skurwysyństwo w Lizbonie

08.10.14, 19:45
chyba nie da się tego skomentować.


Studenci z Lizbony musieli się bardzo zdziwić, gdy, przechodząc obok placu zabaw, usłyszeli skomlenie psa. Z betonowej dziury wystawała tylko głowa zwierzęcia. Niezwłocznie zadzwonili po służby ratunkowe.


Jak mówiła obrończyni praw zwierząt Ana Sousa, akcja ratunkowa trwała godzinę i zaangażowanych w nią było czterech strażaków. Musieli oni bardzo delikatnie rozłupać betonową szczelinę, aby nie zranić i przestraszyć zwierzęcia. Jedno jest pewne: ktoś umyślnie zabetonował wyjście z dziury, gdyż pies z własnej woli by się tam nie wcisnął.

Na szczęście czworonóg miał numer na obroży, dzięki czemu szybko zidentyfikowano jego właściciela. Ten bardzo się ucieszył, gdyż kilka dni wcześniej pies zaginął podczas spaceru.

wiadomosci.onet.pl/ciekawostki/znalezli-zamurowanego-psa-wystawala-tylko-glowa/30dn7l#fp=info
https://ocdn.eu/images/pulscms/OTM7MDQsNWQsMCwxYjAsZjM7MDYsMzIwLDFjMg__/41872d5563741411772ba862f53dfeb5.jpg
    • coco.franelka Re: skurwysyństwo w Lizbonie 08.10.14, 21:03
      Niestety, tacy ludzie zdarzają się wszędzie, pod każdą szerokością geograficzną. Sadyści. Ja bym takiego na tydzień tak zamurowała... suspicious
      • kogucik.2872 Re: skurwysyństwo w Lizbonie 08.10.14, 21:04
        nie ma słów żeby skomentować coś takiego. To już nie głupota - to skrajny sadyzm.
        • coco.franelka Re: skurwysyństwo w Lizbonie 08.10.14, 21:10
          Czasem nawet nie wiesz, że ten ktoś mieszka koło ciebie. "Normalny" sąsiad.... brrrr... suspicious
          • kogucik.2872 Re: skurwysyństwo w Lizbonie 08.10.14, 21:13
            gdyby ktoś zrobił coś takiego mojemu psu, to.............................no.
            tylko że postarałbym się zamurować zwyrodnialca gdzieś w lesie, tak, żeby go znaleźli za rok.
            • coco.franelka Re: skurwysyństwo w Lizbonie 08.10.14, 21:15
              ... i jeszcze w pobliżu mrowiska suspicious
              • kogucik.2872 Re: skurwysyństwo w Lizbonie 08.10.14, 21:16
                lepsze by było gniazdo os
                • coco.franelka Re: skurwysyństwo w Lizbonie 08.10.14, 21:26
                  ... też dobre...... https://emoty.blox.pl/resource/cwaniak.gif
                  • kogucik.2872 Re: skurwysyństwo w Lizbonie 08.10.14, 21:29
                    a poważnie
                    plac zabaw, dzieci i taki widok
                    jakiś pieprzony psychopata
                    ciekawe, kto będzie następny - dziecko czy jakaś panienka
            • wirujacypunkt Re: skurwysyństwo w Lizbonie 08.10.14, 21:18
              Tylko potwór mógł wpaść na tak okrutny pomysł !!!
              • coco.franelka Re: skurwysyństwo w Lizbonie 08.10.14, 21:22
                eee..... my... czy ten od psa w Lizbonie? confused
              • kogucik.2872 Re: skurwysyństwo w Lizbonie 08.10.14, 21:23
                nie wiem, kim trzeba być, żeby zrobić coś takiego


                wirujacypunkt napisał:

                > Tylko potwór mógł wpaść na tak okrutny pomysł !!!
                • wirujacypunkt Re: skurwysyństwo w Lizbonie 08.10.14, 21:47
                  Człowiekiem czegoś takiego z całą pewnością nie można nazwać suspicious


                  kogucik.2872 napisał:

                  > nie wiem, kim trzeba być, żeby zrobić coś takiego
                  >

                  • kogucik.2872 Re: skurwysyństwo w Lizbonie 08.10.14, 21:49
                    żebyś wiedziała
                    psiak miał niesamowitego farta, bo przeżył i wrócił do właściciela
                    ale wystarczy sobie wyobrazić, jak zastyga beton i co może zrobić z ciałkiem.
                    • wirujacypunkt Re: skurwysyństwo w Lizbonie 08.10.14, 22:10
                      Zastyga, zgniata, blokuje dopływ powietrza.
                      Przerażające.
                      Ciarki chodzą mi po skórze, jak sobie to wyobrażę.
                      Jeżeli to coś zrobiło taką straszną krzywdę zwierzakowi, to jest stanie zrobić coś takiego każdemu.
                      • kogucik.2872 Re: skurwysyństwo w Lizbonie 08.10.14, 22:14
                        dokładnie
                        psiak miał niewiarygodne szczęście, że przeżył
                        człowiek by nie przeżył
                        wystarczy oblać nieprzepuszczalną farbą całe ciało i człowiek się dusi
                        a co dopiero w betonie
                        a ślepia tej bidy mówią same za siebie

                        wirujacypunkt napisał:

                        > Zastyga, zgniata, blokuje dopływ powietrza.
                        > Przerażające.
                        > Ciarki chodzą mi po skórze, jak sobie to wyobrażę.
                        > Jeżeli to coś zrobiło taką straszną krzywdę zwierzakowi, to jest stanie zrobić
                        > coś takiego każdemu.
                        • wirujacypunkt Re: skurwysyństwo w Lizbonie 08.10.14, 22:45
                          Te ślepia są takie bardzo po ludzku wystraszone.
                          Dobrze, że znaleźli się ludzie, na tyle szybko, że zdołali uratować psiaka.


                          kogucik.2872 napisał:

                          > dokładnie
                          > psiak miał niewiarygodne szczęście, że przeżył
                          > człowiek by nie przeżył
                          > wystarczy oblać nieprzepuszczalną farbą całe ciało i człowiek się dusi
                          > a co dopiero w betonie
                          > a ślepia tej bidy mówią same za siebie



                          • farma.iluzji Re: skurwysyństwo w Lizbonie 08.10.14, 22:59
                            Zajebałabym! Przysięgam...nie miałabym litości dla skurwiela/li!
                            • kogucik.2872 Re: skurwysyństwo w Lizbonie 08.10.14, 23:01
                              moja krew big_grin
                              kurde, po obejrzeniu tego tak zerkam na moje gnojstwo - nie wyobrażam sobie, żeby ktoś mu zrobił taką krzywdę


                              farma.iluzji napisała:

                              > Zajebałabym! Przysięgam...nie miałabym litości dla skurwiela/li!
                              • wirujacypunkt Re: skurwysyństwo w Lizbonie 08.10.14, 23:33
                                Po uśpieniu Azora ryczałam przez kilka dni, a tu draństwo z zimną krwią zrobiło psiakowi coś tak strasznego.
                                • kogucik.2872 Re: skurwysyństwo w Lizbonie 08.10.14, 23:37
                                  ja już ich sporo pożegnałem
                                  bardziej szanuję czasem jak ludzi
                                  mam same "po przejściach"
                                  wiem o nich cholernie dużo
                                  musiałem się doszkolić, bo większość psów jak te moje - zmagają się z problemami "poprzedniego domu"
                                  • wirujacypunkt Re: skurwysyństwo w Lizbonie 08.10.14, 23:47
                                    Miały szczęście, że trafiły do Ciebie big_grin
                                    U sąsiadów zza ściany mieszka taka bida z odzysku, znaleziona gdzieś na ulicy. Było to takie maleństwo, że musieli karmić butelką.
                                    Mieszka u nich od wiosny i już wyrósł na sympatycznego psiaka. Jak mnie spotka zawsze wita się ze mną i nie ma mowy o tym, żeby dał się ode mnie odciągnąć. Musi być głaskanko
                                    i drapanko.



                                    kogucik.2872 napisał:

                                    > ja już ich sporo pożegnałem
                                    > bardziej szanuję czasem jak ludzi
                                    > mam same "po przejściach"
                                    > wiem o nich cholernie dużo
                                    > musiałem się doszkolić, bo większość psów jak te moje - zmagają się z problemam
                                    > i "poprzedniego domu"
                                    >
                                    • kogucik.2872 Re: skurwysyństwo w Lizbonie 08.10.14, 23:52
                                      u mnie po sąsiedzku mieszka ruda. Znaleziona na śmietniku. Ktoś wyrzucił cały żywy miot - ot tak po prostu do kontenera
                                      mała była karmiona smokiem
                                      po roku pojawiła się identyczna suka - okazało się, że to siostra z tamtego miotu
                                      są nie do odróżnienia big_grin
                                      znaczy w rudej kocha się mój starszy - ale i jemu się zdarza pomyłka big_grin
                                      Felek trafił do mnie w piątym tyg. Jeszcze powinien być przy cycu. Ale dał radę.
                                      Dziś to dwuletni kawał cholery big_grin
Pełna wersja