Kogut, co można zrobić z cieplymi...

02.04.12, 18:30
... uczuciami big_grinbig_grin
    • sorel.lina Re: Kogut, co można zrobić z cieplymi... 02.04.12, 20:44
      Rozgrzać do białości! wink
      • piotr_57 Re: Kogut, co można zrobić z cieplymi... 02.04.12, 20:48
        sorel.lina napisała:

        > Rozgrzać do białości! wink

        Do tego to trzeba by mieć odpowiedni instrumentsmile Bejsbol ? ? big_grin
        • sorel.lina Re: Kogut, co można zrobić z cieplymi... 02.04.12, 20:54
          piotr_57 napisał:

          > Do tego to trzeba by mieć odpowiedni instrumentsmile

          Nooo. niektórzy mają... wink
          • piotr_57 Re: Kogut, co można zrobić z cieplymi... 02.04.12, 21:02
            sorel.lina napisała:

            > Nooo. niektórzy mają... wink

            Ja nie!
          • koguciik-2972 Re: Kogut, co można zrobić z cieplymi... 02.04.12, 21:10
            Paniom polecam...........harfy big_grin
        • koguciik-2972 Re: Kogut, co można zrobić z cieplymi... 02.04.12, 21:10
          niewątpliwie pokaźny guz zaserwowany za pomocą rzeczonego narzędzia - na długo rozgrzeje dotknięte nim rejony... big_grin
          • piotr_57 Re: Kogut, co można zrobić z cieplymi... 02.04.12, 21:14
            koguciik-2972 napisał:

            > niewątpliwie pokaźny guz zaserwowany za pomocą rzeczonego narzędzia - na długo
            > rozgrzeje dotknięte nim rejony... big_grin

            Nareszcie ktoś zaczyna mnie rozumieć big_grin

            • koguciik-2972 Re: Kogut, co można zrobić z cieplymi... 02.04.12, 21:20
              a mnie się wydawało, że to już dawno miało miejsce big_grin
    • 0yotte Re: Kogut, co można zrobić z cieplymi... 02.04.12, 20:49
      z ciepłymi kluchami to wiem wink
      uczuć podobno nie posiadam tongue_out

      no ale... pozdrawiam cieplutko big_grin
    • koguciik-2972 Re: Kogut, co można zrobić z cieplymi... 02.04.12, 21:08
      Szanowny Panie Piotrze big_grin

      na wstępie mojego wywodu, pragnę zaznaczyć, że tzw ciepłe uczucia, rodzą się niezależnie od woli i chcicy, zatem kiedy już się pojawią, zachodzi niewątpliwie obawa, czy owe nowo narodzone będą na pewno dobrze ulokowane. Jako że ciepłe uczucia, to swoisty rodzaj lokaty niewerbalnej, niematerialnej, niepoliczalnej i niemierzalnej. Ot nagle - pyk - i są. Zatem zawsze powstaje problem co też z nimi zrobić należy. Ja osobiście większość ulokowałem w psa. Jedyny bank, który przynosi wymierne korzyści i wysoko oprocentowane zyski. A ponieważ pies gadać nie umie - zatem zaprzeczyć nie może big_grin

      Drogi Piotrze big_grin

      cieplejsze uczucia rodzą się zawsze, kiedy człowiek doświadczy czegoś dobrego. Czy chcemy je lokować dalej, czy też nie - zależy tylko od nas samych.

      Piotrze big_grin

      ostatnie lokaty przynosiły same straty, zatem dobrze się będę zastanawiał, czy nie zacząć grać na giełdzie innymi walorami.... big_grin big_grin big_grin


      mój wywód również zawiera cieplejsze uczucia big_grin
Pełna wersja