Praca do 67 roku zycia

27.02.12, 17:25
Związkowcy i różne partie walczą jak lwy, zeby nie pracować tak długo, a jak jest robota to ludziska tyraja i będą jakby im pozwolili pracować do śmierci.
Czekając na Rudą na Okęciu widziałam ludzi wychodzących wyjściem nr 2. Pasażerowie jak to pasażerowie w różnym wieku, gdy wychodzili przystojni dobrze ubrani faceci koło czterdziestki, wiadomo było, ze będą szprechać po angielskiemu i jakiś opiekun bedzie na nich czekał. Gdy wychodzili nobliwi faceci z tłustymi brzuszkami i głośno opowiadający po polskiemu jak tu jest źle i zimno, czyli wiadomo Polak z zagranicy nawiedzający ojczyznę. No i wyszła grupa stewardess w wieku baaaaaaaaardzo zaawansowanym, pomyslałam sobie, ze to może Związek Emerytów i Rencistów Pracowników Podniebnych się zebrał, no ale panie wygladające pomimo makijażu na plus minus 65-68 lat okazały się obsługą samolotu LOT na trasie Toronto Warszawa.
Pracować kazdy może jak ma robotę, więc o co te kłótnie?
PS
Ruda mówiła, ze te stewardessy nie tylko były stare, nie tylko nieruchawe to jeszcze bardzo nieuprzejme dla pasażerów.
Latałam czesto tanimi liniami z różnych państw ale steward czy stewardessa zawsze mi sie kojarzyły z uosobieniem spokoju, uprzejmości i cierpliwości
    • rudka-a Re: Praca do 67 roku zycia 27.02.12, 19:42
      Rzeczywiście...Panie w wieku mocno już zaawansowanym, jak na stewardessy...uprzejmość - porażała....i ten idiotyczny komentarz, kiedy facet nie zrozumiał, co Pani mówi do niego...
      Twierdzę dalej, że w wieku 67 lat, to sie już powinno za piecem siedzieć..taki czlowiek pracuje niewydajnie...ze sie tak wyrażę....
      • skiela1 Re: Praca do 67 roku zycia 27.02.12, 23:04
        bo to praca,ktora uskrzydlawink
        • rudka-a Re: Praca do 67 roku zycia 28.02.12, 10:47
          A forumowa emerytura, to od kiedy? wink są jakies przepisy na to? wink
          • cieplanata Re: Praca do 67 roku zycia 28.02.12, 10:59
            jeszcze możesz z rok popisać wink
            • rudka-a Re: Praca do 67 roku zycia 28.02.12, 11:05
              a póżniej..co?...forumoholik jestem smile))
              • cieplanata Re: Praca do 67 roku zycia 28.02.12, 11:15
                to tak jak ja, to nic, będziemy później "pisać na pół etatu" wink
                • pendula Re: Praca do 67 roku zycia 28.02.12, 12:45
                  Cześć Dworcowismile
                  A gdyby te stewardesy były ruchawe i uprzejme to co? Same pochwały by były? wink Robić trzeba a nawet mozna . Np. prof. Bartoszewski. Dziewiąty krzyzyk a jeszcze ruchawy ..choćby w mowie. Czytałam artykuł gdzie innny baaardzo mondry psor podal jako argument za pracą do 67, wydłuzenie życia a za 20 lat zycie znowu się wydłuzy więc praca do 75 nikogo nie powinna dziwić.
                  Nic, ino sie cieszyc teraz, bo sto lat temu ludzie po 50 tce schodzili z padołu i o emeryturze nie marzyli.
                  A Ruda niech nie zrzędzi na drogą kawe w stolicy.. Jak dojdzie do siebie u siebie to zobaczy jak wszystko na plus się zmieniło.big_grin

                  • cieplanata Re: Praca do 67 roku zycia 28.02.12, 13:29
                    e tam drogo, byłyśmy w Coffee Haeven a tam ceny w całej Polsce jednakowe
                    • rudka-a Re: Praca do 67 roku zycia 28.02.12, 14:49
                      Dzisiaj miałam w recach suspicious tabelę...moj rocznik przejdzie na emeryturę, kiedy osiagnę w metryce 62 lata i.....miesiąc...
                      Już mi skrzypi tu i tam, a jeszcze młoda jestem suspicious
                      wink))
                      • skiela1 Re: Praca do 67 roku zycia 28.02.12, 19:55
                        Zalozymy salon geriatrykow i ryjem do przoduwink
Pełna wersja