Dodaj do ulubionych

no to się pobawmy

12.05.14, 12:16
zobaczymy, kogo stać na obiektywizmy i konstruktywne wnioski
na początek


https://m.natemat.pl/11ee8e951fc7885dfb05f5dc17ec9692,641,0,0,0.jpg
Obserwuj wątek
    • fenikss.2972 Re: no to się pobawmy 12.05.14, 12:21
      od kilku lat obiecuje się ludziom wprowadzenie tzw odpowiedzialności urzędniczej - niestety - dalej mamy Dziki Zachód - nikogo nie interesuje zmiana prawa, która umożliwiłaby ludziom dochodzenie swoich praw od urzędników państwowych, których błędne a czasem wręcz idiotyczne decyzje - zniszczyły niejeden dobrze prosperujący biznes, pozbawiając ludzi pracy i środków do życia.


      Urzędnicy zniszczyli im biznesy. Teraz przedsiębiorcy finansują film, który pokaże jak w Polsce zabija się firmy

      W czwartek w Warszawie zbierze się kongres biznesmenów. Pod hasłem Niepokonani 2012 będą dyskutować o tym, jak udoskonalić prawo w Polsce. Chcą doprowadzić do takich zmian, które wykluczą "powtarzające się sytuacje bezprawnego niszczenia ludzi i firm w imię rzekomego interesu państwa" - pisze "Rzeczpospolita". W kongresie wezmą udział między innymi osoby, których firmy upadły, bo urzędnicy nadinterpretowali prawo.
      • fenikss.2972 Re: no to się pobawmy 12.05.14, 12:22
        Mimo że ustawa o odpowiedzialności majątkowej urzędników za błędne decyzje obowiązuje dwa lata, ani jeden urzędnik nie został zobowiązany do zapłacenia odszkodowania na podstawie tych przepisów. – W 2012 roku nie odnotowano przypadków wymagających wyciągania konsekwencji wobec pracowników w oparciu o przepisy tej ustawy – poinformowało Newserię Ministerstwo Finansów. Eksperci twierdzą, że to skutek zbyt skomplikowanej i długotrwałej procedury, która wymaga wcześniejszego uzyskania kilku prawomocnych wyroków lub decyzji.
        • fenikss.2972 Re: no to się pobawmy 12.05.14, 12:23
          finanse.wp.pl/kat,1037883,title,Przepisy-o-odszkodowaniach-za-bledne-decyzje-urzednikow-sa-martwe-Zaden-urzednik-nie-zostal-ukarany,wid,15497780,wiadomosc.html?ticaid=112b64

          - Dzisiaj z dużą dozą przekonania możemy stwierdzić, że tak obwarowane różnymi kruczkami i warunkami przepisy o odpowiedzialności urzędników są przepisami martwymi, bez szans na ich zastosowanie w życiu, które przynosi nam tysiące poszkodowanych przez tych urzędników - wyjaśnia Marcin Kołodziejczyk.
          • fenikss.2972 Re: no to się pobawmy 12.05.14, 12:29
            a teraz poczekam na rzeczowe komentarze sytuacji smile


            Z okazji I Kongresu Rzetelnych Firm niemal 10 tys. przedsiębiorców zapytano o wpływ absurdów polskiego prawa na funkcjonowanie ich firm. Wyniki nie napawają optymizmem. Prawie 89 proc. polskich przedsiębiorstw mogłoby zarabiać więcej i działać efektywniej, gdyby przepisy prawne były bardziej przyjazne. Połowa przedsiębiorców sądzi, że rzeczywistość zmieni się na korzyść najwcześniej za 8-10 lat.

            Badanie „7 grzechów głównych polskiej administracji” wpisuje się w trwającą właśnie dyskusję nad III pakietem deregulacyjnym. Organizatorzy i firmy zrzeszone w programie Rzetelna Firma mają nadzieję, że głos wyrażony przez przedsiębiorców poprzez badanie będzie miał wpływ na kształt zmian w polskim prawie. Jak pokazuje badanie przeprowadzone na niemal 10 tys. przedsiębiorców, prawie 52 proc. firm zdarzyło się stracić pieniądze, wyprodukowane dobra lub kontrahenta przez niedorzeczne przepisy prawne. W przypadku ponad 15 proc. badanych taka sytuacja miała miejsce wielokrotnie. Aż 89 proc. zapytanych przedsiębiorców jest przekonanych, że ich firmy funkcjonowałyby efektywniej i zarabiały więcej, gdyby nie niedorzeczne przepisy.


            www.egospodarka.pl/86478,Polskie-firmy-narzekaja-na-absurdy-prawne,1,39,1.html
            • fenikss.2972 Re: no to się pobawmy 12.05.14, 12:36
              społeczeństwo

              Praca kończy się późnym wieczorem, kiedy Kuba zasypia. Wtedy pani Iwona siada do komputera i pisze: protesty, odezwy, posty na Facebooku, maile do reportera, listy do premiera. I czyta: np. komentarze na portalu Wykop.pl, że wycieczka do Chorwacji jej się nie należy, że pewnie śpi na pieniądzach, a w Sejmie udaje biedną. Jakby po takiej robocie wycieczka do Chorwacji pani Iwonie się nie należała.

              tygodnik.onet.pl/kraj/rodzice-niepelnosprawnych-panstwo-nas-dyskryminuje/hj5vl
              • fenikss.2972 Re: no to się pobawmy 12.05.14, 12:42
                oczywiście również naiwnie oczekuję rzeczowego ustosunkowania do tych problemów.


                społeczeństwo - cd

                Anonimowo i coraz więcej, czyli jak Polacy donoszą do skarbówki

                Poziom donosicielstwa w narodzie polskim jest wciąż wysoki – Urzędy Kontroli Skarbowej rejestrują coraz więcej takich zgłoszeń. Jak można się spodziewać, donosiciele wolą pozostawać anonimowi. Mimo że każda informacja jest przez UKS weryfikowana, większość z nich jest dla kontrolerów bezużyteczna i kończy w koszu na śmieci.


                Najczęściej są one niepodpisane lub też podpisane jako „uczciwy podatnik”, „życzliwy obywatel RP”, „płacący podatki”, „oszukany”, „sąsiad”,” anonim” lub też podpisywane imieniem i nazwiskiem, chociaż nie zawsze prawdziwym

                Głównym powodem niewielkiej przydatności donosów są informacje w nich zawarte. Zdaniem urzędników wiele informacji opiera się na domysłach i przypuszczeniach, mimo tego że niektóre donosy zawierają szczegółowe informacje na temat potencjalnych oszustów podatkowych. - Większość informacji zawartych w donosach jest nieprecyzyjnych i ogólnikowych, często typowo sygnalnych, aby tylko zainteresować urząd firmą, nie precyzując rodzaju nieprawidłowości – powiedziała Alicja Jurkowska, rzecznik prasowy warszawskiego UKS


                www.bankier.pl/wiadomosc/Anonimowo-i-coraz-wiecej-czyli-jak-Polacy-donosza-do-skarbowki-3050651.html
            • piotr_57 Re: no to się pobawmy 12.05.14, 13:10
              fenikss.2972 napisał:

              > Aż 89 proc. zapytanych przedsiębior
              > ców jest przekonanych, że ich firmy funkcjonowałyby efektywniej i zarabiały wię
              > cej, gdyby nie niedorzeczne przepisy.[/b]
              >
              To, że ktoś jest o czymś przekonany, wcale nie musi świadczyć o tym, że tak jest. Szczególnie w Polsce.
              Ja natomiast wiem (a nie jestem przekonany!!), że zatrudnienie prawnika, nawet tylko dorywczo, może znacznie podnieść efektywność firmy. Tu nie chodzi tylko o błędy urzędnicze i wygrywanie sporów z urzędami. Chodzi o takie rzeczy jak jakość podpisywanych umów, jakość ofertowania, prowadzenie negocjacji, odpowiedzialność z tytułu rękojmi i korzystanie z cudzej rękojmi itd. Dziesiątki różnych spraw. Oczywiście jakość prawa gospodarczego jest skandalicznie niska, ale to tylko jeszcze jeden powód żeby rozważyć możliwość korzystania z porad fachowca.
              • fenikss.2972 Re: no to się pobawmy 12.05.14, 13:31
                tzw mały przedsiębiorca - raz że nie ma miejsca na prawnika - dwa nie ma na to kasy - jak potrzebuje - idzie do kancelarii, płaci za usługę.
                jakość prawa gospodarczego jest denna - nie tylko skandalicznie niska.
                decyzje urzędników do niedawna nie podlegały żadnym negocjacjom - szczególnie jeśli chodzi o urzędników skarbowych - do dziś nie ma możliwości egzekwowania odpowiedzialności za błędy i głupoty urzędników, ze względu na wadliwe przepisy.

                piotr_57 napisał:
                > >
                > To, że ktoś jest o czymś przekonany, wcale nie musi świadczyć o tym, że tak jes
                > t. Szczególnie w Polsce.
                > Ja natomiast wiem (a nie jestem przekonany!!), że zatrudnienie prawnika, nawet
                > tylko dorywczo, może znacznie podnieść efektywność firmy. Tu nie chodzi tylko
                > o błędy urzędnicze i wygrywanie sporów z urzędami. Chodzi o takie rzeczy jak ja
                > kość podpisywanych umów, jakość ofertowania, prowadzenie negocjacji, odpowiedzi
                > alność z tytułu rękojmi i korzystanie z cudzej rękojmi itd. Dziesiątki różnych
                > spraw. Oczywiście jakość prawa gospodarczego jest skandalicznie niska, ale to t
                > ylko jeszcze jeden powód żeby rozważyć możliwość korzystania z porad fachowca.
                • piotr_57 Re: no to się pobawmy 12.05.14, 14:03
                  fenikss.2972 napisał:

                  > tzw mały przedsiębiorca - raz że nie ma miejsca na prawnika - dwa nie ma na to
                  > kasy - jak potrzebuje - idzie do kancelarii, płaci za usługę.

                  Może wykupić sobie abonament. U mnie kosztował 250zł. Jeśli kogoś nie stać na 250 zł to niech zamknie firmę. Idąc do kancelarii idzie do kogoś kto ma go głęboko w dupie i zupełnie nie zna jego problemów. Posiadając stały abonament po pierwsze zna człowieka, a po drugie człowiek zna i jego firmę i problemy tej firmy!

                  > jakość prawa gospodarczego jest denna - nie tylko skandalicznie niska.
                  > decyzje urzędników do niedawna nie podlegały żadnym negocjacjom - szczególnie j
                  > eśli chodzi o urzędników skarbowych

                  Nie osłabiaj mnie big_grinbig_grin każdą decyzje można zaskarżać, a w konsekwencji dochodzić swoich spraw w sądzie.

                  - do dziś nie ma możliwości egzekwowania od
                  > powiedzialności za błędy i głupoty urzędników,

                  Wygrałem setki spraw z urzędami. To, że nie można doprowadzić do ukarania urzędnika osobiście, nie znaczy, że nie można doprowadzić do ukarania urzędnika jako organu! Gwarantuję Ci, że można i że ma to dla urzędnika bardzo nieprzyjemne konsekwencje (pracownicze)

                  ze względu na wadliwe przepisy.

                  Przepisy są wadliwe w "obie strony", trzeba tylko umieć z nich korzystać. Przewaga jaką obywatelowi daje KPA jest nie do przecenienia. Dobra znajomość KPA i związanych z nim procedur stawia urzędnika na pozycji przegranej w 90 przypadkach na 100!
                  • fenikss.2972 Re: no to się pobawmy 12.05.14, 14:12
                    piotr_57 napisał:

                    > Może wykupić sobie abonament. U mnie kosztował 250zł. Jeśli kogoś nie stać na 2
                    > 50 zł to niech zamknie firmę. Idąc do kancelarii idzie do kogoś kto ma go głębo
                    > ko w dupie i zupełnie nie zna jego problemów. Posiadając stały abonament po pie
                    > rwsze zna człowieka, a po drugie człowiek zna i jego firmę i problemy tej firmy
                    > !


                    chyba mało znasz w takim razie kondycję mikroprzedsiębiostw
                    niech zamknie firmę ? i co - zęby w stół ? smile
                    u mnie np w większości funkcjonują małe jednoosobowe firemki - bo nie ma etatów, a jakoś żyć trzeba. Ludzi nie zawsze stać na usługi biura rachunkowego, a Ty byś chciał, żeby jeszcze prawnika wynajmowali smile


                    > Nie osłabiaj mnie big_grinbig_grin każdą decyzje można zaskarżać, a w konsekwencji dochodzi
                    > ć swoich spraw w sądzie.

                    nie no - pewnie że można
                    jakoś nikt tego nie robi
                    że niby nie ma ofiar urzędników ? czy może procedury i koszty są nie do przebrnięcia przez potencjalnego Kowalskiego ?


                    > Wygrałem setki spraw z urzędami. To, że nie można doprowadzić do ukarania urzęd
                    > nika osobiście, nie znaczy, że nie można doprowadzić do ukarania urzędnika jako
                    > organu! Gwarantuję Ci, że można i że ma to dla urzędnika bardzo nieprzyjemne k
                    > onsekwencje (pracownicze)


                    występowałeś z ramienia krawcowej na dorobku ? smile

                    >
                    > Przepisy są wadliwe w "obie strony", trzeba tylko umieć z nich korzystać. Przew
                    > aga jaką obywatelowi daje KPA jest nie do przecenienia. Dobra znajomość KPA i z
                    > wiązanych z nim procedur stawia urzędnika na pozycji przegranej w 90 przypadkac
                    > h na 100!

                    zawsze zostaje te 10 % - plus praktyka, która ciut odbiega od tego co piszesz smile
                    decyzje wydane przez urząd skarbowy są wiążące.
                    żeby podważyć taką decyzję - np w sprawie niesłusznie naliczonego podatku - hipotetycznie - najpierw trzeba uiścić wadliwie naliczoną kwotę, potem przygotować się na kilkuletnią batalię sądową.
                    • piotr_57 Re: no to się pobawmy 12.05.14, 14:42
                      fenikss.2972 napisał:

                      >
                      >
                      > chyba mało znasz w takim razie kondycję mikroprzedsiębiostw
                      > niech zamknie firmę ? i co - zęby w stół ? smile
                      > u mnie np w większości funkcjonują małe jednoosobowe firemki - bo nie ma etatów
                      > , a jakoś żyć trzeba.

                      Ale to jest tylko samozatrudnienie a nie firma.

                      Ludzi nie zawsze stać na usługi biura rachunkowego, a Ty
                      > byś chciał, żeby jeszcze prawnika wynajmowali smile

                      Prawnika nie bierze się po to żeby na niego łożyć, tylko po to by on podniósł efektywność firmy! Jeżeli tego nie potrafi zrobić to gówno z niego a nie prawnik.
                      >
                      >
                      > > Nie osłabiaj mnie big_grinbig_grin każdą decyzje można zaskarżać, a w konsekwencji do
                      > chodzi
                      > > ć swoich spraw w sądzie.
                      >
                      > nie no - pewnie że można
                      > jakoś nikt tego nie robi

                      ???? tysiące ludzi to robi! Ja znam firmę która prowadzi jednocześnie około 200spraw sądowych z różnego typu urzędami, w tym i skarbowymi. W 80% je wygrywa.

                      > że niby nie ma ofiar urzędników ?

                      Głupi urzędnik to jest skarb.... i kopalnia pieniędzy. Zdecydowanie wolę głupiego urzędnika, na wysokim stanowisku, od najpiękniejszej dziewczyny z najdłuższymi na świecie nogami big_grinbig_grin

                      czy może procedury i koszty są nie do przebrn
                      > ięcia przez potencjalnego Kowalskiego ?

                      Dla przeciętnego Kowalskiego nie! Dlatego powinien nająć sobie kogoś kto się na tym zna.
                      To się po prostu, normalnie opłaca, w żywej gotówce!
                      >
                      >
                      > występowałeś z ramienia krawcowej na dorobku ? smile

                      Jeszcze raz Ci mówię, że to nie jest firma! To tylko inny wymiar bezrobocia.
                      >
                      > zawsze zostaje te 10 % - plus praktyka, która ciut odbiega od tego co piszesz :
                      > )
                      > decyzje wydane przez urząd skarbowy są wiążące.
                      > żeby podważyć taką decyzję - np w sprawie niesłusznie naliczonego podatku - hip
                      > otetycznie - najpierw trzeba uiścić wadliwie naliczoną kwotę, potem przygotować
                      > się na kilkuletnią batalię sądową.

                      Te kilkuletnie batalie to po pierwsze już historia. A po drugie to dotyczyły ogromnych sum i dużych firm. Średnio sprawa w sądzie kończy się w ciągu roku.
                      >
                      >
                      • fenikss.2972 Re: no to się pobawmy 12.05.14, 14:54
                        piotr_57 napisał:

                        > Ale to jest tylko samozatrudnienie a nie firma.

                        definicja przedsiębiorcy

                        Przedsiębiorca – w polskim systemie prawa podmiot, który prowadzi we własnym imieniu działalność gospodarczą (art. 431 k.c.; art. 4 ust. 1 ustawy o swobodzie działalności gospodarczej)[1]. Uważa się także za niego wspólników spółki cywilnej w zakresie wykonywanej przez nich działalności gospodarczej[2].

                        przegrane starcia z administracją państwową dotyczą głównie takich działalności - firmy w formie spółek prawa handlowego - zwykle podejmują walkę w sądzie - mają na to fundusze i możliwości


                        > Prawnika nie bierze się po to żeby na niego łożyć, tylko po to by on podniósł e
                        > fektywność firmy! Jeżeli tego nie potrafi zrobić to gówno z niego a nie prawnik


                        żaden prawnik nie podniesie efektywności jednoosobowej firmy.
                        Nie ma to po prostu sensu.

                        > ???? tysiące ludzi to robi! Ja znam firmę która prowadzi jednocześnie około 200
                        > spraw sądowych z różnego typu urzędami, w tym i skarbowymi. W 80% je wygrywa.

                        to skąd te "dziwne" opinie ekspertów i rzesze pokrzywdzonych, którzy przegrali z głupotą urzędników ?

                        > Głupi urzędnik to jest skarb.... i kopalnia pieniędzy. Zdecydowanie wolę głupie
                        > go urzędnika, na wysokim stanowisku, od najpiękniejszej dziewczyny z najdłuższy
                        > mi na świecie nogami big_grinbig_grin

                        nie wiesz, co dobre big_grin

                        > Dla przeciętnego Kowalskiego nie! Dlatego powinien nająć sobie kogoś kto się na
                        > tym zna.
                        > To się po prostu, normalnie opłaca, w żywej gotówce!

                        > > występowałeś z ramienia krawcowej na dorobku ? smile
                        >
                        > Jeszcze raz Ci mówię, że to nie jest firma! To tylko inny wymiar bezrobocia.


                        w rozumieniu naszego prawa to jest firma big_grin
                        a jak krawcowa zatrudni pomoc krawiecką, to na dodatek firma dająca zatrudnienie big_grin
                        niestety - utrzymanie pomocy krawieckiej zeżre wszelkie nadwyżki finansowe na tym poziomie - na papugę nie wystarczy

                        > Te kilkuletnie batalie to po pierwsze już historia. A po drugie to dotyczyły og
                        > romnych sum i dużych firm. Średnio sprawa w sądzie kończy się w ciągu roku.
                        > >
                        > >

                        art które przytaczałem są z dwóch ostatnich lat z bieżącym włącznie. Nie znam się, mogę tylko czytać opinie innych - ale poczytałem sporo i one się bardzo powtarzają
                        • piotr_57 Re: no to się pobawmy 12.05.14, 15:00
                          fenikss.2972 napisał:


                          > żaden prawnik nie podniesie efektywności jednoosobowej firmy.
                          > Nie ma to po prostu sensu.
                          >
                          >big_grinbig_grinbig_grin W tym roku wygrałem DLA JEDNOOSOBOWEJ FIRMY sprawę za 870tyś. zł. Sprawę, którą właścicielka uznała za "nie do wygrania"!
                          Są firmy jednoosobowe obracające milionami. Ale firmy, a nie, próbujący utrzymać nos nad powierzchnią, bezrobotni. Im faktycznie niewiele można pomóc.
                          • fenikss.2972 Re: no to się pobawmy 12.05.14, 15:18
                            skoro państwo dało możliwości prowadzenia własnych małych firm, które niekoniecznie muszą obracać milionami, za to dają szansę na pracę i jakieś życie - to niech to samo państwo zapewni również tym najmniejszym warunki do prowadzenia tej działalności.
                            Bo wybacz - nie każda mała firma usługowa musi być potentatem, za to jak Ci się bucik rozpieprzy, to poszukasz szewca - zapewniam, że milionerem nie jest, ale jednak potrzebny na rynku.


                            piotr_57 napisał:
                            > >big_grinbig_grinbig_grin W tym roku wygrałem DLA JEDNOOSOBOWEJ FIRMY sprawę za 870tyś. zł. S
                            > prawę, którą właścicielka uznała za "nie do wygrania"!
                            > Są firmy jednoosobowe obracające milionami. Ale firmy, a nie, próbujący utrzyma
                            > ć nos nad powierzchnią, bezrobotni. Im faktycznie niewiele można pomóc.
                            • piotr_57 Re: no to się pobawmy 12.05.14, 15:29
                              fenikss.2972 napisał:

                              > skoro państwo dało możliwości prowadzenia własnych małych firm, które niekoniec
                              > znie muszą obracać milionami, za to dają szansę na pracę i jakieś życie - to ni
                              > ech to samo państwo zapewni również tym najmniejszym warunki do prowadzenia tej
                              > działalności.
                              > Bo wybacz - nie każda mała firma usługowa musi być potentatem, za to jak Ci się
                              > bucik rozpieprzy, to poszukasz szewca - zapewniam, że milionerem nie jest, ale
                              > jednak potrzebny na rynku.
                              >
                              Osoby samozatrudniające się, dopóki nie wystawiają faktur, powinny być całkowicie zwolnione z prowadzenia księgowości i płacić (lub nie!) podatek ryczałtem, w wysokości zależnej od zawodu. Butów nie reperuję od 30 lat. Kupuję byle jakie, chodzę i jak się rozlatują kupuję następne. Jak się przez sezon nie rozlecą tez wyrzucam. skarpetek nie ceruję, gumy w majtki nie wciągam etc smile
                              • fenikss.2972 Re: no to się pobawmy 12.05.14, 15:47
                                limit dochodu, po przekroczeniu którego podatnik ma obowiązek wprowadzenie kasy fiskalnej to 20 000 zł. czyli mniej więcej 1 670 zł miesięcznego dochodu.
                                Podatki ryczałtowe - karta podatkowa i podatek zryczałtowany - również obłożony jest limitami, po przekroczeniu których obowiązuje rozliczanie podatkowe na zadach ogólnych.
                                Oprócz tego przy podatkach zryczałtowanych obowiązuje ograniczenie branżowe.
                                Pomijam horrendalne stawki w przypadku niektórych działalności.

                                Ty może nie reperujesz butów, nie przerabiasz ubrań, nie naprawiasz zamka w kurtce. Ale są ludzie, co to robią. Niedawno matka poniosła ulubione skórzane klapki do szewca - wiekowe, ale ponoć wygodne no i solidne. Tylko szew puścił w jednym, czy coś.


                                piotr_57 napisał:

                                > Osoby samozatrudniające się, dopóki nie wystawiają faktur, powinny być całkowic
                                > ie zwolnione z prowadzenia księgowości i płacić (lub nie!) podatek ryczałtem, w
                                > wysokości zależnej od zawodu. Butów nie reperuję od 30 lat. Kupuję byle jakie,
                                > chodzę i jak się rozlatują kupuję następne. Jak się przez sezon nie rozlecą te
                                > z wyrzucam. skarpetek nie ceruję, gumy w majtki nie wciągam etc smile
                                • piotr_57 Re: no to się pobawmy 12.05.14, 16:21
                                  fenikss.2972 napisał:

                                  Nie ucz mnie prawa podatkowego, bo ja je mam...głęboko ukryte!

                                  > limit dochodu, po przekroczeniu którego podatnik ma obowiązek wprowadzenie kasy
                                  > fiskalnej to 20 000 zł. czyli mniej więcej 1 670 zł miesięcznego dochodu.

                                  Bzdury Panie, bzdury i nowomowa .
                                  Kasa obowiązuje po przekroczeniu progów przychodowych a nie dochodowych!! Podatnik może jechać na stracie (bez dochodu!!) 2 lata a i tak ma obowiązek mieć kasę fiskalną.

                                  > Podatki ryczałtowe - karta podatkowa i podatek zryczałtowany - również obłożony
                                  > jest limitami, po przekroczeniu których obowiązuje rozliczanie podatkowe na za
                                  > dach ogólnych.
                                  > Oprócz tego przy podatkach zryczałtowanych obowiązuje ograniczenie branżowe.
                                  > Pomijam horrendalne stawki w przypadku niektórych działalności.

                                  No i to właśnie świadczy o tym, że państwo jest gówniane!!
                                  Należy wprowadzić podatek dochodowy! A to czy mała firma chce czy nie chce wydawać paragony zostawić do jej uznania. Jeden coś kupi bez paragonu i zapłaci podatek dochodowy, bo nie będzie miał rozchodu, drugi nie kupi, co może zmusić "przedsiębiorcę" do tego by jednak zaczął paragony wydawać. Nierozchodowany przychód obłożyć podatkiem rzędu 85% i po kłopocie. Zresztą można opracować 100 innych systemów, tylko trzeba chcieć. A nie trzymać się kurczowo stołka, który służy jedynie do tego by było w co pierdzieć.
                                  >
                                  > Ty może nie reperujesz butów, nie przerabiasz ubrań, nie naprawiasz zamka w kur
                                  > tce. Ale są ludzie, co to robią. Niedawno matka poniosła ulubione skórzane klap
                                  > ki do szewca - wiekowe, ale ponoć wygodne no i solidne. Tylko szew puścił w jed
                                  > nym, czy coś.
                                  >
                                  >
                                  > piotr_57 napisał:
                                  >
                                  > > Osoby samozatrudniające się, dopóki nie wystawiają faktur, powinny być ca
                                  > łkowic
                                  > > ie zwolnione z prowadzenia księgowości i płacić (lub nie!) podatek ryczał
                                  > tem, w
                                  > > wysokości zależnej od zawodu. Butów nie reperuję od 30 lat. Kupuję byle
                                  > jakie,
                                  > > chodzę i jak się rozlatują kupuję następne. Jak się przez sezon nie rozl
                                  > ecą te
                                  > > z wyrzucam. skarpetek nie ceruję, gumy w majtki nie wciągam etc smile
                                  >
                                  >
                                  • fenikss.2972 Re: no to się pobawmy 12.05.14, 16:25
                                    piotr_57 napisał:
                                    >
                                    > Bzdury Panie, bzdury i nowomowa .
                                    > Kasa obowiązuje po przekroczeniu progów przychodowych a nie dochodowych!
                                    > ! Podatnik może jechać na stracie (bez dochodu!!) 2 lata a i tak ma obowiązek m
                                    > ieć kasę fiskalną.

                                    Piotr no weź mnie nie osłabiaj big_grin


                                    Od 2013 roku zmaleje do 20.000,- zł (obecnie - do końca 2012 r. jest 40.000,- zł) limit obrotów, powyżej którego trzeba prowadzić kasę rejestrującą (fiskalną). Nie będą już zwolnione z obowiązku prowadzenia kas szkoły nauki jazdy. Tak wynika z rozporządzenia Ministra Finansów z 29 listopada 2012 r. w sprawie zwolnień z obowiązku prowadzenia ewidencji przy zastosowaniu kas rejestrujących. Rozporządzenie dotyczy 2013 i 2014 roku.

                                    Czytaj więcej na Infor.pl: ksiegowosc.infor.pl/podatki/vat/kasy-fiskalne/309784,Kasy-fiskalne-2013-2014-limit-zwolnienia-spada-do-20-tys-zl.html#ixzz31VlNZKaT

                                    > No i to właśnie świadczy o tym, że państwo jest gówniane!!
                                    > Należy wprowadzić podatek dochodowy! A to czy mała firma chce czy nie chce wyda
                                    > wać paragony zostawić do jej uznania. Jeden coś kupi bez paragonu i zapłaci pod
                                    > atek dochodowy, bo nie będzie miał rozchodu, drugi nie kupi, co może zmusić "pr
                                    > zedsiębiorcę" do tego by jednak zaczął paragony wydawać. Nierozchodowany przych
                                    > ód obłożyć podatkiem rzędu 85% i po kłopocie. Zresztą można opracować 100 innyc
                                    > h systemów, tylko trzeba chcieć. A nie trzymać się kurczowo stołka, który służy
                                    > jedynie do tego by było w co pierdzieć.


                                    jakbyś powiedział, że państwo jest be - to by nie było ogólnego oburzenia na oczywisty stan rzeczy big_grin
                                    aaa
                                    za niewydanie paragonu grożą poważne sankcje z domiarem włącznie big_grin
                                    • piotr_57 Re: no to się pobawmy 12.05.14, 16:43
                                      fenikss.2972 napisał:
                                      >
                                      >
                                      > Od 2013 roku zmaleje do 20.000,- zł (obecnie - do końca 2012 r. jest 40.000,- z
                                      > ł) limit obrotów, powyżej którego trzeba prowadzić kasę rejestrującą (fiskalną)
                                      > . Nie będą już zwolnione z obowiązku prowadzenia kas szkoły nauki jazdy. Tak wy
                                      > nika z rozporządzenia Ministra Finansów z 29 listopada 2012 r. w sprawie zwolni
                                      > eń z obowiązku prowadzenia ewidencji przy zastosowaniu kas rejestrujących. Rozp
                                      > orządzenie dotyczy 2013 i 2014 roku.

                                      Ja o zupie Ty o dupie!! Mnie to gówno obchodzi jak urzędnik to nazwał! to jest podatek od przychodu człowieku, od przychodu, a nie od dochodu!!
                                      >

                                      > aaa
                                      > za niewydanie paragonu grożą poważne sankcje z domiarem włącznie big_grin
                                      >
                                      Nie dogadamy się.
                                      • fenikss.2972 Re: no to się pobawmy 12.05.14, 16:45
                                        piotr_57 napisał:

                                        > Ja o zupie Ty o dupie!! Mnie to gówno obchodzi jak urzędnik to nazwał! to jest
                                        > podatek od przychodu człowieku, od przychodu, a nie od dochodu!!
                                        > >

                                        nie podatek, a obowiązek - o kasie gadamy
                                        od obrotu - czyli przychodu, pomniejszonego o podatki.


                                        > > aaa
                                        > > za niewydanie paragonu grożą poważne sankcje z domiarem włącznie big_grin
                                        > >
                                        > Nie dogadamy się.

                                        żadna nowość big_grin
    • 1zorro-bis Re: no to się pobawmy 12.05.14, 12:49
      no ale co chcesz przez to powiedziec? Ze komus odwalilo totalnie? Nie wiem jak w Polsce ale w Niemczech mieliby sprawe u prokuratora i w sadzie.....smirk
      fenikss.2972 napisał:

      > zobaczymy, kogo stać na obiektywizmy i konstruktywne wnioski
      > na początek
      >
      >
      > https://m.natemat.pl/11ee8e951fc7885dfb05f5dc17ec9692,641,0,0,0.jpg
      • tan.nawe Re: no to się pobawmy 12.05.14, 12:57
        1zorro-bis napisał:

        > no ale co chcesz przez to powiedziec? Ze komus odwalilo totalnie? Nie wiem jak
        > w Polsce ale w Niemczech mieliby sprawe u prokuratora i w sadzie


        Ale za to w Putinlandzie na pewno nie!
        Tak, tak, wiem że "nierzeczowa" jestem. Ale chamstwa nawet " słusznego" nie komentuję.
        • fenikss.2972 Re: no to się pobawmy 12.05.14, 13:22
          a to Ty u Ruskich mieszkasz ?
          no sorry - nie wiedziałem big_grin

          tan.nawe napisała:

          > Ale za to w Putinlandzie na pewno nie!
          > Tak, tak, wiem że "nierzeczowa" jestem. Ale chamstwa nawet " słusznego" nie kom
          > entuję.
          • tan.nawe Re: no to się pobawmy 12.05.14, 13:39
            fenikss.2972 napisał:

            > a to Ty u Ruskich mieszkasz ?
            > no sorry - nie wiedziałem
            big_grin

            Dzięki Bogu - nie! Mieszkam tutaj, czyli w kraju, w którym takie rzeczy jak wyżej pokazane, są karalne! Co potwierdził Piotr, a ja mu - jako prawnikowi - wierzę.
            Niemniej trzeba się mieć na baczności, bo... Putin ante portas! uncertain
            • fenikss.2972 Re: no to się pobawmy 12.05.14, 13:41
              no to co mi z Ruskimi wyjeżdżasz - przecież ja o Ruskich ani słowa nie napisałem
              prosiłem natomiast o rzeczowe komentarze, dotyczące konkretnych spraw - czyżbym tylko ja widział mankamenty naszego systemu ?
              a co mnie Ruscy obchodzą i co mają do głupoty naszych urzędników ?


              tan.nawe napisała:
              > Dzięki Bogu - nie! Mieszkam tutaj, czyli w kraju, w którym takie rzeczy jak wyż
              > ej pokazane, są karalne! Co potwierdził Piotr, a ja mu - jako prawnikowi - wier
              > zę.
              > Niemniej trzeba się mieć na baczności, bo... Putin ante portas! uncertain
              • tan.nawe Re: no to się pobawmy 12.05.14, 13:51
                fenikss.2972 napisał:

                > no to co mi z Ruskimi wyjeżdżasz

                Nie Tobie wyjeżdżam, tylko Zorru, bo on z Niemcami wyjeżdża! big_grin

                Acha - mankamenty systemu widzę, głupotę urzędników widzę, ale prostactwo i chamstwo
                niektórych "pokrzywdzonych" też widzę. I powiem, że na tym nie da się daleko zajechać.
                W żadnym systemie.
                Piotr ma rację - jak ktoś nie wie, jak sobie z głupotą urzędniczą poradzić, niech zatrudni kompetentnego prawnika. Wtedy szanse będzie miał większe.

                • fenikss.2972 Re: no to się pobawmy 12.05.14, 13:56
                  tan.nawe napisała:

                  > Acha - mankamenty systemu widzę, głupotę urzędników widzę, ale prostactwo i cha
                  > mstwo

                  no to się do nich odnieś

                  > niektórych "pokrzywdzonych" też widzę. I powiem, że na tym nie da się daleko z
                  > ajechać.

                  wymieniłem pokrzywdzonych udokumentowanych. Nie zauważyłem tam chamstwa, tylko desperację

                  > W żadnym systemie.
                  > Piotr ma rację - jak ktoś nie wie, jak sobie z głupotą urzędniczą poradzić, nie
                  > ch zatrudni kompetentnego prawnika. Wtedy szanse będzie miał większe.
                  >

                  zabawne - bo pierwszy przykład - spora spółka - nie poradziła sobie nawet z rzeszą prawników wobec decyzji urzędników.
                  Małych i mikroprzedsiębiorców na prawników nie stać.
                  Liczba zrzeszających się poszkodowanych przez urzędy państwowe jest powalająca.
              • fenikss.2972 Re: no to się pobawmy 12.05.14, 13:53
                Ich firmy podupadły lub zbankrutowały. Są ofiarami nadużywania prawa przez funkcjonariuszy państwa. Teraz szykują inicjatywę ustawodawczą, która ma zablokować urzędnicze patologie.


                Gnębieni przez urzędników przedsiębiorcy postanowili zewrzeć szeregi. W Rajczy, w powiecie żywieckim, spotkali się w ostatni weekend. Wśród tych, którzy padli ofiarą nadużywania prawa w relacjach państwo — biznes, są biznesmeni prowadzący interesy na szeroką skalę, jak Lesław Kwitkowski, zatrudniający w spółkach z branży stalowej 650 osób, i przedsiębiorcy rodzinni, jak państwo Adamowscy, prowadzący zakład wulkanizacyjny przy trasie Warszawa — Katowice. Ich historie były przedstawiane w programie „Państwo w państwie”, emitowanym przez Telewizję Polsat, i opisywane na łamach „PB”. Pomni własnych doświadczeń chcą doprowadzić do zmian w prawie, które uchronią innych od urzędniczej głupoty, a czasem po prostu złej woli.


                Po tym, co mnie spotkało, całe życie poświęcę tej sprawie. Trzeba urzędnikom narzucić kaganiec. A tym kagańcem mogą być tylko ustawy — wtórował mu Paweł Guz, który przed bezrobociem uciekł do Norwegii, gdzie założył firmę budowlaną.

                Gdy odwiedzał pozostawioną w kraju rodzinę, został aresztowany pod zarzutem morderstwa. Spędził w areszcie 16 miesięcy. Wyszedł, gdy prokurator — już trzeci prowadzący jego sprawę — uznał zarzuty oparte na zeznaniach jednego człowieka za absurdalne.W tym czasie firma padła, a Paweł Guz stracił oszczędności zainwestowane na giełdzie, którymi prokuratura nie pozwoliła mu zarządzać z aresztu


                Ofiarą organów ścigania, które wydały nakaz aresztowania na podstawie niewiarygodnego zeznania, jest też Krzysztof Stańko prowadzący ośrodek wypoczynkowy w Turawie w powiecie opolskim. Spędził w areszcie 27 miesięcy pomówiony przez gangstera, świadka koronnego, o prowadzenie wielkiej wytwórni amfetaminy. Policyjni antyterroryści, którzy dokonali jego zatrzymania, nie znaleźli nawet śladu po amfetaminie, biegły sądowy stwierdził, że to niemożliwe, by w ośrodku produkowano narkotyki, a świadek koronny został przyłapany na przyjmowaniu pieniędzy w zamian za zmianę zeznań.


                Właściciele Big Blue przegrali w sądzie, ale kilka miesięcy temu Andrzej Wieja, rzecznik Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze, przyznał, że z opinią biegłej nie wszystko było w porządku. Początkiem problemów, które doprowadziły do upadku Big Blue, były zaś sprzeczne decyzje dotyczące naliczania podatku VAT. Podpisał się pod nimi… ten sam urzędnik.


                pwp.pb.pl/2576336,81624,poszkodowani-ale-niepokonani-przedsiebiorcy-chca-pomoc-innym
              • piotr_57 Re: no to się pobawmy 12.05.14, 14:52
                fenikss.2972 napisał:
                - czyżbym
                > tylko ja widział mankamenty naszego systemu ?


                Ele Ty nie przedstawiłeś żadnego dowodu na potwierdzenie tej tezy!!
                To, że ktoś przyjebał jakiś transparent do ściany wcale nie musi tezy postawionej dowodzić!!
                A może ten ktoś był pojebem, a może krętaczem, a może chciał zbić na tym kapitał polityczny? Ja nie wiem!!
                • fenikss.2972 Re: no to się pobawmy 12.05.14, 15:09
                  nie był smile
                  rok temu dokładnie rozrobiono tą sprawę, a firmie udało się zwrócić uwagę na to, co potrafi durny urzędnik zrobić z dobrze prosperującą firmą.


                  piotr_57 napisał:
                  > Ele Ty nie przedstawiłeś żadnego dowodu na potwierdzenie tej tezy!!
                  > To, że ktoś przyjebał jakiś transparent do ściany wcale nie musi tezy postawion
                  > ej dowodzić!!
                  > A może ten ktoś był pojebem, a może krętaczem, a może chciał zbić na tym kapit
                  > ał polityczny? Ja nie wiem!!
                  • tan.nawe Re: no to się pobawmy 12.05.14, 15:31
                    fenikss.2972 napisał:

                    > rok temu dokładnie rozrobiono tą sprawę, a firmie udało się zwrócić uwagę na to
                    > , co potrafi durny urzędnik zrobić z dobrze prosperującą firmą.


                    Czyli skoro urzędnik był durny, to Polskę można było nazwać z...ną? Bo liczy się "skuteczność"?
                    No trudno, mnie taka "ekspresja" nie odpowiada zupełnie! Bo to zwykłe chamstwo jest, bez względu na powód. Poza tym, jak dla mnie, "ekspresja" może coś "wyeksplikować", ale nie
                    "justyfikować". wink
                    Nie uważam też, by można taką jej formę uznawać za nieistotną.
                    I... tak, rzucam się, by własną piersią Ojczyzny przed ową "ekspresją", chamstwem i głupotą bronić! smile

                    P.S. Na marginesie, mam pytanie. Czy poza zwróceniem uwagi na to," co potrafi durny urzędnik zrobić", udało się tej dobrze prosperującej firmie uzyskać naprawienie poniesionej szkody i ukaranie winnego/winnych?
                    • fenikss.2972 Re: no to się pobawmy 12.05.14, 15:49
                      jak będziesz czytała wszystko, a nie wyrywkowo - to wszystko tu jest - włącznie z dalszymi losami pana od bilbordu


                      tan.nawe napisała:

                      > fenikss.2972 napisał:
                      >
                      > > rok temu dokładnie rozrobiono tą sprawę, a firmie udało się zwrócić uwagę
                      > na to
                      > > , co potrafi durny urzędnik zrobić z dobrze prosperującą firmą.

                      >
                      > Czyli skoro urzędnik był durny, to Polskę można było nazwać z...ną? Bo liczy si
                      > ę "skuteczność"?
                      > No trudno, mnie taka "ekspresja" nie odpowiada zupełnie! Bo to zwykłe chamstwo
                      > jest, bez względu na powód. Poza tym, jak dla mnie, "ekspresja" może coś "wyeks
                      > plikować", ale nie
                      > "justyfikować". wink
                      > Nie uważam też, by można taką jej formę uznawać za nieistotną.
                      > I... tak, rzucam się, by własną piersią Ojczyzny przed ową "ekspresją", chamstw
                      > em i głupotą bronić! smile
                      >
                      > P.S. Na marginesie, mam pytanie. Czy poza zwróceniem uwagi na to," co potrafi d
                      > urny urzędnik zrobić", udało się tej dobrze prosperującej firmie uzyskać napraw
                      > ienie poniesionej szkody i ukaranie winnego/winnych?
                • fenikss.2972 Re: no to się pobawmy 12.05.14, 15:13
                  Wojna Zbigniewa Stonogi z Urzędem Skarbowym zaczęła się jeszcze w lutym 2012 roku. Wtedy zamojski salon Fiata przejął właśnie Stonoga a potem odsprzedał go spółce Car Management, której jest współwłaścicielem. Taka transakcja pozwoliła na staranie się o zwrot podatku. Wg wyliczeń przedsiębiorcy – 1,9 mln. zł. Późniejsza kontrola miała potwierdzić, że kwota jest prawidłowa a fiskus wysłał pismo, że Zbigniew Stonoga dostanie zwrot podatku. zarządcy spółki poczynili zatem inwestycje, np. zakup samochodów. Salon miał się rozwijać. Jednak 24 maja z Urzędu Skarbowego Warszawa Targówek przyszło pismo z informacją, że wypłata należnego podatku zostaje wstrzymana.

                  Sprawa nie znalazła swojego finału do dziś. Postępowanie w Urzędzie trwa. Stonoga ma związane ręce, bo nie zapadła żadna decyzja, więc nie ma się do czego odwoływać. Nie składa jednak broni i walczy z fiskusem swoimi metodami. Ostatnio za pomocą swojego auta, którym jeździ po Warszawie.


                  zamosc.naszemiasto.pl/artykul/zbigniew-stonoga-wciaz-walczy-zlodzieje-z-wiejskiej-na,2228908,t,id.html

                  piotr_57 napisał:
                  > Ele Ty nie przedstawiłeś żadnego dowodu na potwierdzenie tej tezy!!
                  > To, że ktoś przyjebał jakiś transparent do ściany wcale nie musi tezy postawion
                  > ej dowodzić!!
                  > A może ten ktoś był pojebem, a może krętaczem, a może chciał zbić na tym kapit
                  > ał polityczny? Ja nie wiem!!
                  • piotr_57 Re: no to się pobawmy 12.05.14, 15:24
                    fenikss.2972 napisał:

                    - nie zapadła żadna decyzja, więc nie ma się do czego
                    > odwoływać
                    >
                    Powinien złożyć zażalenie na przewlekłość postępowania. Dalsza droga też jest NA SZEROKO otwarta! Aż do skargi do Sądu Pierwszej Instancji w Luksemburgu! To, że organ drugiej instancji nie chce wydać nakazu zakończenia postępowania, ani to, że organ pierwszej instancji nie chce się do nakazu zastosować, w niczym nie ogranicza prawa podmiotu do wystąpienia do WSA/NSA a następnie do Sądu Pierwszej Instancji. To już jest suma o którą można i warto powalczyć.
                    • fenikss.2972 Re: no to się pobawmy 12.05.14, 15:33
                      ale Piotr - to nie jest jakiś chłystek, pokroju krawcowej w małym warsztaciku (oczywiście chodzi o sytuację finansowo gospodarczą - tłumaczenie dla nadpobudliwych) - tylko duży przedsiębiorca, działający w branży motoryzacyjnej, obracający spółkami i sporą kasą i posiłkowany przez kilku prawników.
                      Teoria teorią - a sprawa konkretnych przypadków bardzo często od teorii odbiega - skoro walczy z urzędem od dwóch lat - to jestem pewien, że wyczerpał wszystkie, albo zdecydowaną większość środków - tym bardziej, że chodzi o prawie dwie bańki o które jest w plecy z przyczyn niewiadomych.
                      Była kontrola, była decyzja o zwrocie podatku na podstawie tejże kontroli - a potem kolejna decyzja na podstawie widzimisię.
                      Bo gdyby urząd miał podstawy cofnąć decyzję - choć nie wiem jakim cudem, po wydaniu pozytywnej pokontrolnej - to by to umotywował i dał facetowi możliwość choćby odwołania.


                      piotr_57 napisał:
                      > Powinien złożyć zażalenie na przewlekłość postępowania. Dalsza droga też jest N
                      > A SZEROKO otwarta! Aż do skargi do Sądu Pierwszej Instancji w Luksemburgu! To,
                      > że organ drugiej instancji nie chce wydać nakazu zakończenia postępowania, ani
                      > to, że organ pierwszej instancji nie chce się do nakazu zastosować, w niczym ni
                      > e ogranicza prawa podmiotu do wystąpienia do WSA/NSA a następnie do Sądu Pierws
                      > zej Instancji. To już jest suma o którą można i warto powalczyć.
                      • piotr_57 Re: no to się pobawmy 12.05.14, 15:40
                        fenikss.2972 napisał:

                        > ...posiłkowany przez kilku prawników.


                        No i co z tego?
                        Zgodnie z twierdzeniem Arystotelesa wśród ludzi jest 90% durniów, bez względu na zawód.
                        Wśród prawników też jest 90% durniów. A z tych 10 jeszcze 90% nastawiona jest na zysk, a nie zorientowana na interes klienta. Śmiało więc możesz założyć, że jedynie jeden na 100 potrafi i chce(!) wygrać sprawę dla klienta. Jeżeli on zatrudnia "kilku" i nie potrafią sobie z tym poradzić, to postawiłbym "w zakład" 1000 zł, że albo są to idioci, albo kleszcze które przyssały się do jego skarbonki.
                        >
                        • fenikss.2972 Re: no to się pobawmy 12.05.14, 15:51
                          zauważ tylko, że facet, który obraca milionami - nie zatrudnia studencików tuż po aplikacji. To raz. A dwa - założę się, że gdyby miał ale do prawników za opieszałość i brak wiedzy - to stać go na to, żeby szybko wymienić ekipę na lepszą smile


                          piotr_57 napisał:
                          > No i co z tego?
                          > Zgodnie z twierdzeniem Arystotelesa wśród ludzi jest 90% durniów, bez względ
                          > u na zawód.

                          > Wśród prawników też jest 90% durniów. A z tych 10 jeszcze 90% nastawiona jest n
                          > a zysk, a nie zorientowana na interes klienta. Śmiało więc możesz założyć, że j
                          > edynie jeden na 100 potrafi i chce(!) wygrać sprawę dla klienta. Jeżeli on zatr
                          > udnia "kilku" i nie potrafią sobie z tym poradzić, to postawiłbym "w zakład" 10
                          > 00 zł, że albo są to idioci, albo kleszcze które przyssały się do jego skarbonk
                          > i.
                          > >
                          • piotr_57 Re: no to się pobawmy 12.05.14, 16:24
                            fenikss.2972 napisał:

                            > zauważ tylko, że facet, który obraca milionami - nie zatrudnia studencików tuż
                            > po aplikacji. To raz. A dwa - założę się, że gdyby miał ale do prawników za opi
                            > eszałość i brak wiedzy - to stać go na to, żeby szybko wymienić ekipę na lepszą
                            > smile
                            >
                            Ja nie mam takiego przekonania. Niby jak on ma ocenić ich kwalifikacje i chęć oderwania się od cycka? To tak samo jak człowiek może sobie wybrać lekarza specjalistę. Teoretycznie może, ale ino na zasadzie : eneduelikefake...
                            • fenikss.2972 Re: no to się pobawmy 12.05.14, 16:29
                              mogę tylko powiedzieć, że gdybym ja miał dwie bańki w plecy - to przynajmniej po roku batalii, poszedłbym na konsultacje do kilku innych prawników, skoro moi przez ten rok niczego nie zwojowali. A facet użera się z urzędem już dwa lata.


                              piotr_57 napisał:

                              > Ja nie mam takiego przekonania. Niby jak on ma ocenić ich kwalifikacje i chęć o
                              > derwania się od cycka? To tak samo jak człowiek może sobie wybrać lekarza specj
                              > alistę. Teoretycznie może, ale ino na zasadzie : eneduelikefake...
                              • piotr_57 Re: no to się pobawmy 12.05.14, 16:39
                                fenikss.2972 napisał:

                                > mogę tylko powiedzieć, że gdybym ja miał dwie bańki w plecy - to przynajmniej p
                                > o roku batalii, poszedłbym na konsultacje do kilku innych prawników, skoro moi
                                > przez ten rok niczego nie zwojowali. A facet użera się z urzędem już dwa lata.
                                >
                                > Ale inni też Cię "załadują" w .uja!! A niby dlaczego mieliby chcieć zakończyć tę sprawę?
                                Poszedłem tu do "wiejskiego" okulisty po receptę, bo mi się krople skończyły. Co mówi tutejszy lekarz?- A co za idiota zapisał panu takie leki? A ja leczę się u najlepszego okulisty w Polsce, i to on mi te "leki" zapisał! Identycznie jest z prawnikami. Pójdziesz do innego to powie, że poprzednik to łobuz, złodziej i półgłówek...ale w niczym Ci nie pomoże. Bo albo nie umie, albo nie chce, identycznie jak poprzednik. Nie ma żadnego poczucia honoru, żadnego poczucia uczciwości, żadnej godności zawodowej. Liczy się tylko kasa.
                                • fenikss.2972 Re: no to się pobawmy 12.05.14, 16:44
                                  wszystko się zgadza - więc wracając do tematu wyjściowego - facet ma kasę, możliwości i sporo w plecy - i gówno może wobec urzędu.


                                  piotr_57 napisał:
                                  > > Ale inni też Cię "załadują" w .uja!! A niby dlaczego mieliby chcieć zakoń
                                  > czyć tę sprawę?
                                  > Poszedłem tu do "wiejskiego" okulisty po receptę, bo mi się krople skończyły.
                                  > Co mówi tutejszy lekarz?- A co za idiota zapisał panu takie leki? A ja leczę si
                                  > ę u najlepszego okulisty w Polsce, i to on mi te "leki" zapisał! Identycznie je
                                  > st z prawnikami. Pójdziesz do innego to powie, że poprzednik to łobuz, złodziej
                                  > i półgłówek...ale w niczym Ci nie pomoże. Bo albo nie umie, albo nie chce, ide
                                  > ntycznie jak poprzednik. Nie ma żadnego poczucia honoru, żadnego poczucia uczci
                                  > wości, żadnej godności zawodowej. Liczy się tylko kasa.
                                  • piotr_57 Re: no to się pobawmy 12.05.14, 16:46
                                    fenikss.2972 napisał:

                                    > wszystko się zgadza - więc wracając do tematu wyjściowego - facet ma kasę, możl
                                    > iwości i sporo w plecy - i gówno może wobec urzędu.
                                    >
                                    Znam ludzi którzy by mu te sprawę "zamknęli" w ciągu pół roku.
                                    • fenikss.2972 Re: no to się pobawmy 12.05.14, 16:49
                                      Ty znasz - ale znakomita większość przedsiębiorców w jego sytuacji - widać nie zna

                                      a to tylko sprawa urzędów skarbowych
                                      do tego trzeba by dodać poszkodowanych przez ZUS, wymiar sprawiedliwości oraz pozostałe instytucje państwowe - wyjdzie spora liczba wycyckanych przez państwo.

                                      piotr_57 napisał:
                                      > Znam ludzi którzy by mu te sprawę "zamknęli" w ciągu pół roku.
                                      • piotr_57 Re: no to się pobawmy 12.05.14, 17:04
                                        fenikss.2972 napisał:

                                        > Ty znasz - ale znakomita większość przedsiębiorców w jego sytuacji - widać nie
                                        > zna
                                        >
                                        Tu trafiłeś w sedno, właśnie na tym to polega.
                                        Po takiej przygodzie z okiem jak ja miałem 99/100 ludzi nic nie widzi-zero!
                                        Trzech profesorów powiedziało, że oka nie da się uratować! W dwa lata później miałem to samo z drugim okiem. 999/1000 chodziłoby z białą laską. A ja jeżdżę samochodem i to bez okularów. Jak powiedział towarzysz Lenin "o wszystkim decydują kadry"!!
      • piotr_57 Re: no to się pobawmy 12.05.14, 13:00
        1zorro-bis napisał:

        > no ale co chcesz przez to powiedziec? Ze komus odwalilo totalnie?

        Też nie bardzo rozumiem.

        Nie wiem jak
        > w Polsce ale w Niemczech mieliby sprawe u prokuratora i w sadzie.....smirk

        W Polsce oczywiście też będą mieli i to z dwóch paragrafów na raz.
        • tan.nawe Re: no to się pobawmy 12.05.14, 13:04
          piotr_57 napisał:

          > Nie wiem jak
          > > w Polsce ale w Niemczech mieliby sprawe u prokuratora i w sadzie.....smirk
          >
          > W Polsce oczywiście też będą mieli i to z dwóch paragrafów na raz.


          Oby tylko autorów tego "dzieła" zidentyfikowali, bo inaczej, to nie wiem...
          • piotr_57 Re: no to się pobawmy 12.05.14, 13:13
            tan.nawe napisała:
            >
            > Oby tylko autorów tego "dzieła" zidentyfikowali, bo inaczej, to nie wiem...

            To akurat żaden problem!
            Albo powiesili to na swoim budynku, albo na cudzym. Jak powiesili na swoim to ...nie ma problemu. Jeśli na cudzym to zaprzysięga się właściciela lub zarządcę nieruchomości i żąda ujawnienia. Zresztą skoro podana jest suma, i to spora, to Urząd Skarbowy wskaże osobę odpowiedzialną, beż najmniejszego problemu.
            • tan.nawe Re: no to się pobawmy 12.05.14, 13:19
              Dziękuję za wyjaśnienie, Piotrze! smile
              Ale co, jeśli autor okaże się "zbiorowy"? "Związkowy" na przykład? Kto w takim przypadku poniesie ewentualną odpowiedzielność karną? I jaką?
              Przepraszam za głupie pytanie, ale jestem prawniczą ignorantką...
              • fenikss.2972 Re: no to się pobawmy 12.05.14, 13:39
                polecam - długi, ale bardzo "fajny" artykuł smile

                www.wprost.pl/ar/?O=60594

                tan.nawe napisała:

                > Dziękuję za wyjaśnienie, Piotrze! smile
                > Ale co, jeśli autor okaże się "zbiorowy"? "Związkowy" na przykład? Kto w takim
                > przypadku poniesie ewentualną odpowiedzielność karną? I jaką?
                > Przepraszam za głupie pytanie, ale jestem prawniczą ignorantką...
              • piotr_57 Re: no to się pobawmy 12.05.14, 14:08
                tan.nawe napisała:

                > Dziękuję za wyjaśnienie, Piotrze! smile
                > Ale co, jeśli autor okaże się "zbiorowy"? "Związkowy" na przykład? Kto w takim
                > przypadku poniesie ewentualną odpowiedzielność karną? I jaką?
                > Przepraszam za głupie pytanie, ale jestem prawniczą ignorantką...

                Wiesz, to jest tak. Wszyscy są mocni w gębie dopóki nie "wejdzie" w to prokuratura. Jak człowiek ma podpisać, że został uprzedzony o odpowiedzialność karnej za składania fałszywych zeznań lub ukarany 5000zł grzywną za odmowę składania zeznań to języki szybciutko się rozwiązują. Tym bardziej gdy chodzi o tzw czynność zbiorową. W każdej grupie (formalnej czy nie) zawsze są tarcia osobiste i korzystając z imperialnej zasady "dziel i rządź", prokurator bez trudu ustali sprawcę.
                • tan.nawe Re: no to się pobawmy 12.05.14, 14:11
                  piotr_57 napisał:

                  > W każdej grupie (formalnej czy nie) zawsze są tarcia osobiste i kor
                  > zystając z imperialnej zasady "dziel i rządź", prokurator bez trudu ustali spra
                  > wcę.


                  Hmmm... no tak!
                  To zasmucające i pocieszające zarazem...
                • fenikss.2972 Re: no to się pobawmy 12.05.14, 14:13
                  ale to była bardzo głośna sprawa sprzed roku big_grin
                  absolutnie nikt nie ukrywał, kto jest autorem tego desperackiego bilbordu ! big_grin


                  piotr_57 napisał:
                  > Wiesz, to jest tak. Wszyscy są mocni w gębie dopóki nie "wejdzie" w to prokurat
                  > ura. Jak człowiek ma podpisać, że został uprzedzony o odpowiedzialność karnej z
                  > a składania fałszywych zeznań lub ukarany 5000zł grzywną za odmowę składania ze
                  > znań to języki szybciutko się rozwiązują. Tym bardziej gdy chodzi o tzw czynnoś
                  > ć zbiorową. W każdej grupie (formalnej czy nie) zawsze są tarcia osobiste i kor
                  > zystając z imperialnej zasady "dziel i rządź", prokurator bez trudu ustali spra
                  > wcę.
          • fenikss.2972 Re: no to się pobawmy 12.05.14, 13:25
            a kogo mają identyfikować niby ?
            bilbord zawisł na wyrąbanej przez urząd skarbowy firmie smile
            nikt się z autorstwem nie krył


            tan.nawe napisała:
            > Oby tylko autorów tego "dzieła" zidentyfikowali, bo inaczej, to nie wiem...
        • fenikss.2972 Re: no to się pobawmy 12.05.14, 13:24
          piotr_57 napisał:

          >
          > Też nie bardzo rozumiem.

          zacząłem wątek o dobrodziejstwach prawa - z pięknym hapenningiem doprowadzonych do ostateczności przedsiębiorców

          >
          > W Polsce oczywiście też będą mieli i to z dwóch paragrafów na raz.

          nie mieli - bilbord został usunięty
          • piotr_57 Re: no to się pobawmy 12.05.14, 14:10
            fenikss.2972 napisał:
            > >
            > > W Polsce oczywiście też będą mieli i to z dwóch paragrafów na raz.
            >
            > nie mieli - bilbord został usunięty

            Widocznie wyrazili skruchę a prokurator uznał "małą szkodliwość" i sprawę umorzył.
            >
            >
            • fenikss.2972 Re: no to się pobawmy 12.05.14, 14:15
              nie było żadnego prokuratora ani żadnego umorzenia - nie było żadnej sprawy
              bilbord został usunięty na wniosek właściciela podnajmowanego przez firmę budynku, bez żadnych następstw karnych ze strony wymiaru sprawiedliwości.


              piotr_57 napisał:
              >
              > Widocznie wyrazili skruchę a prokurator uznał "małą szkodliwość" i sprawę umorz
              > ył.
              • piotr_57 Re: no to się pobawmy 12.05.14, 14:31
                fenikss.2972 napisał:

                > nie było żadnego prokuratora ani żadnego umorzenia - nie było żadnej sprawy
                > bilbord został usunięty na wniosek właściciela podnajmowanego przez firmę budyn
                > ku,

                Bardzo słusznie!!

                bez żadnych następstw karnych ze strony wymiaru sprawiedliwości.
                >
                >
                Nie bardzo chce mi się w to wierzyć, ale... niech będzie i tak.
                >
                >
                >
      • fenikss.2972 Re: no to się pobawmy 12.05.14, 13:21
        komuś odwaliło ?? big_grin
        no podziwiam ignorancję big_grin

        1zorro-bis napisał:

        > no ale co chcesz przez to powiedziec? Ze komus odwalilo totalnie? Nie wiem jak
        > w Polsce ale w Niemczech mieliby sprawe u prokuratora i w sadzie.....smirk
        > fenikss.2972 napisał:
        >
        > > zobaczymy, kogo stać na obiektywizmy i konstruktywne wnioski
        > > na początek
        > >
        > >
        > > [img]https://m.natemat.pl/11ee8e951fc7885dfb05f5dc17ec9692,641,0,0,0.jpg[/
        > img]
        >
        >
        • piotr_57 Re: no to się pobawmy 12.05.14, 14:12
          fenikss.2972 napisał:

          > komuś odwaliło ?? big_grin
          > no podziwiam ignorancję big_grin
          >
          A nie odwaliło? To według Ciebie człowiek normalny posługuje się tego typu słownictwem w przestrzeni publicznej? Napisał to nie dość że cham, to jeszcze przygłup!
          • fenikss.2972 Re: no to się pobawmy 12.05.14, 14:18
            desperacja potrafi zamulić jasność myślenia - nigdzie nie napisałem, że mi się to podoba - natomiast rozumiem pobudki desperackiego czynu.
            Czy przygłup ? Bo ja wiem
            Trzeba mieć jednak trochę odwagi, żeby tak jawnie i bezkompromisowo zaprotestować publicznie przeciwko państwu, które kolejny raz pokazało gdzie ma swoich obywateli smile


            piotr_57 napisał:
            > >
            > A nie odwaliło? To według Ciebie człowiek normalny posługuje się tego typu słow
            > nictwem w przestrzeni publicznej? Napisał to nie dość że cham, to jeszcze przyg
            > łup!
            • ulisses-achaj Re: no to się pobawmy 12.05.14, 14:31
              Wiesz co Feniksie, niech będzie że jestem "staroświecki", ale kiedy czytam "za...na Polska" to mam odruch walnięcia w pysk tego, który to napisał, niezależnie od podłoża sprawy. Rzadko zgadzam się z Piotrem, ale w tej sprawie spierał sie z Nim nie będę.. smile
              • fenikss.2972 Re: no to się pobawmy 12.05.14, 14:34
                Uli - ale ja nie napisałem nigdzie, że ta forma mi odpowiada - mnie w tym momencie bardziej interesuje - co spowodowało taki protest - a nie ocena jego treści

                ulisses-achaj napisał:

                > Wiesz co Feniksie, niech będzie że jestem "staroświecki", ale kiedy czytam "za.
                > ..na Polska" to mam odruch walnięcia w pysk tego, który to napisał, niezależnie
                > od podłoża sprawy. Rzadko zgadzam się z Piotrem, ale w tej sprawie spierał sie
                > z Nim nie będę.. smile
                  • fenikss.2972 Re: no to się pobawmy 12.05.14, 14:58
                    baranów Ci u nas dostatek big_grin

                    ulisses-achaj napisał:

                    > Rozumiem smile OK. Może mam juz lekką obsesję, ale ostatnio słyszałem stado bara
                    > nów wyjących "Ojczyznę wolna (sic!!) racz nam wrócić Panie"... smile
                • piotr_57 Re: no to się pobawmy 12.05.14, 14:46
                  fenikss.2972 napisał:
                  -mnie w tym momen
                  > cie bardziej interesuje - co spowodowało taki protest -

                  No to ja Ci odpowiadam : Taki protest spowodowało chamstwo i głupota tego kto go podjął!
                  Nie tędy droga. Ja nie wiem czy ten ktoś miał rację czy nie! I, w obliczu jego chamstwa, zupełnie mnie to nie interesuje!
                  • fenikss.2972 Re: no to się pobawmy 12.05.14, 15:07
                    dobrze jest się różnić smile

                    no i wiadomo, że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia - Tobie nie podoba się ekspresja, mi jej powód, a pracownikom zagrożonym zwolnieniem w wyniku plajty po decyzji urzędników - zapewne nie podobała się wizja bezrobocia smile

                    piotr_57 napisał:
                    > No to ja Ci odpowiadam : Taki protest spowodowało chamstwo i głupota tego kt
                    > o go podjął!

                    > Nie tędy droga. Ja nie wiem czy ten ktoś miał rację czy nie! I, w obliczu je
                    > go chamstwa,
                    zupełnie mnie to nie interesuje!
              • fenikss.2972 Re: no to się pobawmy 12.05.14, 15:03
                mnie też nie
                ale ogólnie byłem ciekaw, czy ci, co się rzucili, by własną piersią ojczyzny bronić - przed Tobą zresztą - ale to nie ma tu znaczenia - czy ci sami potrafią odnieść się do potencjalnych kolejnych malkontentów, z których kilku poszło dużo dalej, jak określenie na forum że państwo jest gówniane - forma ekspresji to sprawa drugorzędna - chyba że ktoś lubi płycizny smile


                piotr_57 napisał:

                > Mnie jakoś to nie "egzajtuje"!
                      • piotr_57 Re: no to się pobawmy 12.05.14, 15:42
                        ulisses-achaj napisał:

                        > Cóż, ponoć wszystko jest kwestią smaku ...
                        >
                        Oczywiście.
                        A cóż to jest za państwo które do stanowienia prawa deleguje tego typu "polityków"?
                        wiadomosci.onet.pl/kraj/celebryci-na-listach-do-europarlamentu/rfsmb
                        • tan.nawe Re: no to się pobawmy 12.05.14, 15:51
                          piotr_57 napisał:

                          > A cóż to jest za państwo które do stanowienia prawa deleguje tego typu "polity
                          > ków"?


                          Piotrze, państwo (partie?) deleguje, ale to my wybieramy. Albo... innym wybór pozostawiamy.
                          Jeśli więc takich "celebrytów" li-tylko z powodu ich "celebryctwa" wybierzemy, albo... nie wybierając, innym wybrać pozwolimy, to sami durakami będziemy.
                          • piotr_57 Re: no to się pobawmy 12.05.14, 16:08
                            tan.nawe napisała:
                            >
                            > Piotrze, państwo (partie?) deleguje, ale to my wybieramy. Albo... innym wybór
                            > pozostawiamy.
                            > Jeśli więc takich "celebrytów" li-tylko z powodu ich "celebryctwa" wybierzemy,
                            > albo... nie wybierając, innym wybrać pozwolimy, to sami durakami będziemy.

                            Ale ja nigdzie nie napisałem, że jestem mądry!
                            Państwo pozbawione jest inteligencji, zastępują ja celebryci.
                            Oczywiście zdaję sobie sprawę, że za demokratycznym przyzwoleniem wszystkich. Ale wskaż proszę środowiska, ba wskaż pojedyncze osoby profesjonalnie przygotowane do stanowienia prawa i kierowania państwem.
                            >
                            • tan.nawe Re: no to się pobawmy 12.05.14, 16:21
                              piotr_57 napisał:

                              > Ale ja nigdzie nie napisałem, że jestem mądry!


                              To wcale nie było konieczne, Piotrze! wink

                              > Państwo pozbawione jest inteligencji, zastępują ja celebryci.
                              > Oczywiście zdaję sobie sprawę, że za demokratycznym przyzwoleniem wszystkich.


                              A więc pozostaje strawestować Króla-Słońce i rzec: Państwo to my! smile
                              Ze wszystkimi tego stanu rzeczy implikacjami. smile

                              > Ale wskaż proszę środowiska, ba wskaż pojedyncze osoby profesjonalnie przygotowa
                              > ne do stanowienia prawa i kierowania państwem.


                              Obawiam się, że nie posiadam takich kompetencji, Piotrze!
                              Chociaż... wink

                              • piotr_57 Re: no to się pobawmy 12.05.14, 16:31
                                tan.nawe napisała:
                                > Obawiam się, że nie posiadam takich kompetencji, Piotrze!
                                > Chociaż... wink
                                >
                                Do rządzenia takim państwem jak Polska trzeba około 5000 osób, to tak zwana "R". Do tego około 50.000 sprawnych urzędników. Ja znam 3 (no może 4) osoby, które bym widział w "R". Sprawnego urzędnika nie znam ani jednego. A mam 60 lat i ostatnie 25 trochę "kręcę" się w tej branży. To państwo jest skazane na Adamka, Szczukę, Palikota, Środę czy Marczuk, bo przez 25 lat nikt nie myślał o kształceniu kadr do rządzenia krajem. Nadal pokutuje przekonanie : nie matura lecz chęć szczera zrobi z Ciebie oficera. Wystarczy chcieć by zostać "politykiem", nawet jak się nie ma matury.
                                • tan.nawe Re: no to się pobawmy 12.05.14, 16:49
                                  Matura, a nawet dyplom wyższej uczelni też jeszcze nie są gwarancją kompetencji politycznych i państwowych.

                                  Piszesz: "To państwo jest skazane na Adamka, Szczukę, Palikota, Środę czy Marczuk, bo przez 25 lat nikt nie myślał o kształceniu kadr do rządzenia krajem."
                                  To ja dodam: kto miał te kadry wykształcić? I kiedy? Za komuny? Albo za dzikiego kapitalizmu? Tak, to prawda, w tej dziedzinie jesteśmy wciąż jeszcze na etapie przedszkola, w porywach - szkoły podstawowej. Mimo wszystko wydaje mi się, że idzie ku lepszemu.
                                  Jest natomiast jeszcze jeden problem. O starszej genezie.
                                  Mianowicie, my Polacy nauczyliśmy się być "patriotami", ale nie "państwowcami". Państwo przez długie lata, ba! wieki, traktowaliśmy (ze zrozumiałych względów) jako opresora i w dużej mierze wciąż je tak traktujemy.
                                  Wiesz, co mam na myśli. Państwo to "oni", nie my.
                                  • piotr_57 Re: no to się pobawmy 12.05.14, 17:14
                                    tan.nawe napisała:

                                    > Matura, a nawet dyplom wyższej uczelni też jeszcze nie są gwarancją kompetencji
                                    > politycznych i państwowych.
                                    >
                                    To oczywista oczywistość! Napisałem, że znam 4 osoby nadające się do zajmowania stanowisk rządowych. A gwarantuję Ci, że znam więcej niż 4 osoby z maturą.
                                    >
                                    > Mianowicie, my Polacy nauczyliśmy się być "patriotami", ale nie "państwowcami".

                                    Taki to i ten polski patriotyzm. To raczej pewien typ bohaterszczyzny niż patriotyzmu.

                                    > Państwo przez długie lata, ba! wieki, traktowaliśmy (ze zrozumiałych względów)
                                    > jako opresora i w dużej mierze wciąż je tak traktujemy.

                                    Bardzo słusznie!! Bo nadal jest opresyjne.

                                    > Wiesz, co mam na myśli. Państwo to "oni", nie my.

                                    Bo tak jest. Jak słusznie przewidział Orwell koryto pozostaje to samo, tylko świnie się zmieniają.
                                      • ulisses-achaj Re: no to się pobawmy 12.05.14, 17:42
                                        Dobrze to "wyjęłaś" z wypowiedzi Piotra. Tyle że Jego analizy z jednej strony oczywiste i prawdziwe , kiedy idzie ku uogólnieniom, ulegają dziwnemu "zmąceniu". Państwo to nie tylko instytucje i nie tylko "tu i teraz" . Każda próba wybiórczego redukowania go w taki sposób skutkuje moim zdaniem radosnym wejściem w przysłowiowe maliny smile
                                        • piotr_57 Re: no to się pobawmy 12.05.14, 17:50
                                          ulisses-achaj napisał:

                                          > . Państwo to nie tylko instytucje ...

                                          Jestem zdecydowanie odmiennego zdania! Państwo to jedynie instytucja, jedna ogromna, dzieląca się na wiele innych, mniejszych.
                                        • fenikss.2972 Re: no to się pobawmy 12.05.14, 18:05
                                          Uli - państwo to jest instytucja.
                                          można je też rozpatrywać w różnych aspektach
                                          rozpatrywane było "tu i teraz"
                                          nie narzucaj proszę jedynie słusznej definicji myślenia
                                          "warstwy" składające się na państwo można z powodzeniem rozgraniczać, traktując każdą z osobna, bez uszczerbku dla pozostałych.
                                          Jeśli piszemy o "tu i teraz" to tego się trzymajmy. Na wątki historyczne można przeznaczyć inny temat, który nie będzie traktował o bieżących problemach tego państwa.


                                          ulisses-achaj napisał:

                                          > Dobrze to "wyjęłaś" z wypowiedzi Piotra. Tyle że Jego analizy z jednej strony o
                                          > czywiste i prawdziwe , kiedy idzie ku uogólnieniom, ulegają dziwnemu "zmąceniu"
                                          > . Państwo to nie tylko instytucje i nie tylko "tu i teraz" . Każda próba wybiór
                                          > czego redukowania go w taki sposób skutkuje moim zdaniem radosnym wejściem w pr
                                          > zysłowiowe maliny smile
                                          • ulisses-achaj Re: no to się pobawmy 12.05.14, 18:08
                                            Niczego nie narzucam, piszę, co myślę. To wszystko. Oddziel państwo od tego co nie jest "tu i teraz" a wtedy niewiele Ci z niego zostanie. Zatraci większość cech, które pozwalają mi mówić o nim "Ojczyzna" ..
                                            • fenikss.2972 Re: no to się pobawmy 12.05.14, 18:18
                                              mylisz państwo z państwowością
                                              tak jak często myli się szacunek z poszanowaniem

                                              nie mówimy tu o "Ojczyźnie" tylko o instytucji państwa - wadliwej instytucji - z mnóstwem problemów organizacyjnych.
                                              Historia i patriotyzm nie mają kompletnie żadnego związku z pogmatwanym prawem pełnym luk - przy okazji przed paroma postami - na trzy ustawy podatkowe - trzy podają trzy różne definicje obrotu - nawet tak kluczowe przepisy nie są znormalizowane i spójne - nie ma związku z ignorancją urzędników państwowych i nieodpowiednimi ludźmi u władzy i na stanowiskach decyzyjnych - to jest nasze tu i teraz - i żadna historia tego nie usprawiedliwi.


                                              ulisses-achaj napisał:

                                              > Niczego nie narzucam, piszę, co myślę. To wszystko. Oddziel państwo od tego co
                                              > nie jest "tu i teraz" a wtedy niewiele Ci z niego zostanie. Zatraci większość c
                                              > ech, które pozwalają mi mówić o nim "Ojczyzna" ..
                                                  • fenikss.2972 Re: no to się pobawmy 12.05.14, 18:35
                                                    nie, to się nie uogólniło
                                                    ponieważ to Ty obejmujesz państwo - jako całość od Mieszka I - tu rozpatrujemy państwo, jako instytucję - wierz mi - a nie jestem prawnikiem - jest to całkowicie prawidłowa definicja FUNKCJONOWANIA państwa w bieżących realiach. W tym kontekście nie ma absolutnie miejsca na uwzględnianie historii - jako że rozpatruje się wady funkcjonowania systemu teraz - w oparciu o konkretne przykłady.


                                                    ulisses-achaj napisał:

                                                    > Ale rozumiem Feniksie, że pisaliście o konkretnych instytucjach i ich stanie, t
                                                    > yle że jakoś sie to później "uogólniło".. smile
                                                  • fenikss.2972 Re: no to się pobawmy 12.05.14, 18:40
                                                    państwo - definicja


                                                    Państwo – organizacja mająca monopol na stanowienie i wykonywanie prawa na określonym terytorium. Ma zdolność do nawiązywania i utrzymywania stosunków dyplomatycznych z innymi państwami. Państwo jest często mylone z narodem i krajem

                                                    Definicja politologiczna

                                                    Państwo jest przymusową organizacją, wyposażoną w atrybuty władzy zwierzchniej po to, by ochraniać przed zagrożeniami zewnętrznymi i wewnętrznymi ład, zapewniający zasiedlającej jego terytorium społeczności, składającej się ze współzależnych grup o zróżnicowanych interesach, warunki egzystencji korzystne odpowiednio do siły ich ekonomicznej pozycji i politycznych wpływów [według Mariusz Gulczyński: Nauka o polityce. Wyd. Druktur, Warszawa 2007]


                                                    Definicja prawna

                                                    Prawne kryteria państwowości, przyjęte na mocy konwencji w Montevideo z 1933, określane są następująco: (artykuł 1.) "Państwo jako podmiot prawa międzynarodowego powinno mieć następujące elementy:

                                                    stałą ludność,
                                                    suwerenną władzę,
                                                    określone terytorium (wielkość państwa nie wpływa na jego podmiotowość) oddzielone od innych granicą,
                                                    zdolność wchodzenia w relacje międzynarodowe".

                                                    ciekawy ciąg dalszy tu pl.wikipedia.org/wiki/Pa%C5%84stwo





                                                    ulisses-achaj napisał:

                                                    > Ale rozumiem Feniksie, że pisaliście o konkretnych instytucjach i ich stanie, t
                                                    > yle że jakoś sie to później "uogólniło".. smile
                                                • fenikss.2972 Re: no to się pobawmy 12.05.14, 18:32
                                                  istnieje
                                                  jeśli spróbujesz popatrzeć trochę elastyczniej i dopuścić jako jedną z definicji państwa - państwo w rozumieniu instytucji


                                                  ulisses-achaj napisał:

                                                  > A jak oddzielisz państwowość od państwa?? Rzecz właśnie w tym że to jedno bez d
                                                  > rugiego po prostu nie istnieje.
                                            • tan.nawe Re: no to się pobawmy 12.05.14, 18:24
                                              ulisses-achaj napisał:

                                              > Oddziel państwo od tego co
                                              > nie jest "tu i teraz" a wtedy niewiele Ci z niego zostanie. Zatraci większość c
                                              > ech, które pozwalają mi mówić o nim "Ojczyzna" ..


                                              Oddzielać od historii też nie można. I, II, III Rzeczpospolita, nawet PRL, tym wszystkim
                                              była/jest moja Ojczyzna. I choćbym chciała - tego nie zmienię.
                                              Ale przed IV RP i jej podobnym bronić Ojczyzny, moich bliskich i siebie samej będę pazurami! suspicious
                                              • fenikss.2972 Re: no to się pobawmy 12.05.14, 18:30
                                                dobrze
                                                to poproszę o krótkie streszczenie wpływu historii - np I RP na sytuację podatkową podatnika, który przez sprzeczne decyzje urzędu skarbowego (rok 2012) stracił 1 900 00 zł i do dziś usiłuje wygrać z urzędem skarbowym, który do tej pory nie wydał żadnej decyzji wiążącej, uprawniającej podatnika do odwołania lub wkroczenia na drogę sądową.


                                                tan.nawe napisała:
                                                > Oddzielać od historii też nie można. I, II, III Rzeczpospolita, nawet PRL, tym
                                                > wszystkim
                                                > była/jest moja Ojczyzna. I choćbym chciała - tego nie zmienię.
                                                > Ale przed IV RP i jej podobnym bronić Ojczyzny, moich bliskich i siebie samej
                                                > będę pazurami! suspicious
                                                • tan.nawe Re: no to się pobawmy 12.05.14, 18:41
                                                  fenikss.2972 napisał:

                                                  > dobrze
                                                  > to poproszę o krótkie streszczenie wpływu historii - np I RP na sytuację
                                                  > podatkową podatnika, który przez sprzeczne decyzje urzędu skarbowego (rok 2012
                                                  > ) stracił 1 900 00 zł i do dziś usiłuje wygrać z urzędem skarbowym, który do te
                                                  > j pory nie wydał żadnej decyzji wiążącej, uprawniającej podatnika do odwołania
                                                  > lub wkroczenia na drogę sądową.


                                                  Nie da się rzeki kijem do koryta zawrócić. Nie da się naprostować raz "zboczonego" wątku smile
                                                  No, chyba że boki piszącym poobijasz. big_grin
                                                  • fenikss.2972 Re: no to się pobawmy 12.05.14, 18:44
                                                    chwileczkę
                                                    przecież napisałaś, że nie da się tego rozgraniczyć - to ja naprawdę chcę wiedzieć, jaki wpływ ma historia poprzednich RP na sytuację tego gościa smile


                                                    tan.nawe napisała:

                                                    > Nie da się rzeki kijem do koryta zawrócić. Nie da się naprostować raz "zboczone
                                                    > go" wątku smile
                                                    > No, chyba że boki piszącym poobijasz. big_grin
                                                  • tan.nawe Re: no to się pobawmy 12.05.14, 18:51
                                                    fenikss.2972 napisał:

                                                    > chwileczkę
                                                    > przecież napisałaś, że nie da się tego rozgraniczyć - to ja naprawdę chcę wiedz
                                                    > ieć, jaki wpływ ma historia poprzednich RP na sytuację tego gościa smile

                                                    Akurat! Ty chcesz rozmowę na tory tego "gościa" sprowadzić i horyzont mi do niego zawęzić. suspicious
                                                    big_grin
                                                  • fenikss.2972 Re: no to się pobawmy 12.05.14, 19:00
                                                    nie
                                                    ja bardzo poważnie spytałem - chcąc ustalić dlaczego nie da się rozgraniczyć historii i pojęcia Ojczyzna - od bieżącego funkcjonowania państwa jako instytucji.
                                                    Bo o ile potrafię zrozumieć patriotyzm - nawet na trochę przesadzoną skalę - o tyle nie rozumiem, co ma ów do obecnej sytuacji.

                                                    tan.nawe napisała:
                                                    > Akurat! Ty chcesz rozmowę na tory tego "gościa" sprowadzić i horyzont mi do nie
                                                    > go zawęzić. suspicious
                                                    > big_grin
                                                  • tan.nawe Re: no to się pobawmy 12.05.14, 19:17
                                                    fenikss.2972 napisał:

                                                    > ja bardzo poważnie spytałem - chcąc ustalić dlaczego nie da się rozgraniczyć hi
                                                    > storii i pojęcia Ojczyzna - od bieżącego funkcjonowania państwa jako instytucji


                                                    O matko! Przecież ja właśnie piszę, że dla mnie Ojczyzna to nie" bieżące funkcjonowanie państwa"! Bo moja Ojczyzna była i PRL-em, i I i II, a teraz III RP. I to zawsze była Ojczyzna moja, albo moich przodków, co na jedno wychodzi.
                                                    Inna rzecz, że Ojczyzna bez własnego państwa, to Ojczyzna ubezwłasnowolniona; w tym szczególnie my, Polacy mieliśmy większe niż niejeden naród doświadczenie. I w tym sensie w moim przekonaniu, nie należy tak całkiem oddzielać Ojczyzny od państwa.
                                                    Niemniej, patriotyzm to nie to samo, co" państwowość". I vice-versa.
                                                  • fenikss.2972 Re: no to się pobawmy 12.05.14, 19:28
                                                    ale deklaracja o niemożności rozdziału różnych pojęć definicji i funkcji państwa padła właśnie odnośnie oceny jego bieżącego funkcjonowania, a raczej ostrych słów krytyki pod adresem.

                                                    nie chce mi się już szukać - więc jeśli się mylę, niech mnie ktoś poprawi

                                                    państwo to instytucja (organizacja) na określonym terytorium

                                                    Ojczyzna - to określenie miejsca urodzenia, pochodzenia rodziny i przodków - "ojców" rodu, a więc też określenie terytorium - w ujęciu "prywatnym" lub w ujęciu wspólnym - jako wspólne terytorium narodu.

                                                    ojczyzna to zupełnie inne pojęcie jak państwo. Dotyczy innych sfer, jest właśnie wzbogacona historią i ideologią.

                                                    To mamy już dwa pojęcia - bardzo różne i spełniające bardzo różne funkcje - w oparciu o który zatem rozpatrzymy problemy faceta z urzędem skarbowym ?


                                                    tan.nawe napisała:
                                                    > O matko! Przecież ja właśnie piszę, że dla mnie Ojczyzna to nie" bieżące funkcj
                                                    > onowanie państwa"! Bo moja Ojczyzna była i PRL-em, i I i II, a teraz III RP. I
                                                    > to zawsze była Ojczyzna moja, albo moich przodków, co na jedno wychodzi.
                                                    > Inna rzecz, że Ojczyzna bez własnego państwa, to Ojczyzna ubezwłasnowolniona; w
                                                    > tym szczególnie my, Polacy mieliśmy większe niż niejeden naród doświadczenie.
                                                    > I w tym sensie w moim przekonaniu, nie należy tak całkiem oddzielać Ojczyzny o
                                                    > d państwa.
                                                    > Niemniej, patriotyzm to nie to samo, co" państwowość". I vice-versa.
                                                    >
                                                  • tan.nawe Re: no to się pobawmy 12.05.14, 19:41
                                                    fenikss.2972 napisał:

                                                    > To mamy już dwa pojęcia - bardzo różne i spełniające bardzo różne funkcje - w o
                                                    > parciu o który zatem rozpatrzymy problemy faceta z urzędem skarbowym ?

                                                    Szczerze mówiąc, Feniksie, nie mam ochoty rozpatrywać problemów tego faceta z urzędem skarbowym, bo się na tym po prostu nie znam, poza tym nie wydaje mi się, że to sprawa "państwowa".
                                                    Mnie ten facet zadziwił swoją głupotą i chamstwem. Z tym ma - moim zdaniem - poważny problem, ale w sumie to też nie jest sprawa "państwowa". smile
                                                  • fenikss.2972 Re: no to się pobawmy 12.05.14, 19:44
                                                    rozumiem, że urząd skarbowy, który najpierw wydał decyzję o zwrocie podatku w wys 1 900 000 zł a następnie wydał kolejną decyzję o wstrzymaniu wypłaty z przyczyn niewiadomych nie jest sprawą państwa tak ?
                                                    to o pozostałych wymienionych wycyckanych przez urzędy państwowe nawet już nie zapytam

                                                    ok smile


                                                    tan.nawe napisała:

                                                    > fenikss.2972 napisał:
                                                    >
                                                    > > To mamy już dwa pojęcia - bardzo różne i spełniające bardzo różne funkcj
                                                    > e - w o
                                                    > > parciu o który zatem rozpatrzymy problemy faceta z urzędem skarbowym ?
                                                    >
                                                    > Szczerze mówiąc, Feniksie, nie mam ochoty rozpatrywać problemów tego faceta z u
                                                    > rzędem skarbowym, bo się na tym po prostu nie znam, poza tym nie wydaje mi się,
                                                    > że to sprawa "państwowa".
                                                    > Mnie ten facet zadziwił swoją głupotą i chamstwem. Z tym ma - moim zdaniem - po
                                                    > ważny problem, ale w sumie to też nie jest sprawa "państwowa". smile
                                      • piotr_57 Re: no to się pobawmy 12.05.14, 17:45
                                        tan.nawe napisała:
                                        > Cóż zatem zrobić? Zlikwidować koryto, czy... świnie?

                                        To jest pytanie "polityczne".
                                        Moim zdaniem odejść od nielimitowanej demokracji pośredniej. Rozwarstwić społeczeństwo, wprowadzić cenzusy ograniczające dostęp do demokracji. Administrację państwa uniezależnić od wpływów politycznych, wprowadzić odpowiedzialność urzędniczą całym majątkiem osobistym, zrównoważyć budżet, wprowadzić podatek dochodowy, przywrócić "ustawę Wilczka" z 88r. wprowadzić kary hańbiące i przywrócić karę śmierci.
                                        To na początek. Później rozejrzeć się i poprawiać trybem zbliżonym do platońskiego idealizmu. Ale to tylko jeden z pomysłów. W Polsce problem nie polega na tym, że coś się robi źle. Błądzić jest rzeczą ludzką. W Polsce problem polega na tym, ze nie robi się nic!(w dziedzinie polityki). Każdy kto dorwie się do władzy nie myśli o tym co zrobić dla państwa, tylko o tym jak najdłużej utrzymać stołek pod dupą.
                                          • piotr_57 Re: no to się pobawmy 12.05.14, 17:54
                                            ulisses-achaj napisał:

                                            > Korwin Mikke? Dziękuję, postoję.

                                            Korwin to pajac, raczej kabaret niż polityk.
                                            Ale w wielu rzeczach ma rację.

                                            Dziękuję, postoję.

                                            Nie ma za co, ja sobie siądę.
                                            • tan.nawe Re: no to się pobawmy 12.05.14, 18:04
                                              piotr_57 napisał:

                                              > Korwin to pajac, raczej kabaret niż polityk.
                                              > Ale w wielu rzeczach ma rację.


                                              W jakich? Nie bardzo widzę...
                                              Ale zapewne - jak to kobiecie przystoi - wystarczyłoby mi gary widzieć... wink
                                            • ulisses-achaj Re: no to się pobawmy 12.05.14, 18:06
                                              Moim zdaniem odejść od nielimitowanej demokracji pośredniej - nierealne i czymś ja trzeba zastąpić
                                              Rozwarstwić społeczeństwo - juz jest rozwarstwione i to bardzo, chyba że chodzi Ci o wprowadzenie "stanów" - bez komentarza
                                              wprowadzić cenzusy ograniczające dostęp do demokracji - wedle jakiego kryterium? Utopia konfliktogenna. To ja juz wolę niedoskonała demokrację.
                                              Administrację państwa uniezależnić od wpływów politycznych - kolejny nierealny postulat a nierealny bo skrajny
                                              wprowadzić odpowiedzialność urzędniczą całym majątkiem osobistym - zgoda
                                              zrównoważyć budżet, wprowadzić podatek dochodowy - słuszne postulaty, każdy chce być piekny mądry i bogaty ....
                                              przywrócić "ustawę Wilczka" z 88r. - nie znam, nie wypowiadam się
                                              wprowadzić kary hańbiące i przywrócić karę śmierci - pręgierz, dyby i chłostę ??? - tego nawet nie skomentuję ...

                                              Nie chciałbym żyć w takim państwie, Piotrze.
                          • fenikss.2972 Re: no to się pobawmy 12.05.14, 16:12
                            Uli - tak obrazowo
                            państwo to instytucja - tak jak przedsiębiorstwo
                            ma swój zarząd - prezydent, premier, sem, senat
                            ma dyrektorów oddziałów - ministrowie
                            ma spółki powiązane - ZUS, KRUS, urzędy skarbowe, inne urzędy administracyjne
                            ma firmę ochroniarską - policja, prokuratura, wojsko, ABW i pozostałe siłowe i śledcze aparaty pomocnicze
                            ma swój budżet, na który pracują pracownicy - czyli my

                            i w tym rozumieniu państwa - nasze jest konstrukcją wadliwą


                            ulisses-achaj napisał:

                            > Odróżniasz państwo od partii politycznych??
                          • piotr_57 Re: no to się pobawmy 12.05.14, 16:12
                            ulisses-achaj napisał:

                            > Odróżniasz państwo od partii politycznych??

                            A partie są na księżycu czy w państwie?
                            Państwo jest gówniane, skoro jego emanacja polityczna nie jest w stanie zaproponować innych kandydatów niż facet który całe życie spędził na obijaniu komuś ryja.
                            Taki stan rzeczy to jest ewidentna wina państwa, zgodnie zresztą ze 146 art. konstytucji!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka