Dodaj do ulubionych

Ubój rytualny...

13.03.14, 18:59
Czy sznowne Grono wie jaki uboczny skutek spowodoał na terytorium Polski zakza tzw. Uboju rytualnego?
Obserwuj wątek
      • loczek62 Re: Ubój rytualny... 13.03.14, 19:12
        A taki, że zabroniony jest wszelki ubój poza ubojniami z koncesją. Tzn. jeśli gospodarz wyhodował sobie kabana w celu zrobienia z niego pysznych salcesonów, kaszanek kiełbas i innych wędzonek, oraz część mięsiwa i podrobów skonsumować towarzysko pod postacią świerzonki przy okazji delektując się jakimś przednim destylatem to niestety nie może tego zrobić. Bo próba domowego pozbawienia życia w/w kabana skończy się grzywną w wysokości 2000PLN + grzywna 500PLN od lekarza weterynarii do którego zaniósłby mięso z takiego domowego uboju.
        • fenikss.2972 Re: Ubój rytualny... 13.03.14, 19:16
          tyle że ubój domowy nie ma żadnego związku z ubojem rytualnym, natomiast ma wiele z ustawą o ochronie zwierząt. Ta sama ustawa dotyczy również humanitarnego uboju przemysłowego oraz określa normy hodowli zwierząt. Ubój rytualny to oddzielna bajka.
          Ustawa obowiązuje od dobrych paru lat i jakoś chłopi sobie radzą smile

          loczek62 napisał:

          > A taki, że zabroniony jest wszelki ubój poza ubojniami z koncesją. Tzn. jeśli g
          > ospodarz wyhodował sobie kabana w celu zrobienia z niego pysznych salcesonów, k
          > aszanek kiełbas i innych wędzonek, oraz część mięsiwa i podrobów skonsumować to
          > warzysko pod postacią świerzonki przy okazji delektując się jakimś przednim des
          > tylatem to niestety nie może tego zrobić. Bo próba domowego pozbawienia życia w
          > /w kabana skończy się grzywną w wysokości 2000PLN + grzywna 500PLN od lekarza w
          > eterynarii do którego zaniósłby mięso z takiego domowego uboju.
            • fenikss.2972 Re: Ubój rytualny... 13.03.14, 19:26
              i co ?
              przestali jeść mięso ? czy kupują w sklepach ?
              bo ustawa obowiązuje co najmniej 10 lat - nie chce mi się dokładnie sprawdzać smile


              loczek62 napisał:
              > Może w woj. Lubelskim, ale na Podlasiu sobie nie radzą.
                  • piotr_57 Re: Ubój rytualny... 13.03.14, 20:57
                    fenikss.2972 napisał:

                    > ja na szczęście miastowy, zabić nie potrafię big_grin

                    To wcale nie musi być takie proste, nawet dla tych co bili tysiące świń.
                    Jak jeszcze handlowałem mięsem, trafiła się taka świnia (maciora ze 300kg), że bali się jej nawet właściciele. Normalnie rzucała się na ludzi. W końcu rada w radę postanowili ją zastrzelić, ale nikt nie chciał, bo to niehonorowo do świni z gnata nap...lać. W końcu jeden strzelił do niej z "margolina", w czoło. Wybiła się z wszystkich czterech łap, na metr wysoko, i fikła na bok.
                    A to tylko jeden przypadek, widziałem ich sporo więcej big_grin
                    >
                    • fenikss.2972 Re: Ubój rytualny... 13.03.14, 21:10
                      nie lubię zabijania i mam świadomość, że jest to czystą hipokryzją z mojej strony w tym momencie. Nie uczestniczyłem nigdy w biciu świni i nie zamierzam.
                      Choć gdybym musiał, to może zastrzelić bym dał radę. Poderżnąć tętnicę - nie.
                      Kupuję od znajomych. Będąc w trakcie bicia - powiedzmy w pobliżu - wiem, że odbywa się to szybko i sprawnie. Raz jedyny słyszałem wrzask. Więcej tam nie kupiłem. Słyszałem też reakcję pozostałych zwierząt, po wyprowadzeniu jednej do uboju.
                      Możesz sobie podworować, ale wiem doskonale, że te zwierzaki rozum mają. Podobno nawet są inteligentniejsze od psa, a z tymi żyję od zawsze, więc wiem ile rozumieją i co potrafią.

                      Co do maciory, to pamiętam jeden epizod z wczesnego dzieciństwa, kiedy byłem z matką gdzieś u jej znajomych i taki kolos wylazł rozwaliwszy ogrodzenie. Spieprzali przed nią wszyscy - od Burka wielkiego podwórkowego, po samych właścicieli. Nie pamiętam jak ją zagonili z powrotem, ale pamiętam w jakim bunkrze siedziała big_grin

                      piotr_57 napisał:

                      > To wcale nie musi być takie proste, nawet dla tych co bili tysiące świń.
                      > Jak jeszcze handlowałem mięsem, trafiła się taka świnia (maciora ze 300kg), że
                      > bali się jej nawet właściciele. Normalnie rzucała się na ludzi. W końcu rada w
                      > radę postanowili ją zastrzelić, ale nikt nie chciał, bo to niehonorowo do świni
                      > z gnata nap...lać. W końcu jeden strzelił do niej z "margolina", w czoło. Wybi
                      > ła się z wszystkich czterech łap, na metr wysoko, i fikła na bok.
                      > A to tylko jeden przypadek, widziałem ich sporo więcej big_grin
                      > >
                      • piotr_57 Re: Ubój rytualny... 13.03.14, 21:20
                        fenikss.2972 napisał:

                        Nie pamiętam jak ją zagonili z powrotem, ale pamiętam w jakim bunkrze siedzia
                        > ła big_grin

                        Jak siedzi w bunkrze to jeszcze jest pół biedy, bo zawsze możesz wejść na burtę i czymś bez łeb przyp...lić. Gorzej jak ma wielki boks, po którym hasa bez żadnych ograniczeń. Z brzegu nie sięgniesz a do środka strach wejść big_grin
                        >
                        >
                          • fenikss.2972 Re: Ubój rytualny... 13.03.14, 21:26
                            ja jeszcze w tym wieku jestem, że wybieram to co lubię, a nie to co zdrowsze big_grin

                            1zorro-bis napisał:

                            > Kogut.....jagniecina to chyba najzdrowsze mieso. Nie mylic z baranina, prosze..
                            > ...big_grin
                            > No, sa dobe jeszcze kozlaki. Ale o te to u mnie trudno.big_grin
                            >
                              • fenikss.2972 Re: Ubój rytualny... 13.03.14, 21:32
                                kiedy nie leży mi to mięso - jest za słodkie - zwyczajnie mi nie smakuje
                                tak samo, jak np króliki - za to zając owszem

                                1zorro-bis napisał:

                                > ale to zdrowe i pyszne! Moge dac Ci przepis na noge jagnieca....big_grin
                                >
                                  • fenikss.2972 Re: Ubój rytualny... 13.03.14, 21:36
                                    nie lubię też robali i wielu innych rzeczy, a żarcie robię sobie sam, do tego całkiem nieźle big_grin


                                    1zorro-bis napisał:

                                    > Kogut....jakie slodkie?! Kto ci to przgotowywal?
                                    > Krolik na sposob wloski jest rowniez super!big_grin
                                    >
                                    >
                                      • fenikss.2972 Re: Ubój rytualny... 13.03.14, 21:43
                                        to, czego nie lubię, to zwykle zostało wypróbowane
                                        nawet te robale big_grin
                                        cielęcina jest słodkawa - żebyś nie wiem jak ją przyprawiał - bo to młode mięso, jagnięcina też ma posmak, który mi kompletnie nie leży. Mam spory wybór, więc jem to, co lubię. Dość często np ryby - tylko niekoniecznie morskie, bo na tym zadupiu to dobrej morskiej nie kupisz.

                                        1zorro-bis napisał:

                                        > a nie korci Ciebie zeby czegos nowego sprobowac?big_grin
                                        >
                                        • 1zorro-bis Re: Ubój rytualny... 13.03.14, 21:51
                                          to kup sobie noge jagnieca, natrzyj ja sola, pieprzem.
                                          Posiekaj duuuuzo czosnku i tanoge z kazdej strony tym obloz.
                                          Musisz miec rowniez swieze galazki rozmarynu.
                                          Rozmaryn poloz pod noga i na nodze.
                                          Nie dodawaj ZADNEGO tluszczu!
                                          Zalej to wszystko dwoma kubkami rosolu drobioowego ( Maggi ) i wloz do piekarnika na 200 °C.
                                          Po pol goduzinie przewroc na druga strone. Potem zmniejsz temperature na 175 ° C.
                                          I tak co 20 minut podlewaj i przewracaj. Jesli noga miala 2 kg, to jesli lubisz rozowe, to po dwoch godzinach mozesz jesc, jesli nie to trzymaj w pieci 3 godziny.
                                          Do tego sos ze swiezej miety (albo kupny). Jak to zrobisz i powiesz ze do dupy, to Ci uwierze, ze nie lubisz.big_grin
                                          • fenikss.2972 Re: Ubój rytualny... 13.03.14, 21:56
                                            już Ci mówię, że nie lubię, bo nie leży mi smak mięcha i tyle big_grin
                                            a Ty uważasz, że ja próbowałem na żywca czy jak ?? big_grin
                                            przesz chyba normalne, że w przyprawach, zalewie, oraz po obróbce termicznej big_grin

                                            1zorro-bis napisał:

                                            > to kup sobie noge jagnieca, natrzyj ja sola, pieprzem.
                                            > Posiekaj duuuuzo czosnku i tanoge z kazdej strony tym obloz.
                                            > Musisz miec rowniez swieze galazki rozmarynu.
                                            > Rozmaryn poloz pod noga i na nodze.
                                            > Nie dodawaj ZADNEGO tluszczu!
                                            > Zalej to wszystko dwoma kubkami rosolu drobioowego ( Maggi ) i wloz do piekarni
                                            > ka na 200 °C.
                                            > Po pol goduzinie przewroc na druga strone. Potem zmniejsz temperature na 175 °
                                            > C.
                                            > I tak co 20 minut podlewaj i przewracaj. Jesli noga miala 2 kg, to jesli lubisz
                                            > rozowe, to po dwoch godzinach mozesz jesc, jesli nie to trzymaj w pieci 3 godz
                                            > iny.
                                            > Do tego sos ze swiezej miety (albo kupny). Jak to zrobisz i powiesz ze do dupy,
                                            > to Ci uwierze, ze nie lubisz.big_grin
                                              • fenikss.2972 Re: Ubój rytualny... 13.03.14, 22:02
                                                na surowo, ani tym bardziej na sztucznych rosołkach Maggi na pewno żreć nie będę big_grin

                                                1zorro-bis napisał:

                                                > ......"przesz chyba normalne, że w przyprawach, zalewie, oraz po obróbce termic
                                                > znej...."
                                                > I to byl wlasnie kardynalny blad.big_grin
                                                • 1zorro-bis Re: Ubój rytualny... 13.03.14, 22:07
                                                  no, to jak masz cierpliwosc, to sobie najpierw mozesz ugotowac prywatny rosolek. Z kury.....big_grin
                                                  fenikss.2972 napisał:

                                                  > na surowo, ani tym bardziej na sztucznych rosołkach Maggi na pewno żreć nie będ
                                                  > ę big_grin
                                                  >
                                                  > 1zorro-bis napisał:
                                                  >
                                                  > > ......"przesz chyba normalne, że w przyprawach, zalewie, oraz po obróbce
                                                  > termic
                                                  > > znej...."
                                                  > > I to byl wlasnie kardynalny blad.big_grin
                                                  >
                                                  >
                        • fenikss.2972 Re: Ubój rytualny... 13.03.14, 21:25
                          tamta była przeznaczona do rozrodu, bo pamiętam, że facet tłumaczył, że była kryta, czy jak to się tam nazywa i dlatego taka agresywna.
                          A na mięso to wybieram takie do 150 kg - większa mi niepotrzebna, poza tym takie mięso jest lepsze i mniej słoniny toto ma.



                          piotr_57 napisał:

                          > Jak siedzi w bunkrze to jeszcze jest pół biedy, bo zawsze możesz wejść na burtę
                          > i czymś bez łeb przyp...lić. Gorzej jak ma wielki boks, po którym hasa bez żad
                          > nych ograniczeń. Z brzegu nie sięgniesz a do środka strach wejść big_grin
                          > >
                          > >
                                          • fenikss.2972 Re: Karen..... 13.03.14, 21:48
                                            spoooooooooookoooooooo big_grin
                                            damy radę big_grin

                                            k.karen napisała:

                                            > A nie, to nie "podpada" big_grin
                                            > Kulinaria są neutralne, chyba że wpadną tu bojówki eko i vege big_grin
                                            > Ale wtedy brońcie się sami big_grin big_grin big_grin
                                            • k.karen Re: Karen..... 13.03.14, 21:51
                                              Wiem, że dacie radę big_grin
                                              To idę całkiem spokojnie zjeść kolację. Mam pyszną swojską kiełbasę od zaprzyjaźnionego rolnika smile

                                              Ps. a młodego mięsa (cielęciny, jagnięciny) a także królików, też nie lubię i zgadza się że ma słodkawy posmak.

                                              smile
                                              • 1zorro-bis Re: Karen..... 13.03.14, 21:54
                                                nieprawda!!!!big_grin
                                                k.karen napisała:

                                                > Wiem, że dacie radę big_grin
                                                > To idę całkiem spokojnie zjeść kolację. Mam pyszną swojską kiełbasę od zaprzyja
                                                > źnionego rolnika smile
                                                >
                                                > Ps. a młodego mięsa (cielęciny, jagnięciny) a także królików, też nie lubię i z
                                                > gadza się że ma słodkawy posmak.
                                                >
                                                > smile
                                                • k.karen Re: Karen..... 13.03.14, 22:08
                                                  Zorro, jesteś przyzwyczajony do tego mięsa i pewnie nigdy o tym nie myślałeś, nie czujesz tego posmaku.
                                                  Na nic żadne przyprawy, nawet z jalapeno wyczuję od razu. Rzecz gustu smile
                                                  • 1zorro-bis Re: Karen..... 14.03.14, 07:35
                                                    Kaczke mozna robic na wiele sposobow.
                                                    Ale dzisiaj robie ja w najprosrzy z mozliwych.
                                                    Kaczka jest mala bo wazy tylko 850 g.
                                                    A wiec......#
                                                    kaczke nacieram wewnatrzi z zewnatrz sola i pieprzem.
                                                    Do srodka daje dwie duze lyzki masla i zamykam kaczke "spinaczami".
                                                    Piekarnik rozgrzewam najpierw do 200 ° C .
                                                    Wkladam kaczke piersia do gory do porcelanowej brytfany, wlewam kubek rosolu drobiowego i....do pieca. Po 20 minutach przewracam. Po 15 minutach przewracam znowu piersia do gory i zmniejszam temperature do 175 ° C.
                                                    Po gadzinie wylaczam piec i zostawiam kaczke w piecu prawie do wychlodzenia.
                                                    Musi sama dojsc, tak zeby potem mieso odchodzile bezproblemowo od kosci.
                                                    Na pol godziny przed jedzeniem kaczke na nowo podgrzewam przez pol godzina na 175 °C.
                                                    Taka kaczka najlepiej smakuje z malymi kartofelkami pieczonymi w piecu i cienka fasolka szparagowa.
                                                    Mam jeszcze kilka innych przepisow, ktore stosuje....big_grin
                                                  • k.karen Re: Karen..... 14.03.14, 08:58
                                                    A widzisz smile Warto wymienić doświadczenia. Nigdy nie zostawiałam upieczonej kaczki w piecu do wystudzenia, teraz skorzystam z Twojego sposobu smile

                                                    Lubię też faszerowaną, najczęściej jabłkami smile
                                                  • loczek62 Re: Karen..... 14.03.14, 09:03
                                                    k.karen napisała:
                                                    > Lubię też faszerowaną, najczęściej jabłkami smile

                                                    Nieodparcie co do kaczki mam jedno skojarzenie.
                                                    "Kaczka jest jak kobieta. Za dużo na jednego, za mało na dwóch"wink
                                                  • k.karen Re: Karen..... 14.03.14, 10:44
                                                    1zorro-bis napisał:

                                                    > kaczki robie jeszcze z jablkami ( ale nie faszeruje !), lakierowana chinska i f
                                                    > rancuska w sosie pomaranczowym.....big_grin

                                                    Dlaczego nie faszerujesz? smile
                                                  • 1zorro-bis Re: Karen..... 14.03.14, 12:03
                                                    bo nie lubie farszu! ani w kaczce, ani w indyku!big_grin
                                                    I na szczescie zona tez.....big_grin
                                                    k.karen napisała:

                                                    > 1zorro-bis napisał:
                                                    >
                                                    > > kaczki robie jeszcze z jablkami ( ale nie faszeruje !), lakierowana chins
                                                    > ka i f
                                                    > > rancuska w sosie pomaranczowym.....big_grin
                                                    >
                                                    > Dlaczego nie faszerujesz? smile
                                                  • fenikss.2972 Re: Karen..... 14.03.14, 12:24
                                                    no jak można nie lubić farszu ??!!
                                                    z wątróbeczek drobiowych i pietruszki naci - super jest !! big_grin big_grin big_grin

                                                    1zorro-bis napisał:

                                                    > bo nie lubie farszu! ani w kaczce, ani w indyku!big_grin
                                                    > I na szczescie zona tez.....big_grin
                                                  • 1zorro-bis Re: Karen..... 14.03.14, 14:08
                                                    tak?big_grin
                                                    A krewetki Ty lubisz?smirk
                                                    fenikss.2972 napisał:

                                                    > no jak można nie lubić farszu ??!!
                                                    > z wątróbeczek drobiowych i pietruszki naci - super jest !! big_grin big_grin big_grin
                                                    >
                                                    > 1zorro-bis napisał:
                                                    >
                                                    > > bo nie lubie farszu! ani w kaczce, ani w indyku!big_grin
                                                    > > I na szczescie zona tez.....big_grin
                                                    >
                                                    >
                                                    >
                                                  • fenikss.2972 Re: Karen..... 14.03.14, 14:13
                                                    ale ja Ci dam przepis, najpierw spróbuj, to na pewno nie powiesz, że nie lubisz big_grin
                                                    nie korci Cię, żeby spróbować czegoś nowego ???? big_grin big_grin big_grin

                                                    1zorro-bis napisał:

                                                    > tak?big_grin
                                                    > A krewetki Ty lubisz?smirk
                                                  • 1zorro-bis Re: Karen..... 14.03.14, 14:29
                                                    probowalem. Moja matka zawsze robila indyka z nadzieniem. I wiecej tego nie jem....big_grin
                                                    fenikss.2972 napisał:

                                                    > ale ja Ci dam przepis, najpierw spróbuj, to na pewno nie powiesz, że nie lubisz
                                                    > big_grin
                                                    > nie korci Cię, żeby spróbować czegoś nowego ???? big_grin big_grin big_grin
                                                    >
                                                    > 1zorro-bis napisał:
                                                    >
                                                    > > tak?big_grin
                                                    > > A krewetki Ty lubisz?smirk
                                                    >
                                                  • fenikss.2972 Re: Karen..... 14.03.14, 14:33
                                                    ale powinieneś !! wątróbki są bardzo zdrowe, a dobrze zrobiony farsz jest bezkonkurencyjny !! big_grin big_grin big_grin

                                                    1zorro-bis napisał:

                                                    > probowalem. Moja matka zawsze robila indyka z nadzieniem. I wiecej tego nie jem
                                                    > ....big_grin
                                                  • fenikss.2972 Re: Karen..... 14.03.14, 14:42
                                                    o nie nie nie !!
                                                    wątróbki drobiowe bez cebulki smażone na masełku !! big_grin
                                                    albooooooo do farszu do kaczusi !! big_grin

                                                    1zorro-bis napisał:

                                                    > watrobki drobiowe to ja lubie ale smazone z cebulka....big_grin
                                                    >
                                                  • k.karen Re: Karen..... 14.03.14, 10:42
                                                    loczek62 napisał:

                                                    > k.karen napisała:
                                                    > > Lubię też faszerowaną, najczęściej jabłkami smile
                                                    >
                                                    > Nieodparcie co do kaczki mam jedno skojarzenie.
                                                    > "Kaczka jest jak kobieta. Za dużo na jednego, za mało na dwóch"wink

                                                    A mój Partner mówi, że mu mnie ciągle za mało wink

                                                    big_grin
                                                  • k.karen Re: Karen..... 14.03.14, 12:21
                                                    Oczywiście, że to co mówi mój Partner jest absolutnie subiektywne, a dla mnie bardzo ważne i jedyne.

                                                    Obiektywne opinie mogą mieć chyba tylko... klienci big_grin big_grin big_grin
                                                  • loczek62 Re: Karen..... 14.03.14, 12:29
                                                    k.karen napisała:

                                                    > Oczywiście, że to co mówi mój Partner jest absolutnie subiektywne, a dla mnie b
                                                    > bardzo ważne i jedyne.

                                                    Oczywiście nie podlega to dyskusji, aczkolwiek ważne że nie tylko po słowach, ale i po czynach trzeba to ważyć

                                                    > Obiektywne opinie mogą mieć chyba tylko... klienci big_grin big_grin big_grin

                                                    Niestety głębi tej metafory czy też drugiego dna nie umiem dostrzec...
                                                  • k.karen Re: Karen..... 14.03.14, 12:41
                                                    loczek62 napisał:

                                                    > k.karen napisała:
                                                    >
                                                    > > Oczywiście, że to co mówi mój Partner jest absolutnie subiektywne, a dla
                                                    > mnie b
                                                    > > bardzo ważne i jedyne.
                                                    >
                                                    > Oczywiście nie podlega to dyskusji, aczkolwiek ważne że nie tylko po słowach, a
                                                    > le i po czynach trzeba to ważyć


                                                    Nie wiem na ile zaspokoi to Twoją ciekawość (nie licz jednak na szczegóły bo nie jestem forumową ekshibicjonistką), ale zapewniam Cię, że mój Partner nosi mnie do łóżka, a nie kawę big_grin

                                                    >
                                                    > Niestety głębi tej metafory czy też drugiego dna nie umiem dostrzec...

                                                    A ja nie umiem wytłumaczyć, bo nie pracuję w "tej" branży big_grin
                                                  • loczek62 Re: Karen..... 14.03.14, 13:23
                                                    k.karen napisała:



                                                    > Nie wiem na ile zaspokoi to Twoją ciekawość (nie licz jednak na szczegóły bo ni
                                                    > e jestem forumową ekshibicjonistką), ale zapewniam Cię, że mój Partner nosi mni
                                                    > e do łóżka, a nie kawę big_grin

                                                    Ciekawości nie miałem żadnej ot snułem sobie takie luźne dywagacje.

                                                    > > Niestety głębi tej metafory czy też drugiego dna nie umiem dostrzec...
                                                    >
                                                    > A ja nie umiem wytłumaczyć, bo nie pracuję w "tej" branży big_grin

                                                    A o jaką "branżę " się rozchodzi?
                                                  • k.karen Re: Karen..... 14.03.14, 14:24
                                                    1zorro-bis napisał:

                                                    > ....."A o jaką "branżę " się rozchodzi? ...."
                                                    > No, jak to o jaka? O "rzemioslo horyzontalne".....big_grinbig_grinbig_grin


                                                    On tylko udaje, że nie zrozumiał big_grin
                                                  • 1zorro-bis Re: Karen..... 14.03.14, 14:30
                                                    big_grinbig_grinbig_grin
                                                    k.karen napisała:

                                                    > 1zorro-bis napisał:
                                                    >
                                                    > > ....."A o jaką "branżę " się rozchodzi? ...."
                                                    > > No, jak to o jaka? O "rzemioslo horyzontalne".....big_grinbig_grinbig_grin
                                                    >
                                                    >
                                                    > On tylko udaje, że nie zrozumiał big_grin
                                                    >
                                                    >
                                          • 1zorro-bis Re: Karen..... 13.03.14, 21:52
                                            Vege?!big_grin
                                            Wstep wzbroniony!!!big_grin
                                            k.karen napisała:

                                            > A nie, to nie "podpada" big_grin
                                            > Kulinaria są neutralne, chyba że wpadną tu bojówki eko i vege big_grin
                                            > Ale wtedy brońcie się sami big_grin big_grin big_grin
                      • fenikss.2972 Re: Ubój rytualny... 13.03.14, 21:17
                        za jagnięciną nie przepadam, za cielęciną też nie. Choć za czasów kartek dziadek przywoził właśnie cielęcą rąbankę zwykle.
                        Wołowinę owszem - tyle że u mnie ciężko dostać dobre mięso wołowe.
                        I pozostaje mi wieprzowinka. No i drób - ostatnio wpierdzielaliśmy przepiórki big_grin

                        1zorro-bis napisał:

                        > ...a ja ide do "Turka" i kupuje koszerne.
                        > Jagniecine, wolowine, cielecine.
                        > Wieprzowine jadam 4-5 razy w roku....
                        > Niekoszerna.big_grin
                        >
              • loczek62 Re: Ubój rytualny... 13.03.14, 19:36
                fenikss.2972 napisał:

                > i co ?
                > przestali jeść mięso ? czy kupują w sklepach ?
                > bo ustawa obowiązuje co najmniej 10 lat - nie chce mi się dokładnie sprawdzać :
                www.ppr.pl/artykul-bedzie-inaczej-156322-dzial-7.php
                • fenikss.2972 Re: Ubój rytualny... 13.03.14, 19:40
                  do chwili obecnej kupuję rąbankę bez większych kłopotów smile

                  loczek62 napisał:

                  > fenikss.2972 napisał:
                  >
                  > > i co ?
                  > > przestali jeść mięso ? czy kupują w sklepach ?
                  > > bo ustawa obowiązuje co najmniej 10 lat - nie chce mi się dokładnie spraw
                  > dzać :
                  > www.ppr.pl/artykul-bedzie-inaczej-156322-dzial-7.php
                    • fenikss.2972 Re: Ubój rytualny... 13.03.14, 19:46
                      dokładnie tak jak od 20 lat smile
                      chłop bije, odbieram w połówkach, rozbieram w domu smile


                      loczek62 napisał:

                      > fenikss.2972 napisał:
                      >
                      > > do chwili obecnej kupuję rąbankę bez większych kłopotów smile
                      >
                      > Ale jak? "Baba z mięsem" Ci przynosi? Czy na bazarku w "jatce" kupujesz?
                      >
                      • loczek62 Re: Ubój rytualny... 13.03.14, 19:50
                        fenikss.2972 napisał:

                        > dokładnie tak jak od 20 lat smile
                        > chłop bije,

                        Domniemam że jest zblatowany "doktor nieludzki" który to mięso badasmile

                        > odbieram w połówkach, rozbieram w domu smile

                        Do pewnego momentu swego życia byłem zdania że rozbiór półtuszy wieprzowej to jest ponad moje siły. Życie zweryfikowało moje wątpliwoścismile
                        • fenikss.2972 Re: Ubój rytualny... 13.03.14, 19:52
                          loczek62 napisał:

                          > Domniemam że jest zblatowany "doktor nieludzki" który to mięso badasmile

                          dopłacam za badanie.

                          > Do pewnego momentu swego życia byłem zdania że rozbiór półtuszy wieprzowej to j
                          > est ponad moje siły. Życie zweryfikowało moje wątpliwoścismile

                          ja tak uważałem dokąd żył ojciec. Potem się okazało, że jednak potrafię.
        • piotr_57 Re: Ubój rytualny... 13.03.14, 19:27
          loczek62 napisał:
          Bo próba domowego pozbawienia życia w
          > /w kabana skończy się grzywną w wysokości 2000PLN + grzywna 500PLN od lekarza w
          > eterynarii do którego zaniósłby mięso z takiego domowego uboju.

          Też mi kara. Polak potrafi. Za Niemca była kula w łeb, a ludzie bili świnie na potęgę.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka