Pewnego razu w Polsce...........

26.08.14, 22:43
Stało się w Polsce, dwóch panów zamężyło albo ożeniło.
Zawarło związek małżeński przed notariuszem i obeszli prawo.
Spisali umowę i po ptokach.
Teraz to już prawica, chyba swój własny ogon ze złości odgryzie sobie.
    • kogucik.2872 Re: Pewnego razu w Polsce........... 26.08.14, 22:46
      czytałem to - panowie załatwili moherowe rządy na cacy big_grin
      • wirujacypunkt Re: Pewnego razu w Polsce........... 26.08.14, 22:52
        Ależ mi się to podoba big_grin
        Polak jednak jak chce, to potrafi.
        A ja im szczęścia życzę big_grin
        • kogucik.2872 Re: Pewnego razu w Polsce........... 26.08.14, 22:57
          powiem, że jestem pod wrażeniem - bo wykiwali wszystkich i udowodnili, że można. Jeśli jest im w takim związku dobrze - to absolutnie nikt nie ma prawa ingerować, oceniać czy zabraniać. To wybór dorosłych ludzi.
          • wirujacypunkt Re: Pewnego razu w Polsce........... 26.08.14, 23:04
            To jest oczywista oczywistość.
            Dorosły człowiek musi mieć prawo do tego, żeby własnym życiem kierować tak, by było mógł
            u kresu powiedzieć : przeżyłem życie tak, jak chciałem i byłem szczęśliwy lub szczęśliwa.
            • kogucik.2872 Re: Pewnego razu w Polsce........... 26.08.14, 23:10
              przede wszystkim - nigdy nie zrozumiem i nie zaakceptuję sytuacji - kiedy w czyjeś życie próbują ingerować osoby trzecie.
              A szczególnie, kiedy ta ingerencja następuje w "imię wiary"
              Bo kogo obchodzi - z kim kto uprawia seks, czy dzieli gospodarstwo domowe. Jeśli dwóch facetów, czy dwie baby się przyjaźni - jest ok - problemem społecznym stało się to, z kim kto uprawia seks - jest to nienormalne - bo zarówno wiara jak i seks - to sprawy najbardziej osobiste, intymne - do których dostępu nie powinien mieć nikt.
              To, że geje kogoś obrzydzają - no sorry - to, że nie jest to zgodne z moimi upodobaniami, nie znaczy, że mam potępiać w czambuł. Nie lubię też dziwnych fetyszów, czy blondynek - mam je potępiać ?
              • wirujacypunkt Re: Pewnego razu w Polsce........... 26.08.14, 23:29
                W nasze życie stale ingeruje kler albo politycy. Nie mają prawa do tego tak długo, jak długo
                swoim życiem nie krzywdzimy kogokolwiek. Potrafię zrozumieć to, że może kogoś brzydzić
                życie ludzi w związku homoseksualnym, ale wara od pouczania, ingerowania lub zabraniania ludziom żyć tak, jak chcą. Złości mnie także to, że ludzie nie mający pojęcia o życiu rodzinnym, bardzo chcą robić za autorytety, mówią ile kto ma mieć dzieci, narzucać model wychowania, kanony wiary itd.
                Kawały o blondynkach lub na temu podobne tematy, moim zdaniem są idiotyczne.
                • kogucik.2872 Re: Pewnego razu w Polsce........... 26.08.14, 23:35
                  ale to mniej więcej tak, jakby polityka brzydził szpinak i w związku z tym zakazałby jego sprzedaży !
                  szczerze mówiąc - nie wiem - od czego zależą preferencje seksualne - ale generalnie o to w tym wszystkim chodzi. Nie wszyscy chcą żyć wg modelu - mama, tata dziecko.
                  Tyle że ani pingwiny, ani księżeta - formalnie też dzieci nie mają posiadać - jeśli posiadają - to również przeczą takiemu modelowi rodziny - ponieważ dzieci takie są "ukrywane"

                  i tacy ludzie próbują narzucać innym styl czy model życia. Niby jakim prawem.

                  blondynki to był tylko taki przykład obrazowy big_grin
                  • wirujacypunkt Re: Pewnego razu w Polsce........... 26.08.14, 23:55
                    Tak, masz rację, to jest tak jak z nielubianym szpinakiem.
                    Dlaczego człowiek ma takie lub inne preferencje seksualne zostało opisane w książce p.t.
                    Płeć mózgu. Niestety nie pamiętam nazwiska naukowca, w każdym razie był to psycholog
                    Niemiecki. Z tego, co napisał po latach badań wynika, że to jakie zachowania seksualne preferujemy, nie jest naszym widzi mi się. Świadomość o tym, w naszym mózgu, zaczyna się rozwijać już w trzecim miesiącu życia płodowego i bzdury plotą Ci, którzy chcą leczyć tych ludzi.
                    Blondynki - przecież wiem, rozumiem o co chodziłobig_grin
                    • kogucik.2872 Re: Pewnego razu w Polsce........... 27.08.14, 00:11
                      może nieprecyzyjnie się wyraziłem. "Płeć" mózgu to tylko psychologiczne domysły.
                      Ponieważ od dawna obserwuje się np sytuacje, kiedy homo stają się ludzie, wykorzystywani seksualnie w dzieciństwie. A to przeczy genetycznej determinacji skłonności seksualnych. Przynajmniej w pewnym zakresie.
                      Za płeć mózgu można by uznać bezsprzecznie sytuacje, kiedy człowiek w pewnym wieku nie czuje się płcią, którą się urodził. Ale to nie ma związku z pociągiem do tej samej płci.
                      Tak naprawdę to nie wiadomo, czemu tak jest. Zresztą taka sytuacja znana jest również w świecie zwierząt.
                      Seks jest nierozłącznym elementem życia - jego usankcjonowany teoretyczny brak - widać dokładnie w patologiach choćby ostatnich afer pedofilskich wśród księży.
                      Zresztą równie często zdarza się to wśród nauczycieli np.
                      Nam się wydaje - kur.... jak można tak krzywdzić dziecko - dla takich ludzi - nie ma w tym nic złego - z reguły bywa, że nie dość, że pedofil, to jeszcze homo.
                      I nie ma wytłumaczenia na dopuszczenie do takiej patologii - bo popęd seksualny - poza przypadkami ewidentnych zaburzeń osobowości - jest popędem, nad którym w pełni panujemy. A mimo to, dorosły człowiek dopuszcza się patologii.
                      Natomiast obopólna decyzja dwojga dorosłych ludzi - taką patologią absolutnie nie jest.
Pełna wersja