cieplanata
19.02.12, 11:31
zerwał.
Tak mówię zawsze gdy spotykam na swojej drodze kobiety takie raczej z gatunku ni ryba ni mięso. Nie wiadomo czy toto żyje.
Zostawiliśmy w bagazniku zgrzewkę wody mineralnej,córcia wzieła samochód, zeby zobaczyć, czy rybkom w oczku wodnym nic sie nie stało, pic mi sie chciało potwornie, a ja sie nie napiję herbatą, tylko wodą albo piwem

Poleciałam więc do sklepu, wziełam butelke wody, stoje do kasy, przede mna pani z gatunku ni ryba ni mięso. Kupiła dwie rzeczy, zapłaciła, pakuje się, mija 5 minut, pani spakowała chleb i masło, stoi przed sprzedawca i sie gapi, ja za nią z butelką wody, za mną już kilka osób, pytam sie grzecznie "moge juz zapłacic" pani mówi "tak" i stoi jakby ja zamórowało, mysle sobie, może jakiś zawał sie kobiecie szukuje, bo tak stoi i gapi sie w jeden punkt, patrzę na nią z troską czekając kiedy bede mogła podac butlke kasjerowi, pani dalej sie na coś gapi, po chwili mówi "a tak sobie tylko patrzę" kuźwa..... nie wiesz czasem moja Andziu kto cię ze snu zerwał - pomyślałam sobie i dokupiłam jeszcze butelkę jabłkowego Redd'sa