cieplanata
10.02.12, 10:36
No tak, Fiskus wszędzie wlezie, a jakie to były pientkne czasy (w roku 1990) gdy kupiłam sobie odtwarzacz wideło to zostałam wezwana do Urzędu Skarbowego, zeby wytłumaczyć skąd miałam pieniądze i dlaczego od nich nie odprowadziłam podatku (juz nie pamiętam jaki to był podatek, ale na pewno nie dochodowy). Wytłumaczyłam wtedy, zgodnie z prawdą, ze wideło zakupiłam w firmie, która importowała odtwarzacze a nie sprowadziłam sama z zagranicy, a pieniądze miałam bo byłam oszczędna. Chciałam powiedzieć, że z prostytucji, ale mąż stał obok, nie wiem, czy zrozumiałby wybieg przed fiskusem

No ale to było 22 lata temu, teraz za cholerę nie uwierzyliby urzędnicy w takie tłumaczenie.................... nie rozumiem dlaczego? przecież na Warszawskim Pigalaku starsze panie jeszcze dorabiaja do emerytury


podatki.onet.pl/zarabiasz-cialem--udowodnij,19923,5022670,1,prasa-detal