cieplanata
08.03.12, 13:19
Tak sobie na S@lonie obejrzałam pewien "zabawny" rysunek, żona haruje, a mąż żeby nie patrzeć na to idzie na piwo.
Niestety, śmiechy, śmiechami ale sama mam w rodzinie męża takie małżeństwo, facet nawet herbaty sobie z kuchni nie przyniesie, a pracują obydwoje zawodowo, tylko, ze pani jeszcze w domu musi dwa etaty zaliczyć (podobno nocna zmiana już nie wchodzi w grę bo pan nie może

)
Ale małżonek tej pani jest to ludzki pan, jak na rysunku w s@lonie, jak ta pani się bardzo męczy, jak on widzi, że ona pada już z nóg, to mówi "Nie haruj tak Bożenko, jutro posprzątasz, teraz byśmy tylko coś zjedli, masz już jakiś obiad?"