mamy różne Polski ?

25.09.14, 20:01
otóż przeleciałem się trochę po forach, poczytałem i stwierdziłem, że już mnie nie dziwi, że np ludzie nie wiedzą, że orzeł bielik żre mięso a nie sałatę. Zacofanie ludzi jest nieogarnione. Ale żeby w tak kluczowej sprawie ?

Otóż przypadkiem poczytałem, że w Polsce można mordować teściowe, gdyż lekarz stwierdzający zgon nie jest koronerem. Znaczy nie bardzo rozumiem, bo w tej mojej Polsce - a przesz to zapyziały wschód - w razie nagłego zgonu o nieustalonych okolicznościach zawsze wzywana jest policja a przez policję wzywany jest koroner - tak tak - nawet mają samochód służbowy z napisem koroner - widziałem na własne całkiem jeszcze dobre ślepia przy jakimś wypadku niedawno - w przypadku jakichkolwiek niejasności - nawet gdy do zgonu dochodzi w paszczy lwa, czyli w szpitalu - sprawę bada biegły sądowy - koronerem zwany, zarządza lub nie sekcję, policja zabezpiecza miejsce, dowody i wszelkie ślady - tak się prowadzi śledztwa w sprawie morderstw czy zabójstw, czy innych okoliczności zejścia klienta.
A w tej drugiej Polsce okazuje się, że nie ma koronera i można sobie puknąć teściową, bez obaw że posadzą.


Zawód koronera w Polsce

W Polsce koroner oznacza lekarza medycyny sądowej (potocznie nazywanego medykiem sądowym), którego praca polega na stwierdzaniu lege artis zgonów pacjentów[8]. Jako odrębny zawód istnieje od 2002 roku[9], jego wprowadzenie miało na celu odciążenie lekarzy domowych i lekarzy pogotowia ratunkowego, a także zapobieganie pogrzebowej korupcji[10] i handlowi zwłokami[11]. Koronera obowiązuje tajemnica służbowa[9].

Do obowiązków miejskiego koronera pracującego na zlecenie władz miasta w Polsce należy: stwierdzenie zgonu, ocena przyczyn śmierci (naturalne lub o podłożu kryminalnym), wystawienie odpowiednich dokumentów[12] oraz prowadzenie ewidencji[13].

Do stwierdzenia zgonu może zostać także wezwany lekarz rodzinny[13]. W nagłych przypadkach stwierdzenia zgonu dokonuje lekarz z pogotowia ratunkowego[10]. Również z zakładami pogrzebowymi współpracują lekarze, którzy posiadają uprawnienia do prawnego stwierdzenia zgonu[13].

Do pełnienia funkcji pierwszych koronerów wybrano w Łodzi doświadczonych lekarzy medycyny sądowej[9], którzy dyżurują pod telefonem i współpracując z pogotowiem ratunkowym[12], będą powiadamiani o zgłoszeniach ewidentnych przypadków zgonu, aby udać się pod wskazany adres[12]. Na wszelki wypadek koronerzy zostali także wyposażeni w aparaty, które są konieczne do udzielania pierwszej pomocy[12].

Powszechne zatrudnianie koronerów wymaga dopasowania odpowiednich przepisów regulujących, kto może zgodnie z obowiązującym prawem dokonać aktu stwierdzenia zgonu ludzkiego[10]. Uważa się, że lekarze medycyny sądowej posiadają odpowiednie wykształcenie i praktykę zawodową do pełnienia funkcji koronerów.
za wiki

jeśli zaś chodzi o stwierdzenie zgonu z przyczyn naturalnych - np do mojego ojca przyjechał w nocy (o 2 w nocy) lekarz dyżurny rodzinny - bez żadnych problemów, po zapoznaniu się z dokumentacją medyczną ojca (nowotwór) na jej podstawie wypisał dokumenty.
    • rudka-a Re: mamy różne Polski ? 25.09.14, 20:05
      A mówiłes, żeś nielot..tongue_out
      • kogucik.2872 Re: mamy różne Polski ? 25.09.14, 20:09
        nawet nielot czasem coś przeleci big_grin big_grin big_grin
        • rudka-a Re: mamy różne Polski ? 25.09.14, 20:20
          wyborcza.pl/TylkoZdrowie/1,137474,16689957,Lekarz_nie_pozwolil_corce_pozegnac_umierajacego_ojca.html#MT

          rzuc okiem na tę bezdusznośc...
          nie dałabym się wyrzucić za cholerę...
          siedziałam ile mogłam przy umierajacej na raka mamie...
          nikt mnie, ani siostry nie straszył ochroną...
          dopiero by były cyrki, gdyby kobitę na siłę wyrzucono....
          co za banda, znieczulica ogarnia naród
          • kogucik.2872 Re: mamy różne Polski ? 25.09.14, 20:29
            bo lekarze tak mają. Kiedy dziadek umierał - zapłaciliśmy za izolatkę - i siedzieliśmy cały czas na zmiany - oprócz nocy. Mama jechała raniutko i do późnego wieczora cały czas ktoś był. A i tak dziadek zmarł na ogólnej sali, mimo że zapłaciliśmy łapówe i to niemało - bo jakieś bydle go na tą ostatnią noc przeniosło - widać ktoś inny zapłacił za izolatkę więcej............
            • rudka-a Re: mamy różne Polski ? 25.09.14, 20:44
              Leżała z innymi kobietam na tak zwanej tu "siódemce"...sala na koncu korytarza, w zaułku....
              wiedziałam, że nie wróży to nic dobrego...łudziłam sie jedynie jeszcze wtedy....
              nikt z personelu nigdy nie miał żadnego ale...
              W 84r umierał na raka watroby mąż siostry....tez nie było żadnych problemów...
              w tym przypadku była zgoda lekarza na obecnośc kogos z rodziny w nocy...
              • kogucik.2872 Re: mamy różne Polski ? 25.09.14, 20:47
                jak się trafi lekarz z kompleksem boga - to nic nie poradzisz - taki pokaże władzę nawet w takiej sytuacji. Czasem mam wrażenie, że jednym z przedmiotów na studiach medycznych jest pranie z człowieczeństwa.
                • rudka-a Re: mamy różne Polski ? 25.09.14, 20:53
                  Nigdy nie wiadomo na kogo sie trafi, to fakt...
    • farma.iluzji Re: mamy różne Polski ? 25.09.14, 20:11
      ja jak tak latam, to myśląc, że nic mnie nie zdziwi, dziwię się setnie...ludzie wymyślają nowe prawa, nowe przepisy i w większości przypadków są ekspertami we wszystkim bo "wydaje mi się", "słyszałem" albo "podobno" powtarza się jak jakaś mantrasmile z jednej strony to zabawne, z drugiej przerażające...

      kogucik.2872 napisał:

      > otóż przeleciałem się trochę po forach, poczytałem i stwierdziłem, że już mnie
      > nie dziwi, że np ludzie nie wiedzą, że orzeł bielik żre mięso a nie sałatę. Zac
      > ofanie ludzi jest nieogarnione. Ale żeby w tak kluczowej sprawie ?
      >
      > Otóż przypadkiem poczytałem, że w Polsce można mordować teściowe, gdyż lekarz s
      > twierdzający zgon nie jest koronerem. Znaczy nie bardzo rozumiem, bo w tej moje
      > j Polsce - a przesz to zapyziały wschód - w razie nagłego zgonu o nieustalonych
      > okolicznościach zawsze wzywana jest policja a przez policję wzywany jest koron
      > er - tak tak - nawet mają samochód służbowy z napisem koroner - widziałem na wł
      > asne całkiem jeszcze dobre ślepia przy jakimś wypadku niedawno - w przypadku ja
      > kichkolwiek niejasności - nawet gdy do zgonu dochodzi w paszczy lwa, czyli w sz
      > pitalu - sprawę bada biegły sądowy - koronerem zwany, zarządza lub nie sekcję,
      > policja zabezpiecza miejsce, dowody i wszelkie ślady - tak się prowadzi śledztw
      > a w sprawie morderstw czy zabójstw, czy innych okoliczności zejścia klienta.
      > A w tej drugiej Polsce okazuje się, że nie ma koronera i można sobie puknąć teś
      > ciową, bez obaw że posadzą.
      >
      • kogucik.2872 Re: mamy różne Polski ? 25.09.14, 20:20
        najgorzej, że takie bzdury publikują i media - ludzie sobie dopisują resztę. Medycyna sądowa istniała od zawsze i do podejrzanego zgonu nikt przecież nie woła lekarza rodzinnego.
        Nie wiem, ilu u nas jest lekarzów od zgonów - bo się zdarzało, że zwłoki trochę poczekały na ulicy na akt zgonu - ale to duże miasto, więc patrząc po cmentarzu na Lipowej tylko (a tu jest najmniej pogrzebów, jako że to cmentarz zamknięty już, na Majdanku to dopiero mają przerób) - nowych pochówków jest mnóstwo - więc i lekarz ma co robić. My czekaliśmy na rodzinnego przepisowe dwie godziny - bo dopiero po tym czasie lekarz może stwierdzić zgon. Nie było żadnych problemów, lekarz był punktualnie, sprawnie załatwił formalności.


        farma.iluzji napisała:

        > ja jak tak latam, to myśląc, że nic mnie nie zdziwi, dziwię się setnie...ludzie
        > wymyślają nowe prawa, nowe przepisy i w większości przypadków są ekspertami we
        > wszystkim bo "wydaje mi się", "słyszałem" albo "podobno" powtarza się jak jaka
        > ś mantrasmile z jednej strony to zabawne, z drugiej przerażające...
        • farma.iluzji Re: mamy różne Polski ? 25.09.14, 20:28
          bzdur się raczej nie uniknie, wczoraj oglądałam program jakiś tam na tv i powiem ci, że prowadzenie tego programu przez dziennikarza było tak konkretnie ukierunkowane, że aż uszy bolały, stek bzdur wypowiadanego na antenie publicznej...niestety ton mocno przekonujący i skazujący, myślę, że te bzdury do części dotarły i utkwiły im w pamięci jako prawda...
          • kogucik.2872 Re: mamy różne Polski ? 25.09.14, 20:32
            i tak się kreuje rzeczywistość równoległą big_grin

            mnie tylko dziwi niezmiennie, gdzie ludzie podziali rozumy, żeby wierzyć we wszystko, co czasem już brzmi na wstępie absurdalnie
            • farma.iluzji Re: mamy różne Polski ? 25.09.14, 20:50
              rozumy zostały podeptane przez pędzące za karierami, nowinkami i pieniądzem stopy...
              • kogucik.2872 Re: mamy różne Polski ? 25.09.14, 20:51
                ja tu miałem pomysł, że zostały oddane na tacę, przechlane, przećpane albo przehandlowane za coś bardziej użytecznego big_grin
                • farma.iluzji Re: mamy różne Polski ? 25.09.14, 20:53
                  również smile
            • wirujacypunkt Re: mamy różne Polski ? 25.09.14, 21:02
              Siedziałam przy moim tacie, siedziałam przy moim mężu i nigdy nie było problemów. Do szpitala mogłam wejść o każdej porze dnia i nocy, tak w nocy też mogłam wejść
              Personel szpitalny nigdy nie wykazała jakiegokolwiek niezadowolenia, co więcej był nawet zadowolony, że jestem przy mężu, ponieważ mąż był spokojniejszy jak byłam blisko .
              Są ludzie i ludzie, są lekarze i lekarze. Tak jest i nie zmienimy tego, bo są ludzie, którzy nie mają po prostu serca, rozumu i czegoś, co jest najważniejsze, nie potrafią współczuć, ale są
              na szczęście także tacy ludzie, którzy są przeciwieństwem tych pierwszych.
Pełna wersja