Jestem w szoku,czyli karaluch

27.01.12, 15:19
Wracam od klienta,kładę na biurku torbę z laptopem,otwieram,a tu z torby włazi wielki karaluch,,,w ostatniej chwili go dopadłem i ubiłem gadasmile Zgroza,strach pomyśleć jak nie wiele trzeba by takie bydle przytargać do domu,dobrze,że najpierw wróciłem do biura bo bym tego potwora zaniósł do domu i co by wtedy było? uncertain
    • flisy1 ps. 27.01.12, 15:20
      Cholera jasna,no!
    • 0yotte Re: Jestem w szoku,czyli karaluch 27.01.12, 15:25
      łeeee, nie lubię... one mają takie długie czułki... fuuuuj tongue_out
      • flisy1 Re: Jestem w szoku,czyli karaluch 27.01.12, 15:29
        co tam czułki,,,ja go mogłem zanieść do domu big_grin
    • kogucik-2972 Re: Jestem w szoku,czyli karaluch 27.01.12, 17:00
      ...i karaluchi pod poduchi big_grin big_grin big_grin
    • hardy1 Re: Jestem w szoku,czyli karaluch 27.01.12, 17:22
      Nie będę cię przedwcześnie martwił, Flisy...ale karaluchy lubią żyć w gromadzie...
      Może lepiej rozkręć laptopa przed powrotem do domu suspicious

      PS.Do wsiech, do wsiech , do wsiech! Proszę o szybką odpowiedź! Czy karaluchy przemieszczają się też przez net, po wejściu nieuprzedzonego nauty na zarażony nimi wątek?! uncertain
      • cieplanata Re: Jestem w szoku,czyli karaluch 27.01.12, 17:26
        co? niemożliwe, gdzie jest mój syn, niech mi rozkręci łaptoka, moze już przez siec przedostał się karaluch?
        • hardy1 Re: Jestem w szoku,czyli karaluch 27.01.12, 22:28
          Natka, gdzie jesteś?
          Nie ma Natki...pewnie ugania się wraz z synem w polowaniu na karalucha...tongue_out
    • yuka4 Re: Jestem w szoku,czyli karaluch 27.01.12, 17:34
      ubiłeś karalucha?
      biedny robaczek , pewnie chciał jeszcze trochę pożyć
      • rudka-a Re: Jestem w szoku,czyli karaluch 27.01.12, 17:48
        Ubil jednego...sto innych pezyjdzie na pogrzeb suspicious
        tego nie daruja suspicious
        big_grin
        • flisy1 Re: Jestem w szoku,czyli karaluch 27.01.12, 19:05
          Myślisz ,że przyjdą z drugiego końca miasta ?big_grin
          • rudka-a Re: Jestem w szoku,czyli karaluch 27.01.12, 19:19
            Nie dzis, to za tydzien...ale przytuptaja smile
            nie powinienes zakupic jakiego dezodorantu? big_grin
            albo i dwa...bo obawiam sie, ze jeden nie wystarczy wink)
            • flisy1 Re: Jestem w szoku,czyli karaluch 27.01.12, 19:24
              Mrozy idą,mróz je wytłucze smile
              • rudka-a Re: Jestem w szoku,czyli karaluch 27.01.12, 19:41
                Przezimuja...u Ciebie big_grin
                wink
                • flisy1 Re: Jestem w szoku,czyli karaluch 27.01.12, 19:42
                  No to nie jest wcale śmieszne
                  • droga_mleczna_1 Re: Jestem w szoku,czyli karaluch 27.01.12, 19:56
                    > No to nie jest wcale śmieszne

                    To jest tragiczne. Miałam do czynienia z tymi przyjemniakami.
                    Ktoś kiedyś przytargał skądś do bloku gdzie mieszkałam... cały blok dezynsekowali po kilka razy. Ubij gada, a masz. Sprawdź po kilka razy, to nie wyginie ot tak trzeba ubić na amen do ostatniego jajeczka.
                    • 0yotte Re: Jestem w szoku,czyli karaluch 27.01.12, 20:05
                      jak do jajeczka, no przecież to niehumanitarne suspicious
                      • rudka-a Re: Jestem w szoku,czyli karaluch 28.01.12, 06:24
                        0yotte napisała:

                        > jak do jajeczka, no przecież to niehumanitarne suspicious

                        i pracochlonne smile)
                  • rudka-a Re: Jestem w szoku,czyli karaluch 28.01.12, 06:20
                    nie ma co bac sie na zapas...
                    na zartach sie nie znasz? wink)
      • flisy1 Re: Jestem w szoku,czyli karaluch 27.01.12, 19:09
        To jego problem nie mój smile
Pełna wersja