Gryzłam wąchałąm i smakowałam

16.02.12, 11:15
około 7 rodzajów pączków, sama osobiście przyniosłam dwa rodzaje jedne z różą, drugie z porzeczką, malutkie i pyszniutkie z cukierni Grzybki. Koleżanka z cukierni z Ursusa przywiozła pączki z jabłkiem, kolega przywiózł wielkie prawie jak bochenki chleba pączki z Zielonki i jeszcze jakieś i jeszcze.
Do wieczora nie wytrzymamsmile, nie wspomnę o dwóch szklaneczkach szampana które szefowie postawili z okazji urodzenia wnuka .............. no i co to za praca się pytam? jak tu pracować?
    • skiela1 Re: Gryzłam wąchałąm i smakowałam 16.02.12, 14:31
      "jak tu pracować?"
      Nie dziwie sie ,zacukrzylas sie smile
      • cieplanata Re: Gryzłam wąchałąm i smakowałam 16.02.12, 14:41
        właśnie zastanawiam się nad jakimś śledziem na obiadsmile
        • k-amea Re: Gryzłam wąchałąm i smakowałam 16.02.12, 15:01
          smile zjadłam jednego i więcej nie ruszę, nie pozwolę sponiewierać mojej figury wink big_grin
          • rudka-a Re: Gryzłam wąchałąm i smakowałam 16.02.12, 16:53
            O, a ja przeciwnie wink chetnie sponiewieralabym swoja figure...nawet nie wybrzydzalabym...czy we wnetrzu paczusia znajduje sie budyn, czy inne mazidlo wink tak ze dwa moze na poczatek, a pozniej jeszcze pare?wink
            trudno...zadowole sie croissantami z czekolada smile)
            sztuk 16......bylo, gdy je wczoraj zakupilam wink)
            • cieplanata Re: Gryzłam wąchałąm i smakowałam 16.02.12, 18:46
              ............. a dzisiaj? ile zostało z tych 16?
              • rudka-a Re: Gryzłam wąchałąm i smakowałam 16.02.12, 19:18
                cieplanata napisała:

                > ............. a dzisiaj? ile zostało z tych 16?

                suspicious....4
                nie wiem, co sie stalo z reszta
                wink)
    • grzech_o_1 Re: Gryzłam wąchałąm i smakowałam 16.02.12, 19:46
      - "Grzybki" ze Ursusa?
      Nie znam! Znałem jeno niejakiego Blikla!
      A Ursusa tyż. Ze areny, co to lwu skręcił kark i jakąś nagą kobitke ocalił, bo warta grzechu była! Jakoś to tak było. Ale dawno temu i dokładnie nie pamiętam!
      smile

      Ps.
      Aha! Przypomniało mi się! Sąsiad miał kiedyś traktor! Ursus mu było. Czyli traktorowi. Bo sąsiadowi było - Zenek!
      I raz temu Ursusowi siem koło zepsuło. Ale były jaja!

      Ps II
      Robota Nataluś jak robota! Raz na wozie, sto razy pod wozem! Ale do 67 trza w zdrowiu dociągnąć. I nie za friko oczywiście. Drzeć, ile wlezie!
      A szefów zawsze miej na oku! To zawsze przebiegłe bestie!
      Jako mawia ma przyjaciółka -
      - ufaj wrogom, bo wiesz o co im chodzi,
      a przyjaciół i przymilasów miej ciągle na oku


      smile
      • rudka-a Re: Gryzłam wąchałąm i smakowałam 16.02.12, 19:52
        ufaj wrogom, bo wiesz o co im chodzi,
        a przyjaciół i przymilasów miej ciągle na oku

        chyba sobie na makatce w kuchni wyszyje smile))))
        • 0yotte Re: Gryzłam wąchałąm i smakowałam 16.02.12, 20:05
          to ja się chyba poprzymilam... suspicious
          mogę nawet pomruczeć jak kotka, a koty wiadomo, fałszywce są big_grin
          • cieplanata Re: Gryzłam wąchałąm i smakowałam 16.02.12, 20:26
            no proszę, pod wieczór uśmiałam się do łez, a myślałam, ze już nie będzie mi to pisane big_grinbig_grinbig_grin
            • 0yotte Re: Gryzłam wąchałąm i smakowałam 16.02.12, 20:49
              no i o to chodzi big_grin
          • grzech_o_1 Re: Gryzłam wąchałąm i smakowałam 16.02.12, 23:49
            Nie w tym sensie Ojotka.
            Kotki, są do i od przymilania.smilesmilesmile Taka ich natura i uroda. By mruczeć człekowi za uchem pod pierzynką.

            Ale koty? Kocury?
            • rudka-a Re: Gryzłam wąchałąm i smakowałam 17.02.12, 05:59
              Kocury sa od miauczenia i lezenia na kanapie wink)
              • grzech_o_1 Re: Gryzłam wąchałąm i smakowałam 17.02.12, 21:18
                I od oglądania meczów piłki kopanej w TiVi!smile
                Ze puszką browara w dłoni!
    • arogancka_agrafka Re: Gryzłam wąchałąm i smakowałam 17.02.12, 13:46
      Nie wiem jak to możliwe,
      jak to się stało,
      co na to wpłynęło..........że....

      Nie spożyłam wczoraj ani jednego pączka, dosłownie nic smile

Pełna wersja