kogucik.2872 Re: a kura w obronie własnej : 08.10.14, 20:56 na kogucie rosół jest do bani Odpowiedz Link
coco.franelka Re: a kura w obronie własnej : 08.10.14, 21:00 E tam... kura to kura i nie ma różnicy, czy to on,czy to ona Ale ta odzywka... twoja jak nic Odpowiedz Link
kogucik.2872 Re: a kura w obronie własnej : 08.10.14, 21:02 o nie nie nie jest różnica, gdyż kury są tłuste ! a ja od idiotek to rzadko kogo Odpowiedz Link
coco.franelka Re: a kura w obronie własnej : 08.10.14, 21:08 Guzik prawda! a zresztą jak kupujesz kuraka w sklepie to akurat wiesz czy to on czy to ona albo jak same udka na przykład. No gdzie pisze, że to z kury, albo z koguta? Kurak to kurak i już.I rosół z każdego taki sam. A jak trafisz na kurę odchudzającą się? No? Jak by ci rosół groził, to i "idiotka" poleciałaby .. słusznie zresztą, bo rosołek nie zawsze jest taki zdrowy Odpowiedz Link
kogucik.2872 Re: a kura w obronie własnej : 08.10.14, 21:10 to w sklepie to chgw co to jest - ale zdecydowanie kurczak czyli szybko pędzony drób małoletni - wtedy jeszcze bez różnicy czy to on czy ona. Rosół z porządnej wiejskiej kury nie ma zasadniczo nic wspólnego z tym, co powstaje po obgotowaniu tych zwłok drobiowych ze sklepu Odpowiedz Link
coco.franelka Re: a kura w obronie własnej : 08.10.14, 21:14 No... czasem nawet jednego "oka" nie widać Ale taka wiejska kura, to dla mnie za tłusta... to znaczy rosół za tłusty - zresztą to jedyna zupa KTÓREJ NIE LUBIĘ, więc mi wisi czy chuda czy tłusta Odpowiedz Link
kogucik.2872 Re: a kura w obronie własnej : 08.10.14, 21:15 ja tam lubię - ale głównie z indyka, kaczki albo perliczki. Kurczaków ze sklepu to nawet moje kundle nie chcą żreć Odpowiedz Link
wirujacypunkt Re: a kura w obronie własnej : 08.10.14, 21:44 W dawnych dobrych czasach, teść zabijał kogutka, dorzucałam do rosołku trochę kaczuszki, jeżeli udało się kupić, albo dorzucałam cielęcinki, jarzynki z własnej działki, to była pycha. Zapachniał mi taki rosołek, zapachniał Odpowiedz Link
kogucik.2872 Re: a kura w obronie własnej : 08.10.14, 21:46 na kolację to możemy o pieczonym boczusiu, który właśnie pochłaniam, a nie o rosołach Odpowiedz Link
wirujacypunkt Re: a kura w obronie własnej : 08.10.14, 21:54 A Ty znowu o boczusiu. Tłuste to i na noc nie zdrowe, no i boczki u człeka od tego rosną Ja tam sałatkę z pomidorów wchłonęłam, a później będzie jabłko i na noc wystarczy kogucik.2872 napisał: > na kolację to możemy o pieczonym boczusiu, który właśnie pochłaniam, a nie o ro > sołach Odpowiedz Link
kogucik.2872 Re: a kura w obronie własnej : 08.10.14, 21:55 nie wiesz co dobre i tyle wirujacypunkt napisał: > A Ty znowu o boczusiu. > Tłuste to i na noc nie zdrowe, no i boczki u człeka od tego rosną > Ja tam sałatkę z pomidorów wchłonęłam, a później będzie jabłko i na noc wystarc > zy Odpowiedz Link
wirujacypunkt Re: a kura w obronie własnej : 08.10.14, 22:05 Nie wiesz co zdrowe i tyle kogucik.2872 napisał: > nie wiesz co dobre i tyle > > wirujacypunkt napisał: > > > A Ty znowu o boczusiu. > > Tłuste to i na noc nie zdrowe, no i boczki u człeka od tego rosną > > Ja tam sałatkę z pomidorów wchłonęłam, a później będzie jabłko i na noc w > ystarc > > zy > Odpowiedz Link
kogucik.2872 Re: a kura w obronie własnej : 08.10.14, 22:07 boczuś zdecydowanie chory nie jest !! rumiany i tłuściutki !! wirujacypunkt napisał: > Nie wiesz co zdrowe i tyle Odpowiedz Link
wirujacypunkt Re: a kura w obronie własnej : 08.10.14, 22:12 Boczuś zdecydowanie nie, ale co z Tobą ? kogucik.2872 napisał: > boczuś zdecydowanie chory nie jest !! rumiany i tłuściutki !! > > > wirujacypunkt napisał: > > > Nie wiesz co zdrowe i tyle > Odpowiedz Link
kogucik.2872 Re: a kura w obronie własnej : 08.10.14, 22:14 mam ranigast wirujacypunkt napisał: > Boczuś zdecydowanie nie, ale co z Tobą ? Odpowiedz Link
wirujacypunkt Re: a kura w obronie własnej : 08.10.14, 22:41 Trzeba zapobiegać, żeby później nie leczyć, no Odpowiedz Link