coco.franelka
04.11.14, 19:54
.....
Dziś na moim blogu o lekarzach i ich Deklaracji Wiary. Dowiedziałam się ostatnio, że kilku lekarzy z Lublina zgłosiło w Izbie Lekarskiej, że ktoś wpisał ich nazwiska pod tą deklaracją, a oni nic o tym nie wiedzieli. Dowiedzieli się w pewnym sensie przypadkiem, że - ponoć, rzekomo, jak najbardziej - popierają deklarację, która kilka miesięcy temu pojawiła się w Internecie, mówiącą m.in. o pierwszeństwie prawa boskiego nad prawem ludzkim.
Izba Lekarska w Lublinie nie chciała mi ujawnić, o jakich lekarzy chodzi ani nawet, o które placówki medyczne. Wiem tyle, że takie sprawy były dwie: w jednej ktoś podpisał deklarację w imieniu pięciu lekarek (prawdopodobnie ze szpitala), w drugiej - chodziło o podpis jednego z lekarzy dentystów. Informacja o tym, że ktoś się za nich wpisał dotarła do rzecznika praw lekarza, dr Jacka Niezabitowskiego. To on podjął działania w tej sprawie.
- W przypadku lekarza dentysty nie wiadomo kto i w jaki sposób zdobył jego pieczątkę lekarską i dzięki temu podpisał deklarację wiary - mówi mi dr Niezabitowski. I dodaje, że deklaracja była jakby w dwóch formach, i pisemnej i elektronicznej.
- Ta forma pisemna dawała taką możliwość, że jeśli ktoś nieuczciwie wszedł w posiadanie pieczątki, to mógł kogoś bez problemu wpisać - przyznaje lekarz. Podkreśla, że w przypadku drugiej sprawy - pięciu lekarek - wyjaśniono, kto podpisał się w ich imieniu. To osoba blisko z nimi współpracująca, pracownik ochrony zdrowia. Dr Jacek Niezabitowski interweniował u administratora strony, nazwiska lekarzy zniknęły spod Deklaracji Wiary.
Izba Lekarska nie powiadomiła jednak organów ścigania. - Była wielka prośba koleżanek lekarek, aby nie zawiadamiać. To dotyczyło pracownika ochrony zdrowia, więc jakby zostało to w naszym gronie, ale ci, którzy powinni o tym wiedzieć, to wiedzą - dodaje rzecznik praw lekarzy z Lublina.
Czy w Polsce były inne przypadki nieprawdziwych podpisów pod deklaracją wiary lekarzy?
Z izb lekarskich m.in. w Rzeszowie, Katowicach i Wrocławiu dostałam informację, że do nich nie dotarły informacje o takich historiach. Choć oczywiście nie można wykluczyć, że lekarze sami podjęli działania, by ich nazwisko spod deklaracji zniknęło, nie zawiadamiając lekarskiego samorządu.
Wysłałam też pytania do administratora strony, na której znajduje się deklaracja:
1/ Ile - w skali kraju - mieliście Państwo takich sygnałów - dotyczących tego, że czyjeś nazwisko widnieje pod deklaracją, a te osoby jej nie podpisywały?
2/ Czy były przypadki, że zawiadamialiście prokuraturę czy policję?
Odpowiedzi nie dostałam, pod numerem podanym na stronie - też nikt nie odbiera telefonu. Ze statystyk podanych na stronie, stan na 19 sierpnia wynika, że pod deklaracją podpisało się prawie 4 tysiące lekarzy: wśród nich m.in. profesorowie i doktorzy habilitowani. Są to ginekolodzy i pediatrzy, farmaceuci i pielęgniarki, a także studenci medycyny.
www.tokfm.pl/Tokfm/1,135821,15049276,_Mam_pozwac_sad_do_sadu____czyli_jak_nieterminowo.html