Zarabiasz ciałem? - udowodnij

10.02.12, 10:36
No tak, Fiskus wszędzie wlezie, a jakie to były pientkne czasy (w roku 1990) gdy kupiłam sobie odtwarzacz wideło to zostałam wezwana do Urzędu Skarbowego, zeby wytłumaczyć skąd miałam pieniądze i dlaczego od nich nie odprowadziłam podatku (juz nie pamiętam jaki to był podatek, ale na pewno nie dochodowy). Wytłumaczyłam wtedy, zgodnie z prawdą, ze wideło zakupiłam w firmie, która importowała odtwarzacze a nie sprowadziłam sama z zagranicy, a pieniądze miałam bo byłam oszczędna. Chciałam powiedzieć, że z prostytucji, ale mąż stał obok, nie wiem, czy zrozumiałby wybieg przed fiskusemwink
No ale to było 22 lata temu, teraz za cholerę nie uwierzyliby urzędnicy w takie tłumaczenie.................... nie rozumiem dlaczego? przecież na Warszawskim Pigalaku starsze panie jeszcze dorabiaja do emerytury big_grinbig_grinbig_grin

podatki.onet.pl/zarabiasz-cialem--udowodnij,19923,5022670,1,prasa-detal
    • gingers73 Re: Zarabiasz ciałem? - udowodnij 10.02.12, 10:46
      e tam
      zawsze można powiedzieć że w Warszawie na rogu poznańskiej ...
      • yuka4 Re: Zarabiasz ciałem? - udowodnij 10.02.12, 11:15
        i właśnie o tym rogu i innym mówi Natka smile

        starsze panie to raczej straszą na tym pigalaku big_grin
        ale widać mają jeszcze klientele skoro tam się kręcą
    • kogucik-2972 Re: Zarabiasz ciałem? - udowodnij 10.02.12, 11:26
      do tej pory wygodny sposób na ukrycie dochodu. Zabawne jest to że tym wybiegiem posługują się w większości panowie i przez ten numer został wymyślony - opodatkować prostytucję i się skończy dzień dziecka - jak robi loda niech wystawia fakturę vat albo daje paragon z kasy fiskalnej. Państwo zyska dwukrotnie - podatki z jakże dochodowego interesu i podatki cwaniaków, którzy do tej pory mogli bezkarnie dochody ponad udokumentowane wyjaśnić usługami dla ludności....
      • yuka4 Re: Zarabiasz ciałem? - udowodnij 10.02.12, 11:58
        to jest nie możliwe to zrobienia
        Państwo nie może być sutenerem
        • kogucik-2972 Re: Zarabiasz ciałem? - udowodnij 10.02.12, 12:22
          a czyje to definicje ? nie państwa ? wiele państw zachodnich próbuje lub już unormowało te kwestie - jak wiadomo prostytucja nie zniknie i żadne prawa tu nie pomogą. Za to uznając to jako wykonywaną działalność - po pierwsze - przestaje być szarą strefą, po drugie daje osobom zarabiającym w ten sposób np możliwość ubezpieczenia, bezpłatnego leczenia jak również np prawa do emerytury. Podatki uzyskane w ten sposób można przeznaczyć na walkę z pedofilią lub innymi patologiami w tej materii. A definicja ? Jeśli panienka jest rozrywkowa - nie tylko panienka zresztą - i lubi z każdym kto się nawinie - nie ma problemu - co najwyżej powiedzą o takiej - nimfomanka, co nie zawsze ma cokolwiek wspólnego ze stricte pojęciem psychiatrycznym - nimfomania - jeśli weźmie za to kasę - nazywana jest dziwką. A ja uważam że skoro ktoś robi to dobrowolnie - to ma do tego prawo. Jak mnie masażystka przez godzinę wymaca, co również daje odprężenie i przyjemność - to jej za to płacę, albo mam z ubezpieczalni - i odprowadza od tego podatek - też zarabia ciałem a konkretnie rękami. Nierząd to też pojęcie oparte na moralności a nie ekonomii. Handel bronią jest o wiele groźniejszy w skutkach - a państwo ma z tego niezłe zyski.
          • yuka4 Re: Zarabiasz ciałem? - udowodnij 10.02.12, 13:00
            oficjalnie nie handlujemy bronią
            • kogucik-2972 Re: Zarabiasz ciałem? - udowodnij 10.02.12, 16:27
              no jak nie - w mnie w centrum jest sklep myśliwski - można kupić niezły sztucer - przecież nie do powieszenia na ścianie - a właściciel płaci państwu za sprzedawanie śmierci wysokie koncesje, podatki, ubezpiecza swoich pracowników, sam zbiera na emeryturę - dla mnie np mniej moralne jest zabijanie jak usługi seksualne.
Pełna wersja