Dodaj do ulubionych

Komleksy podstarzalych pudernic......

30.12.13, 20:18
....czy niedopieszczonych starych ciot?big_grinbig_grinbig_grin
No bo tak sobie mysle....i dochodze do wniosku - gdzie sa granice zidiocienia?
No bo tak.... - zabawa w necie - zabawa, ale....zaczyna sie robic niesmacznie i wtedy czlowiek zaczyna oczy ze zdumienia przecierac gdy......smirk
Dowiaduje sie od ledwie poznanej osobniczki o jakis prywatnych zobowiazaniach finansowych jakiegos Bogu ducha winnego czlowieka z Lodzi wobec owej osobniczki, otrzymuje mailem zdjecia owego czlowieka ze wspolnej wycieczki do Paryza, slucha przez telefon fragmentow zyciorysu tegoz czlowieka, jego corki z USA, o zonie itd, itp.....Chore? Chyba tak.smirk
Potem otrzymuje zdejecia niejakiego doktora z Lodzi, jego zony, informacje z zycia prywatnego i....zaczyna sie robic coraz mniej przyjemnie i....czlowiek zyczyna przecierac oczy coraz bardziej ze zdumienia pytajac sie siebie .......w co wdepnal?smirk No, chce zaoszczedzic innym bylym znajomym opisu z ich zycia, zawodow, zdjec i opisow ze wspolnych spotkan bo.....mysle ze wkraczamy na teran szpitala psychiatrycznego - w ktorym te "osobki" znajdowac sie juz powinny.
Jedno trzeba przyznac - zawsze i to jakims cudem kolejne "ofiary" na jakis czas uda im sie pozyskac.
Ale....mysle, ze do czasu.big_grin
Obserwuj wątek
    • sorel.lina Re: Komleksy podstarzalych pudernic...... 31.12.13, 00:22
      1zorro-bis napisał:

      > Potem otrzymuje zdejecia niejakiego doktora z Lodzi, jego zony, informacje z zy
      > cia prywatnego i....zaczyna sie robic coraz mniej przyjemnie i....czlowiek zycz
      > yna przecierac oczy coraz bardziej ze zdumienia pytajac sie siebie .......w co
      > wdepnal?smirk

      Co do powyższego nie mieliśmy cienia wątpliwości, że tak właśnie się działo, bo o "dyskrecji", "dobroci", "klasie" i "wysokim poziomie etycznym" tych osób oboje z WU przekonaliśmy się bardzo szybko. I było nam wtedy tak przykro i gorzko, jak Tobie teraz.
      Ale Zorro, one naprawdę nie zasługują na takie uczucia. Nawet na takie.
      Trzymaj się, Zorro - najważniejsze, że w końcu otworzyłeś te oczy! smile
      A wiesz: co było a nie jest, nie pisze się w rejestr. smile




    • jokker39 Re: Komleksy podstarzalych pudernic...... 04.01.14, 10:52
      Nie uważam, by kierowała Tobą szczerość, Zorro. Sam podobne rzeczy robiłeś i jakoś nie przyszło Ci do głowy, że zachowujesz się - delikatnie mówiąc - nieprzyzwoicie. Swego czasu pisaliśmy trochę do siebie na privie i nieopatrznie powiedziałem Ci (na szczęście bardzo ogólnie) czym się zajmuję w życiu. Po jakimś czasie trąbiłeś o tym, gdzie tylko się dało. Zachowując proporcje, niczym się nie różniłeś od Maski i Szamanki.
      Nie pielęgnuję uraz, ale pewnych rzeczy nie zapomina się, dlatego dziwię się wszystkim, którzy po wszystkim co od Ciebie usłyszeli, rozmawiają z Tobą jak gdyby nigdy nic.
      • fenikss.2972 Re: Komleksy podstarzalych pudernic...... 04.01.14, 11:43
        widzisz Jokker - różnie to bywa - ja osobiście nie odpowiadam za innych, mogę mówić we własnym imieniu - wiele zachowań Zorra rozumiem, bo parę lat temu dałem się podkręcić i zachowywałem się bardzo podobnie. Z czego dumny nie jestem, ale nadal pamiętam. Zresztą - wiele razy mu tu pisałem, że ma nauczkę, że wie teraz na własnej dupie jak to jest.
        Tak samo też nie pozwalam kopiować innych, jak i nie pozwalałem kopiować siebie.
        I wciąż będzie mnie drażnić i wkurzać to samo, bez względu kto to robi.
        na resztę niech on odpowiada jak wróci, bo z tego co wiem na razie wyjechał.
        • jokker39 Re: Komleksy podstarzalych pudernic...... 04.01.14, 12:39
          Oczywiście, każdy mówi za siebie. "Rejestr", nawiązując do słów Sorelliny, istnieje. Można do niego nie zaglądać, można odpuścić, przebaczyć, ale pewnych rzeczy się nie zapomina. Nie zapomniałem, jak Zorro drwił z każdego z nas, nie przebierając w słowach. Na nikim nie zostawił suchej nitki. Teraz podobno brzydzi się tym, że Maska i Szamanka wykorzystywały prywatne rozmowy z wieloma osobami i ujawniały ich treści na forach. Ale przecież on sam z tego korzystał. Jakoś nie pamiętam, by ktoś inny prócz niego pisał np. o doktorze Pavulonie. Tym wątkiem strzelił sobie w stopę.
          Jeśli forum ma dla mnie inne znaczenie, niż tylko zapełnienie dnia, to chciałbym rozmawiać z ludźmi, którzy przynajmniej mnie nie drażnią.
          • fenikss.2972 Re: Komleksy podstarzalych pudernic...... 04.01.14, 12:53
            i zapewne nikt nie zapomniał ......
            bo nie każde zachowanie da się wytłumaczyć zaślepieniem
            zresztą - parę razy po drodze o tym wspominałem, tak jak kiedyś napisałem tu, żeby nie liczył na to - że nagle wszyscy mu wybaczą i zapomną smile
            bo wiadomo, że tak nie będzie
            a ja niezmiennie wyśmiewam głupotę - nie ma znaczenia czy w wykonaniu Zorra będzie, czy kogokolwiek innego
            sytuacja, która miała miejsce - kompletnie bez znaczenia, kogo dotyczyła - sama sytuacja - była chamska do granic.
            stąd też i moje upomnienia ciągłe - jeśli coś kogoś drażni, rusza, wkurza - niech nie robi tego samego
            a ludzie są tylko ludźmi - czasem trzeba zaliczyć porządnego kopa w dupę, żeby się zacząć zastanawiać nad własnym zachowaniem
          • sorel.lina Re: Komleksy podstarzalych pudernic...... 04.01.14, 13:20
            Hej, Jokkerze! smile

            Tak, wybaczyć nie równa się zapomnieć. Pamięta ten, kto wybaczył i ten, któremu wybaczono. Tak jest i tak być powinno, choćby jako nauka na przyszłość.
            Ale nie wybaczyć, gdy ktoś o to prosi, znaczyłoby odebrać szansę na spokój ducha nie tylko proszacemu, ale także sobie.
            "... i odpuść nam nasze winy, jako i my
            odpuszczamy naszym winowajcom"

            Serdeczności, Jokkerze! smile
            • fenikss.2972 Re: Komleksy podstarzalych pudernic...... 04.01.14, 13:32
              nikt tak ostro nie reagował na zachowania Zorra jak ja ...smile
              o tym chyba przypominać nie muszę
              tym bardziej widać, że dogadać może się każdy - wystarczy odrobina dobrej woli
              nigdy nie występuję przeciwko - komuś
              ani nie tworzę "obozów przeciwko"
              o czym chyba Sorell przekonaliście się nie raz - jeśli wkurza mnie czyjaś postawa czy zachowanie - nie ma znaczenia, czy to "my, wy, czy oni"
              jak również przyjmuję konstruktywną krytykę pod własnym adresem, ponieważ nikt idealny nie jest smile
            • jokker39 Re: Komleksy podstarzalych pudernic...... 04.01.14, 13:52
              Sorelino, Twoja niezachwiana pewność, że Zorro przy kolejnej zmianie konstelacji plotkarsko-towarzyskich nie powróci do swych dawnych przyjaźni i nawyków, i nie zacznie znów obrzucać nas brzydko woniejącym błotkiem jest godna najwyższego podziwu.
              Mój podziw będzie jeszcze większy, gdy zgodnie z ewangelicznymi zasadami nadstawisz drugi policzek i serdecznie zaprosisz do uczestnictwa na Podwórku i tutaj przemiłą Maskę i łagodną Szamankę.

              Najlepsze życzenia smile

              -
              • sorel.lina Re: Komleksy podstarzalych pudernic...... 04.01.14, 14:46
                Nie mam pewności ani co do Zorra, ani co do nikogo, ale mam wiarę w ludzi, chociaż nie raz z tego powodu oberwalam. I to boleśnie.
                Maski ani Szamanki nie zaproszę, ale jeśli by przeprosiły i poprosiły, to dałabym i im szansę. Warunkowo i ostrożnie, do pierwszej "wpadki".
                Drugiego policzka bym nie nadstawiła, sama bym go wymierzyła! Aż taka "ewangeliczna" nie jestem. big_grin
              • fenikss.2972 Re: Komleksy podstarzalych pudernic...... 04.01.14, 15:05
                swojego czasu wysłuchiwałem płaczów - człowiek niestety zwykle kieruje się sugestiami - co bardzo zabawnie wyszło niedawno choćby z okazji fotki ducha - ci, co pamiętają czasy orłów - wiedzą o czym mówię - czytałem straszne teksty, dowiadywałem się, że zbóje straszliwe na jakimś forum udostępniały czyjeś adresy, jak realnie zagrażały swoim dobroczyńcom, wyłudziwszy jakieś pieniądze, czytałem, jak zbóje straszliwe w sposób skrajnie chamski naigrywały się z przypadłości jednej z prześladowanych powiem Ci, że w życiu nie widziałem takiej eskalacji nienawiści jak wtedy - wierząc w płaczliwe prośby - bo to prześladowane łaziły za mną, a nie odwrotnie - bardzo się postarałem, żeby te straszne zbóje unieszkodliwić. I się udało. Choć metody pozostawiają wiele do życzenia. A dziś ? Jakbym wrócił do tekstów orłów pod adresem - to po wymianie nicków w tekście - dokładne te same teksty czytam.
                Czyżby syndrom sztokholmski .....?
                ale wracając - i żeby nie było - absolutnie nie bronię Zorra - jest dorosły i musi odpowiadać sam za siebie - z doświadczenia wiem, jak łatwo manipulować ludźmi, przedstawiając im stan rzeczy według własnych potrzeb.
                Też zdarzyło mi się w tej nakręconej już wtedy spirali nienawiści - wykorzystać przeciwko komuś informacje prywatne - tylko że wcześnie te informacje dostałem - podsunięte usłużnie - ze zdjęciami czyjegoś mieszkania, opisem chorób, życiorysami całej rodziny, której w życiu na oczy nie widziałem.

                dziś się okazuje, że ci, co się rozwodzili nad używaniem wielu nicków np - zresztą z tego powodu po raz pierwszy trafiłem kiedyś na Twoje forum, po tekście tamże - na mój temat, o czym mnie poinformował ktoś ze znajomych - więc dziś się okazuje, że od lat nabierali ludzi, zmieniając tożsamość jak rękawiczki, pisząc raz będąc chłopcem, raz dziewczynką - nawiasem mówiąc - to tłumaczy tą zajadłość w "demaskowaniu" chociażby Ciebie

                dziś też wiem, że zachowanie orłów były tylko i wyłącznie samoobroną, na dokładnie to, co obserwujemy tu od kilku lat, a trollami był ktoś zgoła inny - z perspektywy czasu człowiek zaczyna widzieć to, czego wcześnie nie zauważał.

                i tak, jak na bieżąco reagowaliśmy na poczynania Zorra, nazywając je bez pardonu po imieniu, tak nadal - przynajmniej ja - reaguję i będę reagował na ZACHOWANIA osób - niezależnie kim te osoby są i kogo owe zachowania dotyczą.
                • fenikss.2972 Re: Komleksy podstarzalych pudernic...... 04.01.14, 16:00
                  i tak to właśnie było ....smile odsyłam do lasu....smile

                  Mxxxa !
                  Autor: kogucik.2272 13.12.09, 18:06
                  Dodaj do ulubionych
                  Odpowiedz cytując Odpowiedz
                  proszę, waż trochę słowa, po co zadrażniać - trzymajmy się mojej koncepcji - ja nie chcę podtrzymywać awantur - ja chcę je zakończyć - po mojemu. OK ?
                  • kicho_nor Re: Komleksy podstarzalych pudernic...... 04.01.14, 16:02
                    Przepraszam że tu się pojawiłem.

                    Odnośnie Zorro
                    Jak się pojawiłem na Loży to przyglądałem co i jak.
                    To był czas przepychanki Jokker- Zorro.
                    Jokker pisał nie pisz Zorro a Zorro odpisywał Jokker czy mogę pisać
                    Dziwna to była sytuacja.
                    Wydaje mi się człowiek szuka kontaktu, nie chce być odrzucany, zachowanie po odrzuceniu
                    może być różne, najczęściej kończy (oby) tylko trzaśnięciem drzwi ale jak widać bywa
                    chęcią dokuczenia tym co odrzucili. Rozgoryczenie, pamięć odrzucenia podpowiada w rewanżu
                    cały arsenał oskarżeń nie istotnie czy prawdziwych.

                    W sumie ja odbieram Zorro, że to taki duży dzieciak i proszę o akt łaski dla niego
                    niezależnie co mówi


                  • fenikss.2972 Re: Komleksy podstarzalych pudernic...... 04.01.14, 16:18
                    nie ujmowałbym nawet tego tak górnolotnie - drugą szansą - proste - forum jest po to, żeby pisać. I dopóki ktoś nie podpadnie, nie obrazi innych, nie zachowa się paskudnie - pisze
                    nie wiem, czy pamiętasz, ile razy wpuszczałem Milky - do znudzenia - i do znudzenia wyrzucałem po każdym incydencie. Nie uprzedzam się do ludzi. Nie toleruję tylko pewnych zachowań.
                  • rudka-a Re: Komleksy podstarzalych pudernic...... 04.01.14, 16:25
                    Czarne chmury zebrały się nad nieobecnym (podobno chwilowo) Zorro..czas jakby rozliczeń...
                    ..nigdy nie ukrywałam, że kawał wszy z Niego był..był!, taka mam nadzieję...ale doczekaliśmy się w końcu tego, że rozum wskoczył w odpowiednie miejsce. Narobił niezłego bajzlu ludziom, dawał z siebie całą moc. Gdzieś juz tu napisałam, że musiał dostać niezłego kopa, by zobaczyć, jak boli to, co fundował innym...
                    umieć powiedzieć PRZEPRASZAM, to wielka rzecz....
                    a poza tym widzę, że sobie nie radzi z porażką......
                    pożyjemy, zobaczymy...

                    to miłego, sobotniego życzę....smile
                    • fenikss.2972 Re: Komleksy podstarzalych pudernic...... 04.01.14, 16:28
                      o matko Ruda !! coś Ty żarła, że tak mądrze gadasz ?? big_grin

                      tak, kolejny głos, z którym się całkowicie zgadzam
                      a Zorro się pewnie odniesie do tego po powrocie, żeby nie było, że się sąd jakiś zaoczny odbył.

                      i masz rację - nic o nas - bez nas - zostawmy to do czasu, kiedy będzie mógł się odnieść zainteresowany smile
                    • 1agfa Re: Komleksy podstarzalych pudernic...... 04.01.14, 22:49
                      Pozdrawiam Cię Rudko smile Czytam. Tak jest jak Feniks mówi, że niezmiernie mądrze prawisz. Trudno, ogromnie trudno jest przepraszać.
                      Chociaż...w pamięci zostanie, to się jednak liczy.
                      Tobie także, miłego sobotnio-niedzielnego smile

                      rudka-a napisała:

                      > Czarne chmury zebrały się nad nieobecnym (podobno chwilowo) Zorro..czas jakby r
                      > ozliczeń...
                      > ..nigdy nie ukrywałam, że kawał wszy z Niego był..był!, taka mam nadzieję...ale
                      > doczekaliśmy się w końcu tego, że rozum wskoczył w odpowiednie miejsce. Narobi
                      > ł niezłego bajzlu ludziom, dawał z siebie całą moc. Gdzieś juz tu napisałam, że
                      > musiał dostać niezłego kopa, by zobaczyć, jak boli to, co fundował innym...
                      > umieć powiedzieć PRZEPRASZAM, to wielka rzecz....
                      > a poza tym widzę, że sobie nie radzi z porażką......
                      > pożyjemy, zobaczymy...
                      >
                      > to miłego, sobotniego życzę....smile
                      • fenikss.2972 Re: Komleksy podstarzalych pudernic...... 04.01.14, 22:54
                        i co jak co - ale Ruda od tej jednej strony zna mnie świetnie - nigdy nie przekreślam ludzi - chyba że po wielu doświadczeniach przekonuję się na własnym tyłku, że nic innego tym ludziom się nie należy

                        ponoć wielcy przywódcy zawsze podejmują kontrowersyjne decyzje big_grin big_grin big_grin

                        żart

                        Ty też pamiętasz Agfo, jak to było od początku ....smile
                        • 1agfa Re: Komleksy podstarzalych pudernic...... 08.01.14, 17:13
                          fenikss.2972 napisał:

                          > i co jak co - ale Ruda od tej jednej strony zna mnie świetnie - nigdy nie przek
                          > reślam ludzi - chyba że po wielu doświadczeniach przekonuję się na własnym tyłk
                          > u, że nic innego tym ludziom się nie należy


                          Są i tacy. Niezmiennie po erę mezozoiczną pamiętliwi i z przepełnionymi magazynami "haków".

                          > ponoć wielcy przywódcy zawsze podejmują kontrowersyjne decyzje big_grin big_grin big_grin
                          >
                          > żart


                          Żart? To nie żart, to prawda, Feniksie smile

                          > Ty też pamiętasz Agfo, jak to było od początku ....smile

                          Tak jest, pamiętam jak było od początku, chociaż spore lata upłynęły. Z alzheimera mam tylko a wink Niektórych rzeczy z tamtych czasów - żal. I muszę (bo muszę gwoli prawdy) dodać, że nauta okrzyczany wówczas jako największy troll potrafił dochować dyskrecji w sprawie np. moich personaliów lub fotek. Honorny w takiej sprawie gość. Człowiek się ciągle uczy...i tylko krowa nie zmienia zdania. Nic nie jest tylko białe i tylko czarne.
                          • 1zorro-bis Re: Komleksy podstarzalych pudernic...... 08.01.14, 17:18
                            ....."Tak jest, pamiętam jak było od początku, chociaż spore lata u
                            płynęły. Z alzheimera mam tylko a wink Niektórych rzeczy z tamtych czasów - żal. I muszę (bo muszę gwoli prawdy) dodać, że nauta okrzyczany wówczas jako największy troll potrafił dochować dyskrecji w sprawie np. moich personaliów lub fotek. Honorny w takiej sprawie gość. Człowiek się ciągle uczy...i tylko krowa nie zmienia zdania. Nic nie jest tylko białe i tylko czarne......"
                            FAKT.smirk
          • fenikss.2972 Re: Komleksy podstarzalych pudernic...... 04.01.14, 18:12
            i odniosę się jeszcze do Jokkera
            bo skojarzyła mi się sytuacja sprzed dwóch dni bodajże
            z tym Pavulonem - owszem - choć kiedyś gdzieś już o tym pisałem
            nieprawda, że nikt inny nie pisał
            wątek pod tym tytułem ciągnął się i ciągnął

            to się nazywa - ciche przyzwolenie

            i pisało pod tym tytułem kilka osób
            nikt - a w szczególności właściciel forum - nie zareagował - to też manipulacja - nawet sprytne posunięcie by w razie czego powiedzieć - umywam ręce, to nie ja, to on

            jeśli u mnie na forum, ktoś kogoś obraża, to czuję się odpowiedzialny za wszystkich obecnych - upominam lub kasuję - co miało miejsce niedawno, kiedy pod C wylądował link do jakichś fotek - po to jestem moderatorem forum, żeby do takich sytuacji nie dopuścić
            jeśli zaczniesz pisać obraźliwe, pełne epitetów teksty pod czyimś adresem, a ja nie zareaguję - będę dokładnie tak samo za to odpowiedzialny.

            jokker39 napisał:

            > Oczywiście, każdy mówi za siebie. "Rejestr", nawiązując do słów Sorelliny, istn
            > ieje. Można do niego nie zaglądać, można odpuścić, przebaczyć, ale pewnych rzec
            > zy się nie zapomina. Nie zapomniałem, jak Zorro drwił z każdego z nas, nie prze
            > bierając w słowach. Na nikim nie zostawił suchej nitki. Teraz podobno brzydzi s
            > ię tym, że Maska i Szamanka wykorzystywały prywatne rozmowy z wieloma osobami i
            > ujawniały ich treści na forach. Ale przecież on sam z tego korzystał. Jakoś ni
            > e pamiętam, by ktoś inny prócz niego pisał np. o doktorze Pavulonie. Tym wątkie
            > m strzelił sobie w stopę.
            > Jeśli forum ma dla mnie inne znaczenie, niż tylko zapełnienie dnia, to chciałby
            > m rozmawiać z ludźmi, którzy przynajmniej mnie nie drażnią.
            >
            >
                  • 1agfa Re: Komleksy podstarzalych pudernic...... 08.01.14, 17:27
                    tan.nawe napisała:

                    > Pudernice (co za okrutne określenie! ) tzn. "silne kobiety", są już cztery. I k
                    > ażda z nich ma swoich osobistych mizantropów, nienawistników, hejterów, którzy
                    > je straszliwie prześladowali, prześladują, lub będą prześladowali.
                    > Paranoja?

                    Określenie rzeczywiście - jednak - paskudne. Autorowi nie gratuluję.

                    Teraz ja!
                    "O zagubieniu się pomiędzy niewiastami "suspicious

                    Przytłacza pisacza myśl ciężka
                    i wielka jak góra...
                    mówi o oczach jednej -
                    odzywa się wtóra.
                    Mówi o lodowatej bieli
                    innej zimnej pani,
                    znów "ta trzecia" głos bierze -
                    że to o niej zdanie.
                    Czy w każdej Pani drzemie
                    samowpatrzenie
                    i narcyzmu krztyna?!
                    Pisacz mówi o jednej, drugiej...
                    a tu...że to o Niej!...
                    inna sie podpina.
                    Pisacz o Niej nie myślał -
                    ani nie zamierzał -
                    "ta trzecie" i tak gniewna
                    w złości się wyszczerza tongue_out
              • 1zorro-bis Re: Komleksy podstarzalych pudernic...... 07.01.14, 12:33
                i jeszcze Jokker....
                Nie mozesz rozumiec mojej "wolty" jak to piszesz. Bo to nie zadna "wolta" tylko uczestniczac w tym bezsensownym "marszu wojennym" w pewnym momencie doszedlem do wniosku, ze zaczyna sie robic niesmacznie i zabrnelo to za daleko. Moje krytyczne uwagi na wiadomym forum i zamknietym zostaly usuniete, ale przynajmniej napisalem to co myslalem i sie pozegnalem. Oczywiscie dostalem BANA po odejsci, zeby nie moc odpowiadac . Jest to najprostrze i.....NAJPRYMITYWNIEJSZE rozwiazanie. Nie tylko na tym forum. Bo wedlug mnie to tak jakby kogos wystawic za drzwi mieszkania i zaczac na jego temat rozprawiac nie dajac mu mozliwosci reakcji. Dokladnie tak samo bylo i na Twoim forum.smirk
                Ale....zostawmy lepiej te wyliczanki kto. gdzie i kiedy komou....bo to bez sensu.
                Jednej rzeczy NIKT mi nie moze zarzucic - NIGDY nie publikowalem na forum prywatnych zdjec osob z ich wizerunkami w celu "podkrecenia" wojenki. A niestety, to bylo praktykowane. A to juz jest nie fair.
                Tyle "ewangelii".big_grin
                jokker39 napisał:

                > Koguciku, kończąc tę rozmowę: Twoje stanowisko znam, Ty poznałeś moje. Mógłbym
                > ciągnąć tę rozmowę, ale to już niczego nie zmieni.
                > Rozumiem woltę Zorra, nie rozumiem Waszej, ale ok, nie muszę.
                >
                > Pozdrowienia smile
                >
      • 1zorro-bis Re: Komleksy podstarzalych pudernic...... 07.01.14, 12:17
        o kurcze.....Jokker!big_grinbig_grinbig_grin
        A Ty skad sie urwales??!big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin
        No, sorry....-musialem na poczatek troche emotkami poszalec zeby Ciebie troszeczke zdenerwowac....smirk
        A co do Twojego komentarza powienm Ci tak: sam swiety nie jestes, i w tym durnym "ferworze walki" narobiles rowniez sporo dziadostwa. Wiec, sorry - ale nie licytujmy sie. Sam dobrze wiesz jak ja trafilme na TWOJE forum i jak Ty mnie potem zaczales traktowac - majac te przewage, ze Ty - od samego poczatku wiedziales DOKLADNIE kim ja jestem w realu i co robie a ja - moglem tylko wierzyc Tobie co o sobie napisales. A rownie dobrze mogles byc.....Marsjaninem.
        I jeszcez raz TOBIE powtarzam - narobilem sporo dziadostwa na forum, sporo osob naoobrazalem - czesto nawet nie myslac o tym -i....jest mi z tego powodu glupio. A czy Ty wierzysz w to co mowie czy nie to....jest to juz Twoje sprawa i Twoj problem.
        Ja wychodze z zalozenia, ze jesli ludzie maja odrobine oleju w glowie i potrafia ze soba rozmawiac to sa w stanie kazde dziadostwo naprawic. Inaczej na swiecie wojny nie mialyby konca.....smirk
        jokker39 napisał:

        > Nie uważam, by kierowała Tobą szczerość, Zorro. Sam podobne rzeczy robiłeś i ja
        > koś nie przyszło Ci do głowy, że zachowujesz się - delikatnie mówiąc - nieprzyz
        > woicie. Swego czasu pisaliśmy trochę do siebie na privie i nieopatrznie powiedz
        > iałem Ci (na szczęście bardzo ogólnie) czym się zajmuję w życiu. Po jakimś czas
        > ie trąbiłeś o tym, gdzie tylko się dało. Zachowując proporcje, niczym się nie r
        > óżniłeś od Maski i Szamanki.
        > Nie pielęgnuję uraz, ale pewnych rzeczy nie zapomina się, dlatego dziwię się ws
        > zystkim, którzy po wszystkim co od Ciebie usłyszeli, rozmawiają z Tobą jak gdyb
        > y nigdy nic.
        • fenikss.2972 Re: Komleksy podstarzalych pudernic...... 07.01.14, 12:23
          dodam jeszcze tak

          jakie mieliśmy wszyscy o Tobie zdanie - wiesz dokładnie.

          półtora roku po likwidacji orłów - wciąż znajdowałem wściekłe ataki pod moim adresem - i nie tylko moim - pod adresem wszystkich, którzy się znaleźli w moim otoczeniu. I nie dziwię im się.
          Żadne słowa nie są w stanie zmienić tego, co przez ostatnie lata zaszło. Po prostu pokaż że jesteś inny. Z czasem się wyrówna.
        • jokker39 Re: Komleksy podstarzalych pudernic...... 07.01.14, 14:04
          Zorro, proszę nie pochlebiaj sobie. Wymieniłem z Tobą kilka maili. Sam mi napisałeś kim jesteś, bo jęzor Cię swędział i chciałeś - skoro nie potrafiłeś na forum - zabłysnąć na mailu. Z resztą zrobiłeś to sam nie proszony. A drobina tego, co powiedziałem Ci o sobie szybko wypłynęła na forach. Nie rób więc z siebie większego obłudnika.

          Co do złego traktowania Cię na Loży, gratuluję dobrej pamięci.
          To mój ostatni post w tym temacie. Wszystko zostało powiedziane.

          Raz jeszcze pozdrowienia dla Dworzan smile
            • 1zorro-bis Re: Komleksy podstarzalych pudernic...... 07.01.14, 15:40
              widac, Jokker nie potrafi.smirk
              fenikss.2972 napisał:

              > a może byś zajrzał czasem towarzysko a ?
              >
              > pisałem już, że niestety nie wiem, co zaszło między Wami. Wiem, że Twoje forum
              > przez to zmieniło status. Szkoda.
              > Nie musicie się kochać.
              > zakończmy po prostu pewien etap idiotycznych wojen
              >
              > pozdrawiam smile
          • 1zorro-bis Re: Komleksy podstarzalych pudernic...... 07.01.14, 15:39
            Wiesz Jokker, ja cenie ludzi, ktorzy potrafia wyjsc z siebie i popoatrzec na sienie z boku. Niestety, jak widze Ty nie potrafisz. Ja sobie pochlebiam? To dlaczego kontynuowales ze mna te "paskudna" znajomosc przysylaljac mi rozne fotki z gor? Wiesz, dowiedziales sie ode mnie przez przypadek kim jestem ale....ja Ciebie wcale nie upowaznialem abys to dalej podawal. cChociaz....tak naprawde to mi to....zwiasa. ale to ni bylo ladne. No, ale moim zdaniem Twoj najwiekszy problem ze mna bylo to, ze Ty chciales grac role "poprawiacza i szlachetnego nauczyciela." Mojej skromnej osoby....smirk
            A ja Ci juz nie raz napisalem, ze za stary jestem na Twoje nauki.
            Ale.....nie mam wcale ochoty Ciebie zmieniac. A skoro Ty siebie uwazasz za swietego wobec innych - to tkwij dalej w tym przekonaniu.
            Voila.big_grin
            jokker39 napisał:

            > Zorro, proszę nie pochlebiaj sobie. Wymieniłem z Tobą kilka maili. Sam mi napis
            > ałeś kim jesteś, bo jęzor Cię swędział i chciałeś - skoro nie potrafiłeś na for
            > um - zabłysnąć na mailu. Z resztą zrobiłeś to sam nie proszony. A drobina tego,
            > co powiedziałem Ci o sobie szybko wypłynęła na forach. Nie rób więc z siebie w
            > iększego obłudnika.
            >
            > Co do złego traktowania Cię na Loży, gratuluję dobrej pamięci.
            > To mój ostatni post w tym temacie. Wszystko zostało powiedziane.
            >
            > Raz jeszcze pozdrowienia dla Dworzan smile
            • fenikss.2972 Re: Komleksy podstarzalych pudernic...... 07.01.14, 15:58
              Zorro - nie oczekuj, że wszyscy od razu zapomną. Zresztą - już to było kiedyś napisane.
              I mają do tego prawo.
              powiem Ci tylko tyle, że masz farta, bo trafiłeś i tak na ludzi cywilizowanych. I wiem coś o tym, bo wiem ile czasu ciągnęły się za mną smrody po moim występie na rzecz wiadomych...
              wyluzujcie
              wszyscy
              • 1zorro-bis Re: Komleksy podstarzalych pudernic...... 07.01.14, 16:26
                Kogut, ja niczego nie oczekuje tylko nie lubie jak niektorzy zapominaja co sami wyczyniali. A akurat Jokker - jak juz pisalem - do tych "niewiniatek" nie nalezal.
                I tutaj nie chodzi o to zeby sie wybielac.:smirk
                fenikss.2972 napisał:

                > Zorro - nie oczekuj, że wszyscy od razu zapomną. Zresztą - już to było kiedyś n
                > apisane.
                > I mają do tego prawo.
                > powiem Ci tylko tyle, że masz farta, bo trafiłeś i tak na ludzi cywilizowanych.
                > I wiem coś o tym, bo wiem ile czasu ciągnęły się za mną smrody po moim występi
                > e na rzecz wiadomych...
                > wyluzujcie
                > wszyscy
                • fenikss.2972 Re: Komleksy podstarzalych pudernic...... 07.01.14, 16:31
                  wszyscy na pewnym etapie "daliśmy z siebie wszystko"
                  i nikt się nie wybiela
                  to se ne vrati
                  czas złożyć broń

                  1zorro-bis napisał:
                  > Kogut, ja niczego nie oczekuje tylko nie lubie jak niektorzy zapominaja co sami
                  > wyczyniali. A akurat Jokker - jak juz pisalem - do tych "niewiniatek" nie nale
                  > zal.
                  > I tutaj nie chodzi o to zeby sie wybielac.:smirk

                  • 1zorro-bis Re: Komleksy podstarzalych pudernic...... 07.01.14, 16:57
                    ja dawno "bron zlozylem" bo to idiotyzm, ale jak widze nie wszyscy potrafia.smirk
                    fenikss.2972 napisał:

                    > wszyscy na pewnym etapie "daliśmy z siebie wszystko"
                    > i nikt się nie wybiela
                    > to se ne vrati
                    > czas złożyć broń
                    >
                    > 1zorro-bis napisał:
                    > > Kogut, ja niczego nie oczekuje tylko nie lubie jak niektorzy zapominaja c
                    > o sami
                    > > wyczyniali. A akurat Jokker - jak juz pisalem - do tych "niewiniatek" ni
                    > e nale
                    > > zal.
                    > > I tutaj nie chodzi o to zeby sie wybielac.:smirk
                    >
                    • fenikss.2972 Re: Komleksy podstarzalych pudernic...... 07.01.14, 17:00
                      obaj nie potraficie smile
                      będą mi tu jak w przedszkolu się licytować co kto komu suspicious

                      obaj macie drobny problem i obaj powinniście korzystać z tego, że jesteście na neutralnym gruncie.

                      wyrzygać się nawzajem - ok - czasem pomaga - grunt żeby grzecznie smile

                      1zorro-bis napisał:
                      > ja dawno "bron zlozylem" bo to idiotyzm, ale jak widze nie wszyscy potrafia.smirk
                      • 1zorro-bis Re: Komleksy podstarzalych pudernic...... 07.01.14, 17:06
                        Kogut.....ja nie mam problemu i nie zamierzam sie wiecej z nim "licytowac".
                        Poza tym....jezeli ja rozmawiam i wyjasniam z kims - to akurat w tym wypadku wiem, ze za wieloma nickami, z ktorymi .....no, "przegialem pale" - stoja ludzie. wiem jak wygladaja, jak sie nazywaja, gdzie mieszkaja (miasto) i nawet jakie maja zawody. To sa ludzie z krwi i kosci. W wypadku Jokkera i....nie obraz sie ....i w Twoim wypadku - to sa MATRIXY.big_grin
                        fenikss.2972 napisał:

                        > obaj nie potraficie smile
                        > będą mi tu jak w przedszkolu się licytować co kto komu suspicious
                        >
                        > obaj macie drobny problem i obaj powinniście korzystać z tego, że jesteście na
                        > neutralnym gruncie.
                        >
                        > wyrzygać się nawzajem - ok - czasem pomaga - grunt żeby grzecznie smile
                        >
                        > 1zorro-bis napisał:
                        > > ja dawno "bron zlozylem" bo to idiotyzm, ale jak widze nie wszyscy potraf
                        > ia.smirk
                        • fenikss.2972 Re: Komleksy podstarzalych pudernic...... 07.01.14, 17:09
                          ja się nie obrażam smile ja tego bardzo pilnuję smile
                          za każdym nickiem stoją ludzie - z maszyną przesz nie piszesz


                          1zorro-bis napisał:
                          > Kogut.....ja nie mam problemu i nie zamierzam sie wiecej z nim "licytowac".
                          > Poza tym....jezeli ja rozmawiam i wyjasniam z kims - to akurat w tym wypadku wi
                          > em, ze za wieloma nickami, z ktorymi .....no, "przegialem pale" - stoja ludzie.
                          > wiem jak wygladaja, jak sie nazywaja, gdzie mieszkaja (miasto) i nawet jakie m
                          > aja zawody. To sa ludzie z krwi i kosci. W wypadku Jokkera i....nie obraz sie .
                          > ...i w Twoim wypadku - to sa MATRIXY.big_grin
                        • k.karen Re: Komleksy podstarzalych pudernic...... 07.01.14, 22:43
                          1zorro-bis napisał:

                          > Kogut.....ja nie mam problemu i nie zamierzam sie wiecej z nim "licytowac".
                          > Poza tym....jezeli ja rozmawiam i wyjasniam z kims - to akurat w tym wypadku wi
                          > em, ze za wieloma nickami, z ktorymi .....no, "przegialem pale" - stoja ludzie.
                          > wiem jak wygladaja, jak sie nazywaja, gdzie mieszkaja (miasto) i nawet jakie m
                          > aja zawody. To sa ludzie z krwi i kosci. W wypadku Jokkera i....nie obraz sie .
                          > ...i w Twoim wypadku - to sa MATRIXY.big_grin

                          Z tym się nie zgadzam. Dla ciebie nieznani, dla innych znani. W końcu ja Ciebie nie znam realnie i co z tego, że wiem jak się nazywasz, a skąd pewność, że jesteś tym jak mi Cię przedstawiono?
                          Nie chce mi się wałkować tego tematu, to bicie piany i nic z tego nie wynika.
                          Jedno tylko sprostuję, Twoje nazwisko i to czym się zajmujesz, dowiedzieliśmy się od maski ( a nie od kogoś z Loży) i to zaraz po tym, jak jej się sam przedstawiłeś.
                          • fenikss.2972 Re: Komleksy podstarzalych pudernic...... 07.01.14, 22:52
                            ja to się od Rudej dowiedziałem, bo ona łaziła po forach big_grin
                            ja nie mam cierpliwości big_grin

                            i tak zawsze wszystko jest na Rudą, bo na kogoś musi być big_grin

                            Karen smile
                            setki postów, trochę maili czy coś w tym guście
                            znamy nawzajem nasze postawy, poglądy, zapatrywania, opinie
                            tu - co prawda panuje autokracja, ale jakże przyjazna dla wszystkich
                            o ile potrafią przyjąć czyjeś zasady współistnienia
                            i tego się trzymajmy big_grin

                            a w ogóle to fajnie że przylazłaś big_grin

                            k.karen napisała:
                            > Z tym się nie zgadzam. Dla ciebie nieznani, dla innych znani. W końcu ja Ciebie
                            > nie znam realnie i co z tego, że wiem jak się nazywasz, a skąd pewność, że jes
                            > teś tym jak mi Cię przedstawiono?
                            > Nie chce mi się wałkować tego tematu, to bicie piany i nic z tego nie wynika.
                            > Jedno tylko sprostuję, Twoje nazwisko i to czym się zajmujesz, dowiedzieliśmy
                            > się od maski ( a nie od kogoś z Loży) i to zaraz po tym, jak jej się sam przed
                            > stawiłeś.
                          • 1zorro-bis Re: Komleksy podstarzalych pudernic...... 08.01.14, 08:11
                            Karen, nie zrozumielismy sie.
                            Jezeli ja wiem ze "nick X" nazywa sie tak i tak, wyglada jak na przedstawionej fotografii, znam zawoed - to ja wiem ze za tym nickiem stoi konkretna osoba, z ktora mozna dyskutowa, klocic sie lub.....trafiac w jego czule punkty przy jakichs "forumowych" wojenkach. Natomiast jezeli rozmawiasz tylko z nickiem "Y" o ktorym nie wiesz nic to jest to naprawde rozmowa z MATRIXEM. bo nie wiesz, czy to facet, kobieta, zawod - moze miec wymyslony.
                            Moze sie myle, ale ja wole rozmawiac z ludzmi o ktorych wiem ze sa tym za kogo sie podaja. A to ze dostalas moje namiary od pani "M"....no coz. Ja jej do wielu rzeczy niupowaznialem. A to zesmy sie poznali (bo ta pani rowniez mi sie przedstawila) zaoowocowalo wspolnymi wycieczkami do doliny Renu i Mosel (chyba?) oraz do Paryza. I mysle, ze to byl blad. ale - czlowiek do konca sie uczy. I mysle, ze nie ja jeden. Masz podobne przyklady na Podworku.smirk

                            > Z tym się nie zgadzam. Dla ciebie nieznani, dla innych znani. W końcu ja Ciebie
                            > nie znam realnie i co z tego, że wiem jak się nazywasz, a skąd pewność, że jes
                            > teś tym jak mi Cię przedstawiono?
                            > Nie chce mi się wałkować tego tematu, to bicie piany i nic z tego nie wynika.
                            > Jedno tylko sprostuję, Twoje nazwisko i to czym się zajmujesz, dowiedzieliśmy
                            > się od maski ( a nie od kogoś z Loży) i to zaraz po tym, jak jej się sam przed
                            > stawiłeś.