cieplanata
05.03.12, 07:11
Bajka pod tytułem Sława
Była sobie dziewczyna, nie ładna, brzydka też za bardzo nie była, miała wadę wielką a mianowicie nie była mądra. Miała za to inne talenty, największym talentem był talent do robienia koło siebie zamieszania. Gdy cos powiedziała to wszyscy się śmieli (z niej a nie z dowcipu, ale dziewczyna - nazwijmy ją Jola z każdego takiego powiedzmy zainteresowania robiła szum medialny. Wywiady, zdjęcia skandale. Tak Jola miała talent do poruszania widzów i czytelników, każdy z widzów i czytelników gdy usłyszał imię Jola natychmiast wybuchał albo smiechem albo wściekłością.
Ale Jola była coraz bardziej sławna, coraz więcej się o Joli mówiło. Dziś Jola ma bardzo dużo stron w internecie.
Imię Jola jest przypadkowe, ale skojarzyło mi się z pewna "celebrytką" Jolą Rutowicz, przed chwilką kliknełam w Google i okazało sie, że ta kobieta ma 735000 wyników w ciagu 0,11 sekundy
A jaki morał z mojej bajki?
Nie każda sława i miejsce w Googlach przynosi honor, lepiej niekiedy ukryć np fakt, ze się jest kiepskim w jakiejś dziedzinie.