Przyjaciel

18.02.12, 19:57
Prawdziwy przyjaciel to ten, który mnie zna i nadal lubi

Jedna z osób którą bardzo lubię i cenię ma taką sygnaturkę w swoich mailach. Coś w tym jest, prawda? jakże trudno jest lubić osoby z jego wadami, pomimo, a nie dlatego
    • girl_32 Re: Przyjaciel 18.02.12, 20:58
      Dziś jest rzeczywiście trudno o takiego przyjaciela od serca....,za szybki ten świat,nie nadążysz Pani,nie nadążysz tongue_out
      • llmirka Re: Przyjaciel 18.02.12, 21:59
        Natko, dodam słowa Emersona
        "To co znajduje się za nami i to co znajduje się przed nami jest drobnostką w porównaniu z tym, co jest w nas."
        W nas jest wiele i niewiele. Mamy wady i zalety. Miewamy różne nastroje i różne zachowania. Przyjaciel wie, kiedy jest nam dobrze, kiedy źle. Cieszy się z naszego sukcesu, smuci porażkami. Przyjaciel, mimo iż nie akceptuje naszych humorków, rozumie i nie obraża się, nie gniewa, nie odwraca, kiedy popełniamy błędy. Wytykając nam wady nie robi tego złośliwie, a z troski byśmy nie popełniali błędów, byśmy nie cierpieli. A kiedy zdarzy się błąd popełnić, nie usłyszymy "a nie mówiłem", ale poczujemy wspierające ramię. Przyjaciel nie wypomina, on zapomina. Przyjaźń jest bardzo trudna, ale jakże piękna. Miłość to najpiękniejsze uczucie, ale niepielęgnowane z czasem ginie, o koleżeństwo trzeba dbać. I chociaż wraz z upływem lat zmieniamy się, przyjaźń o siebie dba, ona sama się pielęgnuje. Jeśli się skończy, to znaczy, że jej nie było.
    • sorel.lina Re: Przyjaciel 18.02.12, 22:10
      Natko, a ja myślę, że trudniej jest lubić osoby, które wydają się nie mieć wad...
      Potrafiłabyś się zaprzyjaźnić z ideałem? Ja chyba nie, bo ideały (jeśli istnieją) są tak mało ludzkie... Ideał mogę podziwiać, czcić, ale pokochać...? Nigdy.
    • skiela1 Re: Przyjaciel 18.02.12, 23:36
      Problem w tym,ze to powinno dzialac w dwie strony.
      Co z tego,ze ja kogos lubie i akceptuje z calym
      inwentarzem jak w druga strone czesto to nie dziala.
      Mam 2 przyjaciolki i grono dobrych znajomych o ktorych moge powiedziec ,ze dobrze mnie znaja i pomimo to nadal mnie lubiasmile
      Jednak sporo jest tez tych drugich.
      • zapomi-najka Re: Przyjaciel 18.02.12, 23:52
        Nie mam pojecia Skielo, jak Ty to robisz, ze zawsze trafiasz Twoja odpowiedzia w dziesiatke ? zawsze! smile
        • cieplanata Re: Przyjaciel 19.02.12, 10:54
          tak masz rację Zapominajko Skiela jest jedną z niewielu osób, które zawsze wyczują o czym jest mój watek, zawsze trafnie odpowiedzą
    • kkkkosmita Re: Przyjaciel 19.02.12, 14:05
      Prawdziwy przyjaciel to ten, który mnie zna i nadal lubi

      Natko. Czasem jednak... znienacka i w marnych momentach... przychodzą na myśl słowa
      "Boże chroń mnie od przyjaciół bo z wrogami sam sobie poradzę" big_grin
      W tym stwierdzeniu jest również dużo racji.Pomimo, że jest albo zaprzeczeniem albo może uzupełnieniem sygnaturki.

      https://i51.tinypic.com/ix45xt.jpg
      • llmirka Re: Przyjaciel 19.02.12, 14:49
        Prawdziwy przyjaciel to ten, który mnie zna i nadal lubi

        Kosmito, sygnaturkę uzupełniłabym (raczej) słowami Kinga
        "Na końcu będziemy pamiętać nie słowa naszych wrogów, ale milczenie naszych przyjaciół" smile
        • kkkkosmita Re: Przyjaciel 20.02.12, 18:11
          "Na końcu będziemy pamiętać nie słowa naszych wrogów, ale milczenie naszych przyjaciół

          Jest to Mirko bardzo wieloznaczne stwierdzenie...
          bo
          Czy będziemy myśleć z żalem, że przyjaciele milczeli... kiedy powinni mówić, krzyczeć... reagować...?
          A może ...
          będziemy się cieszyć, że przyjaciele milczeli i ... pozwolili nam na samodzielność?

          Tak czasem zastanawiam się...
          CZEGO OCZEKUJEMY OD PRZYJACIÓŁ?
          Czego się po nich spodziewamy... i czy oni są świadomi naszych oczekiwań.
          Czy oczekujemy od nich tylko dobrych słów, pochwał, pomocy w trudnych chwilach..., aprobaty i poparcia ... w każdej możliwej (i niemożliwej) sytuacji?

          Czy oczekujemy od przyjaciół... samych tylko sympatycznych i pogodnych działań?

          No jakie są minimalne wymagania wobec przyjaciół...?
          a
          jakie są maksymalne wymagania?

          Co trzeba zrobić, żeby zostać uznanym za przyjaciela?
          i
          Czy na pewno... będąc już w dojrzałym wieku...
          szukamy przyjaciół?
          Czy tylko sympatycznych znajomych...?

          Ciekawe też jest... jak nasi przyjaciele rozumieją słowo przyjaźń...?

          Czy pojęcie przyjaźni jest wystarczająco czytelne i jednoznaczne, żebysmy wiedzieli...
          kiedy mamy przyjaciela?
          kiedy kolegę?
          a kiedy sympatycznego znajomego?

          http://i39.tinypic.com/2m4ah79.gif
          • llmirka Re: Przyjaciel 20.02.12, 21:00
            CZEGO OCZEKUJEMY OD PRZYJACIÓŁ?
            Bycia Kosmito, po prostu, bycia.
            Przyjaciel nie jest od tego by tylko głaskać, ale od tego by kopać, by krytykować, a jednocześnie stać murem za przyjacielem. Przyjaciel jest zawsze obok, wie, kiedy milczeć i pozwolić wykrzyczeć się, a kiedy ów krzyk przerwać. Przyjaciel nie zazdrości, on się cieszy z sukcesu i szczęścia przyjaciela. On nie radzi, mówiąc swoje zdanie, argumentując je, pozostawia decyzję/wybór przyjacielowi. I akceptuje każdy wybór. Wytyka błędy, wady, złe (jego zdaniem) postępowanie, ale nie złośliwie, a troskliwie.
            W dojrzałym wieku też jest potrzebny przyjaciel, nowy przyjaciel. Fakt, dzisiaj trudno o przyjaźń bezinteresowną, ale zdarza się, wierz mi, zdarza się.
            Koleżeństwo, co znaczy koleżeństwo? Czym różni się od znajomości?
            Znajomości zawarte w życiu dorosłym są abo przyjaźnią albo bliższymi czy dalszymi, ale tylko znajomościami. A to dlatego znajomościami, bo są krótkotrwałe. Po jakimś czasie o nich zapominamy, a spękawszy na ulicy, zastanawiamy się, "skąd ja znam tą twarz?" Znajomość jest sympatycznym, ale krótkim spędzeniem wspólnego czasu, albo "interesowna" i po załatwieniu "interesów" z obopólną korzyścią, kończy się.
            Koleżeństwo pozostaje z lat dzieciństwa, z lat szkolnych. Wspominamy zabawy, wycieczki, przygody… A kiedy po latach spotkamy się, idziemy na kawę powspominać, czasem pomagamy sobie "przepchnąć jakąś sprawę"… koleżeństwo jest namiastką przyjaźni. W koleżeństwie występuje zazdrość, rywalizacja...
            To moje, bardzo subiektywne postrzeganie przyjaźni, koleżeństwa i znajomości.
    • kogucik-2972 Re: Przyjaciel 19.02.12, 15:37
      akurat na czasie, w ostatnich dniach życie samo dokonało selekcji - wyszło że paru przyjaciół mam - byli kiedy potrzebowałem. Okazało się też że niektórzy tylko byli nimi z nazwy. Ale taka selekcja raz na jakiś czas pozwala ocenić kogo mamy wkoło siebie. Ideałem to nikt nie jest. Ale żeby nie wiem co się działo, kiedy potrzeba - rzucają wszystko po to żeby pogadać. Czasem to - znaczy wszystko.
      • kogucik-2972 Re: Przyjaciel - dziękuję 19.02.12, 15:52
        chyba tu najlepiej - Wam wszystkim za dobre słowa w smutnych chwilach. Mimo innych problemów, rutynowych awanturek - prawdziwi przyjaciele byli i są na miejscu. A szczególnie dziękuję jednej osobie, która była cały czas.

        https://republika.pl/blog_rk_473742/817737/tr/historyjka_o_misiu.jpg
        • sorel.lina Re: Przyjaciel - dziękuję 19.02.12, 17:28
          Koguciku,mam nadzieję, że te smutne chwile, to już tylko złe wspomnienie?
          I życzę Ci, by i to wspomnienie jak najszybciej się zatarło. smile
          Serdeczności.
          • kogucik-2972 Re: Przyjaciel - dziękuję 19.02.12, 18:40
            jeszcze nie do końca tylko złe wspomnienie. Jeszcze pożegnanie zostało.
            • wscieklyuklad Re: Przyjaciel - dziękuję 19.02.12, 19:27
              Kiedy ktoś odchodzi,
              nie mów "żegnaj".
              "Tymczasem"
              to słowo właściwe.
              Bo przecież kiedyś,
              gdzieś...
              Życie
              jest nadzieją
              przyszłych powrotów.
              • llmirka Re: Przyjaciel - dziękuję 19.02.12, 19:49
                Kiedy Ktoś odchodzi
                nie wykreślaj Go z notesu
                numer telefonu zachowaj
                On adres zmienił...
                w Nowym Ogrodzie
                czeka Twoich smsów
                • cieplanata Re: Przyjaciel - dziękuję 19.02.12, 20:10
                  Gdy ktoś odchodzi tam............. to jest zrozumiałe, gorzej gdy ktoś odchodzi z naszego serca, gdy człowiek nagle zrozumie, że jest sam, że wszystko co kiedys powiedział, służyło tylko do obśmiania go, do poniżenia. Chyba jak ktos powiedział lepiej jednak miec wrogów, bo wtedy wiemy kiedy się obronić

                  https://www.zosprp.pl/files/images/podwojna%20garda.preview.JPG
            • 1agfa Re: Przyjaciel - dziękuję 19.02.12, 20:55
              Koguciku, za mało jestem, żeby rozumieć, co sie wydarzyło, za mało wiem. Czy to netowa sprawa, czy nie daj Bóg - osobista. Ale widzę, że Ci źle, że Cię coś bardzo ubodło, że czujesz zawód, że "złe wspomnienie"...
              Bardzo mi jest przykro, kiedy to czytam - nie wiedząc o co chodzi, i tak mi jest przykro.
              Wiesz, jak mocno i wysoko Cię cenię.
              Po prostu - postoję przy Tobie, mozna?
              smile
              • llmirka Re: Przyjaciel - dziękuję 19.02.12, 22:54
                Natko, jeśli ktoś był w naszym sercu, mimo burz i huraganów, tam pozostanie. Czas uciszy wiatry, słońce osuszy kałuże, na bezchmurnym niebie zaświeca gwiazdy. Emocje są złym doradcą, wiem o tym doskonale, ale lekcje odrobiłam i już im nie ulegnę wink Większość z nas jakąś lekcje dostaje...
                Jeśli ktoś zmienił adres zamieszkania na bezpowrotny w sercu pozostaje niegojąca się rana. Nauczymy się z nią żyć, opatrzymy ja starannie, ale pustka pozostanie, jej nikt nie zajmie.
                Jeśli kogoś nie było w naszym sercu, jeśli nas nie było w sercu kogoś, przez chwilkę emocje nas niosą, władają naszym słowem i w szufladce się zamykają. Aby błędu nie zapominać, by go nie powielać szufladki, co jakiś czas się otwierają. Ktoś, kto nas rani dla ranienia, nie wart naszego cierpienia, nie wart zajmowania się nim. A jeśli nie wart, zadane ciosy są bezbolesne, nietrafione. Zranić może tylko ten, kogo się ceni, szanuje, z czyim zdaniem się liczy. Mnie bardziej boli pomyłka i mam pretensje do siebie, że byłam naiwnie głupia i zaufałam, w słowa uwierzyłam i okłamywać się pozwoliłam. Ale trzeba czasu, bo w emocjach nietrudno o błędne rozróżnienie zadających ciosy.
              • kogucik-2972 Re: Przyjaciel - dziękuję 19.02.12, 23:23
                Agfo, bardzo dziękuję. Sprawa osobista i niestety bardzo realna
                • czaro.01 Re: Przyjaciel - dziękuję 20.02.12, 01:46
                  https://a3.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/2731_79529121376_689556376_2147043_7803570_n.jpg

                  Czaro.
Pełna wersja