Pozory...

28.09.14, 20:09
Ona - 30 lat
On - ponad 30..z hakiem..jak wielki ten hak - nie wiem wink
Wykształceni - doktory - nie podam specjalizacji smile
wspólne mieszkanie od 2 lat - ślubu nie mają...
do mieszkania dołozył się tatuś Onej...
aleee...
gdy odwiedzają rodziców Onej, to Ona śpi osobno, On u siostry Onej...
bo..tatuś Onej nigdy by na to nie pozwolił, a poza tym..ludzie! smile
nie ma papierka, nie ma bzykania big_grin wg tatusia...
ale z kasy na kącik wyskoczył wink
to ja sie pytam..po cholere tę pozory przed sołtysem, ludźmi, ksiedzem dobrodziejem?
i w końcu samym sobą?
smile
prosze mi to wytłumaczyć..
    • kogucik.2872 Re: Pozory... 28.09.14, 20:13
      żadne pozory - tatuś mieszkanie kupił jej.
      Natomiast młodym się dziwię - ludzie dorośli a boją się tatusia
      a tatuś to dupa nie tatuś, skoro nie akceptuje wyboru własnej dorosłej córki.
      • rudka-a Re: Pozory... 28.09.14, 20:42
        Cbwila...On miał swoja częśc..jej brakowało, to tatko dołożyli...
        tatulek wie, że Ona ma narzeczonego...
        to co se tatus myslą, że w gniazdku wspólnym bajki czytają? smile)
        • kogucik.2872 Re: Pozory... 28.09.14, 20:48
          no więc skoro tatuś wie, że ma narzeczonego to niech to zaakceptuje i cyrków nie robi. Choć to płonne nadzieje, bo nasze kochane społeczeństwo, oburzające się na spółkujące osły, ze średniowiecza nigdy nie wylezie.
          A tatuś zapewne wg zasady - czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal - jak są u siebie, to co go to - u niego - pruderia.
          • rudka-a Re: Pozory... 28.09.14, 20:53
            Cyrk - idealne okreslenie....
            bo tatus z tych, co rano chlapnie, a po południu na stołku, na balkonie siedzi, by wyparowało, bo....
            na wieczornej mszy trzeba komunie przyjac... big_grin
            • kogucik.2872 Re: Pozory... 28.09.14, 20:55
              to co się dziwić prostakowi
              ale młodym się dziwię, choć tu zapewne kluczową rolę odgrywa tatusiowy wkład w mieszkanie, więc się póki co muszą dostosować
              • rudka-a Re: Pozory... 28.09.14, 21:06
                Nie ma co się dziwić..od czasu do czasu chce odwiedzic rodzeństwo, matke i szalonego papcia...
                i nie chodzi o to, że oni muszą byc w jednym pokoju...
                ale dlaczego nie pod jednym dachem??
                to wiocha, tam ludzie wiedza o sobie wszystko...
                ksiądz jest drugi po Bogu....
                młodzi dawno dali dyla do miasta, albo UK
                starych już nie zmienisz...
                • kogucik.2872 Re: Pozory... 28.09.14, 21:08
                  no taka rzeczywistość
                  choć i młodzi czasem przesiąkają tymi dziwnymi obyczajami
                  • rudka-a Re: Pozory... 28.09.14, 21:11
                    Do czasu, az pójda do szkół do miasta...
                    szybko sie zmienią..nie tylko pod wzgledem wygladu, ubioru...
                    • kogucik.2872 Re: Pozory... 28.09.14, 21:12
                      niekoniecznie
                      te wszystkie młodzieże wszechpolskie, te oazy - przecież to w dużych miastach jest
                      • rudka-a Re: Pozory... 28.09.14, 21:16
                        Nie mozna wszystkich do jednego wora wrzucać....
                        kiedy juz się wykształci, to na wies nie wróci...
                        bo po co..chyba, że w odwiedziny.
                        Znam małżeństwo, które miało piatke dzieci...
                        jedno jeszcze tylko w domu, bo studiuje
                        kiedy ukończy też pójdzie swoja drogą....
                        • kogucik.2872 Re: Pozory... 28.09.14, 21:19
                          ale nie chodziło o powrót na wieś, tylko o pruderię wśród młodzieży
                          poza tym to też nie do końca prawda - na wsi żyje się o wiele lepiej jak w mieście - młodzi się kształcą w takich kierunkach, które pozwolą im tam żyć jeszcze lepiej - u mnie jest olbrzymia akademia rolnicza - po tym raczej w mieście nie ma nic do roboty.
                          • rudka-a Re: Pozory... 28.09.14, 22:29
                            jak to nie ma suspicious
                            zawsze moze znależc robote w maglu suspicious

                            zapomniałam, ze magle też zlikwidowane big_grin
                            • kogucik.2872 Re: Pozory... 28.09.14, 22:34
                              noooooo
                              fakt, wszystkie pralnie i magle z okolicy zniknęły
                              a kiedyś się tachało toboły


                              rudka-a napisała:

                              > jak to nie ma suspicious
                              > zawsze moze znależc robote w maglu suspicious
                              >
                              > zapomniałam, ze magle też zlikwidowane big_grin
                              >
                              • rudka-a Re: Pozory... 28.09.14, 22:43
                                Zanim zatachałam tobór zawiniety w wielki ręcznik, to wczesniej musiałam 'naciągnąc z mamą poszwy, poszewki i te inne smile)
                                ale kiedy przytargałam z powrotem były jak karta!!!
                                bielutkie, sztywniutkie...
                                nie takie, jak dzisiaj z kory lub innego szieta suspicious
                                a serwetki?
                                mogłes nimi rzucać, jak bumerangiem...
                                decha! big_grin
                                • kogucik.2872 Re: Pozory... 28.09.14, 22:51
                                  oo !! też naciągałem big_grin
                                  ale matka w prześcieradło zawijała i spinała szpilkami albo agrafkami big_grin
                                  i musiałem tachać suspicious
                                  • rudka-a Re: Pozory... 28.09.14, 23:09
                                    ja też, bo siostry sie wstydziły targac tobołek...
                                    i jeszcze musiałam latac z butalkami do skupu
                                    i bańka po mleko suspicious
                                    • kogucik.2872 Re: Pozory... 28.09.14, 23:11
                                      ja z dużego miasta, to mleko mleczarz przynosił big_grin
                                      a tachałem, nie bo że się ktoś wstydził - bo niby czego - tylko dlatego, że to ciężkie bywało tongue_out

                                      rudka-a napisała:

                                      > ja też, bo siostry sie wstydziły targac tobołek...
                                      > i jeszcze musiałam latac z butalkami do skupu
                                      > i bańka po mleko suspicious
                                      >
                                      • rudka-a Re: Pozory... 28.09.14, 23:26
                                        miałam magiel pod nosem, ze tak powiem
                                        to sie nie przedźwignełam...
                                        a poza tym był tam piekny ogród i hustawka..
                                        pani Celinka zawsze pozwalała sie pobujać i pobawić z kotami, których było tam mnóstwo smile)
                                        w zimie było cieplutko i zaprzyjaźniłam się z córka pani Celinki smile
                                        • kogucik.2872 Re: Pozory... 28.09.14, 23:27
                                          tu nie ma kurde ogródków !! suspicious są uliczki, alejki i trawniki suspicious
                                          • rudka-a Re: Pozory... 28.09.14, 23:33
                                            No to bide z nyndza macie suspicious
                                            nie ma sladu juz po maglu...kto dzisiaj magluje posciel??
                                            nie wiem, co z córka pani Celinki....
                                            tylko fajne wspomnienia....smile
                                            tak sie zastanawiam...ile fajnych rzeczy nie znaj.a teraz dzieci....
                                            dałbys telefon z tarczą obrotową, to sie kurna zapytają...a jak sie z tego smsa wysyła big_grin
                                            • kogucik.2872 Re: Pozory... 28.09.14, 23:35
                                              nikt nie magluje, bo nikt nie krochmali - Ty wiesz co znaczy dla alergika spanie w krochmalu ?? suspicious
                                              • rudka-a Re: Pozory... 28.09.14, 23:36
                                                Nie wiem, bo ja nie mam nosowego wodocieku suspicious
                                                ale opowiedziec mozesz big_grin
                                                • kogucik.2872 Re: Pozory... 28.09.14, 23:40
                                                  nie opowiem, bo to tajemnica państwowa suspicious


                                                  rudka-a napisała:

                                                  > Nie wiem, bo ja nie mam nosowego wodocieku suspicious
                                                  > ale opowiedziec mozesz big_grin
                                                  • rudka-a Re: Pozory... 28.09.14, 23:42
                                                    sad
                                                    sad
                                                    zasnę w ..niewiedzy sad
                                                  • kogucik.2872 Re: Pozory... 28.09.14, 23:44
                                                    i dobrze big_grin big_grin big_grin


                                                    rudka-a napisała:

                                                    > sad
                                                    > sad
                                                    > zasnę w ..niewiedzy sad
Pełna wersja