Hej krytykujący i krytykowani...

29.08.14, 20:46
jak to leciało...."Prawdziwa cnota krytyk się nie boi...."



no właśnie.............




https://img3.demotywatoryfb.pl//uploads/201408/1409238824_zzwrjm_600.jpg
    • kogucik.2872 Re: Hej krytykujący i krytykowani... 29.08.14, 20:52
      ale i każda cierpliwość ma swoje granice
      • rudka-a Re: Hej krytykujący i krytykowani... 29.08.14, 21:05
        ja bym te starą shuśtała suspicious
        • kogucik.2872 Re: Hej krytykujący i krytykowani... 29.08.14, 21:06
          przydałoby się
          • rudka-a Re: Hej krytykujący i krytykowani... 29.08.14, 21:11
            upierdliwiec potrafi zatruć skutecznie życie smile
            • kogucik.2872 Re: Hej krytykujący i krytykowani... 29.08.14, 21:13
              to prawda.
              na tyle skutecznie, że czasem wszystkiego się odechciewa smile
              • rudka-a Re: Hej krytykujący i krytykowani... 29.08.14, 21:15
                ale żeby od razu się wieszać??
                ja spróbowałabym najpierw coś z ym zrobić, później ewentualnie otruć suspicious nie sie tongue_out
                • kogucik.2872 Re: Hej krytykujący i krytykowani... 29.08.14, 21:17
                  to taka ładna metafora jest. Bardzo dosadna i bardzo prawdziwa smile
                  • rudka-a Re: Hej krytykujący i krytykowani... 29.08.14, 21:23
                    ofiara krytyki....
                    może dobry był z niego chłop, co ? wink
                    • kogucik.2872 Re: Hej krytykujący i krytykowani... 29.08.14, 21:25
                      jakby był zły, to by się nie dał zaszczuć smile
                      • rudka-a Re: Hej krytykujący i krytykowani... 29.08.14, 21:26
                        właśnie....łatwo zaszczuć kogoś...
                        bardzo łatwo
                        • kogucik.2872 Re: Hej krytykujący i krytykowani... 29.08.14, 21:28
                          o tak
                          bardzo łatwo
                          • rudka-a Re: Hej krytykujący i krytykowani... 30.08.14, 11:52
                            na czym to wczoraj stanęło? suspicious
                            • kogucik.2872 Re: Hej krytykujący i krytykowani... 30.08.14, 11:56
                              że co ma wisieć, nie utonie
                              • rudka-a Re: Hej krytykujący i krytykowani... 30.08.14, 12:03
                                aha smile) no tak..smile
                                może i nie utonie, ale sie..powiesi wink))
                                • kogucik.2872 Re: Hej krytykujący i krytykowani... 30.08.14, 12:06
                                  najprostsze i radykalne rozwiązanie problemu
                                  • rudka-a Re: Hej krytykujący i krytykowani... 30.08.14, 12:12
                                    a później pozostaje pytanie dla zyjacych...dlaczego?!
                                    • kogucik.2872 Re: Hej krytykujący i krytykowani... 30.08.14, 12:17
                                      no właśnie
                                      bo z reguły właśnie oni i tylko oni znają na to pytanie odpowiedź
                                      • rudka-a Re: Hej krytykujący i krytykowani... 30.08.14, 12:30
                                        Czy Ty też uważasz, jak niektórzy, ze skoro ktoś targnął sie na życie, to..musiał mieć coś z głowa?
                                        bo ja uważam, ze niekoniecznie...to moze tez być świadomy wybór
                                        co o tym sądzisz?
                                        • kogucik.2872 Re: Hej krytykujący i krytykowani... 30.08.14, 12:36
                                          jedyny świadomy wybór może mieć miejsce w przypadku śmiertelnej choroby o dramatycznym przebiegu. Samobójstwo z powodu problemów to nie jest świadomy wybór, tylko afekt.
                                          O depresji też już gdzieś było - tak, każdy kto próbuje odebrać sobie życie - ma coś z głową. Choć niekoniecznie musi być psychicznie chory.
                                          • rudka-a Re: Hej krytykujący i krytykowani... 30.08.14, 15:43
                                            Ludzie zatracają sens życia.. z różnych powodów
                                            dla jednych jest to przysłowiowy pikuś, dla drugich nie do przeskoczenia.
                                            • kogucik.2872 Re: Hej krytykujący i krytykowani... 30.08.14, 15:45
                                              sorry - zatracenie sensu życia to właśnie depresja w czystej postaci
                                              • rudka-a Re: Hej krytykujący i krytykowani... 30.08.14, 15:48
                                                Bardzo pobieżne mam wiadomosci na temat depresji...
                                                nie zagłębiałam się, bo nie potrzebowałam...
                                                wiem, ze potrafi zrobic z człowieka wraka..
                                                ale nie kazdy samobójca cierpi na depresję...
                                                • kogucik.2872 Re: Hej krytykujący i krytykowani... 30.08.14, 15:56
                                                  nie każdy samobójca cierpi na depresję przewlekłą
                                                  gros aktów samobójczych ma miejsce w czasie krótkiego ostrego epizodu depresyjnego.
                                                  oczywiście mówimy o ludziach, którzy nie cierpią dodatkowo na inne choroby typu dwubiegunówka czy schizofrenia.

                                                  depresja - to z definicji trwały lub ostry spadek nastroju.
                                                  przebieg i intensywność zależy od regulacji hormonalnej mózgu i jego podatności na działanie hormonów stresu, jak również od szybkości i możliwości powrotu do hormonalnej równowagi.

                                                  wyrzuty neuroprzekaźników są biologicznie uwarunkowane od pająka po słonia. Stanowią mechanizm instynktu przetrwania. Na krótką metę hormony stresu są niezbędne do przeżycia gdyż warunkują reakcje obronne i mobilizację organizmu - zagrożenie - walka lub ucieczka - są to akcje bezwarunkowe.

                                                  przewlekły stan przewagi hormonów stresu co skutkuje brakiem hormonów pt serotonina np - prowadzi do zaburzeń funkcjonowania zwanych - nerwicą, depresją, epizodem depresyjnym, niepoczytalnością.
                                                  • rudka-a Re: Hej krytykujący i krytykowani... 30.08.14, 16:02
                                                    nieciekawie....
                                                    niedawno dowiedziałam sie, ze ktoś z mojego otoczenia (podobno) cierpiał na depreche...
                                                    jak mogłam tego nie zauważyć?!...nic nie wskazywało..spokojniutka, uśmiechnieta, wyluzowana...
                                                  • kogucik.2872 Re: Hej krytykujący i krytykowani... 30.08.14, 16:09
                                                    bo obraz leżącej w ciemnym pokoju - to mit. Owszem - zdarzają się przypadki, kiedy nieleczona depresja doprowadza do stanu, który uniemożliwia normalne funkcjonowanie - to ciężka postać wieloletniej, przewlekłej depresji, towarzyszącej zwykle innym chorobom psychicznym.
                                                    np choroba afektywna dwubiegunowa polega na okresach euforii - wtedy mózg produkuje ogromne ilości serotoniny a człowiek ma poczucie, że może góry przenosić - potem nagle następuje głęboka depresja - rzut serotoniny się kończy aż do niedoboru - w tych momentach chorzy na dwubiegunówkę najczęściej próbują samobójstw.

                                                    różnica depresanta od człowieka zdrowego polega na tym, że ten sam życiowy problem dla depresanta jest nie do przejścia - w wyniku braku napędu wewnętrznego - zdrowy potrafi planować rozwiązanie. Sytuacja się zmienia w sposób widoczny i odczuwalny po leczeniu depresji - chory sam widzi różnicę.
                                                  • kogucik.2872 Re: Hej krytykujący i krytykowani... 30.08.14, 16:13
                                                    aaaaa bardzo często myli się depresję z nerwicą - choć to zaburzenia często współistniejące.
                                                    Nerwica również nie jest chorobą. Mimo, że np nerwica natręctw tak wygląda.
                                                    Do tego dochodzą zaburzenia osobowości, lub inaczej - osobowości nieprawidłowe.
                                                    To baaardzo skomplikowany i obszerny temat.
                                                  • rudka-a Re: Hej krytykujący i krytykowani... 30.08.14, 16:18
                                                    Ojoj....chyba brnąc dalej nie będę, bo nie mam wiedzy w tym temacie..smile
                                                  • kogucik.2872 Re: Hej krytykujący i krytykowani... 30.08.14, 16:20
                                                    nic nie stoi na przeszkodzie, żeby tą wiedzę uzupełnić. Tym bardziej, że może to skutkować w przyszłości "zauważeniem" tego, czego nie zauważyłaś.
                                                  • rudka-a Re: Hej krytykujący i krytykowani... 30.08.14, 16:29
                                                    Do tej pory uwazałam ( byc może błędnie), że ktoś, kto cierpi na tę przypadłosc w jakims stopniu 'zdradzi' sie z tym...kojarzyło mi sie to z nerwowością, może apatią, przygaszeniem, unikaniem ludzi etc...
                                                  • kogucik.2872 Re: Hej krytykujący i krytykowani... 30.08.14, 16:34
                                                    jest w tym część prawdy - ale gdyby tak było, to taki np Wiliams dawno by siedział zamknięty w kącie sam - a on przecież pracował, walczył z nałogami, mimo przewlekłej depresji - nadal w miarę normalnie funkcjonował.
                                                    Objawem było natomiast samobójstwo - moment, kiedy depresja wzięła górę - po poznaniu diagnozy Parkinson. I to jest klasyczna różnica. Zdrowy człowiek pewnie by się załamał - ale i wiedział, że mimo choroby ma przed sobą jeszcze wiele lat normalnego życia. Jeden z aktorów - bodajże Fox - ten z serii powrót do przyszłości - cierpi od wielu lat na wczesną postać Parkinsona. I jakoś sobie od co najmniej 15 lat radzi. Nie powiesił się po otrzymaniu diagnozy.
                                                  • rudka-a Re: Hej krytykujący i krytykowani... 30.08.14, 16:42
                                                    A jednak nadszeł punkt kulminacyjny i juz sobie z tym nie poradził....
                                                    mimo leków..
                                                  • kogucik.2872 Re: Hej krytykujący i krytykowani... 30.08.14, 16:50
                                                    no właśnie to napisałem - depresja spowodowała silny afekt - podejrzewam, że przede wszystkim leczył nałogi - nałogi zaś zwykle są następstwem depresji i o tym się dowiedział dopiero kiedy się zgłosił na terapię AA.
                                                    Generalnie tak wygląda schemat - przewlekły spadek nastroju (potocznie nastrój to chichotki - ale generalnie przez spadek nastroju rozumie się ogólny spadek napędu życiowego - czyli ogólne niechcemisię, oraz nicmnieniecieszy) - mechanizm obronny - podnieść nastrój za wszelką cenę - używki dają krótki moment euforii oraz "zapomnienie o problemach" - sięga się więc po nie coraz częściej aż wpada w nałóg. Nałóg psychiczny przechodzi w uzależnienie fizyczne - co skutkuje poważnymi już objawami odstawiennymi w przypadku przerwy w dostarczaniu używek.
                                                    Uzależnienie prowadzi do depresji wtórnej.
                                                    Do tego momentu Wiliams walczył - diagnoza przerosła jego możliwości. Uzależnienia oraz depresja sprawiły, że był 100 razy bardziej uwrażliwiony na hormony stresu i spadek serotoniny - afekt i samobójstwo.
                                                  • rudka-a Re: Hej krytykujący i krytykowani... 30.08.14, 18:08
                                                    Mozna by powiedzieć, że miał wszystko...pieniadze, sławę, pozycję...
                                                    a jednak zabrakło tego najwazniejszego- zdrowia...
                                                  • kogucik.2872 Re: Hej krytykujący i krytykowani... 30.08.14, 18:14
                                                    czasem nerwica plus depresja rodzi się jeszcze w dzieciństwie. Nie ma znaczenia czy się ma wszystko, czy nic, czy się wierzy w Boga, w Zeusa, kosmitów czy w nic - po latach deregulacji w mózgu - dochodzi do permanentnego obniżenia nastroju w wyniku niedoborów jednych neuroprzekaźników a zwyżki innych.
                                                    Stąd w leczeniu przewlekłej depresji potrzebne są leki, które regulują poziomy hormonów oraz dopiero po tym lub w trakcie psychoterapia - polegająca głównie na warunkowaniu pozytywnym, zrozumieniu i poradzeniu sobie z demonami przeszłości (retrospekcja) oraz naukę radzenia sobie ze stresem i utrzymania stanu względnej stabilizacji.
                                                  • rudka-a Re: Hej krytykujący i krytykowani... 30.08.14, 18:17
                                                    weż może odetnij tego nieszczęśnika, bo nam tu na forum skruszeje suspicious
                                                  • kogucik.2872 Re: Hej krytykujący i krytykowani... 30.08.14, 18:20
                                                    a niech wisi, jak mu dobrze
Pełna wersja