cieplanata
10.03.12, 09:31
się dzisiaj zachowała


Muszę to opisać, bo sama się z siebie śmieję oraz moja rodzina, w tym dwóch męczenników.
No więc to było tak, zrobiłam rybę w galarecie, specjalnie wsadziłam do ślicznej salaterki w kształcie trójkąta, szklanej dodam. Zanim rybe zrobiłam cudnie udekorowałam natką zieloną i zrobiłam słoneczko z jajka na twardo, śliczne to było. Zaczekałam do rana aż galareta stęzej i postanowiłam zrobić zdjęcie, no i co zrobiłam? jak ten milicjant, który trzymając loda w lewej ręce chciał powiedzieć dziecku która godzina



. Natka, czyli ja odwróciła salaterkę i cała zawartość wyskoczyła z salaterki na blat stołu, chociażbym talerzyk podłożyła, nie...............