cieplanata
19.02.12, 14:30
Przeczytałam w wywiadzie Gali z Piotrem Gąsowskim.
"A więc uważasz, że miłość jest czymś w rodzaju choroby psychicznej?
Tak, bo to jest utrata kontroli. Każdy zna to uczucie: te motyle w brzuchu, ten rodzaj podniecenia, amoku. Nie możemy spać, serce bije, pocimy się, pobudzają się zmysły erotyczne, jesteśmy w stanie pokonać 2 tys. kilometrów, żeby spotkać się z ukochaną. Przecież na trzeźwo tego nie zrobimy!"
Czy to prawda? czy jeszcze sie to Wam zdarza?