cieplanata
11.03.12, 13:13
Zawsze mówię, że nie zna piękna Warszawy ten kto nie był w Parku Ujazdowskim. Park Ujazdowski kojarzy i się z naszym ślubem, dzieciństwem naszych dzieci, ze spokojną i godną starością mojej kochanej teściowej. Pamiętam nasz ślub, było brzydko, padał śnieg z deszczem, mąż mówi, teraz robimy zdjęcia albo nigdy, nie będę już więcej z siebie idioty robił niech mnie teraz już sfotografują

Poszliśmy w ten deszcz i słotę, ja w długiej sukni, do Parku Ujazdowskiego, nigdy tych zdjęć nie pokazaliśmy nawet dzieciom, bo wyglądaliśmy jakbyśmy byli na haju, z czerwonymi nosami, ale Part Ujazdowski za nami taki śliczny.
Później chodziłam na spacery z dziećmi, jedno w wózku, drugie na rowerku, a ja jeszcze z siatką z napojami, pieluchami i przekąska dla dzieci. A Park Ujazdowski w dalszym ciągu taki piękny, zaczarowany, syn biegał po kamieniach (ulubione miejsce zabawy dzieci, pomimo, ze jest plac zabaw) A później moja teściowa kochana, gdy przeszła na emeryturę codziennie chodziła na spacer do Parku Ujazdowskiego, siadała na ławeczce, rozmawiała z koleżankami emerytkami. tak, Park Ujazdowski bardzo jest związany z moim życiem, a może to ja jestem z nim związana?