Ukochany kraj, umiłowany kraj

02.03.12, 16:02
Piękna nasza Polska cała,
Piękna, żyzna i wspaniała,
Wiele krain, wiele ludów,
Wiele stolic, wiele cudów,
Lecz najmilsze i najzdrowsze
Przecież, człeku, jest Mazowsze.

Tak moi kochani, jestem mazowszanką, kocham swój kraj, swój region Polski, może Wy też macie wiersze, piosenki o swoim regionie,o swoich ukochanych stronach pokażmy urodę naszej Ojczyzny, nie wszystko jest brzydkie i pamiętajmy, że w tych innych krajach nie wszystko złoto co się świeci, często jest tak że z wierzchu, na pokaz jest blichtr, a środek jest przeżarty zgnilizną.

https://a01.cdn.a.pl/zdjecie-6795/mazowszanka-naturalna-woda-zrodlana-gazowana-500ml-Full.jpg

Czyz nie podobna? naturalna, bez upiekszeń, ale i z gazem............... niech no mi kto wink
    • kogucik-2972 Re: Ukochany kraj, umiłowany kraj 02.03.12, 16:11
      ja się nie boję big_grin
      • cieplanata Re: Ukochany kraj, umiłowany kraj 02.03.12, 16:25
        wink
        • sorel.lina Re: Ukochany kraj, umiłowany kraj 02.03.12, 16:57
          O mieście, które nigdy nie było stolicą, ale Ziemią Obiecaną smile

          Walczyk o Łodzi

          Barwnych miast jest co niemiara:
          Berlin, Praga, Paryż, Rzym.
          A nas Łódź urzekła szara
          łódzkich fabryk dym.

          Ref.
          Sam nie wiesz kiedy Łódź
          Chwyciła cię w swą sieć
          Chcesz iść, Łódź woła "Wróć!
          Tu pracuj i tu siedź!"
          O tym najmilszym z miast
          Piosenkę z nami nuć
          Oczarowała nas
          Kochana szara Łódź

          Miasto fabryk i Tuwima
          I rewolucyjnych burz
          Gdy cię Łodzi miłość trzyma
          To nie puści już.


          • sorel.lina Re: Ukochany kraj, umiłowany kraj 02.03.12, 17:04
            I jeszcze ten wiersz piękny:

            Gdy kiedyś czołem dosięgnę gwiazd
            I przyjdzie chwały mej era,
            Gdy będzie o mnie kilkaset miast
            Sprzeczać się, jak o Homera,

            Gdy w Polsce będzie pomników mych
            Więcej niż grzybów po deszczu,

            I w każdym mieście zacznie się krzyk:
            "Ja Ciebie wydałem, wieszczu!"-

            Niechaj potomni przestaną snuć
            Domysły "w sprawie Tuwima",
            Bo sam oświadczam: mój gród - to Łódź,
            To moja kolebka rodzima!

            Niech sobie Ganges, Sorrento, Krym
            Pod niebo inni wynoszą,
            A ja Łódź wolę! Jej brud i dym
            Szczęściem mi są i rozkoszą.

            Tu, jako tyci od ziemi brzdąc,
            Zdzierałem portki i buty,
            Tu belfer, na czym świat stoi klnąc,
            Krzyczał: "Ty leniu zakuty!"

            Tu usłyszałem burz pierwszych grom
            I pierwsze muzy szelesty!
            (Do dzisiaj stoi ten słynny dom:
            Andrzeja, numer czterdziesty.)

            Tu przez lat dziesięć, co drugi dzień,
            Chodziłem smętnie do budy,
            Gdzie jako łobuz, pijak i leń
            Słynąłem, ziewając z nudy.

            I tu mi serce na wieczność skradł
            Ktoś cichy i modro-złocisty,
            I tu przez siedem ogromnych lat
            Pisałem wiersze i listy.

            Nawet mizerne wiersze me
            Łódź oceniła najpierwsza,
            Bo jakiś Książek drukował mnie
            Po dwie kopiejki od wiersza.

            Więc kocham twoją "urodę złą",
            Jak matka niedobrą - dziecinę,
            Kocham twych ulic szarzyznę mdłą,
            Najdroższe miasto na świecie!

            Zaszwargotanych zaułków twych
            Kurz, zaduch, błoto i gwary
            Piękniejsze są mi niż stolic szych
            I niż paryskie bulwary!

            Śmieszność twa łzami przyprósza mi wzrok,
            Martwota okien twych ślepych
            I czarnych ulic handlarski tłok,
            I uszargany twój przepych.

            I ten sterczący głupio "Savoy",
            I wyfioczone przekupki,
            I szyld odwieczny: ?Mużskij portnoj,
            On-że madam i pszerupki".

            (-) Julian Tuwim


            • sorel.lina Re: Ukochany kraj, umiłowany kraj 02.03.12, 17:09
              No i jeszcze... to...

              Matka

              Jest na łódzkim cmentarzu,
              Na cmentarzu żydowskim,
              Grób polski mojej matki,
              Mojej matki żydowskiej.

              Grób mojej Matki Polki,
              Mojej Matki Żydówki,
              Znad Wisły ją przywiozłem
              Nad brzeg fabrycznej Łódki.

              Głaz mogiłę przywalił,
              A na głazie pobladłym
              Trochę liści wawrzynu,
              Które z brzozy opadły.

              A gdy wietrzyk słoneczny
              Igra z nimi złociście,
              W Polonię, w Komandorię
              Układają się liście.

              II
              Zastrzelił ją faszysta,
              Kiedy myślała o mnie,
              Zastrzelił ją faszysta,
              Kiedy tęskniła do mnie.

              Nabił - zabił tęsknotę,
              Znowu zaczął nabijać,
              Żeby potem... - lecz potem
              Nie było już co zabijać.

              Przestrzelił świat matczyny:
              Dwie pieszczotliwe zgłoski,
              Trupa z okna wyrzucił
              Na święty bruk otwocki.

              Zapamiętaj, córeczko!
              Przypomnij, późny wnuku!
              Wypełniło się słowo:
              "Ideał sięgnął bruku".

              Zebrałem ją z pola chwały,
              Oddałem ziemi-macierzy...
              Lecz trup mojego imienia
              Do dziś tam jeszcze leży.

              (-) Julian Tuwim



              • sorel.lina Re: Ukochany kraj, umiłowany kraj 02.03.12, 17:15
                I to:

                " Wyjeżdżam do Łodzi,

                z przystanku w Łasku,

                za oknem jest jasno,

                od słonecznego blasku.

                Po drodze mijam,

                Kolumnę i Dobroń,

                ach, goń autobusie, goń.

                Później jadę sobie także,

                przez znane Pabianice,

                Ksawerów, wioski,

                i Łódzkie dzielnice.

                A tutaj natomiast,

                dworzec: " FABRYCZNY ",

                parki, kamienice,

                teatry śliczne,

                i stare ulice.

                Tu każdy kamień,

                i dom z szarym pokryciem,

                żyje sobie własnym,

                przecudownym życiem.

                Więc po całodziennym,

                pobycie tu w Łodzi,

                taka wielka myśl,

                do głowy mi przychodzi.

                Że od miasta tak znanego,

                nie ma miejsca piękniejszego."
                P. Gawlik




                • kkkkosmita Re: Ukochany kraj, umiłowany kraj 02.03.12, 17:34

                  Płynie Wisła, płynie

                  Płynie Wisła, płynie
                  Po Polskiej krainie,
                  Zobaczyła Kraków
                  Pewnie go nie minie.

                  Zobaczyła Kraków
                  Wnet go pokochała,
                  A w dowód miłości
                  Wstęgą opasała.

                  Chociaż się schowała
                  W Niepołomskie lasy
                  I do morza wpada,
                  Płynie jak przed czasy.

                  Z tamtej strony Wisły
                  Jest Wandy mogiła,
                  Która za swój naród
                  Życie poświęciła.

                  Nad moją kolebką
                  Matka się schylała
                  I po polsku pacierz
                  Mówić nauczała.

                  Płynie Wisła, płynie
                  W biegu się nie zwróci,
                  O Wiśle i Wandzie
                  Krakowiaczek nuci.

                  "Ojcze nasz" i "Zdrowaś"
                  I "Skład Apostolski",
                  Bym do samej śmierci
                  Kochał naród polski.

                  Bo ten naród polski
                  Ma ten urok w sobie:
                  Kto go raz pokochał,
                  nie zapomni w grobie.

                  Płynie Wisła, płynie
                  Po polskiej krainie,
                  A dopóki płynie:
                  Polska nie zaginie!

                  http://i53.tinypic.com/ae3cep.jpg
                  • kkkkosmita Re: Ukochany kraj, umiłowany kraj 02.03.12, 17:50
                    I moje miasto.
                    Miasto za które walczyli z bronią w ręku członkowie mojej rodziny.
                    Wielu zginęło. Niektórzy przeżyli. Wola, Mokotów... Warszawa....
                    piosenka... niby nie taka stara... ale serdeczna


                    Polonez Warszawski

                    Chociaż tyle w świecie miast,
                    więcej niż na niebie gwiazd,
                    tu najpiękniej płynie czas,
                    najbliższa sercu jest Warszawa.

                    Nikt już nie odejdzie stąd,
                    drogi nam jest każdy kąt,
                    dzieło naszych serc i rąk,
                    nasza duma, nasza sława.

                    Tu zaułków dawnych cień
                    z gruzuśmy do gwiazd podnieśli.
                    Tu przepływa dzień za dniem
                    niby nuta naszej pieśni.

                    Śmieje się Warszawa znów
                    najserdeczniej, najweselej,
                    rozumiemy się bez słów
                    jak przyjaciel z przyjacielem.

                    Gdzie jest taki drugi wiatr,
                    gdzie jest taki młody świat,
                    gdzie od tylu, tylu lat
                    jest naszych serc gorących przystań.

                    Nie nad brzegiem obcych mórz,
                    tylko tutaj, tu i już,
                    gdzie w pogodę i wśród burz
                    brzeg warszawski pieści Wisła.

                    Płynie Wisła aż od gór,
                    mija fala brzeg piaszczysty.
                    Nawet nam odmłodniał nurt
                    starej rzeki, naszej Wisły.

                    Tu opada słońca blask
                    w srebrnej Wisły nurty młode,
                    najpiękniejsze z naszych miast
                    w jej spokojną patrzy wodę.

                    Chociaż tyle w świecie miast,
                    więcej niż na niebie gwiazd,
                    tu najpiękniej płynie czas,
                    najbliższa sercu jest Warszawa.


                    http://i53.tinypic.com/ae3cep.jpg
                    • rudka-a Re: Ukochany kraj, umiłowany kraj 02.03.12, 18:04
                      "Przepiękny jest Tarnów nocą
                      Przepiękny prawie jak sen
                      Przepięknie tak ptaki świergocą
                      gdy noc ta zamienia się w dzień"

                      https://files.myopera.com/justynd/blog/City%20Hall%20Ratusz%20Tarnow.JPG


                      "Nie mam pojęcia o seksie, bo zawsze byłam zamężna"
    • skiela1 Re: Ukochany kraj, umiłowany kraj 02.03.12, 18:19
      To moja ulubionasmile
      www.youtube.com/watch?v=4DZGoeCJB_Y
      Nie moge tego czesto (za czesto) sluchac bo przewaznie konczy sie w biurze podrozysmile
      • kkkkosmita Re: Ukochany kraj, umiłowany kraj 02.03.12, 18:27
        Skielo!
        Siedzę sobie w Warszawie, niedaleko Łazienek...
        Słucham Twojej piosenki... i ciarki czuję!
        Usłyszałem ją na NOWO! Bo spróbowałem spojrzeć Twoimi oczami....
        Dotarła do mnie!!!!
        To będzie też i moja ulubiona piosenka!
        http://i39.tinypic.com/2m4ah79.gif
        • 1zorro-bis Re: Ukochany kraj, umiłowany kraj 02.03.12, 18:38
          pikne. Niy powim.smirk
          • kkkkosmita Re: Ukochany kraj, umiłowany kraj 02.03.12, 20:18
            KASZEBY!big_grin
            Piękna kraina...


            Zemia rodnô

            Zemia rodnô, pëszni kaszëbsczi kraju,
            Òd Gdunska tu, jaż do Roztoczi bróm!
            Të jes snôżô jak kwiat rozkwitłi w maju.
            Ce, tatczëznã jô lubòtną tu móm.

            Sambòrów miecz i Swiãtopôłka biôtczi
            W spòsobie ce dlô nas úchòwałë
            Twòje jô w przódk bëlné pòcyskóm kwiôtczi.
            Òdrodë cél Kaszëbóm znôu brënie.

            Tu jô dali mdã starżã zemi trzimôł
            Skądka zôczątk rodnô naj rózga mô.
            Tu mdã dali domòcëznë sã jimôł.
            Jaż zajasni i nama brzôd swój dô.


            Tłumaczenie na język polski

            Ojczysta ziemio, wspaniały kaszubski kraju
            Od Gdańska tu aż do Roztoki bram
            Tyś piękna jest jak kwiat rozkwitły w maju
            W tobie ojczyznę ukochaną mam.

            Sambora miecz i Świętopełka walki
            W gotowości dla nas zachowały cię
            Do przodu rzucę twoje piękne kwiatki
            Odrodzenia dzieło Kaszubom jawi się

            Tu będę dalej trzymał straż tej ziemi
            Gdzie mój ród swój początek ma
            Tu będę dalej uprawiał swą dziedzinę
            Aż zajaśnieje i owoc swój nam da.


            Słowa i muzyka: Jan Trepczyk
            http://i53.tinypic.com/ae3cep.jpg
            • k.karen Re: Ukochany kraj, umiłowany kraj 02.03.12, 20:43
              To ja jeszcze o Łodzi bo wszystkie miasta są Nasze smile



              i tekst tej piosenki:


              Moje Miasto


              Ze światła poczęte
              Moje miasto
              Z deszczu wyżęte
              Moje miasto
              Ze światła poczęte
              Moje miasto
              Z deszczu wyżęte
              Moje miasto

              Z puzzli, domów, samochodów i wind
              Mieszkańców, mętów, przekrętów
              Psów, sklepów, dyskotek i kin
              Szpitali, cmentarzy i gliniarzy
              Bazarów, browarów i kiosków
              Hipermarketów, gadżetów
              Pseudofacetów i superkobitek
              Moje miasto przestrzeni rozbitek

              Ze światła poczęte
              Moje miasto
              Z deszczu wyżęte
              Moje miasto
              Ze światła poczęte
              Moje miasto
              Z deszczu wyżęte
              Moje miasto

              Moje miasto na rogatkach niejasne
              W centrum wyjaśnione, marmurowe
              Bankomatowe moje miasto z wyobraźnią
              Wykute, mostami zasnute
              Moje miasto we mgle ginące
              W słońcu się rozciągające
              Moje miasto martwe w nocy
              O świcie tramwajami rozwożące znowu życie

              Ze światła poczęte
              Moje miasto
              Z deszczu wyżęte
              Moje miasto
              Ze światła poczęte
              Moje miasto
              Z deszczu wyżęte
              Moje miasto

              la la la la la la la la ....

              Miasto moje
              W Tobie moje niepokoje
              Ze światła poczęte
              W Tobie moje niepokoje
              Z deszczu wyżęte
              W Tobie moje niepokoje
              Wiecznie niewyspane
              W Tobie moje niepokoje
              • kkkkosmita Re: Ukochany kraj, umiłowany kraj 02.03.12, 20:47
                Traaa taaa taaa!
                Wrocław, tramwaj, moja siostra, milicja, wytrzeźwiałka i ja!big_grin

                "Kiedy rano jadę "zerówką", Wiszę na stopniach, tak dla kondycji,
                Czasem bierze mnie ktoś na słówko, Ach któż to taki - to pan z milicji.
                Bo przecież mi nogę mógł obciąć zły tramwaj,
                Albo coś wyżej, więc płacę ja mandat.
                Ach któż to, ach któż to tak o mnie dba? Milicja, milicja.
                Któż pożyteczną wskazówkę mi da? Milicja, milicja.
                Gdy pijak nabrudzi, któż za złe mu ma?
                Milicja, Wrocław i ja.
                Kiedyś siostra wracała nocą, Bo siostra robi na drugą zmianę,
                Chciał chuligan ją wziąć przemocą, By dać swym chuciom pofolgowanie.
                Milicja czuwała - do dziś tym się szczycę,
                Pomimo trzydziestki mam siostrę dziewicę.
                Ach któż to, ach któż to o siostrę dba? Milicja, milicja.
                Któż cześć mej siostry na sercu swym ma? Milicja, milicja.
                Gdy zgwałci ktoś kogoś, kto szkołę mu da? Milicja, Wrocław i ja.
                Tata wódki wcale nie pija, Ponieważ głowy nie ma on mocnej,
                Kiedyś wypił trochę u stryja, Któż wtedy tacie załatwił nocleg?
                Rachunek był duży, lecz tacie na rękę,
                Tak mógł się przeziębić lub rozbić syrenkę.
                Niebieskie tramwaje po szynach mkną, Wrocławskie tramwaje.
                Niebieskie mundury - któż nosi to? Poznajesz? - poznaję.
                Są w całej Polsce od gór aż do morza,
                Jako te chabry pośród łanów zboża.
                La, la, la, la, la, la, la, la, la, la, Milicja, milicja.
                La, la, la, la, la, la, la, la, la, Milicja, milicja.
                Trzydzieści lat z hakiem, a jeszcze broń ma!
                Niech żyje, niech żyje MO!"
                http://i53.tinypic.com/ae3cep.jpg
              • skiela1 Re: Ukochany kraj, umiłowany kraj 03.03.12, 01:29
                No to jedziemy (Theo) do Lodzi tongue_outbig_grin
                www.youtube.com/watch?v=ZjcfvEFicow
                • kkkkosmita Re: Ukochany kraj, umiłowany kraj 03.03.12, 01:54
                  No to jedziemy (Theo) do Lodzi
                  Bardzo optymistycznie brzmi ta piosenka. Żałuję, że nie znam języka. Ale mnóstwo w niej energii, i jakiś taki entuzjazm...
                  Wesoła jest!
                  I te stare kamienice..
                  Oooo... to dla mnie bardzo ciekawe zdjęcia.

                  http://i53.tinypic.com/ae3cep.jpg
        • skiela1 Re: Ukochany kraj, umiłowany kraj 03.03.12, 01:29
          smile
          • sorel.lina Re: Ukochany kraj, umiłowany kraj 03.03.12, 08:42
            Łódź - miasto czterech kultur. Polska w pigułce.

            Skielo, od łodzianki, piękny dyg! smile
            Dziękuję!
            Danke!
            Spasiba!
            Powinnam podziękować jeszcze w yiddish, ale niestety nie umiem. Może ktoś mi podpowie?


            • 1zorro-bis Re: Ukochany kraj, umiłowany kraj 03.03.12, 10:28
              big_grinbig_grinbig_grin
              www.youtube.com/watch?v=xBEnPqwCSG4
              • 1zorro-bis Re: Ukochany kraj, umiłowany kraj 03.03.12, 10:29
                cool
                www.youtube.com/watch?v=I-NUX01XZG8&feature=related
                • sorel.lina Re: Ukochany kraj, umiłowany kraj 03.03.12, 10:41
                  Tak, taka Polska też jest. Z naciskiem na też.
                  No i co z tego wynika? Jakie są, że tak powiem, target i message tej wklejki?
                  • kkkkosmita Re: Ukochany kraj, umiłowany kraj 03.03.12, 11:16
                    Sorellino, zadaj prostsze pytanie takie, żebyś dała pytanemu przynajmniej cień szansy na odpowiedź.
                    Unikaj wielosylabowych słów, a zwłaszcza pochodzenia obcego. Pozwól mu choc odrobinę zabłysnąć intelektem... bo za chwilę wklei tu jakieś zdjęcia z toalety i stwierdzi, że Polska jest beee... bo ludzie korzystają z toalet publicznych...

                    P.S. Ten wyzerowany nauta, według mnie robi wciąż to samo. Opowiada o swojej nienawiści do Polski i Polaków.
                    W miarę swoich możliwości usiłuje dobrać środki wyrazu...
                    Chce wyrazić swoją pogardę lub "pogardę" (nie wiem czy on wie w jaki sposób i kiedy należy używać cudzysłowu (?)...hmmm) dla dawnej ojczyzny.
                    Chce skaleczyć ładny wątek z ładnymi piosenkami...
                    Taki rodzaj skandalisty...z możliwościami jak widać...
                    A w ogóle czy jest powód aby się upierać w podejrzeniach że on posiada jakiekolwiek szare komórki ...?

                    http://i53.tinypic.com/ae3cep.jpg
                    • k.karen Re: Ukochany kraj, umiłowany kraj 03.03.12, 11:39
                      Grzegorz Ciechowski - Nie pytaj mnie

                      To nie karnawał
                      ale tańczyć chcę
                      i będę tańczył z nią po dzień

                      to nie zabawa
                      ale bawię się
                      bezsenne noce senne dnie

                      to nie kochanka
                      ale sypiam z nią
                      choć śmieją ze mnie się i drwią

                      taka zmęczona
                      i pijana wciąż
                      dlatego nie

                      NIE PYTAJ WIĘCEJ MNIE

                      nie pytaj mnie
                      dlaczego jestem z nią
                      nie pytaj mnie
                      dlaczego z inną nie
                      nie pytaj mnie
                      dlaczego myślę że...
                      że nie ma dla mnie innych miejsc

                      nie pytaj mnie
                      co ciągle widzę w niej
                      nie pytaj mnie dlaczego w innej nie
                      nie pytaj mnie
                      dlaczego ciągle chce
                      zasypiać w niej i budzić się

                      te brudne dworce
                      gdzie spotykam ja
                      te tłumy które cicho klną

                      ten pijak który mruczy coś przez sen
                      że PÓKI MY ŻYJEMY ona żyje też

                      NIE PYTAJ MNIE
                      NIE PYTAJ MNIE
                      C0 WIDZĘ W NIEJ

                      nie pytaj mnie
                      co ciągle widzę w niej
                      nie pytaj mnie dlaczego w innej nie
                      nie pytaj mnie
                      dlaczego ciągle chcę
                      zasypiać w niej i budzić się

                      nie pytaj mnie
                      dlaczego jestem z nią
                      nie pytaj mnie
                      dlaczego z inną nie
                      nie pytaj mnie
                      dlaczego myślę że...
                      że nie ma dla mnie innych miejsc
                      • k.karen Re: Ukochany kraj, umiłowany kraj 03.03.12, 11:50
                        "Mazur kajdaniarski"


                        Do mazura stań wesoło,

                        Buntownicza wiaro!

                        /Suń wesoło, dalej w koło,

                        Warszawo i Karo(1)!/bis

                        Wróg ma dla nas kajdan dużo,

                        Ma też dużo turem.

                        My weseli, bo kajdany

                        Dzwonią nam mazurem.

                        Nam pałacem turma — Kara,

                        Dla nas strój balowy:

                        /Katorżnicza kurtka szara

                        I znaczek pąsowy!/bis

                        W tych pałacach i w tych strojach

                        Hulamy ochoczo,

                        Bo nam myśli i sumienia

                        Zgryzoty nie mroczą.

                        Uczuć naszych mur nie studzi,

                        Płoną one żarem

                        /I w tym piekle żyjem młodzi

                        Całym życia czarem!/bis

                        Dziewcząt naszych ocząt blaski

                        Nie mglą łzy zwątpienia,

                        Bohaterskich ich serduszek

                        Nie łamią cierpienia.

                        I wesołych piosnek dźwięki

                        Z ich ust płyną mile,

                        /Że nie zgadniesz, jak bolesne

                        Przeżywały chwile./bis

                        Gdy którego stryczek zdusi —

                        I to bagatela:

                        Bo człek każdy umrzeć musi —

                        Gwałt rodzi mściciela.

                        Nasi pomszczą, jak należy,

                        Śmierć zmarłego brata

                        /I na grób mu zamiast wieńca

                        Rzucą głowę kata./bis

                        Zgrzyt łańcuchów i szczęk broni —

                        To mazur ochoczy.

                        /Od tej nuty serce rośnie

                        I śmieją się oczy./bis

                        A gdy tańca czas nadejdzie,

                        Nasze kazamaty

                        Wam wybiją takt mazura

                        Łańcuchem o kraty.

                        Taki będzie silny, dziarski,

                        Że pękną ogniwa,

                        /A nasz mazur kajdaniarski

                        Pół Polski zaśpiewa./bis

                        I po kraju dźwięk przeleci,

                        Jako marsz parady,

                        W takt mazura pójdzie raźno

                        Lud na barykady.

                        Gdy na skoczne te akordy

                        Wstanie lud nasz cały,

                        /To najśmielsi poprowadzą

                        Raźny mazur biały./bis

                        Po nim słonko mrok rozproszy

                        I znikną, jak mara,

                        Turmy, kraty i kajdany

                        Z gospodarką cara.

                        Pod dach własny każdy wróci

                        Zdrów, wesół i dziarski

                        /I dzieciakom swym zanuci


                        Objaśnienia

                        (1) – Kara – słynna katorga syberyjska, dokąd w 1886 r. zesłano część „proletariatczyków” (T. Rechniewskiego, H. Dulębę, F. Kona, M. Mańkowskiego i M. Lury'ego).

                        Informacje dodatkowe

                        Pieśń ta powstała w X Pawilonie Cytadeli Warszawskiej po ogłoszeniu wyników procesu 29 członków „Proletariatu”. Czterem oskarżonym zasądzono karę śmierci. 28 stycznia 1886 r. zostali oni powieszeni w Cytadeli Warszawskiej. Pozostałych więźniów wysłano na długoletnią katorgę.

                        Utwór został opublikowany raz pierwszy 4 marca 1899 r. w dzienniku Robotnik. Rewolucjoniści śpiewali słowa Waryńskiego na melodię popularnej wówczas pieśni powstania listopadowego „Bracia, rocznica! Więc po zwyczaju...”, do której tekst napisał Wincenty Pol (1807–1872). Wkrótce jednak, zaczęto do tej melodii wykonywać wyłącznie „Mazura Kajdaniarskiego”
                      • kkkkosmita Re: Ukochany kraj, umiłowany kraj 03.03.12, 11:54
                        Któż nie zna tej piosenki? big_grin

                        Jak długo w sercach naszych

                        Jak długo w sercach naszych
                        Choć kropla polskiej krwi,
                        Jak długo w sercach naszych
                        Ojczysta miłość tkwi,

                        Stać będzie kraj nasz cały,
                        Stać będzie Piastów gród,
                        Zwycięży Orzeł Biały,
                        Zwycięży polski lud.

                        Jak długo na Wawelu
                        Zygmunta bije dzwon,
                        Tak długo nasza Wisła
                        Do Gdańska płynie wciąż

                        Zwycięży Orzeł Biały
                        Zwycięży polski lud,
                        Wiwat niech żyje Kraków
                        Nasz podwawelski gród!

                        Jak długo na Wawelu
                        Zygmunta bije dzwon,
                        Tak długo w sercach naszych
                        Brzmi jego dźwięczny ton

                        Stać będzie kraj nasz cały,
                        Stać będzie Piastów gród,
                        Zwycięży Orzeł Biały,
                        Zwycięży polski lud.

                        Jak długo na Wawelu
                        Brzmi zygmuntowski dzwon,
                        Jak długo z gór karpackich
                        Rozbrzmiewa polski ton

                        Stać będzie kraj nasz cały,
                        Stać będzie Piastów gród,
                        Zwycięży Orzeł Biały,
                        Zwycięży polski lud.

                        Jak długo Wisła wody
                        Na Bałtyk będzie słać,
                        Jak długo polskie grody
                        Nad Wisłą będą stać,

                        Stać będzie kraj nasz cały,
                        Stać będzie Piastów gród,
                        Zwycięży Orzeł Biały,
                        Zwycięży polski lud.

                        0, wznieś się Orle Biały
                        0, Boże spraw ten cud:
                        Zwycięstwo polskiej sławy
                        Ogląda polski lud

                        Stać będzie kraj nasz cały,
                        Stać będzie Piastów gród,
                        Zwycięży Orzeł Biały,
                        Zwycięży polski lud.

                        Jak długo nasza wiara
                        Rozgrzewa polską krew
                        Tak długo Polska cała,
                        Bo Polak to jak lew

                        Stać będzie kraj nasz cały,
                        Stać będzie Piastów gród,
                        Zwycięży Orzeł Biały,
                        Zwycięży polski lud.
                        http://i53.tinypic.com/ae3cep.jpg
                        • kkkkosmita Re: Ukochany kraj, umiłowany kraj 03.03.12, 12:03
                          Chcę pamiętać o Lwowie

                          Marsz lwowskich dzieci

                          W dzień deszczowy i ponury
                          Z Cytadeli idą z, góry
                          Szeregami lwowskie dzieci
                          Idą tułać się po świecie.

                          Na granicy Czarnogórza
                          Czeka ich mitręga duża,
                          Bo już na nich tam
                          Czeka srogi wróg ...
                          A więc prowadź, prowadź Bóg!

                          Dzień wyjazdu już nadchodzi
                          Matka płacze i zawodzi,
                          Z żalu ściska biedną głowę,
                          Pan komendant ma przemowę:

                          Bądźcie dzielni, wy, żołnierze,
                          Brońcie kraju jak należy!
                          Już pobudki ton
                          Trąbka nasza gra,
                          A więc żegnaj, matko ma!

                          -Żegnaj siostro, żegnaj bracie,
                          Wiem, że żałość w sercach macie.
                          Władze płakać wam nie bronią,
                          Na kościołach dzwony dzwonią.

                          Z dala widać już, niestety,.
                          Wieże kościoła Elżbiety,
                          Więc już zbliża się
                          Nam odjazdu czas,
                          Chodź, uściskaj jeszcze raz!

                          -Czemu płaczesz, ukochana?
                          Być żołnierzem - rzecz cacana:
                          Mundur z igły, guzik błyszczy,
                          Pół cetnara mam w tornistrzy.

                          Patrz na tego manlichera:
                          Każdy żołnierz nie umiera!
                          Wtedy luba płacz,
                          Wtedy luba cierp,
                          Gdy mnie zgładzi jaki Serb!

                          Hej, koledzy, dajcie ręce,
                          Może was nie ujrzę więcej,
                          Może padnę ciężko ranny
                          I dostanę krzyż drewniany.

                          Może ma mogiła stanie
                          Gdzieś w wąwozie na Bałkanu
                          Może uda się,
                          Że powrócę zdrów
                          I zobaczę znowu Lwów!

                          Już w wagony siadać każą,
                          Jużeś otoczony strażą,
                          Już ci kosze i chleb znoszą,
                          A muzyka gra „Bartoszu"!

                          Słychać świst lokomotywy -
                          Boże, powrót daj szczęśliwy!
                          Boże! pozwól mi
                          Dożyć chwili tej,
                          Bym do Polski wrócił swej!



                          http://i53.tinypic.com/ae3cep.jpg
                          • kkkkosmita Re: Ukochany kraj, umiłowany kraj 03.03.12, 12:14
                            Pierwsza pieśń...

                            Bogurodzica

                            Bogurodzica, Dziewica,
                            Bogiem sławiena Maryja!
                            U Twego Syna Gospodzina,
                            Matko zwolena, Maryja,
                            ziści nam, spuści nam!
                            Kyrie elejson.

                            Twego dzieła
                            Chrzciciela, Bożycze,
                            usłysz głosy,
                            napełń myśli człowiecze,
                            słysz modlitwę,
                            jąż nosimy.

                            A dać raczy,
                            jegoż prosimy:
                            a na świecie
                            zbożny pobyt,
                            po żywocie
                            rajski przebyt!
                            Kyrie elejson.



                            http://i39.tinypic.com/2m4ah79.gif
                      • blondynka.2801 Re: Ukochany kraj, umiłowany kraj 03.03.12, 11:58
                        PIERWSZA OD GÓRY

                        muzyka: K. Komeda, tekst: W. Młynarski

                        Według łez, według gwiazd,
                        w szary deszcz, marny czas,
                        świtem dnia, w USA –
                        to prosta sprawa:

                        Kumpli trzech, Zosi list,
                        żart i śmiech, stróża gwizd,
                        z Hożej dom pełen rys –
                        to jest Warszawa...

                        Według gwiazd, według łez,
                        sprawa dość prosta jest,
                        w marny czas Marek raz
                        rzekł to najjaśniej:

                        Kilka met, chleb i sól,
                        wódka w noc, czułość, ból,
                        byle tam i nie sam....
                        To Polska właśnie....
                • k.karen Re: Ukochany kraj, umiłowany kraj 03.03.12, 11:53
                  "Zakazane piosenki"

                  Siekiera motyka bimber szklanka
                  W nocy nalot w dzień łapanka
                  Siekiera motyka gaz i prąd
                  Kiedy oni pójdą stąd

                  Kolejka tramwaj riksza buda
                  Każdy zwiewa gdzie się uda
                  Bo po co nam siedzieć w Cytadeli.
                  Albo w jakiej innej celi

                  Już nie mamy gdzie się. skryć
                  Hycle nam nie dają żyć
                  Po ulicach chodzą wciąż
                  Patrzą kogo jeszcze wziąć

                  Ich kultura nie zabrania
                  Robić takie polowania
                  Siekiera motyka bimber gaz
                  A żeby ich piorun trzasł

                  Siekiera motyka piłka deska
                  już ulica Skaryszewska
                  Siekiera motyka piłka gwóźdź
                  Masz górala i mnie puść

                  Siekiera motyka bimber alasz
                  Przegra wojnę głupi malarz
                  Siekiera motyka gaz i prąd
                  Już niedługo pójdą stąd
                  • k.karen Re: Ukochany kraj, umiłowany kraj 03.03.12, 12:38
                    "Zakazane piosenki"

                    Czerwone jabłuszko
                    Pokrojone na krzyż,
                    Czemu ty żandarmie,
                    Krzywo na mnie patrzysz?

                    Gęsi za wodą, kaczki za wodą,
                    Złapią cię, dziewczyno,
                    Bo jesteś młodą.
                    Ty górala dasz, żeby nie wydał,
                    On górala weźmie
                    I ciebie wyda...

                    Idzie sobie panna
                    Ze szwabem pod rękę,
                    Bardzo z tego dumna,
                    Z getta ma sukienkę.
                    Za taką córeczkę
                    Jak ci nie wstyd, ojcze?
                    Nie wstyd, bo jak córka
                    Stałeś się volksdojczem.

                    Gęsi za wodą, kaczki za wodą,
                    Przydasz się na szpicla,
                    Bo jesteś młodą.
                    Jak trzeba wydać, to wszystkich wydasz,
                    Ty mnie się przydasz,
                    Ja ci się przydam...

                    Złapali ją w bramie
                    Chłopcy z konspiracji,
                    Zgolili do skóry
                    Łeb wraz z ondulacją.
                    A jak nie pomogło,
                    Chłopcy nieśli kwiaty,
                    W jednej ręce róże,
                    W drugiej automaty.

                    Gęsi za wodą, kaczki za wodą,
                    Zastrzelili pannę,
                    Choć była młodą,
                    Już dziś nie wyda, jutro nie wyda,
                    Na nic im się martwy
                    Szpicel nie przyda...
                      • 1zorro-bis #Halo! 03.03.12, 12:51
                        czy to Radyjo Maryja? I zawsze dziewica? Nie?
                        Dworzec?
                        O! To sorry! Myslalem, bo klimaty te same....smirk
                        • 1zorro-bis Re: #Halo! 03.03.12, 12:53
                          big_grinbig_grinbig_grin
                          www.youtube.com/watch?v=SLvljGCBNow
                    • kkkkosmita Re: Ukochany kraj, umiłowany kraj 03.03.12, 12:51
                      Marsz Mokotowa (Zakazane piosenki)

                      Nie grają nam surmy bojowe
                      i werble do szturmu nie warczą,
                      Nam przecież te noce sierpniowe
                      i prężne ramiona wystarczą.

                      Niech płynie piosenka z barykad,
                      wśród bloków, zaułków, ogrodów,
                      Z chłopcami niech idzie na wypad,
                      pod rękę przez cały Mokotów.

                      Ten pierwszy marsz ma dziwną moc,
                      Tak w piersiach gra, aż braknie tchu.
                      Czy słońca żar, czy chłodna noc,
                      Prowadzi nas pod ogniem z luf.

                      Ten pierwszy marsz, jak dzień po dniu,
                      W poszumie drzew i w sercach drży.
                      Bez zbędnych skarg i próżnych słów,
                      To nasza krew i czyjeś łzy.

                      Niech wiatr ją poniesie do miasta,
                      jak żagiew płonącą i krwawą,
                      Niech nocą zawiśnie na gwiazdach,
                      czy słyszysz płonąca Warszawo?

                      Niech zabrzmi w uliczkach znajomych,
                      w Alejach, gdzie bzy już nie kwitną,
                      Gdzie w twierdze zmieniły się domy,
                      a serca z zapału nie stygną.

                      Ten pierwszy marsz ma dziwną moc,
                      Tak w piersiach gra, aż braknie tchu.
                      Czy słońca żar, czy chłodna noc,
                      Prowadzi nas pod ogniem z luf.

                      Ten pierwszy marsz niech dzień po dniu
                      W poszumie drzew i w sercach drży,
                      Bez zbędnych skarg i próżnych słów,
                      To nasza krew i czyjeś łzy.


                      http://i39.tinypic.com/2m4ah79.gif
                      • kkkkosmita Re: Ukochany kraj, umiłowany kraj 03.03.12, 12:53
                        Warszawskie dzieci

                        • kkkkosmita Re: Ukochany kraj, umiłowany kraj 03.03.12, 12:56
                          Powstanie. Hymn Śródmieścia...
                          hmm... refren to mi się ze schodami i rewią kojarzybig_grin (z całym szacunkiem)big_grin

                          • 1zorro-bis Re: Ukochany kraj, umiłowany kraj 03.03.12, 12:57
                            cos .....big_grinbig_grinbig_grin
                            Tys bylo partyzontka....big_grin
                            www.youtube.com/watch?v=lfpVYBzcQDo&feature=related
                      • 1zorro-bis Re: Ukochany kraj, umiłowany kraj 03.03.12, 12:55
                        smirkcoolbig_grin
                        www.youtube.com/watch?v=Iq6BaDtkH6o&feature=related
                        • blondynka.2801 Re: Ukochany kraj, umiłowany kraj 03.03.12, 12:58
                          C. K. Norwid

                          MOJA PIOSNKA

                          Do kraju tego, gdzie kruszynę chleba
                          Podnoszą z ziemi przez uszanowanie
                          Dla darów Nieba....
                          Tęskno mi, Panie...

                          Do kraju tego, gdzie winą jest dużą
                          Popsować gniazdo na gruszy bocianie,
                          Bo wszystkim służą...
                          Tęskno mi, Panie...

                          Do kraju tego, gdzie pierwsze ukłony
                          Są, jak odwieczne Chrystusa wyznanie,
                          "Bądź pochwalony!"
                          Tęskno mi, Panie...

                          Tęskno mi jeszcze i do rzeczy innej,
                          Której już nie wiem, gdzie leży mieszkanie,
                          Równie niewinnej...
                          Tęskno mi, Panie...

                          Do bez-tęsknoty i do bez-myślenia,
                          Do tych, co mają tak za tak - nie za nie,
                          Bez światło-cienia...
                          Tęskno mi, Panie...

                          Tęskno mi owdzie, gdzie któż o mnie stoi?
                          I tak być musi, choć się tak nie stanie
                          Przyjaźni mojej...
                          Tęskno mi, Panie...
                          • 1zorro-bis Re: Ukochany kraj, umiłowany kraj 03.03.12, 13:03
                            big_grinsmirk
                            www.youtube.com/watch?v=iD2iuwFXhq8&feature=related
                          • kkkkosmita Re: Ukochany kraj, umiłowany kraj 03.03.12, 13:03

                            Szanowny Zorro...
                            tu jest miejsce na piosenki ewentualnie poezję...
                            Temat to Polska.
                            NASZ KRAJ!
                            UKOCHANY KRAJ!
                            Jaśniej już nie potrafię Ci napisać.
                            Spróbuj zrozumieć tę skomplikowaną okoliczność.
                            http://i53.tinypic.com/ae3cep.jpg
                            • blondynka.2801 Re: Ukochany kraj, umiłowany kraj 03.03.12, 13:10
                              Kosmito, a ja sobie przypomniałam wierszowane poparcie dla Twojego apelu.
                              Może w tej formie dotrze...

                              IMPROWIZACJA
                              NA ZAPYTANIE O WIEŚCI Z WARSZAWY


                              Pytasz: co mówię, gdy warszawskie dziecię
                              Wstawa oparte na cudzie?
                              Bogu dziękuję, że jeszcze na świecie
                              Są oryginalni ludzie!

                              Bo już myśliłem, że dzieje od trafów,
                              Trafy zależą od tronów;
                              Że ludzkośc składa się juz z kaligrafów,
                              A narodowość... z zagonów!


                              I że przepadła rasa Dawidowa,
                              Co kamień wznosząc do góry,
                              Nie dba, czy za nią armata gwintowa,
                              Nie dba, czy przed nią broszury.

                              Dlatego, być tam nie mogąc, gdzie łkanie,
                              Ni w pierś przyjmować zaczepki,
                              Milczę przynajmniej, mam uszanowanie
                              Dla Achillesa kolebki!
                          • kkkkosmita Re: Ukochany kraj, umiłowany kraj 03.03.12, 13:05
                            Taki wiersz ... piosenkę znalazłem.
                            Ładna... niedługo zakwitną mlecze... i łąki, trawniki będą złote...

                            Ojczyzna

                            Znam ja tutaj każdą ciszę
                            Białe chaty, malwy smętne
                            Pamięć ojców tu kołyszę
                            Kocham mlecze, sosny, miętę

                            Świątki żarem spopielałe
                            Podpierają dłonią głowy
                            Rozedrgane brzozy białe
                            Cieniem sypią kolorowym

                            W złotych zbożach kwitną maki
                            Przy chałupach macierzanka
                            Muzykalne w koło ptaki
                            Zsiadłe mleko stoi w dzbankach

                            Mgły się ścielą po zagonach
                            Otulając snem powieki
                            Moja Polska - właśnie ona
                            Rozkochała mnie na wieki

                            Ryszard Opara
                            • kkkkosmita Re: Ukochany kraj, umiłowany kraj 03.03.12, 13:08
                              Muszę trochę sobie iść...
                            • 1zorro-bis Re: Ukochany kraj, umiłowany kraj 03.03.12, 13:12
                              na czasie?big_grin
                              www.youtube.com/watch?v=9Jywdzvusm8&feature=related
                              • blondynka.2801 Do Zorro 03.03.12, 13:47
                                Odpowiadam tu, bo tam po pierwsze: nie mogę, po drugie: nie mam ochoty.

                                Przepraszam, ale ja nie rozmawiam z Panem.
                                I nie życzę sobie takich rozmów.
                                Rozmawiam wyłącznie z tymi, którzy w moje ocenie zasługują na rozmowę.
                                Pan do nich nie należy.
                                Dodam jeszcze, że jestem dość odporna na prowokacje i zaczepki.
                                Mam nadzieję, że wyraziłam się wystarczająco jasno.
                                Żegnam.
                                • 1zorro-bis Re: Do Zorro 03.03.12, 14:56
                                  zegnam? A cy jo panicekem na gozolkem prosil?
                                  Jo se tegus niy psypominom.....big_grinbig_grinbig_grin
    • k.karen Trochę inaczej, tęsknota za Polską 02.03.12, 20:53
      Do Sosny Polskiej

      Gdzie winnice, gdzie wonne pomarańcze rosną,
      Ty domowy mój prostaku, zakopiańska sosno,
      Od matki i sióstr oderwana rodu,
      Stoisz, sieroto, pośród cudzego ogrodu.

      Jakże tu miłym jesteś gościem memu oku,
      Bowiem oboje doświadczamy jednego wyroku.
      I mnie także przeniosła pielgrzymka daleka.
      I mnie w cudzej ziemi czas życia ucieka.

      Czemuś-choć cię starania cudze otoczyły,
      Nie rozwinęła wzrostu-utraciła siły?
      Masz tu wcześniej i słońce, i rosy wiośniane.
      A przecież twe gałązki bledną pochylane.

      Więdniesz, usychasz,
      smutna wśród kwietnej płaszczyzny
      I nie ma dla ciebie życia,
      bo nie ma Ojczyzny. Drzewo wierne!

      Nie zniesiesz wygnania, tęsknoty
      Jeszcze trochę jesiennej i zimowej słoty,
      A padniesz martwa-obca ziemia cię pogrzebie-Drzewo moje!
      Czy będę szczęśliwszy od ciebie?


      JPII
      • k.karen Ukochany kraj, umiłowany kraj 02.03.12, 21:01
        Chrystian Borus

        Tyś góro Boga, ozdoba świętego,
        Z ciebie jest prospekt do kraju pysznego,
        Korzeniem ślicznym jesteś obtoczona,
        A na spokojnym miejscu postawiona,
        W tych delicyjach, żem tu przenocował,
        Na znak wdzięczności tom ci ofiarował

        Śnieżka, 24 sierpnia 1722 roku
        • k.karen Re: Ukochany kraj, umiłowany kraj 02.03.12, 21:03
          Ludwik Heimb (ok.1710-1765)

          Pochwała Łysej Góry

          (fragment)

          Łysa goro, piękna goro, kopieczku wysoki,
          Co się dźwigasz twem grzbietem pod same obłoki.

          Insze gory przeciw tobie są iako brodawki,
          Albo iako przed dziełami, są bzowe pukawki.
          Może widzieć, co się dzieje przy Polskiej Koronie,
          Całe Sląsko iak na stole, tak cię widzieć może,
          Zamki, lasy, miasta, łąki, stawy, pola, zboża.
          Aż iest miło z ciebie patrzić, w czas rozkoszney chwile,
          Tak mi się zda, że od nieba są tylko trzy mile.
          Z ciebie widzieć rozkoszny świat, królestwo Czeskie,
          Warte, Kinast, Rybencale, na granicy Sląskiey.
          Lecz te gory sa dalekie, tylko iako chmury. (...)
          • k.karen Re: Ukochany kraj, umiłowany kraj 02.03.12, 21:07
            Adam Chodyński (1832-1902)

            W zwaliskach

            Poszedłem dumać u ruin Kynastu,
            Tym dumom wtórzył smętny szelest chwastu,
            I dzikie bluszcze w murach rozpięte,
            Może i mary wśród zwalisk zaklęte
            Siadły wraz ze mną na mszystym granicie
            Dumać: czym wielkość, czym jest ludzkie życie ...
            Bo tak mnie smutek oplątał swą siłą,
            Jakbym nad własną stanąwszy mogiłą
            Dojrzał gad grobu w mej czaszki czerepie
            I popiół z serca, i pył zapomnienia ...

            Precz wy ponure, czarne myśli w krepie,
            Nie trujcie mego w tych gruzach marzenia!
            Wszakże tu niegdyś nie te dzikie chwasty
            I z tej tak groźnej, omszonej wieżycy
            Powiewał sztandar lub szarfa dziewicy,
            Znamię uczucia - co ją niepokoi -
            Do serca męża zakutego w zbroi.
            Tu dawno niegdyś ziem polskich rycerze
            Mówili swoje bojowe pacierze,
            I dźwięk rodzinnej, dźwięk słowiańskiej mowy
            Ożywiał ten kraj i ten gród zamkowy.
            Po dotąd jeszcze jak szmer błekitnej fali
            Ten dźwięk pod chatą słomianą się żali
            Na szląskich piastów miłość do obczyzny
            Na panków dawnych ohydne swawole
            Co pozbawiły lud drogiej ojczyzny
            Oddały Niemcom na gwałt i niewolę,
            Smutne to, smutne pradziadowskie dzieje,
            Po których stęchła woń grobowa wieje,
            Po których z żalu za siecią pajęczą
            Mary pokutne może w północ jęczą...
            Ja na strzaskane te patrząc zwaliska,
            Jak je cierń z zielskiem w swym objęciu ściska,
            Dumam tu obcy - a łza z ócz mi płynie
            W starej ruinie.
            • k.karen Re: Ukochany kraj, umiłowany kraj 02.03.12, 21:45


              Chociaż każdy z nas jest młody,
              Lecz go starym wilkiem zwą,
              Strażnikami polskiej wody,
              Marynarze polscy są.

              Morze, nasze morze,
              Wiernie ciebie będziem strzec.
              Mamy rozkaz cię utrzymać
              Albo na dnie, na dnie twoim lec,
              Albo na dnie z honorem lec.

              Żadna siła, żadna burza
              Nie odbierze Gdańska nam.
              Nasza flota, choć nieduża,
              Wiernie strzeże portów bram.

              Morze, nasze morze ...
    • grzech_o_1 Co tam kraj! Ludziki jakie 02.03.12, 21:18
      fantastyczne!smile
      www.youtube.com/watch?v=_Tis69l8Xkk&feature=related
      smile
      • cieplanata Re: Co tam kraj! Ludziki jakie 02.03.12, 21:24
        Jendruś list polecony na interii widziałam, leć tam dzieciaku, bo nie wiem czy to do Ciebie czy do mnie smile
            • 1zorro-bis Re: Co tam kraj! Ludziki jakie 02.03.12, 23:16
              jest fajnie.smirk
              I niech mi ktos nie powie ze nie!big_grinbig_grinbig_grin
              wyborcza.pl/1,75248,11276287,Rajdowiec_Leszek_Kuzaj_ugodzony_nozem.html
              • rudka-a Re: Co tam kraj! Ludziki jakie 02.03.12, 23:22
                W każdej nacji znajdziesz złodzieja i bandytę...nie podniecaj się tak...
                • rudka-a Re: Co tam kraj! Ludziki jakie 02.03.12, 23:41
                  www.usatoday.com/news/nation/2011-07-13-brooklyn-boy-killed-dismembered_n.htm
                  i chociaz raz zastanów się nad tym, co piszesz...
                  teraz możesz się posmiać...
                • grzech_o_1 Za rogatkami. Pilzno. Dobre piwo 03.03.12, 13:43
                  warzą. Pilzneńskie! smilesmilesmile
                  Ps.
                  Tylko jak zawsze skrencam we prawo do browara, to błądzę!!!
                  smile
                  Teraz będzie powtórka. 6 maja! Wysowaaaaaaaaaaaaa........, dolinka Ropy!

                  Ps.
                  Tak zwany "margines społeczny wszelkiej maści". To w bardzo szerokim spektrum zachowń nawet do 10 procent populacji każdej!
                  Tylko jeden zadziwiający fakt znany od dziesięcioleci. TYlko opuszczą Polskę, zaczynają Polacy głupieć. Tego na swiecie nie zauważają wśród innych nacji - Czechów, Węgrów, Rumunów, Ukraińców.... i do woli tych nacji.
                  Wniosek? Jeden. Polaków opuszcza [okresowo przeważnie] ogrom w stosunku do populacji w kraju. I to total populacja z dołów społecznych. Może nie z dołów, ale z tej niższej półki. Taka prawda.
                  • 1zorro-bis Re: Za rogatkami. Pilzno. Dobre piwo 03.03.12, 14:55
                    tak, tak to prowda! A w tym piyknym nadwislaskim krajicku zostaje ino samo "elyta".....big_grinbig_grinbig_grin
                    • 1zorro-bis Re: Za rogatkami. Pilzno. Dobre piwo 03.03.12, 14:59
                      jak tu piyknie, jak tukej swojsko....big_grin
                      Samo elita jak sie potsy....smirk
                      www.youtube.com/watch?v=_egsWLKY5oA
                      • 1zorro-bis Re: Za rogatkami. Pilzno. Dobre piwo 03.03.12, 15:00
                        cool
                        www.youtube.com/watch?v=SgMe3AYuBAc&feature=related
                        • kkkkosmita Re: Za rogatkami. Pilzno. Dobre piwo 03.03.12, 17:03
                          Szanowny Zorro.
                          Masz swój kraj, który kochasz lub szanujesz...?
                          -to wklej tu jakąś ładną piosenkę z tego kraju, ładne miejsce, ładny wiersz.
                          Cokolwiek, co czyniłoby z ciebie człowieka!

                          Albo wynoś się stąd! I daj ludziom rozmawiać.
                          Zachowaj choć cień szacunku dla siebie samego!

                          http://i53.tinypic.com/ae3cep.jpg
                          • 1zorro-bis Re: Za rogatkami. Pilzno. Dobre piwo 03.03.12, 17:28
                            z BURAKA czlowiekanie zrobisz.smirk
                            Nie wiesz o tym?big_grin
                            Mozesz najwyzej saltka zrobic.smirk
                            Albo....BARSZCZ!big_grin
                            kkkkosmita napisał:

                            > Szanowny Zorro.
                            > Masz swój kraj, który kochasz lub szanujesz...?
                            > -to wklej tu jakąś ładną piosenkę z tego kraju, ładne miejsce, ładny wiersz.
                            > Cokolwiek, co czyniłoby z ciebie człowieka!
                            >
                            > Albo wynoś się stąd! I daj ludziom rozmawiać.
                            > Zachowaj choć cień szacunku dla siebie samego!
                            >
                            > http://i53.tinypic.com/ae3cep.jpg
                            • kkkkosmita Re: Za rogatkami. Pilzno. Dobre piwo 03.03.12, 17:42
                              Jedzenie... to zły temat ...
                              bo zgłodniałem.
                              Obiad na stole.

                              czyli Śląsk...(?)

                              ....To znając Ślązaków... ja NIC Nie rozumiem
                              To twardzi porządni ludzie!

                              http://i53.tinypic.com/ae3cep.jpg
                              • 1zorro-bis Re: Za rogatkami. Pilzno. Dobre piwo 03.03.12, 17:43
                                nareszcie cos pozytywnego....smirk
                                • 1zorro-bis Re: Za rogatkami. Pilzno. Dobre piwo 03.03.12, 17:47
                                  smirk
                                  www.youtube.com/watch?v=raV2WwFrxtg&feature=related
                                  • 1zorro-bis Re: Za rogatkami. Pilzno. Dobre piwo 03.03.12, 18:15
                                    ...jeruna, jakie to gryfne!big_grin
                                    www.youtube.com/watch?v=FSmgPs8VTHs&feature=related
                                    • kkkkosmita Re: Za rogatkami. Pilzno. Dobre piwo 04.03.12, 11:14
                                      OSIOŁ BEZ TASZY
                                      ( po śląsku)

                                      Roz w robocie jedyn osioł,
                                      kajś se swoja tasza posioł.
                                      Kaj na drugiy mioł śniodanie,
                                      sznity dwie i kompot z banie.
                                      Ale głód mioł pieronowy,
                                      i se wzioł za żarcie trowy.
                                      Do dziś zostoł przi tyj paszy,
                                      bo se jeszcze nie znod taszy.

                                      Nie wiem co znaczy tasza.


                                      http://i53.tinypic.com/ae3cep.jpg
                                      • sorel.lina Re: Za rogatkami. Pilzno. Dobre piwo 04.03.12, 11:26
                                        Pewnikiem to samo, "tasche" po niemiecku... smile
                                        • kkkkosmita Re: Za rogatkami. Pilzno. Dobre piwo 04.03.12, 12:44
                                          Noo dooobraa... Sorellino!
                                          Zmuszasz mnie do myślenia ... do pracy twórczej...
                                          tj,. do zaglądania do słownika!
                                          MNIE! Bidnego kunia! big_grinbig_grinbig_grin
                                          http://i53.tinypic.com/ae3cep.jpg
                                  • kkkkosmita Re: Za rogatkami. Pilzno. Dobre piwo 03.03.12, 18:18
                                    No to dawaj ten Śląsk. Czy widzisz w nim same złe rzeczy, jak to rozumiem z Twoich dotychczasowych postów (do licha, jak tak można było się znęcać nad Śląskiem!?? ), czy może też jest tam coś...ładnego?

                                    Do tej pory myślałem, że Ślązacy to Polacy, pomimo..., że również Ślązacy.

                                    Robota w domu. sporo do zrobienia.

                                    http://i53.tinypic.com/ae3cep.jpg
                                    • kkkkosmita Re: Za rogatkami. Pilzno. Dobre piwo 04.03.12, 11:11
                                      O Śląsku to ja mam zamiar pamiętać.
                                      Paweł i Gaweł

                                      PAULEK I GUSTLIK
                                      ( po śląsku)

                                      Paulek i Gustlik razym se mieszkali,
                                      sfady nie mieli, ani se nie prali.
                                      Bo Gustlik to chłop diobelsko spokojny,
                                      nie cisł se nigdy ku sfadzie do wojny.
                                      Dycki gazeta czytoł, albo groł w szkota,
                                      albo se legnął, jak na stary lata.
                                      We swojej izbie na wierchu, był w niebo wzięti,
                                      Jak mioł co lubieł, czyli spokój świenty.

                                      Paulek w tyj chałupie, na dole mioł izba,
                                      i choć do tygo nie chcioł se prziznać,
                                      głupek z niego był fest porąbany,
                                      myśliwca udowoł dycki nad ranym.
                                      Trąbieł w gon sygnały, chytoł haziki,
                                      na fazany strzyloł i na inny ptoki.

                                      Biydok Gustlik przez ty wyrobianie,
                                      głowa mioł wielko, jak na jesiyń banie.
                                      Wali po prośbie, Pauleczku kochany,
                                      być tak trocha ciszi, na każdym ranym,
                                      bo żyje se ciężko, i usnyc nie idzie,
                                      czamu rojbrujesz tak przez całi tidzień?
                                      A Paulek na to: „ Ciś stąd głupio mołpo ,
                                      przeca se mogą robić co chca z moim chałupom”.

                                      Mozno ze dwa tydnie od zdarzynia tygo,
                                      w tyj chałupie dzioło se coś blank inkszygo.
                                      Paulek se jeszcze pod pierziną grzeje,
                                      a mu se na łeb coś z gipsdeki leje.
                                      Beztuż jaśni zmierzły i gały otwiyro,
                                      a tu już mokre Mo cały wyro.

                                      Wali na góra, fest znerwowany,
                                      że nie może poleżeć nad ranym.

                                      Klup! A dzwyrza zawrzyte. Przez dziurka kuknoł,
                                      i prawie z nerwów zaroz nie puknoł.
                                      Co zejrzoł? Woda? Co to je? – se pyto
                                      Czymu ti Gustlik w chałupie ryby chytosz?
                                      Na co ci woda w izbie i guminioki?
                                      Po co wędki, kibel, hoczyki i chroboki?
                                      A Gustlik na to :
                                      „ Ciś stąd głupio mołpo, przeca se mogą robic co chca
                                      z moją chałupom”

                                      Taki ze bajeczki tyj morał płynie:
                                      „ Nie być do innych wieprzkiem,
                                      a inni nie bydą do ciebie świniy.

                                      http://i53.tinypic.com/ae3cep.jpg
            • kkkkosmita Re: Co tam kraj! Ludziki jakie 03.03.12, 01:15
              Słowa piosenki

              Polska

              I.
              I cóż powiedzą tomy słowników,
              Lekcje historii i geografii,
              Gdy tylko o niej mówić potrafi
              Krzak bzu kwitnący i śpiew słowików.

              Choć jej granice znajdziesz na mapach,
              Ale o treści, co je wypełnia,
              Powie ci tylko księżyca pełnia
              I mgła nad łąką, i liści zapach.

              II.
              Pytasz się, synu, gdzie jest i jaka?
              W niewymierzonej krainie leży.
              Jest w każdym wiernym sercu Polaka,
              Co o nią walczył, cierpiał i wierzył.

              W szumie gołębi na starym rynku,
              W książce poety i na budowie,
              W codziennej pracy, w życzliwym słowie,
              Znajdziesz ją w każdym dobrym uczynku.

              słowa: Antoni Słonimski
              opr. Januariusz Bizoń
              • kkkkosmita Re: Co tam kraj! Ludziki jakie 03.03.12, 01:20

                Pytasz mnie... (o Polskę!)

                Pytasz mnie,
                Co właściwie cię tu trzyma
                Mówisz mi,
                Że nad Polską szare mgły
                Pytasz mnie,
                Czy rodzina, czy dziewczyna
                I cóż ja, i cóż ja odpowiem ci

                Może to,
                Ten szczególny kolor nieba
                Może to,
                Tu przeżytych tyle lat
                Może to,
                Ten pszeniczny zapach chleba
                Może to,
                Pochylone strzechy chat

                Może to przeznaczenie
                Zapisane w gwiazdach
                Może przed domem
                Ten wiosenny zapach bzu
                Może bociany,
                Co wracają tu do gniazda
                Coś, co każe im powracać tu

                Mówisz mi,
                Że inaczej żyją ludzie
                Mówisz mi,
                Że gdzieś ludzie żyją lżej
                Mówisz mi,
                Krótki sierpień, długi grudzień
                Mówisz mi,
                Długie noce, krótkie dni

                Mówisz mi,
                Słuchaj stary jedno życie
                Mówisz mi,
                Spakuj rzeczy, wyjedź stąd
                Mówisz mi,
                Wstań i spakuj się o świcie
                Czy to warto,
                Tak pod górę, tak pod prąd

                Może to przeznaczenie
                Zapisane w gwiazdach
                Może przed domem
                Ten wiosenny zapach bzu
                Może bociany,
                Co wracają tu do gniazda
                Coś, co każe im powracać tu

                Może to zapomniana
                Dawno gdzieś muzyka
                Może melodia,
                Która w sercu cicho brzmi
                Może mazurki,
                Może walce Fryderyka
                Może nadzieja
                Doczekania lepszych dni

                Może to zapomniana
                Dawno gdzieś muzyka
                Może melodia,
                Która w sercu cicho brzmi
                Może mazurki,
                Może walce Fryderyka
                Może nadzieja
                Dla ojczyzny lepszych dni
                • kkkkosmita Re: Co tam kraj! Ludziki jakie 03.03.12, 01:44
                  Hmm... tyle tych piosenek..
                  Bez wodki nie razbieriosz... która tu wkleić...
                  To w takim razie...
                  kurdesz na dobranoc..



                  i jeszcze jedna ... hmmm....
                  ...jakby to powiedzieć...suspicious
                  miejmy nadzieję,że o tej porze nie wszyscy tę piosenkę usłyszą...big_grin



                  http://i53.tinypic.com/ae3cep.jpg
    • grzech_o_1 Ehhhh..., wreszcie dobrąłem do końca 03.03.12, 13:31
      postów. Umiłowany Kraj, ukochany Kraj....... Aże łza mi się w końcach oców zakręciła. Zieleń pól zielonych, bocian na stodole - kle..., kleeeee..., równina Mazowsza rodzinna,
      www.youtube.com/watch?v=YC4qMXZs0Lk
      Śląsk Górny, gdzie człeka losy rzuciły, i chyba dożywotka u Babów Jagów ze Góry Łysej we Łysogórach [a latają we pełnię na mietłach, ale nie straszą człeka, jako te Boeningi czy inne śmierdziuchy na niebie.
      Ale...., zabrakło mi jednego, to nadrobię..., czyli trochę od początu.
      Kraj, Ojczyzna, Matka. Ziemia, która nas porodziła, wykarmiła. Święta pieśń Rosjan - Błagarodnaja..., czyli błogosławiona Matko, ziemio ojczysta...
      Ale wracam. Do podstaw, zapomniany....
      - "Kiedy przyjdą podpalić twój dom,
      ten w którym mieszkasz - Polskę,
      kiedy rzucą przed siebie grom,
      kiedy runą żelaznym wojskiem
      i pod drzwiami staną, i nocą
      kolbami w drzwi załomocą -........"

      Ale..., to zpominany i nie trendy Władek Bronek!
      raster.art.pl/galeria/wystawy/broniewski/wiersze.htm
      A najwspanialsze na świecie? Oczywiście - Mazury i Góry, Sudety i Tatry, Beskidy i inne cuda niewidy, piękne, nawet morze, ale może?
      Jeszcze nieznane, cudna kraina, nasza, od Zamościa, przez Tomaszów, Bełżec, Lubaczów po Przemyśl i Ukrainę - ROZTOCZE!!!!!
      www.youtube.com/watch?v=bTE_3maONBk
      Ps.
      I tylko nie myślcie, że gupi Grzech doszczętnie zgłupiał od noszenia dziurawych worków ze piaskiem! Grzech jeszcze się dobrze trzyma. Widział kawał świata. Nie był tylko chyba na Antarktydzie i na Malediwach pod parasolami. Bo pod parasolami przy piwku, to se siada na Podlasiu. Nawet nie pod parasolami. Jeno na ławeczce pod - Drzewem odwiecznym, co to swemi konarami widziało, jako nasze przodki zaczynały ze gliny garnki lepć. 2 000 lat temu!

      Ps II
      Reszta później.smilesmilesmile
      smilesmilesmile
      • 1zorro-bis Re: Ehhhh..., wreszcie dobrąłem do końca 03.03.12, 13:41
        jo tys.....big_grin
        www.youtube.com/watch?v=UtxG1M8GKVA&feature=related
        • grzech_o_1 Re: Ehhhh..., wreszcie dobrąłem do końca 03.03.12, 13:47
          No to Przyjacielu, nie ma wyjścia. Siadniem pod jodłą Puszczy Jodłowej, niechaj nam wiater we jodłach gra, a my se - flaszeczkę.smile
          ale zadnej monopolki! Bo grzech!
          Swojaka!!!!!!!!
      • kkkkosmita Re: Ehhhh..., wreszcie dobrąłem do końca 03.03.12, 17:24
        Grzechu... a jakie to drzewo?
        To stare?
        Dąb?
        Jesion?...

        Roztocze....
        to dodam tylko za Broniewskim:
        Są w ojczyźnie rachunki krzywd

        Mazowsze to i moja miłość.
        I wiersz, który zawsze mi dźwięczy w... myślach, kiedy jestem w okolicach swojej działki
        (tylko nie śmiej się, ale jak MUSIAŁEM się go nauczyć w podstawówce, tak do tej pory... skleroza go nie rusza! )

        Jadą, jadą dzieci drogą,
        siostrzyczka i brat,
        i nadziwić się nie mogą,
        jaki piękny świat.

        Tu się kryje biała chata,
        tu słomiany dach,
        przy niej wierzba rosochata,
        a w konopiach strach.

        Od łąk mokrych bocian leci,
        żabkę w dziobie ma.
        Bociuś, bociuś! krzyczą dzieci,
        a on Kla, kla, kla.

        Tam zagania owce siwe
        Brysio - kundel zły.
        Konik wstrząsa bujną grzywę
        i do stajni rży.

        Idą żeńcy, niosą kosy,
        fujareczka gra,
        a pastuszek mały, bosy
        chudą krówkę gna.

        Młyn na rzece huczy z dala
        białe ciągną mgły,
        a tam z kuźni od kowala
        lecą złote skry.

        W polu, w sadzie brzmi piosenka
        śród porannych ros,
        siwy dziad pod krzyżem klęka
        pacierz mówi w głos.

        Jadą wioską, jadą drogą
        siostrzyczka i brat
        i nadziwić się nie mogą,
        jaki piękny świat.


        Konopnicka... rzecz jasna... też mało trendy...

        Czy pamiętasz jeszcze Wieś mazowiecką z chatami krytymi strzechą?
        Bo ja pamiętam! wiem dobrze gdzie stały domy pokryte strzechą w okolicach mojej działki...
        A w niektorych ruinach... już bez strzechy... nocą piska puszczyk.
        To terytorialny ptak, raz zaatakował syna na werandzie, bo syn piskał jak puszczyk... i ptaszydło myślało..., że to konkurent! big_grin


        http://i39.tinypic.com/2m4ah79.gif
        • 1zorro-bis Re: Ehhhh..., wreszcie dobrąłem do końca 03.03.12, 17:31
          jeruna.....big_grinbig_grinbig_grin
          www.youtube.com/watch?v=IMutWmE-aks&feature=related
    • k.karen Ukochany kraj, umiłowany kraj 03.03.12, 18:34
      Maurycy Szymel ( Moszel Schimel) z miłością do polskiej i palestyńskiej ziemi:



      WOŃ MIODU I MLEKA

      Błogosławię was o łąki moje nieznane,
      Rozrzucone w ojczyźnie, która jest daleko –
      Błogosławię was, chodząc płowym polskim łanem,
      Który pachnie jak miód i jak mleko.

      Oto łąki są pełne zmierzchających kolorów
      Głębie} pachnie ziemia, bliżej i goręcej
      Błogosławię was łudzić, idący wieczorem
      Wasze jasne oczy i zmęczone ręce.

      Bo wiem, ze o tej porze w kolonji Rechobot
      Spędzają moi bracia bydło z ciemnych łąk
      I cicho chrzęszczą koniom łańcuchy u żłobu
      I wszerz się prężą ścięgna spracowanych rąk.

      Błogosławię cię niebo czerwone i złote,
      I ciebie życiodajna, chłodna, dobra roso.
      O, chłodź im wietrze czoła posrebrzone potem
      Gdy wracać będą polem radośnie i boso.

      Ciszą iści się wieczór na tej drogiej ziemi,
      Której nie widziałem, która jest daleko
      I dobrze jest mi stąpać krokami cichemi
      Po trawie, która pachnie jak miód i jak mleko.
      • k.karen Re: Ukochany kraj, umiłowany kraj 03.03.12, 18:37
        Julian Tuwim, polski poeta żydowskiego pochodzenia:


        Ab Urbe Condita

        Zaraz nazajutrz, tj:
        Dnia Osiemnastego Stycznia roku Tysiąc
        Dziewięćset Czterdziestego Piątego,
        Kiedy skwierczące miasto
        Dogorywało, jak ofiarna jałowica na religijnym stosie
        I tylko drgawkami kończyn świadczyło o życiu,
        Które było śmiercią,
        I dyszało, konając, czadem spalenizny,
        Jak sierść całopalnego zwierzęcia;
        I kiedy po drabinach dymu
        Już się w niebiosa wspinała Warszawa,
        Aby dalekim prapokoleniom
        Na wysokościach
        Zaświecić kiedyś mitem astralnym,
        Ognistą legendą,
        A tutaj zostać wygasłym kraterem,
        Kraterem wulkanu do dna wykrwawionym -
        Dnia Osiemnastego Stycznia roku Tysiąc Dziewięćset
        Czterdziestego Piątego,
        Na rogu Ruin i Kresu,
        Na rogu Gruzów i Śmierci,
        Na rogu Zwalisk i Zgrozy,
        Na rogu Marszałkowskiej i Jerozolimskiej,
        Co padły sobie w płonące objęcia,
        Żegnając się na zawsze, całując płomiennie -
        Zjawiła się pękata warszawska babina,
        Nieśmiertelna paniusia z chusteczką na głowie,
        Postawiła, dnem do góry, skrzynkę na rumach,
        Podparła ją - meteorem: jakimś szczątkiem Miasta
        I zawołała nieśmiertelnym tonem:
        "Do chierbaty, do chierbaty,
        Do świeżego ciasta!"

        Nie widziałem jej, ale widzę:
        Łzy się toczą
        Z jej - mimo wszystko - uśmiechniętych oczu.

        Mogła się zjawić Niobą-Źałobą,
        Furią wieszczącą, panią Hiobową,
        Rachelą, dzieci swoje plączącą -
        I też by jej uwierzono.

        Mogła przyfrunąć wiedźmą na mietle
        Czy upiorzycą w krwawiącym świetle
        Dnia zgliszczowego -
        I też by jej uwierzono.

        Mogła - bajeczna Wielka Piotrzyca -
        W patos jambiczny zestroić słowa,
        Że nowy wstanie gród z rumowisk
        "Na złość dufnemu sąsiadowi"-
        I też by była prawdziwa...

        Mogła stanąć na skrzynce wzniosłym monumentem,
        Upozować się pięknie i zadeklamować:
        "Per me se va nella citta dolente" -
        I nikt by się nie zdziwił.

        Ach, mogła wreszcie, Klio nie Klio,
        Liwiusz w spódnicy,
        Siąść na kamieniach wymarłej stolicy
        I byle gwoździem na byle cegle
        Wyskrobać tytuł:
        "Od założenia miasta"---

        Ale ona-inaczej:
        "Do chierbaty, do chierbaty,
        Do świeżego ciasta!"
        Założycielko! Pionierko! Muzo!
        Dziś - stuk i łomot w całej Warszawie
        Ku twojej sławie!

        Dziś każdy murarz każdą nową cegłą
        Pomnik twój wznosi!
        I cała Polska-paniusiu! paniusiu!-
        Wieczność twą głosi.
        Woła gdyński port
        - sława!
        Wołają warsztaty łódzkie
        - sława!
        Śląskie kopalnie i huty
        - sława!
        Wrocław - miasto wojewódzkie
        - sława! sława!
        Szczecin - miasto wojewódzkie
        - sława! sława!
        Sława królowej w koronie ruin,
        Której na imię po prostu: Warszawa!
        • k.karen Re: Ukochany kraj, umiłowany kraj 03.03.12, 19:23
          Czesław Miłosz - Do Leszczyny


          Nie poznajesz mnie, ale to ja, ten sam,
          Który wycinał na łuki twoje brunatne pręty,
          Takie proste i śmigłe w biegnięciu do słońca.
          Rozrosłaś się, ogromny twój cień, hodujesz pędy nowe.
          Szkoda, że tamtym chłopcem już nie jestem.
          Chyba kij sobie bym wyciął, bo widzisz, chodzę o lasce.

          Kochałem twoją korę, brązową z białym nalotem,
          Koloru najzupełniej leszczynowego.
          Radują mnie te, co przetrwały, dęby i jesiony,
          Ale ty ucieszyłaś mnie najbardziej,
          Jak zawsze czarodziejska, z perłami twoich orzechów,
          Z pokoleniami wiewiórek, które w tobie tańczyły.

          Jest coś z heraklitejskiej zadumy, kiedy tutaj stoję,
          Pamiętający siebie minionego
          I życie, jakie było, a też jakie być mogło.
          Nic nie trwa, ale trwa wszystko: ogromna stałość.
          I próbuję w niej umieścić moje przeznaczenie,
          Którego, tak naprawdę, przyjąć nie chciałem.
          Byłem szczęśliwy z moim łukiem, skradając się

          / brzegiem baśni.

          Co stało się ze mną później, zasługuje na wzruszenie
          / ramion

          I jest tylko biografią, to znaczy zmyśleniem.

          POST SCRIPTUM
          Biografia, czyli zmyślenie albo wielki sen.
          Obłoki ułożone warstwami na skrawku nieba między jasnością
          brzóz.
          żółte i rdzawe winnice pod wieczór.
          Na krótko byłem sługą i wędrowcem.
          Odpuszczony, wracam drogą niebyłą.


          • 1agfa Re: Ukochany kraj, umiłowany kraj 03.03.12, 19:36
            Popsuję zgrabny szyk wątku, aby podziekować Ci Karen za tego własnie Miłosza. Gdzieś mi sie zadział, lubiany...Dzięki smile
            • k.karen Re: Ukochany kraj, umiłowany kraj 03.03.12, 19:44
              Prawda, Agfo? To jeden z najpiękniejszych Jego wierszy smile
              Cieszę się, że odnalazłam go także dla Ciebie smile
        • grzech_o_1 "Kwiaty polskie". 03.03.12, 19:49
          Napisał chyba będąc w czasie wojny w Brazylii. Już wyobrażam sobie, jak go tam Serce mordowało. Ja wytrzymuję za granicą tydzień! Jak jestem sam. Jak z żoną, to góra - dwa tygodnie! I w te pędy do Domu na złamanie karku walimy!
          Naszukałem się, ale....... - znalazłem! Cały tekst pana Juliana!
          kwiaty-polskie.streszczenia.pl/tresc_lektury/
          Uffffffff.........smilesmilesmile
          • k.karen Re: "Kwiaty polskie". 03.03.12, 20:24
            Dziękuję, Grzechu za przypomnienie "Kwiatów Polskich"! smile
            Pomyśleć, że tęsknota za Krajem może być tak wielką inspiracją do napisania
            najpiękniejszych strof smile
            • kkkkosmita Re: "Kwiaty polskie". 03.03.12, 20:26
              Grzechu...
              dobrze, że znalazłeś.! big_grin
              Skorzystam na tym...
              (P.S. niektóre utwory czytam po raz pierwszy w życiu, tutaj na forum)
              http://i53.tinypic.com/ae3cep.jpg
              • hardy1 Re: "Kwiaty polskie". 04.03.12, 11:37
                Mam, Kosmito, broszurowe wydanie "Kwiatów Polskich" Tuwima. Stare, sprzed prawie trzydziestu lat. Dedykowane żonie...ale tęsknota za krajem poety wyziera z wielu wierszy w tomiku.
                • kkkkosmita Re: "Kwiaty polskie". 04.03.12, 12:53
                  Ja Kwiatów Polskich nie czytałem, może tam jakieś wyrywki z lektur obowiązkowych
                  Ale sobie poczytam na adresie, który Grzechu podał,
                  O tym.

                  KWIATY POLSKIE


                  http://i53.tinypic.com/ae3cep.jpg
                  • blondynka.2801 Re: "Kwiaty polskie". 04.03.12, 13:13
                    Warto pójść na "Tuwina dla dorosłych" na scenie Novej teatru Roma.
                    Bo Tuwim był różnorodny. Np. taki...



                    Nie wspominając już o tym wierszyku JT...

                    Próżnoś repliki się spodziewał,
                    Nie dam ci prztyczka ani klapsa
                    Nie powiem nawet:"Pies cię j...ł"-
                    Bo to mezalians byłby dla psa"
                    • sorel.lina Re: "Kwiaty polskie". 04.03.12, 13:20
                      Oj, Blondynko! Lubię cię chyba... smile
                      • blondynka.2801 Re: "Kwiaty polskie". 04.03.12, 13:27
                        Sorellino smile smile smile
                      • kkkkosmita Re: "Kwiaty polskie". 04.03.12, 15:13
                        A ja za to...
                        jako, że drugi raz polubić... to nieergonomiczne...
                        Zacznę lubić Tuwima! O! big_grin

                        http://i53.tinypic.com/ae3cep.jpg
                          • kkkkosmita Re: "Kwiaty polskie". 04.03.12, 15:57
                            Mam! znalazłem!big_grinbig_grin

                            Julian Tuwim - Błaganie

                            Ustrzeż mnie, obroń
                            Od ognia, głodu i moru,
                            Od rodzinnego humoru,
                            Od proletarjackiej poezji
                            Od Männergesangvereinów z poznańskiej archidjecezji,
                            Od teatromanów, yogów, szaradzistów,
                            Od arystokratów ducha i essayistów,
                            Od autorów ,,szkiców'' i ,,bluetek'',
                            Od Zachęty, krewnych i chórów z operetek,
                            Od dusz artystycznych i obiecujących talentów
                            Od ,,Wiadomości literackich'' abonentów,
                            Od wiercikuprów, titin, dziwek szczebietliwych,
                            Od izraelickich inteligentów i socjałów nobliwych.
                            Od patrjotycznych cyklistów i wioślarzy,
                            Od pisujących wiersze malarzy,
                            Od starych skautów, od słuchania ,,Roty'',
                            Od znawcy literatury i ciężkiego idjoty.
                            Od ,,Zwrotnicy'' i od sztuki góralskiej,
                            Od aktorów z pseudonimami: ,,Wirski'', ,,Gromicz'', ,,Malski'',
                            Od subtelnych feljetonistów,
                            Od psychoanalityków i footbalistów,
                            Od ,,przysiadających się'' do stolika,
                            Od spinki do sztywnego kołnierzyka,
                            Od studenckich dowcipów, komedjowych amantów,
                            Od żydowskich szlagonów i korporantów,
                            Od scen amatorskich,
                            Od poetów pomorskich,
                            Od miłośników, bywalców i ulubieńców,
                            Od mówiących ,,sakpalto'' młodzieńców,
                            Od nagłej kwesty,
                            Od szoferów nie mających reszty,
                            Od szczura w prewecie,
                            Od recenzji w ,,Świecie'',
                            Od życia świadomego,
                            Od Grydza zaperzonego,
                            Od kuchni postnej,
                            Od zapalenia okostnej,
                            Od wszelkich wrzodów i pryszczów,
                            Od tych, co piszą ,,Tuwin'' a mówią ,,mistrzu!''.
                            Od ości w gardle,
                            Od supła w sznurowadle,
                            Od sprawy honorowej,
                            Od pani.......owej,
                            Od próśb o protekcję u rządu
                            Od ,,Małego Naszego Przeglądu,nowiki></nowiki>,
                            Od rozmowy z panem A,.
                            B., C., D., E., F! G., H.,
                            K., J., I., R., P., S., U.,
                            T., Z., L., Ł., M., N., W.,
                            Od słów ,,kwef'', ,,smęt'', ,,kruż'' i ,,chram'',
                            Od tłumaczących powieści dam,
                            Od męki dni powszednich i nudy niedzielnej,
                            Ustrzeż mnie, wielki, mocny Boże nieśmiertelny!


                            i druga wersja , późniejsza:

                            Pierwodruk w: Cyrulik Warszawski, nr 2 (2), 1926, str. 4; Przedruk:

                            Uwagi: W pierwodruku ukazało się w innej wersji:

                            Ustrzeż mnie, obroń
                            Od ognia, głodu i moru,
                            Od rodzinnego humoru,
                            Od proletarjackiej poezji
                            Od Männergesangvereinów z poznańskiej archidjecezji,
                            Od teatromanów, yogów, szaradzistów,
                            Od arystokratów ducha i essayistów,
                            Od autorów ,,szkiców'' i ,,bluetek'',
                            Od Zachęty, krewnych i chórów z operetek,
                            Od dusz artystycznych i obiecujących talentów
                            Od ,,Wiadomości literackich'' abonentów,
                            Od wiercikuprów, titin, dziwek szczebietliwych,
                            Od izraelickich inteligentów i socjałów nobliwych.
                            Od patrjotycznych cyklistów i wioślarzy,
                            Od pisujących wiersze malarzy,
                            Od starych skautów, od słuchania ,,Roty'',
                            Od znawcy literatury i ciężkiego idjoty.
                            Od ,,Zwrotnicy'' i od sztuki góralskiej,
                            Od aktorów z pseudonimami: ,,Wirski'', ,,Gromicz'', ,,Malski'',
                            Od subtelnych feljetonistów,
                            Od psychoanalityków i footbalistów,
                            Od ,,przysiadających się'' do stolika,
                            Od spinki do sztywnego kołnierzyka,
                            Od studenckich dowcipów, komedjowych amantów,
                            Od żydowskich szlagonów i korporantów,
                            Od scen amatorskich,
                            Od poetów pomorskich,
                            Od miłośników, bywalców i ulubieńców,
                            Od mówiących ,,sakpalto'' młodzieńców,
                            Od nagłej kwesty,
                            Od szoferów nie mających reszty,
                            Od szczura w prewecie, od recenzji w ,,Świecie''
                            Od rozmowy z panem A,.
                            B., C., D., E., F! G., H.,
                            K., J., I., R., P., S., U.,
                            T., Z., L., Ł., M., N., W.,
                            Od słów ,,kwef'', ,,smęt'', ,,kruż'' i ,,chram'',
                            Od tłumaczących powieści dam,
                            Od męki dni powszednich i nudy niedzielnej,
                            Ustrzeż mnie, wielkie mocne Fatum nieśmiertelne.


                            Źródło tekstu: Julian Tuwim:Jarmark rymów, Warszawa, 1936



                            http://i53.tinypic.com/ae3cep.jpg
                            • k.karen Re: "Kwiaty polskie". 04.03.12, 19:56
                              Kosmito! Tego wiersza Tuwima nie znałam, dziękuję. Jest doskonały! smile
              • grzech_o_1 Re: "Kwiaty polskie". 04.03.12, 13:13
                Taka uroda tego forum.
                Jakieś same "zakręcone dziwaki". Jakim cudem ze świata się zebrały w jednym miejscu?
                Cholera wie? Ale chyba prawda najprawdziwsza, - "swój ciągnie do swego". Jakieś magnesy chyba działają! Albo telepatia?
                Bo w siły nadprzyrodzone nie wierzę.
                smile
        • kkkkosmita Re: Ukochany kraj, umiłowany kraj 03.03.12, 19:53
          Tu gdzieś siedziała paniusia i chierbatkom handlowała...
          Teraz kiedy patrzę to wierzyć trudno.
          nie było maszyn, materiałów... byli ludzie...(kiedy wrócili) były ręce...czyny społeczne...

          ojciec pokazał mi drzewa, które sadził....




          i potem... były filmy...
          na przykład Przygoda w Warszawie...

Pełna wersja