cieplanata
27.02.12, 17:25
Związkowcy i różne partie walczą jak lwy, zeby nie pracować tak długo, a jak jest robota to ludziska tyraja i będą jakby im pozwolili pracować do śmierci.
Czekając na Rudą na Okęciu widziałam ludzi wychodzących wyjściem nr 2. Pasażerowie jak to pasażerowie w różnym wieku, gdy wychodzili przystojni dobrze ubrani faceci koło czterdziestki, wiadomo było, ze będą szprechać po angielskiemu i jakiś opiekun bedzie na nich czekał. Gdy wychodzili nobliwi faceci z tłustymi brzuszkami i głośno opowiadający po polskiemu jak tu jest źle i zimno, czyli wiadomo Polak z zagranicy nawiedzający ojczyznę. No i wyszła grupa stewardess w wieku baaaaaaaaardzo zaawansowanym, pomyslałam sobie, ze to może Związek Emerytów i Rencistów Pracowników Podniebnych się zebrał, no ale panie wygladające pomimo makijażu na plus minus 65-68 lat okazały się obsługą samolotu LOT na trasie Toronto Warszawa.
Pracować kazdy może jak ma robotę, więc o co te kłótnie?
PS
Ruda mówiła, ze te stewardessy nie tylko były stare, nie tylko nieruchawe to jeszcze bardzo nieuprzejme dla pasażerów.
Latałam czesto tanimi liniami z różnych państw ale steward czy stewardessa zawsze mi sie kojarzyły z uosobieniem spokoju, uprzejmości i cierpliwości