Desperackie próby zrobienia czego

09.01.12, 21:38
Niekiedy człowiek jest w takim nastroju, ze wszystko czego sie podejmuje bardziej przypomina desperackie próby niż robotę.
Ja dziś podjęłam desperacka próbę zrobienia obiadu z niczego, desperacką próbę dojechania do pracy autobusem 138 (to cud że jednak dojechałam) desperacka wymyślenia wątku, za nic nie mogłam.
Wiec teraz podejmę desperacka próbę pójścia spać, może uda mi się zasnąć
    • grzech_o_1 Re: Desperackie próby zrobienia czego 09.01.12, 21:52
      Jak mam desperacko zrobić obiad z niczego, to nic nie robię, tylko kupuję gotowe naleśniki z serem!
      Autobusem nie jeżdżę, bom nie desperat!
      A śpię jak zabity, tylko głowę przyłożę!
      smile
    • skiela1 Re: Desperackie próby zrobienia czego 09.01.12, 22:16
      Spiaca jestes?
      Nic na silewink
    • 0yotte Re: Desperackie próby zrobienia czego 10.01.12, 00:17
      też powinnam już podjąć próbę pójścia spać, ale jakoś mi się nie chce...
      za to rano poproszę o podjęcie próby reanimacji mojej osoby, jak będę musiała wstać przed 7:00 big_grin
    • 1agfa Re: Desperackie próby zrobienia czego 10.01.12, 01:24
      Tylko zaglądam do Natki -"desperatki" smile, mam nadzieję, że smacznie się wyśpi, po czym wszystko Jej będzie szło (w domu i zagrodzie wink - jak po maśle.
      Natko, uśmiechnij się, ten zielony listek, to jest coś!
      smile Do jutra.
      Pozdrawiam serdecznie Natkę, Rudkę, Kogucika - no Wszystkich Pasażerów, Podróżnych i Biwakowiczów z miłego Dworca smile
Pełna wersja