Smak luksusu

06.03.12, 10:19
Jadę sobie ulicą pewną, widzę delikatesy, a tam reklama szynek trufli, win i innych różności i napisane że to smak luksusu.
Pomyslałam sobie, co to znaczy smak luksusu? dla jednych są to trufle (nie cierpię tego smaku) dla innych kawior (uwielbiam, szczególnie z blinami), a dla innych takim smakiem jest kaszanka
Tak, kochani kaszanka.
Nie wiem co dla mnie ma smak luksusu, jadłam już w moim życiu i ślimaki i kraby i ostrygi i mule (prawda jakie dobre Nawrociu?) ale czy to jest luksus?
Teraz gdy jestem na diecie niskocholesterolowej to dla mnie luksusem byłaby pajda chleba wiejskiego ze smalcem i ogromna ilością skwarek - i dopiero teraz mi ślinka poleciała na wspomnienie tego smaku smile
    • rudka-a Re: Smak luksusu 06.03.12, 11:20
      Trudno powiedzieć...kiedyś dla mnie luksusem było to, że mogłam zjeśc grysik na wodzie...marzyłam wręcz o takiej zupce - chlipce...a kroma chleba była marzeniem smile
      Wydaje mi się, że wszystko zależy od przyzwyczajeń żywieniowych, stanu portfela również...
      • cieplanata Re: Smak luksusu 06.03.12, 11:28
        no właśnie, czy nie wydaje Ci się, że sa ludzie, którzy nagle się bogacąc zaczynają "opływać" wg nich w luksusie, nie smakuje, a żrą. Pamietam gdy byłam na pewnym bankiecie otwierano nowe przedsiębiorstwo, tzn mąż otwierał żonie, przyjęcie było na Zamku Królewskim, kelnerzy bajery rowery, kanapki, cuda niewida, ale połowa gości, w tym gospodarze przyjęcia nie umieli jeść tych pyszności, a nawet słyszałam pewien tekst "po cholerę te truskawki do szampana wrzucili, mało się nie udławiłam" Tak, to nowobogactwo.
        Byłam też na innym przyjęciu super ludzie, miło. kulturalnie jedzonko różne i dla tych co lubią i dla tych co lubieją
        • rudka-a Re: Smak luksusu 06.03.12, 12:00
          Dlatego też stół szwedzki cieszy się dużym powodzeniem, bo mozna swoje kulinarne smaki połechtać smile to dobry sposób, bo każdy lubi coś innego...
          kto rozkoszuje się w owocach morza, czy innych specjałach z pewnością będzie zadowolony.
          Na weselu mojej chrześnicy cieszył sie powodzeniem, bo trudno gości katować kiełkami, sałatkami, czy małżami w sosie winnym wink
          • cieplanata Re: Smak luksusu 06.03.12, 12:10
            dlatego my na weselu córki zaproponowaliśmy jeszcze dwa stoły, jeden tzw wiejski i jeden z owocami morza, każdy będzie miał coś co lubi, jeden będzie jadł rosół i mięcho,inny będzie jadł same słodkości a jeszcze inny tylko sałatki, dla każdego coś miłego. Nawet alkohol jest i dla miłośników prostych, wiejskich potraw jak i dla wielbicieli sałat, białego mięsa i rybsmile
            • rudka-a Re: Smak luksusu 06.03.12, 12:48
              Wiele razy słyszałam...pozwoliłam sobie na odrobinę luksusu i kupiłam to, czy tamto...
              dla jednego jest to na porządku dziennym, drugi kosztem wyrzeczeń....
              wiesz..pieniądze podobno szczęścia nie dają, ale bardzo trudno żyć, gdy ich nie ma...smile
        • sorel.lina Re: Smak luksusu 06.03.12, 14:45
          cieplanata napisała:

          > Byłam też na innym przyjęciu super ludzie, miło. kulturalnie jedzonko różne i d
          > la tych co lubią i dla tych co lubieją

          big_grinbig_grinbig_grin Jeden jadł, co lubił, a drugi jat, co lubiał! big_grinbig_grinbig_grin
          • rudka-a Re: Smak luksusu 06.03.12, 16:11
            I dobrze wink przynajmniej nie zrobi sobie krzywdy widelcem serwingowym wink)
    • grzech_o_1 Re: Smak luksusu 06.03.12, 16:14
      Jeź do Duni.
      Dostaniesz pajdę chleba własnej roboty ze smalcem i skwarkami też własnej roboty. ma smalca? Na zamówienie. Cebulkowy, czosnkowy, szczypiorkowy, czy pietruszkowy. Do tego kiszony ogór, przechowywany [na prawdziwym koprze, nie soli ze ANWILA, tylko ze Wieliczki] we beczce dębowej we stawie.
      Smak luksusu? Ano Natuś tak nas jarają reklamami. Jeden przed drugim ludków bajeruje!
      Ale czym? Kawior?
      Jak już gdzieś jestem i mi wcisną, to na połówce jaja na twardo z majonezem tego kawiora. Zjem, no bo jak? Wykręcac się. Krwetek nie cierpię pod żadną postacią.
      Ziaby, ostrygi, mule, śparagi....ze racji że trza było raz spróbować, spróbowałem. I starczy.
      Moze luksus? Szynka. ta we sklepach, co się od niej półki wszędzie uginają, po 20 zetów za kilo? Trudno mi powiedzieć.
      Ale może ta, w Delikatesach na krakowskim Rynku, czy w Krakowskim Kredensie? Po od 76 do 126 zetów za kilo? Nie wiem.
      Ja wiem Natali jedno.
      Całe życie mogę żyć na porządnym chlebie z masłem i posolone. Na smalcu do chleba ze skwarkami i na to plasterki cebuli. Jak mnie co naleci, jajko na twardo tylko posolone. Albo zwyczajnego boczku trzy plasterki przesmażone.
      Luksus!!!!!!
      Hotel Gołębiewski. Czy inne SPA!!!!!! Cholera wie jakie bajery za 500 zetów dziennie od łba? Obkładanie kamieniami? Kręgielnie? Solaria? Czy inna - 'głuparia'? To ten luksus?
      Luksus, to jechać do Wetliny, łazić po Połoninach, a wieczorem koło dziewiętnastej zawitać do Rancha. Gdzie się ludki łazikowe i utrudzone schodzą. Browar się leje, okowitka tyż. Coś 'na ząb' tyż się wrzuci. Od 20,30 zawsze rżnie jakaś kapela!
      To jest luksus!
      A nie - ŚPA! 'Dolina Charlotty czy jakieś inne bzdety, czyli płetwy rekina w sosie ze wodorostów.
      • cieplanata Re: Smak luksusu 06.03.12, 17:56
        Grzechu, jak prawie zawsze masz rację smile
    • nawrotka1 Re: Smak luksusu 06.03.12, 21:19
      > Nie wiem co dla mnie ma smak luksusu, jadłam już w moim życiu i ślimaki i kraby
      > i ostrygi i mule (prawda jakie dobre Nawrociu?)

      Wywołana do tablicy potwierdzam: big_grin były bardzo dobre, chociaz pochodziłam do tego, jak pies do jeża big_grin
      • cieplanata Re: Smak luksusu 06.03.12, 21:24
        ale musisz przyznać, że to nie luksussmile
        Powiedz jaki smak ma dla Ciebie luksus?
        • nawrotka1 Re: Smak luksusu 06.03.12, 22:29
          Luksus jest wtedy, kiedy JA czuję się wyjątkowo i odświętnie. Wtedy wszystko smakuje szczególnie smile nie sam produkt decyduje, ani jego cena, ale okoliczności, oprawa....
          W ogole nie lubię tego słowa, kojarzy mi się z marketingiem i manipulacją.
          A juz najbardziej nie lubię słuchać o "odrobinie luksusu". Bo co to za luksus, ktorego jest tylko odrobina? big_grin
Pełna wersja