cieplanata
09.01.12, 21:38
Niekiedy człowiek jest w takim nastroju, ze wszystko czego sie podejmuje bardziej przypomina desperackie próby niż robotę.
Ja dziś podjęłam desperacka próbę zrobienia obiadu z niczego, desperacką próbę dojechania do pracy autobusem 138 (to cud że jednak dojechałam) desperacka wymyślenia wątku, za nic nie mogłam.
Wiec teraz podejmę desperacka próbę pójścia spać, może uda mi się zasnąć