kogucik.2872
27.10.14, 15:59
w sumie sukces, biorąc pod uwagę, że w poprzednim parlamencie chyba 23 % stanowiły skrajne ugrupowania nacjonalistyczne. Dziś ugrupowania nawiązujące bez ceregieli do faszyzmu, czyli Swoboda, Partia Radykalna i Prawy Sektor uzyskały łącznie "tylko" kilkanaście procent. Biorąc pod uwagę, że banderowcy znajdowali się na listach zarówno partii Tymoszenko, jak i Samoobrony, która zdobyła sporo głosów - cóż - sprytne rozmydlenie i problem ukryty.
Sam Poroszenko to dwa w jednym - nie dość, że oligarcha, to jeszcze zwolennik UPA.
No więc sukces.
Wygrali oligarchowie. Czyli sytuacja Ukrainy jest teraz taka, że nie tylko 90 % gospodarki, ale na dodatek władza w państwie należy do niewielkiej grupki wpływowych ludzi. Czy to na pewno jest kurs na Europę ? Wątpię.