cieplanata
16.02.12, 11:15
około 7 rodzajów pączków, sama osobiście przyniosłam dwa rodzaje jedne z różą, drugie z porzeczką, malutkie i pyszniutkie z cukierni Grzybki. Koleżanka z cukierni z Ursusa przywiozła pączki z jabłkiem, kolega przywiózł wielkie prawie jak bochenki chleba pączki z Zielonki i jeszcze jakieś i jeszcze.
Do wieczora nie wytrzymam

, nie wspomnę o dwóch szklaneczkach szampana które szefowie postawili z okazji urodzenia wnuka .............. no i co to za praca się pytam? jak tu pracować?