suspicious
    • grzech_o_1 Re: doniesiono mi.... 30.12.11, 16:31
      Zboczeniec, hipokryta? Coś słyszałem?
      Ale laska? Znam tylko laskę Mojżesza, co to pierdyknoł nią we skałę i woda trysła! I jeszcze znam drabinę Jakuba, stara jak cholera, a jeszcze wszystkie szczeble posiada!
      No i taka czeska - "laska maaaaaaaaa....". Ale w tym wypadku, nie wiem o co chodzi? Bo to dziwna jenzyka, w którym nie wolno mówić - "szukać".
      Raz kumpel powiedział po ichnio-naszemu - , że "szukam Helenkę i dlatego spóźniam się na śniadanie"! I po śniadaniu, strasznie wszystkie panie Helence zazdrościły, że tak ze samego rana, na głodno - i już ! A one na postno!sad
      A niech Przenajświętsza panienka broni, zapytać się jakiej kobitki o "szczotkę"!
      Bo koniec świata!!!!!!
      • hardy1 Re: doniesiono mi.... 30.12.11, 16:42
        Taaa...a Czeszka w naszej stolicy rzekła do taksiarza - proszę mnie szybko uwieść bo się śpieszę big_grin
Pełna wersja